Kilka słów o mnie

Byłem ministrantem, harcerzem, żeglarzem, modelarzem lotniczym, lekkoatletą, asystentem na Politechnice Wrocławskiej, po Marcu '68 także więźniem komuny.

W 1971 r. życiowe wybory związały mnie z Jelenią Górą. Byłem głównym projektantem jej planu ogólnego. Ówczesna ekologiczna degradacja tych ziem, była impulsem do udziału w obywatelskim ruchu ekologicznym. Odbyłem roczny staż urbanistyczny w Hanowerze, potem studialny pobyt w Meksyku. Od 1977 roku jestem kustoszem Dworu "Czarne". Poza jego uratowaniem od zagłady, mój życiowy dorobek to: rekord Dolnego Śląska juniorów w dysku, kilkanaście nagród i wyróżnień w konkursach urbanistycznych, współorganizowanie Euroregionu Nysa, pierwszej transgranicznej wspólnoty na obszarze byłego bloku wschodniego. Cenię sobie tytuł Człowieka Roku '2006 uzyskany w plebiscycie "Nowin Jeleniogórskich".

Marzy mi się współczesna odmiana pozytywizmu.

Jestem żonaty, mam czwórkę dorosłej dziatwy i sześcioro wnucząt.

Podziel się z innymi

| |

O dobrej zmianie raz jeszcze

2016-07-21 10:52
Futbolowe emocje coraz bardziej za nami. Pamiętne parę tygodni, kiedy bez wątpienia - d z i a ł o s i ę !!! Do tego stopnia, że i tym forum, choć ostatni artykuł, gdzie przyznałem że kibicuję DOBREJ ZMIANIE, nijak nie miał się do materii piłkarskiej, to ona i tak, sama z siebie tu zaistniała. O dobrej zmianie za chwilę, teraz jeszcze o EURO. Zacytuję samego siebie, jeśli wolno. Gwarząc sobie na te tematy z komentatorami, pomieściłem tu m.in. takie trzy wpisy: Przed meczem otwarcia z Irlandią Północną : (...) Rzecz j...

Kibicuję Pani Beacie

2016-05-26 15:35
Chcemy czy nie chcemy, polityka i tak wokół się dzieje. Paskudna polityka. Zwłaszcza gdy ma twarz trywialnego partyjniactwa mam do niej swój dystans i temu zamierzam pozostać wierny. Ale przecież afirmując nieraz na tym blogu obywatelskość, rozumianą czy to pozytywistycznie czy po republikańsku - a jedno z drugim idzie w parze - mam powinność odnosić się do tego, jak toczy się życie mojej polskiej wspólnoty. I wobec tego co widzę jakoś się opowiadać. No to karty na stół. Otóż ja, niegdysiejszy lewak spod marcowych sztandarów (kto...

Jeśli chodzi o Dwór Czarne...

2016-04-30 15:29
Witam i pozdrawiam PT Sojuszników & Adwersarzy ! Nim na dłużej zamilkłem poruszałem tu różne tematy i sprawy, którymi żyję i które uważam za godne odnotowania (jak np. sentymentalne powroty w czas harcerski, fascynujące doświadczenie!). Ale wyciszony został temat nr 1 - sprawa Dworu Czarne. Jak zaraz opowiem, działo się tu i dzieje sporo. Tyle że relacjonując różne, przeważnie od siebie oderwane, na ogół mało ciekawe fakty, ryzykuje się narracyjnym "pływaniem w kisielu". Mimo to spróbuję. Bo nie jest tak, że los tego zabytku...

Niezłomni

2016-03-05 09:33
To był ważny DZIEŃ. Oto dostaliśmy, my Polacy, dużą porcję ważnych przesłań poruszających emocje, ale i skłaniających do głębokich refleksji. Myślę o Dniu Żołnierzy Wyklętych. Zamiennie nazywa się ich Żołnierzami Niezłomnymi, co do wielu z nas jeszcze bardziej przemawia, ale to rzecz drugorzędna. Przede wszystkim, to świetnie że polski kalendarz został uzupełniony o nowy akcent, tak mocno i tak wprost przywołujący bohaterski patriotyzm wymierającej już formacji. Stało się to o wiele za późno, ale wreszcie stało się! Podniosłe w...

Harcerska przygoda bis

2016-02-15 13:50
W blogowej auto-mini-prezentacji wspomniałem o harcerstwie. To wspomnienie dotyczy lat odległych. W perspektywie ludzkiego życia, nawet bardzo odległych. Ale właśnie teraz są powody, abym do tego wątku powrócił. Po kolei zatem... Na jesieni, może w zimie, minie 60 lat od pewnego dnia, gdy we wrocławskim II Liceum Ogólnokształcącym (dziś ul. Parkowa, wtedy Rosenbergów) zaczęło się coś wyjątkowego. Coś, co dla nas, wówczas 13- 14- letnich małolatów z VIII klasy i tych z klas starszych, stało się fantastyczną przygodą. Oto los...