Kilka słów o mnie

Byłem ministrantem, harcerzem, żeglarzem, modelarzem lotniczym, lekkoatletą, asystentem na Politechnice Wrocławskiej, po Marcu '68 także więźniem komuny.

W 1971 r. życiowe wybory związały mnie z Jelenią Górą. Byłem głównym projektantem jej planu ogólnego. Ówczesna ekologiczna degradacja tych ziem, była impulsem do udziału w obywatelskim ruchu ekologicznym. Odbyłem roczny staż urbanistyczny w Hanowerze, potem studialny pobyt w Meksyku. Od 1977 roku jestem kustoszem Dworu "Czarne". Poza jego uratowaniem od zagłady, mój życiowy dorobek to: rekord Dolnego Śląska juniorów w dysku, kilkanaście nagród i wyróżnień w konkursach urbanistycznych, współorganizowanie Euroregionu Nysa, pierwszej transgranicznej wspólnoty na obszarze byłego bloku wschodniego. Cenię sobie tytuł Człowieka Roku '2006 uzyskany w plebiscycie "Nowin Jeleniogórskich".

Marzy mi się współczesna odmiana pozytywizmu.

Jestem żonaty, mam czwórkę dorosłej dziatwy i sześcioro wnucząt.

Podziel się z innymi

| |

XI Kongres Obywatelski już 5. listopada

2016-10-22 17:14
Drodzy Państwo,
od kilku lat staram się tu upowszechniać zjawisko - w polskim życiu zbiorowym - wyjątkowe a jakoś nie zauważane i niedoceniane. Myślę o kolejnych Kongresach Obywatelskich, organizowanych co roku jesienią w stolicy przez Instytut Badań nad Gospodarką Rynkową. Nazwa instytutu może tu mylić. To bynajmniej nie problemy gospodarki rynkowej stanowią główną materię kongresowych refleksji i debat. Obejmują one o wiele szersze spektrum spraw i tematów o fundamentalnym znaczeniu dla nas wszystkich. Na Kongresy co roku zjeżdża się (na własny koszt) ponad 1000 uczestników z całego kraju. To przedstawiciele różnych profesji, różnych generacji (ze stale rosnącym udziałem młodych) a i różnych opcji politycznych. Jesienne obywatelskie spotkania to znakomita oferta dla tych Rodaków, których łączy prawdziwa troska o Polskę i którzy chcą polsko-polski dialog prowadzić w gronie ludzi światłych, ale też potrafią prowadzić go rzeczowo i bez nadmiaru adrenaliny.
Poniżej kongresowa zajawka kolportowana przez twórcę i niestrudzonego animatora Kongresów - dr Jana Szomburga.
Gorąco Państwu polecam zawartość strony internetowej podanej w liście dr Szomburga. Wystarczy spojrzeć na wykaz uczestników tegorocznych debat plenarnych.
Dla chętnych jest tam też zakładka umożliwiająca rejestrację. Zachęcam !!!

Z pozdrowieniami dla Gości tej witryny, tych stałych i tych okazjonalnych -
Jacek Jakubiec


XI Kongres Obywatelski
DOJRZALI POLACY - LEPSZA POLSKA!

Warszawa, 5 listopada 2016 r.

Co dziś oznacza dojrzałość w różnych dziedzinach życia? Na to pytanie będziemy się starali odpowiedzieć podczas XI Kongresu Obywatelskiego. Jednym z głównych prelegentów będzie - aktor teatralny i filmowy oraz działacz społeczny - Piotr Głowacki, który przekonuje że "miarą dojrzałości zbiorowej są nasze indywidualne wybory i to, na ile uwzględniamy w nich dobro wspólne. Segregujemy śmieci, przesiadamy się na rower lub do komunikacji zbiorowej, uśmiechamy się do obcych osób na ulicy, jesteśmy wrażliwi na przemoc wobec słabszych. Tak - bez walki z kimś, ale o coś - walczy pokolenie cichych bohaterów." Całą rozmowę znajdziecie Państwo na stronie www.kongresobywatelski.pl.
Serdecznie zachęcam Państwa do rejestrowania się na zbliżający się Kongres, który odbędzie się 5 listopada (sobota) 2016 r. w Gmachu Głównym Politechniki Warszawskiej pod hasłem Dojrzali Polacy - lepsza Polska!

Z serdecznymi pozdrowieniami,
dr Jan Szomburg
Prezes Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową
Inicjator Kongresu Obywatelskiego

Komentarze

Buniek @ 176.111.152.*

wysłany: 2016-10-22 18:58

Panie Jacku, proszę o jakiś wpis na temat tego co uchwalono i co zmieniono dzięki temu kongresowi.

AS @ 109.241.118.*

wysłany: 2016-10-23 05:42

"przesiadamy się na rower"?

Ja czekam na samochody napędzane wodą!

Jeśli nie szkodzą, nie hałasują i nie smrodzą.

Kongres Obywatelski. Już jedenasty.

Wyjątkowy, a jakoś nie zauważany i niedoceniany.

No czemu? Czemu? czemu?

AS @ 109.241.118.*

wysłany: 2016-10-23 06:12

"Dzięki automatyzacji, internetowi i sztucznej inteligencji zniknie wiele zawodów i ról, które polegają na rutynie i wykonawstwie." To Szomburg.

Lekarz, nauczyciel, elektryk, kierowca może też?
Ta lista jest dłuższa. Malarz - tapeciarz na ten przykład. Zniknie?

Postaram się śledzić ten kongres.

Tylko - czemu on taki wspaniały i już jedenasty,
a z niego tak mało pożytku?

Jak dotychczas!

AS @ 109.241.118.*

wysłany: 2016-10-23 06:16

I jeszcze Szomburg:

"To kształt i jakość systemu edukacji zdecydują o tym, czy młodzi Polacy będą gotowi na wyzwania przyszłości. Dlatego potrzebny jest namysł i próba odpowiedzi na fundamentalne pytania:

Czy szkoła oparta na posłuszeństwie będzie dobrze przygotowywała młodych Polaków do – podlegającej szybkim przemianom i trudniejszej niż kiedykolwiek do przewidzenia – przyszłości? A, jednocześnie, czy taka szkoła może dobrze przygotować do zmieniania naszego kraju na lepsze poprzez zaangażowanie obywatelskie i społeczne?
Czy szkoła oparta na standardach, testach i ciągłych ewaluacjach będzie dobrze przygotowywała do dojrzałości w wymiarze intelektualnym (poznawczość, krytyczność i kreatywność), duchowym, emocjonalnym, społecznym i obywatelskim?
Czy zamiana edukacji na zestandaryzowany towar (usługę) nie okazała się pułapką?
Jak wykorzystać w edukacji specyficzną strukturę motywacyjną milenialsów? Czy do zaangażowania poznawczo – edukacyjnego może zachęcać nowe pokolenie szkoła oparta na nauczycielu „podającym” wiedzę i biernie odbierających ją uczniach, tak zwane „nalewanie wiedzy”?
Czy zamiast edukacji „zimnej” nie potrzebujemy edukacji „ciepłej” opartej na kluczowej roli nauczyciela, motywacji autotelicznej ucznia (ciekawości świata) i transmisji kulturowej pozytywnych etosów?
Czy nieczujący bezpieczeństwa, autonomii i zaufania nauczyciel może wzbudzać zaufanie i dawać bezpieczeństwo twórcze (rozwojowe) dzieciom?
Czy oparta na autonomii i samorozwoju etosowa edukacja nie jest warunkiem kształtowania etosowych, a jednocześnie podmiotowych obywateli, twórców, pracowników, rodziców itp.?
Jakie konsekwencje organizacyjne wynikają z ideału edukacji etosowej opartej na ciekawości uczniów i autonomii nauczycieli?"

Czy te pytania nie są źle postawione?

Znowu mam wrażenie jakiegoś bełkotu.

Może to jest przyczyna

małej dotychczasowej skuteczności tych kongresów?

no tak @ 83.27.154.*

wysłany: 2016-10-23 12:11

CZy nie naraża się pan na ataki.?Prawdziwa troska o Polskę wykluła się i twórczo rozwija na Nowogrodzkiej.A marsze KOD i takie tam spicze utrwalają troskę i legimityzują ,tak ,aby kolesie z Wenecji nie mogli nic zrobić.

Jacek Jakubiec @ 46.77.135.*

wysłany: 2016-10-23 17:47

Co do skuteczności kongresów i pytania co na nich uchwalono i co dzięki nim zmieniono. To jakieś grube niezrozumienie istoty rzeczy !!!
Toż to nie są polityczne konwentykle partyjne. Obojętne: formacji rządzących czy opozycyjnych, ogłaszających swoje programy. Tutaj nie ma żadnych uchwał! Te kongresy nie miały mieć i nie mają żadnej bezpośredniej siły sprawczej! To raczej zbiorowe "burze mózgów". Dla tych, którym "chce się chcieć", bo "nie wiedzą że nic się nie da zrobić" to coś jak bardzo potrzebne ładowanie akumulatorów. Tylko tyle i aż tyle, szanowny AS--ie.
Inna sprawa, że jeden z aktywnych uczestników kongresowych spotkań jest dziś frontmanem nowej wizji rozwoju Polski na pozycji kluczowego wicepremiera. Wizji odważnej a że ryzykownej, to dobrze wiemy! No, ale ten facet nie jest sam. Jest sensowny dowódca (pani premier) i niezła ekipa! Np. drugi z wicepremierów zapowiada rok prac nad rewolucją w polskiej nauce. Wreszcie ! I jakże słusznie! Bo tylko takie właśnie, c a ł o ś c i o w e wykorzystanie uśpionego potencjału Polaków, może zaowocować skokową modernizacją Polski. Więc niechby się powiodło obydwu tym odważnym ryzykantom...
Pytania Szomburga, które AS-owi kojarzą się z bełkotem (nb. ilustruje to powszechne wśród Rodaków odruchy i blokady utrudniające rzeczowy dialog) - niech AS potraktuje dosłownie i serio. I niech 5. listopada wybierze się AS do Warszawy i włączy w obywatelską debatę.
A potem porozmawiajmy...

Nervus Probandi @ 188.33.189.*

wysłany: 2016-10-23 19:44

- O! Co to są te?
- Spółdzielcze punktowce.
- Aaaha. To damy tu...
- Panie Dyrektorze, tu jest jezioro!
- A, to nie... A nie, dobrze! To jezioro damy tutaj, a ten niech sobie stoi w zieleni.

JJ:
Ucieszna wrzutka, ale dość średnio na temat.

Duch Gór @ 188.29.164.*

wysłany: 2016-10-23 22:01

Do :AS bardzo wybiegasz w przyszłość , ale to prawda zawody , wymienione , niektóre ,bedą wymagały doskonalenia ! Na operatorów, dziś już sprzedaje się maszyny do przeprowadzania operacji ,Laserem , ze 3 tygodnie temu w Bruxeli odbywały się targi takiego sprzętu , niekiedy takie , urządzenia kosztują 200 milionów euro , sprajarki do malowania uzyskują , kilka tyś metrów 2^ dziennie , w niektóre zawody takie jak sprzedawca znikają , to prawda , dziś operuje się ludzi i tego samego dnia wracają do domu , wiele systemów użytku codziennego jest sterowane przez tel, Kongres , Kongresem w kraju jest potrzebny! System. System , oparty na wartościach , które , coraz cześciej zanikają . Serdecznie ,Pozdrawiam , DG.

AS @ 109.241.118.*

wysłany: 2016-10-24 09:03

Postaram się kosztować owoce
kolejnej edycji tego kongresu.

Rozumiem, że będą to teksty.

Oby były zjadliwe.

"Zjadliwe"!
Boże! Co za język!

AS @ 109.241.118.*

wysłany: 2016-10-24 09:44

I Kongres Obywatelski w Jeleniej Górze:
Tematyka:
1. "Czerwona Kotlina". Geneza i historia.
2. Napływ tu ludności po wojnie. Skąd nasz ród i dlaczego.
3. Przemysł w JG i okolicach. Co było i komu to przeszkadzało, co jest, co będzie.
4. Co Tam Jeszcze....

JJ:
Oj, sporo jeszcze.

bu3las @ 94.254.252.*

wysłany: 2016-10-25 01:36

Przychylam się niestety do sceptycyzmu AS-a.
Takie spotkania obywateli, ludzi dobrej woli są bardzo potrzebne, w demokracji wręcz konieczne, ale one nie dadzą skokowego rezultatu. One wyłaniają elity, osoby wyróżniające się, którym powierza się następnie role decydentów. Takie spotkania pozwalają ujednolicić sposób myślenia, zweryfikować hipotezy itp.

Oczekiwanie natomiast jakiegoś skoku... ? Chyba, że lepiej zagospodarujemy pieniądze unijne. Bo skąd miałaby się wziąć energia do skoku?

Przewodniczący Mao dużo zdaje się mówił o skoku, Gierek budował drugą Polskę. Dużo się spodziewano po planach pięcioletnich, budowano Hutę Lenina, Katowice największą w Europie, drugie Zakopane.... - To są dla mnie te klimaty. Myślenie magiczne.

Nam potrzebna jest stabilizacja przepisów podatkowych, stabilizacja zasad współżycia społecznego, a nie ciągła mobilizacja do jakichś skoków.

Zwyczajna ludność winna mieć jak najdalszą perspektywę swego funkcjonowania. Jeżeli rodzina podejmuje wysiłek kształcenia kogoś spośród członków, np. na lekarza, winna mieć prawidłowe, czyli spełniające się w przyszłości wyobrażenie jak praca, zarobki w tym zawodzie się kształtują. A do takiego przewidywania musi być w miarę stabilny system ubezpieczeń. Itd.

Jeżeli zainwestuję w mieszkanie na wynajem, to muszę mieć pewność, że mi nie wkwaterują lokatora, bo jest bezdomny...Itp.

Mam wrażenie, że PiS raczej pójdzie na łatwiznę, czyli zabieranie tym, którzy prowadzą jakąś działalność, czyli radzą sobie, i będzie rozdawać nieudacznikom mocnym w gębie. Już to przerabialiśmy.

Jacek Jakubiec @ 46.77.135.*

wysłany: 2016-10-25 09:37

O Boże, aż tak czarno to bu3las widzi?
Co do skoków. Mogę komuny nie kochać, ale trudno zaprzeczyć, że Gierkowi coś w tym rodzaju się udało. Choćby to, że świat się nam deczko otworzył i ja np. mogłem odbyć roczny staż urbanistyczny w Hanowerze. To, że w rozbudowie przemysłu doszło do bezmyślnego rozpasania (vide - utrącone na szczęście chore pomysły z wytwórnią silikatów w Puszczy Augustowskiej czy mega-kombinat poliamidów jako modernizacja naszej Celwiskozy) to inna sprawa, ale per saldo coś w Polsce drgnęło.
Jeśli dziś hasło "skok modernizacyjny" razi bu3lasa, to nazwijmy to inaczej, jak sobie chcemy, ale co do mnie nie mam wątpliwości, że wyrwanie nas z kolein zastoju, średniactwa, bylejakości etc. to absolutna konieczność! Rzecz w tym, aby robić to szybko i zdecydowanie ale też najmądrzej jak tylko się da. Póki co nie mam wrażenia, ze PiS ma zamiar iść na łatwiznę.
Jasne, ze pieniądze unijne to wielka szansa. Ale niebawem ten kurek zostanie zakręcony. Dlatego ta szansa oznacza kategoryczny wymóg takiego ich zagospodarowania, które stworzy trwałe źródła generowania i pomnażania własnego kapitału.

Jacek Jakubiec @ 46.77.135.*

wysłany: 2016-10-25 10:33

Kolejny komunikat od dr Jana Szomburga.
Polecam !
--------------------------------------------------------


XI Kongres Obywatelski
DOJRZALI POLACY – LEPSZA POLSKA!
Warszawa, 5 listopada 2016 r.

O tym, że miasto jest sztuką kompromisu opowiada w wywiadzie przed XI Kongresem Obywatelskim jeden z naszych prelegentów – eurodeputowany dr Jan Olbrycht. „Rozwój zrównoważony bazuje nie na sektorowości, lecz na zintegrowaniu różnego typu procesów. Jeżeli coś ma być zbudowane w sposób trwały, sensowny i mądry, wymaga to od wielu środowisk woli współpracy, partnerstwa, myślenia nie w kategoriach własnego interesu, lecz pewnej wspólnej, szerszej idei” – przekonuje. W odniesieniu do rewitalizacji kluczowym czynnikiem jest natomiast udział mieszkańców – „Lokalne społeczności muszą mieć przekonanie o sensowności i wykonalności projektu. Tyle tylko, że rozmawiać z nimi o rewitalizacji powinni prawdziwi fachowcy: urbaniści, socjologowie, eksperci od spraw gospodarczych”. Całą treść wywiadu znajdziecie Państwo na stronie www.kongresobywatelski.pl.
Nad tym, w jaki sposób „poukładać” polskie miasta będziemy dyskutowali na XI Kongresie Obywatelskim podczas sesji pt.: Rewitalizacja naszych miast – kierunki i mechanizmy, na którą serdecznie Państwa zapraszam.
Zachęcam do rejestrowania się na zbliżający się Kongres, który odbędzie się 5 listopada (sobota) 2016 r. w Gmachu Głównym Politechniki Warszawskiej pod hasłem Dojrzali Polacy – lepsza Polska!
Proszę o przekazywanie zaproszenia wszystkim potencjalnie zainteresowanym.

Z serdecznymi pozdrowieniami,
dr Jan Szomburg
Prezes Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową
Inicjator i Organizator Kongresu Obywatelskiego

Jacek Jakubiec @ 46.77.135.*

wysłany: 2016-10-25 10:37

I jeszcze link:

https://mail.google.com/mail/u/0/?js=RAW&maximize=true&hide=true&position=absolute&hl=pl&emailsLink=true&sk=true&titleBar=false&border=NONE&eventCallback=ParentStub1264667144388&zx=kwkkzjwesp92#inbox/157f7ea48909dab7

AS @ 78.10.73.*

wysłany: 2016-10-25 12:33

"w jaki sposób „poukładać” polskie miasta"

Czyli jednak

Myślenie magiczne.

W jaki sposób przejąć gospodarkę Chin.

Przeczytałem
DR JAN OLBRYCHT: MIASTO TO SZTUKA KOMPROMISU
https://www.kongresobywatelski.pl/aktualnosci/xi-ogolnopolski-kongres-obywatelski-aktualnosci/miasto-to-sztuka-kompromisu/

i za chińskiego boga nic nie kumam.

Ot, na ten przykład:

"Rozwój zrównoważony bazuje nie na sektorowości, lecz na zintegrowaniu różnego typu procesów. Jeżeli coś ma być zbudowane w sposób trwały, sensowny i mądry, wymaga to od wielu środowisk woli współpracy, partnerstwa, myślenia nie w kategoriach własnego interesu, lecz pewnej wspólnej, szerszej idei."

To Co?

"Zbudujemy miasta,
zbudujemy wsie!
Zbudujemy Polskę piękną jak we śnie!"

I dalej:

"Rozwój zrównoważony traktowałbym jako pewne hasło, wyzwanie, program, kierunek działań dla osób, które decydują o rozwoju miast. Moim zdaniem specyfika obszarów zurbanizowanych powoduje, że jeśli nie zastosuje się podejścia ponadsektorowego, wieloaspektowego, zharmonizowanego, to taką strukturą nie da się w gruncie rzeczy zarządzać. Istota funkcjonowania miasta wymusza po prostu pewną określoną filozofię działania."

No wymiękam.

Czytamy dalej:

"Czy wpisuje się w to przyjęty niedawno przez ministrów rozwoju państw członkowskich Unii Europejskiej Pakt Amsterdamski?

Już wcześniejsze dokumenty unijne, jak np. Karta Lizbońska, Deklaracja z Toledo czy Deklaracja z Rygi, wyraźnie wskazywały na rosnące zainteresowanie problematyką obszarów zurbanizowanych. Państwa członkowskie Unii Europejskiej krok po kroku przyznawały, że trzeba się tym tematem zająć. A wymusza to przyjęcie określonego sposobu myślenia. Jest on do pewnego stopnia widoczny w horyzoncie finansowym 2014–2020, podczas którego konstruowania przyświecała nam idea, aby włączyć pewne środki finansowe w taki sposób, by motywowały one metropolie, ale również i całe obszary wokół, do partnerskiego współdziałania w budowaniu zrównoważonego rozwoju. Innymi słowy – chodziło o to, by miasta oraz ich otoczenia tworzyły programy wieloaspektowe, wielosektorowe, bazujące na współdziałaniu sfery gospodarczej, społecznej i środowiskowej."

Na Boga! Naszego, Jedynego!
Na czyją to głowę?

Próbuję to czytać dalej, ale szkoda mi czasu.

Może to jednak Gombrowicz ma rację,
gdy mówi:

"Im mądrzej, tym głupiej."

Jacek Jakubiec @ 46.77.135.*

wysłany: 2016-10-25 20:50

Można wymiękać, ale można też się skupić i jednak to i owo skumać. To nie takie trudne AS-ie. A jeśli to nie pomoże, to też proszę nie ustępować.
5.listopada w Warszawie będzie okazja rzecz całą sobie przybliżyć, podyskutować z autorem. Zachęcam! Wybiera się AS?

AS @ 109.241.118.*

wysłany: 2016-10-25 22:06

Panie Jacku!

Nie wybieram się nigdzie!

Nawet do kiosku po gazety!

Nieważne.

Tu mam nadzieję na pomoc w zrozumieniu co nam pan Szomburg proponuje.

Bo jeśli ja tego nie zrozumiem, to kto?

Elity? Mało ich.

JJ:
Szkoda. A do kiosku nie ma się co wybierać, bo kioski znikają. Jeszcze ostatnie się ostały.
Poza tym w temacie: myślę, że AS udaje, że nie rozumie. Wolno AS-owi.
Tak w ogóle, to w młodych nadzieja. Sporo ich jeździ na szomburgowe kongresy. Byłem, widziałem.

bu3las @ 94.254.252.*

wysłany: 2016-10-26 01:59

Tak, mało tych elit.
Podam przykład pierwszy z brzegu. Siedemnaście lat temu nasze oświecone elity pod premierostwem światłego, bo profesora od chemii - czyli ścisły umysł - J. Buzka, wprowadziły cztery reformy. Ogłoszono i wdrażano je niczym kiedyś budowę silosów do kiszenia czegoś tam. Miało być dobrze, a nawet jeszcze lepiej.

Reformę województw rozumiałem. Upadł system nakazowo-rozdzielczy i trzeba było dostosować administrację do nowej rzeczywistości. Zmniejszyć ilość urzędów rozdzielających, bo tę funkcję przejął rynek.

Reformę ubezpieczeń rozumiałem częściowo, że niby będzie między nimi konkurencja. Byłem sceptyczny, bo nie odpowiadano na pytanie, co się stanie gdy wszyscy zechcą się zapisać do najlepszej kasy? I kto odpowie, czyli jakie konsekwencje poniesie za bankruta.
Gdzie te kasy dziś?

Reforma emerytalna? Każdy widzi...
Byłem za tym, by każdy składał na swą emeryturę. Wtedy jest zainteresowany składkami. Tymczasem grupa rozkradaczy wspólnych pieniędzy jest tak liczna. Nieodpowiedzialność tak powszechna.

Reformy szkół podstawowych nie rozumiałem.
Wielkim kosztem forsowano coś, co ci sami ludzie dziś wielkim kosztem odwracają.

Reforma szkół jest doskonałym przykładem marnotrawstwa wysiłku, tzw. pary w gwizdek.

Jeżeli nie ma odpowiedzialnych za wcześniejsze błędy, to znaczy, że nie uczymy się na błędach. Znaczy, że nabieramy się na - jak określił AS - na bełkot pseudomędrców, fundujących nam rozwiązania, które następnie z mozołem trzeba likwidować.

Bo, że ma być dobrze, harmonijnie, interdyscyplinarnie, wieloaspektowo itd. To akurat wiemy. Wiemy, że powinno być dobrze, a nie jest.

JJ:
Wywód przekonywujący. Do bólu. Można machnąć ręką i trwać. Ot tak, machnąć ręką i zająć się swoimi sprawami. Ale nie każdy potrafi.
No więc, co robić z tym polskim niezmiennym popapranym, nieudacznictwem (pardon, poza chwilami naszej zbiorowej genialności, bo i takie bywają), imposybilizmem etc... Odpowiedzi na ten fatalny dylemat od kilkunastu lat szuka m.in. Jan Szomburg na tych kongresach. Szuka, nie sam zresztą, nie przypisując się do takich czy innych sztandarów politycznych, szuka biorąc pod lupę naszą polską zbiorowość, rzetelnie diagnozując nasze doświadczenia, nasze dokonania, porażki, nasze polskie atuty, nasze szanse i zagrożenia. Już tu pisałem o tym, ale przypomnę: jednemu z kongresów towarzyszyło hasło: "Zbadajmy nasze narodowe DNA". Na tym tle, tak to przynajmniej odebrałem, to co Szomburg & Co z uporem ciągną, robią ze sporą dozą optymizmu, bo wygląda na to, że te atuty jednak przeważają. Dlatego, jeśli z takich światłych kręgów przychodzą nowi ludzie, niechby i ryzykanci, ludzie, którzy przychodzą z nowymi, odważnymi pomysłami, to na ile mogę - jestem z nimi! Bo jeśli nie oni to kto? Jeśli nie teraz to kiedy? Sensownej alternatywy póki co nie widzę... Jeśli ona jest, to niech się ujawni w demokratycznych wyborach za trzy lata, a teraz niech nie przeszkadza.

AS @ 109.241.118.*

wysłany: 2016-10-26 07:43

Mam nadzieję, że Pan, Panie Jacku,
będzie tu wykładał tego Szomburga i jego kongres jak kawę na ławę.

Bo jak to mówią,

"Nastawaj w porę i nie w porę".

Może to coś da? Kto wie?

Buniek @ 176.111.152.*

wysłany: 2016-10-26 19:23

Bardzo mi się podoba wpis bu3las @ 94.254.252.*. Szkoda, że taki lakoniczny i oddalony od konkretów naszej kotliny. Co do oceny reform to się nie zgadzam z opinią na nie. Każda z tych reform miała sens ale żadnej nie wdrożono i to jest problem. Reforma samorządowa. Miało być kilka województw, a wyszło kilkanaście. Powiatów też miało duuużo mniej i miały spełniać określone dla obywateli funkcje podobnie jak gminy. Gminom dołożono funkcji, powiatom ujęto i wyszło od cholery i ciut, ciut powiatów, których jedyną funkcją jest być i zapewniać etaty urzędnicze, z resztą podobnie jak gminom, bo sprawność całości jest do kitu. W kotlinie jest dwa powiaty i dziesięć gmin. Gminy się zajmują wodociągami, transportem, ściekami, szkołami, sprawami pomocy społecznej, wydawaniem dowodów osobistych, ślubami i całym mnóstwem rzeczy które powodują, że albo trzeba to załatwiać wspólnie albo jest urzędnik wysoko wykwalifikowany, który pije sobie kawkę bo takich spraw w gminie jest tylko kilka. Dochodzi do tego stosowna infrastruktura. Oczywiście w niektórych sprawach powołano jakieś twory wspólne bo transport publiczny to MZK, a wodociągi to KSWiK ale wiele obszarów to kpina z rozsądku. Krótko mówiąc, z powodu reformy samorządowej administracja jest droga. Co ciekawe, żadna partia o tym nie mówi i nic nie proponuje. Ostatnio coś minister przedstawiany jako wielki przyjaciel Łukaszenki wspomniał, że faktycznie administracji jest dużo i że mu jako strażnikowi kasy się to nie podoba. Zawiła nasz prezydent chcie zmniejszyć administrację w szkołach. Warto poczytać jak forumowicze i radni, w tym szef rady bronią systemu. A co by było gdyby dzięki blogom JG kilku emerytowanych fachowców-urzędników, w tym pan Jacek rzeczowo opisali stan faktyczny i propozycję naprawy. KSWiK jest w Jeleniej Górze i WODNIK też. Po co ich dwóch? Oba powiaty też w Jeleniej Górze. Po co ich dwoje? Itd…

Buniek @ 176.111.152.*

wysłany: 2016-10-26 20:41

Reforma ubezpieczeń zdrowotnych. Kasy chorych. Miało być proste. Wpłacamy do kasy i na zasadzie ubezpieczenia u lekarza czy w szpitalu płacimy gotówką lub promesą. System zapewnia mechanizm rynkowy bo jak lekarz czy szpital do **** to klientów brak. My decydujemy który lekarz jest dobry, a który do bani. Działa w wielu krajach i jest skuteczny. Wizyty u lekarza są tańsze, lekarzom się ufa i kolejek nie ma. Nie udało się. U nas decyduje administracja, a nie pacjent/mieszkaniec kotliny bo przecież mieszkańcy inaczej sobie nie wyobrażają. Formalnie to u nas służby zdrowia wszelakiej nie brak, gabinetów, klinik, szpitali, laboratoriów jest dużo. Ale coś szwankuje. Ciekawe czy gdyby tak ludzi zapytać czy oni rzeczywiście podejmując decyzje wyborcze tego chcieli co mają i czy czują, że coś nie tak?
Reforma emerytalna. U nas kiedyś było jednostek wojskowych chyba z dziesięć, do tego WOP i wszelkiego rodzaju milicje, ubecje, sbecja czy jak to się tam zwało no i nauczyciele i inne wczesnoemerytalne tj. górnicy, kolejarze itd.. Rząd Buzka zlikwidował wcześniejsze emerytury w tym mundurowe. Wszyscy mieli płacić ZUS i emeryturka dla wszystkich wg tych samych zasad. Też się nie dało. Wiadomo jak ZUS skończy już za lat kilka i żaden ekonomista tego nie ukrywa. Ale jeszcze teraz w Jeleniej mamy tanią siłę roboczą i biznes korzysta. Ochroniarze i inni pracują za grosze, bo mają skromne, bo skromne, ale emeryturki. Mieliśmy nawet parking półkowników i pewnie za kilka lat przewodnicy turystyczni to jako ciekawostkę będą opowiadać. Teraz mamy cios Macierewicza. Wojsko dostało nożem w plecy od swojego ministra bardziej niż jakimś karakalem. Kontraktowym trzeba będzie płacić z budżetu MON emerytury. O modernizacji można zapomnieć. W koszarach jest i będzie to co u nas w muzeum na Sudeckiej. Starczy tylko na mundurki, paradki i kapiszony do karabinków.

AS @ 109.241.118.*

wysłany: 2016-10-27 05:30

bu3las:
"Jeżeli nie ma odpowiedzialnych za wcześniejsze błędy, to znaczy, że nie uczymy się na błędach. Znaczy, że nabieramy się na - jak określił AS - na bełkot pseudomędrców, fundujących nam rozwiązania, które następnie z mozołem trzeba likwidować."

Ano...

Deficyt budżetowy mojego gospodarstwa domowego. Na ten przykład.
Zaciągnąłem już takie kredyty, że moje prawnuki nie będą się chciały rodzić by te kretyńskie kredyty spłacać.
A na słupie każdej ulicznej lampy wiszą po dwa, trzy worki pieniędzy do wzięcia. W formie natychmiastowego kredytu oczywiście.

Pan Jacek:
"No więc, co robić z tym polskim niezmiennym popapranym, nieudacznictwem (pardon, poza chwilami naszej zbiorowej genialności, bo i takie bywają), imposybilizmem etc... Odpowiedzi na ten fatalny dylemat od kilkunastu lat szuka m.in. Jan Szomburg na tych kongresach."

Z jakim rezultatem, chcę wiedzieć, skoro "od kilkunastu lat"?

I jeśli "z takich światłych kręgów przychodzą nowi ludzie", jak dalej pisze Pan Jacek, i to od "kilkunastu lat"...

To co z tego dotychczas wynikło?

I co wyniknie z kolejnego kongresu? Chcę wiedzieć!
I liczę na Pana Jacka i tutejszych komentatorów.
Może przynajmniej ustalimy wartość nadchodzącego kongresu.
Mało?
Od czegoś trzeba zacząć...
Młody jestem, mam tylko kilka lat mniej od Pana Jacka...
Jest moc! Jest czad!

JJ:
O! To już coś. Pozdrawiam.

Jacek Jakubiec @ 46.76.94.*

wysłany: 2016-10-27 09:24

Żeby nie było, że Kongres miałby lakierować rzeczywistość - polecam rozmowę z Bogusławem Grabowskim.
Wydźwięk mało optymistyczny ale czy on się myli?
Oto wprowadzenie do rozmowy:

(...)
Konsensus społeczny trwa tak długo, jak długo zdecydowana większość uczestników życia społecznego, politycznego oraz gospodarczego akceptuje zastany porządek. Kiedy jest on natomiast kwestionowany – czy to poprzez zmiany polityczne, czy to poprzez silne protesty obywateli – istnieje potrzeba wypracowania nowego. Dziś w Polsce, ale i na Zachodzie, dotychczasowy ład załamuje się na co najmniej kilku płaszczyznach. Jedną z najważniejszych jest konflikt międzypokoleniowy. Młodsi postrzegają starszych jako generację w sposób nieuprawniony samozadowoloną. Z kolei starsi patrzą na młodych jako na pokolenie w sposób nieuprawniony roszczeniowe, domagające się pewnych przywilejów i gwarancji dobrobytu bez istotnego nakładu pracy. Z czego bierze się ten rozstrzał? W jaki sposób posklejać to pęknięcie?

Rozmowę prowadzi Marcin Wandałowski.
Polskie społeczeństwo można obecnie porównać do tafli lodu, na której pojawiają się kolejne pęknięcia. Spór zasadniczy dotyczy zwolenników dwóch największych opcji politycznych. Dochodzą do tego mniej zauważalne konflikty, np. między interesami mieszkańców miast i wsi, między tymi, którzy mają dostęp do zasobów, a tymi, którzy go nie posiadają. Czy Polakom potrzebne są dziś zatem nowe, akceptowane przez wszystkie strony reguły gry?
(...)

Całość dostępna pod linkiem:
https://mail.google.com/mail/u/0/?js=RAW&maximize=true&hide=true&position=absolute&hl=pl&emailsLink=true&sk=true&titleBar=false&border=NONE&eventCallback=ParentStub1264667144388&zx=kwkkzjwesp92#inbox/15804abcb5c24dc6

bu3las @ 94.254.245.*

wysłany: 2016-10-28 01:19

Link się nie otwiera, bo trzeba pewnie mieć w tym portalu konto.

Napisał Pan Jacek "jestem z nimi! Bo jeśli nie oni to kto?"
Dokładnie tak. Dlatego też jestem za "dobrą zmianą", nie chodzę na protesty. Ale to nie znaczy, że zamykam oczy. Wszyscy musimy mieć oczy otwarte, bo tak w życiu trzeba. Ja robię swoje jak dotychczas.

Dam inny przykład też z brzegu - wody termalne.
Na ten temat wiele było, że tak to określę, nawiedzonego szumu. Że oto nasi wrogowie (Niemcy, Ruscy i inni wiadomo...) nie pozwalają nam czerpać korzyści z tego naszego dobra. Na własne uszy słyszałem tu w Jeleniej Górze gościa, który przekonywał, że w tych wodach jest nawet złoto. Tylko ci wrogowie...

No i Ojciec Rydzyk powiedział sprawdzam. Zawierzył profesorom wypowiadającym się w jego radiu na ten temat. I utopił kilkadziesiąt milionów w trzykilometrowym odwiercie.
No i teraz cisza - cytując bon mot z filmu "Sami swoi" - jak po śmierci organisty.

Ci nawiedzeńcy to nasze przekleństwo. Profesorowie o słabych kwalifikacjach, być może o dobrych intencjach, ale cóż z tego... Nasze uczelnie są w rankingach ledwo zauważane na ostatnich miejscach.

Ale żeby nie było tak minorowo. Uczestniczyłem ostatnio w zjeździe starych znajomych z młodości. I, ku zaskoczeniu nas miejscowych, naszej rzeczywistości bronili zagraniczni goście. Np. polscy wiedeńczycy - wyemigrowali w latach osiemdziesiątych - powiedzieli, że są dumni z Polski, że są dumni ze swej polskości. A na nasze utyskiwania powiedzieli znamienne zdanie:

Pokażcie gdzie transformację z komunizmu zrobiono lepiej niż w Polsce?

JJ:
Zgoda bu3lasie. Ja mam podobny przykład, deczko nieświeży ale też wymowny. We wrześniu 1989 r. odwiedził Dwór Czarne japoński ekonomista, prof. Hiroyuki Itami z uniwersytetu w Tokio. Przyholował go tu ówczesny senator Andrzej Piesiak. Prof. Itami przyjechał do Polski badać, jak wygląda ta startująca właśnie polska transformacja. Był w Gdańsku, Warszawie, Krakowie, na Jasnej Górze i na koniec na Czarnem. 12 lat później zgłosił się do mnie jego syn Yujiro Itami, mówiący zresztą nieźle po polsku (robił doktorat z chemii w Poznaniu) i dał mi książkę taty z dedykacją. Znamienny tytuł: "1989 Poland moving forward" ("1989 Polska rusza do przodu"). Jest tam też coś o wizycie na Czarnem. Na to wygląda (tytuł po angielsku ale reszta w "japońskie krzaczki"...) bo są fotki z Dworem i z nami.
No i po 12 latach (lipiec 2001) anonsowany przez syna prof. Itami zjawił się tu ponownie. Po podobnej trasie: Gdańsk-Warszawa-Kraków-Częstochowa i Czarne. Nie omieszkałem zapytać, jak widzi Polskę po tych 12 latach. Było nie było ekspert z najwyższej półki. Ku ogólnemu zaskoczeniu usłyszeliśmy - "pojęcia nie masz, jak daleko jesteście". W zamkowej księdze gości swój wielki podziw potwierdził wpisem, zapowiadając zresztą kolejną książkę pt. "Decade Not Lost" ("Nie zmarnowana dekada", czy jakoś tak). A był to czas, gdy w kraju z wszystkich stron słychać było wielkie narzekanie, jak to nam nic nie wychodzi.
Próbowałem zachęcić redakcję "Rzeczpospolitej" aby odszukali mojego "Hiro" i zrobili z nim solidny materiał, ale jakoś nie chwyciło.

AS @ 109.241.118.*

wysłany: 2016-10-28 07:51

Tyle się namęczyłem nad czytaniem tego wywiadu z Grabowskim i co?
Pan Jacek wysłał go do kosza?
Jego zbójeckie prawo!
A jaki będzie efekt?
Mogę się zniechęcić.
Jako przedstawiciel ostatniego pokolenia dobrobytu.

A Pan Jacek zgasi światło
bo znowu pies z kulawą nogą nie zainteresuje się kongresem.

Polsko! Co się z tobą stało!?
Polsko!
Czy chcesz żeby bolało?

No, ale skoro Japończycy
widzą u nas drugą, czy nawet trzecią er - pe...
eeee... tego... Japonię?
Radość! Radość! Hosanna!

JJ:
Co takiego wysłałem do kosza? Póki co, nie ma hejtu to wszystko puszczam na forum. Co najwyżej - nie natychmiast, bo nie siedzę ciurkiem w sieci.

AS @ 109.241.118.*

wysłany: 2016-10-28 08:05

Jeszcze
z artykułu
"Edukacja do dojrzałości"
dra Jana Szomburga
na stronie Kongresu Obywatelskiego of course.

"Do najważniejszej dziedziny urasta dziś szeroko rozumiana EDUKACJA. Nie jako towar, który można zestandaryzować i sprzedawać jak usługę, ale jako proces wzrostu do dojrzałości – zarówno tej indywidualnej, jak i zbiorowej. Samoświadomość, podmiotowość, zrównoważony system wartości, rozumienie swoich silnych i słabych stron, otwartość na relacje i współpracę z innymi, zainteresowanie światem, jego rozumienie, poczucie odpowiedzialności, zdolność do ciągłego uczenia się – to cechy dojrzałości, których będą potrzebowali młodzi ludzie, by dobrze poruszać się w warunkach ciągłej zmienności, niepewności i przemocy informacyjno­‑symbolicznej, zarówno ze strony rynku, jak i sił politycznych. To one będą stanowiły kompas, który poprowadzi młodych ludzi przez wyzwania przyszłości."

Czasy
"przemocy informacyjno­‑symbolicznej"?

Ano!

Np. wywalić stąd AS-a...

Albo

wzajemna

"...EDUKACJA [...] jako proces wzrostu do dojrzałości..."

Wybór należy do Gospodarza!

Ale to wszystko za trudne jest.

Co powyżej napisał Szomburg.

Jacek Jakubiec @ 46.76.94.*

wysłany: 2016-10-28 10:47

Więc jeszcze raz: co takiego wysłałem do kosza? Póki co, nie ma hejtu to wszystko puszczam na forum. Co najwyżej - nie natychmiast, bo nie siedzę ciurkiem w sieci.
Ad meritum: z szeroko rozumianą EDUKACJĄ Szomburg ma przecież rację! No to my młodzi koło siedemdziesiątki lub po, wzrastajmy do dojrzałości!

Jacek Jakubiec @ 46.76.94.*

wysłany: 2016-10-28 22:22

Po serii komunikatów i zajawek - poniżej właściwe zaproszenie do udziału w Kongresie.

Pozdrawiam i raz jeszcze serdecznie zachęcam -
Jacek J.
------------------------------------------------------------------------------------------------

DOJRZALI POLACY – LEPSZA POLSKA!
XI Kongres Obywatelski

Zaproszenie

Serdecznie zapraszam do udziału w XI Kongresie Obywatelskim, który odbędzie się 5 listopada 2016 r. w gmachu Politechniki Warszawskiej w godzinach 11.00‑17.00 pod hasłem
„DOJRZALI POLACY – LEPSZA POLSKA!”

Żyjemy w czasach głębokich przemian i nowych wyzwań o wymiarze cywilizacyjnym. Nie tylko Polska, ale i cały świat zachodni zmaga się dziś z problemami natury gospodarczej, społecznej oraz politycznej. Kryzys finansowy, kryzys migracyjny, problemy rynku pracy, nierówności społeczne napięcia międzypokoleniowe, słabość elit i radykalizacja postaw to tylko niektóre z dzisiejszych zagrożeń. W dobie tak wielkich zawirowań łatwo o wywołanie kolejnych konfliktów i wewnętrznych podziałów.
Co zrobić, aby wyjść z tego wszystkiego obronną ręką? Kluczem jest nasza dojrzałość. Jej obywatelskim świadectwem jest przedkładanie całościowego interesu rozwojowego Polski nad pomniejsze interesy poszczególnych jednostek i grup. Będzie to możliwe tylko wtedy, kiedy będziemy potrafili być razem, zjednoczyć się wokół strategicznych celów budując mądre kompromisy. Mimo zewnętrznych i wewnętrznych napięć musimy dać świadectwo naszej osobistej i narodowej dojrzałości. Pokażmy, że w różnorodności światopoglądów i interesów nadal umiemy się dobrze spotkać, wzajemnie słuchać i szanować. Będzie to świadectwo naszej odpowiedzialności i zdolności do myślenia kategoriami dobra wspólnego.
Wyzwaniu dojrzałości poświęcamy cały XI Kongres Obywatelski, który odbędzie się pod hasłem: Dojrzali Polacy – lepsza Polska! Wszystkich tych, którzy szukają odpowiedzi na pytanie, co dziś oznacza dojrzałość w różnych dziedzinach życia, serdecznie zapraszam 5 listopada (sobota) 2016 r. do Gmachu Głównego Politechniki Warszawskiej.
Będzie możliwość zabrania głosu.
W ramach każdej sesji około połowy czasu rezerwujemy na debatę z udziałem sali.
O stojących przed nami wyzwaniach będziemy dyskutować w 10 sesjach tematycznych:
I. Dojrzałe elity – co to znaczy i jak je budować?
II. Młodzi i starzy – wyjdźmy z hipokryzji i stereotypów
III. Edukacja do dojrzałości – co to znaczy i jak to robić?
IV. Cyfrowa rewolucja w polskiej gospodarce. Przemysł 4.0 – ekonomia współdzielenia – Big Data
V. Biznes i nauka – na co postawić? Jak zapewnić równowagę i synergię rozwoju?
VI. Jak budować wspólnoty lokalne – w oparciu o tożsamość, interesy, czy wspólne projekty?
VII. Rewitalizacja naszych miast – kierunki i mechanizmy
VIII. Przyroda – przestrzeń aktywności Polaków
IX. Unia Europejska i migracje – polskie interesy i współodpowiedzialność
X. Pokaz filmu W. Herzoga „Lo i stało się. Zaduma nad światem w sieci”

Zachęcamy do przyjścia na Kongres z całą rodziną i przyjaciółmi. Uczmy dzieci udziału w debacie publicznej.
Wstęp bezpłatny.

Rejestracja na stronie: www.kongresobywatelski.pl. Znajdą tam Państwo również program Kongresu, wywiady z panelistami i aktualności dotyczące wydarzenia.

Z najlepszymi pozdrowieniami,
dr Jan Szomburg
Prezes Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową
Inicjator i Organizator Kongresu Obywatelskiego

Grzesiek @ 82.139.17.*

wysłany: 2016-10-29 00:48

A Jan Szomburg JUNIOR też będzie? Proponuję jeszcze jednego z założycieli tego Instytutu tj. wybitnego gościa od Powszechnej Prywatyzacji niejakiego Janusza Lewandowskiego. Też mógłby wiele powiedzieć o dojrzałej Polsce!!!

JJ:
Zgadza się, mógłby. To myślący facet. Lewandowski bywał zresztą na Kongresach.

AS @ 109.241.118.*

wysłany: 2016-10-29 07:25

Panie Jacku!
Moja analiza dłuuuugaśna z rozmowy z Grabowskim.

Wysłałem ją z kompa od sąsiadów.

Skoro jej tu nie ma, to znikła jakimś cudem.

Nie wiadomo na jakim etapie.

Pewnie diabeł przykrył ogonem i po herbacie.

Извените пожалуйста.

JJ:
Nie znam się na tym, ale rozmiar analizy nie powinna tu mieć znaczenia. To niech AS zrobi "riplej". Albo wyśle na mój kontakt. Jestem ciekaw Pańskiej, jak rozumiem rzeczowej analizy.

Widz @ 109.241.187.*

wysłany: 2016-10-29 12:28

JJ:
Zgadza się, mógłby. To myślący facet. Lewandowski bywał zresztą na Kongresach.
PS. Niektórzy twierdzą , że rzeczywiście myślący …
http://gazetabaltycka.pl/promowane/amber-gold-i-wszystkie-inne-glosne-afery-to-przy-tym-nic

AS @ 159.205.95.*

wysłany: 2016-10-29 13:46

No!
Lewandowski Janusz nieźle nas sprywatyzował.
Chciał naszego dobra!
Tylko w czyim imieniu, i kto to nasze dobro zawłaszczył?
Itd.

Moja analiza Grabowskiego?
Zjechałem faceta równo.
Nie mam sił po raz drugi.

Aha!
Teraz też wysyłam od sąsiada.

Buniek @ 176.111.152.*

wysłany: 2016-10-29 15:14

Panie Jacku, a z jakimi tezami jedzie pan na ten kongres? Zjechać kogoś czy pochwalić kogoś? Czy może w jakiejś sprawie się wypowiedzieć? Czytam blogi JG i najczęściej wszyscy zajmują się sprawami państwa i świata, albo prywatnymi wojenkami z osobistymi wrogami. Spraw mieszkańców albo jakichś pomysłów na zmianę lokalnej rzeczywistości nie znalazłem. Niestety.

JJ:
Niestety, tym razem na kongres nie jadę.

Jacek Jakubiec @ 46.76.94.*

wysłany: 2016-10-29 15:56

Dzięki Widzu za ten styczniowy artykuł z "Gazety Bałtyckiej". Mocne !
Na temat Janusza Lewandowskiego jest tam potwierdzenie mojej tezy. Gdy mowa o NFI i PŚU pisze autor: "przyznaję, żeby wymyślić taki mechanizm, łeb trzeba mieć tęgi" i że takie działania "pana byłego komisarza Janusza Lewandowskiego (ale nie tylko) wprowadziły na salony świata". To akurat prawda. A jako komisarz unijny, o ile wiem, miał na ogół dobre notowania.
Z polskiej perspektywy, właśnie w kontekście artykułu z "Bałtyckiej", poważne pytanie powinno brzmieć inaczej. Czy to, co na początku transformacji zostało pod jego wodzą napaprane (a ten artykuł jasno to pokazuje...), to efekt błędów w modelu reform, nietrafnym symulowaniu ich skutków, braniu marzeń za rzeczywistość etc. (znane polskie: chcieliśmy dobrze a wyszło jak zawsze), czy może... całkiem cynicznie zaplanowane mega-draństwo ?!!! Bo tertium non datur! Ważne są efekty, ale naprawdę nie jest obojętne to, gdzie leżało ich źródło czyli przyczyna sprawcza. Wie coś Widz na ten temat?
Pan Janusz Lewandowski ani mi brat ani swat (wolę innego, też znanego, Lewandowskiego), ale ma u mnie plus za (wspólną z Janem Szomburgiem) wywodzącą się ze środowisk gdańskiej "Solidarności" inicjatywę założenia w dniu 2.12.1989 fundacji pod nazwą INSTYTUT BADAŃ NAD GOSPODARKĄ RYNKOWĄ. Jak ona była wtedy rozumiana? Proszę wyguglować artykuł J.Szomburga, napisany z okazji 20-lecia IBnGR, zatytułowany "W poszukiwaniu idei dla Polski". Jego twórcom i animatorom chodziło o to (cytat): "(...) by wspierać naukowo i intelektualnie wielki proces transformacji polskiej gospodarki i państwa (...). Była to pierwsza w całej postkomunistycznej Europie, próba stworzenia niepublicznego, niezależnego instytutu naukowo-badawczego (...)". Warto ten artykuł i dziś przeczytać!
Co do Jana Szomburga: on tamtą ideę sprzed 27 lat sensownie rozwinął i wzbogacił o ważne wątki społeczno-edukacyjne czy obywatelskie, jest jej wierny i rzetelnie robi swoje.

AS @ 159.205.95.*

wysłany: 2016-10-29 16:08

Janusz Lewandowski.
Czy on nie wiedział, że rozprzedaje Polskę za psie pieniądze?

JJ:
Rozumiem że wiedział, tylko jeszcze nie wiem jaki miał w tym interes?
Aha, już skumałem. Chciał się za parę lat załapać na wysoki stołek w Komisji Europejskiej, a to można było sobie załatwić tylko grubymi łapówami.
Czy tak AS-ie ?

Widz @ 109.241.187.*

wysłany: 2016-10-29 17:34

Panie Jacku , na Pana pytanie nie znam jednoznacznej odpowiedzi.

Tylko oni , ci twórcy III RP wiedzą coś pewnego.

Ja się tylko zastanawiam nad trzecią możliwością , którą Pan najwidoczniej odrzuca.

Czyli , że oprócz klasycznych cynicznych graczy i szlachetnych amatorów byli jeszcze „ mieszańcy „.

A mianowicie , zanim stali się cynikami, wszyscy lub prawie wszyscy, „ frontmani” tych „ przemian „ , byli marionetkami , może nawet czasem nieświadomymi , pionkami rozstawianymi , przez bardziej doświadczonych „ dużych misiów„ , prywatnych lub państwowych, z kraju i zagranicy „.

AS @ 159.205.95.*

wysłany: 2016-10-29 17:36

Nie wiem co Lewandowski chciał
i czym się kierował.
Ważne co zrobił.
I za to powinien być rozliczony.
I niech nikt nie mówi, że chciał dobrze, a wyszło jak zawsze.

Co zrobili:
Wałęsa,
Michnik,
Balcerowicz,
Komorowski,
Tusk,
że o reszcie drobniejszego płazu nie wspomnę.
UB kontra AK.
W trzecim pokoleniu.
Tylko tyle i aż tyle.
Reszta to gadanina.

Widz @ 109.241.187.*

wysłany: 2016-10-29 17:39

PS . Wypadło mi jedno zdanie ...

Co do tęgiego łba Lewandowskiego , to mi on raczej nie wygląda na takiego , który nie tylko proch , ale i NFI czy PŚU by wymyślił ...

Miał inne widać zalety , że go postawiono na takim posterunku ...

AS @ 109.241.118.*

wysłany: 2016-10-30 05:57

Spisane są czyny i rozmowy,

a o czym szepczą po piwnicach

będzie rozgłaszane na dachach.

Katyń...

Choć z drugiej strony katastrofa w Gibraltarze...

Na dziś chcę by Pan Jacek propagował w Jeleniej Górze i okolicach
Kongres Obywatelski Szomburga,
też tu, na Jego blogu,

"Może to coś da? Kto wie?"

I za jakiś czas i u nas se pokongresujemy?

AS @ 109.241.118.*

wysłany: 2016-10-30 09:30

http://wpolityce.pl/swiat/313652-znow-zatrzesla-sie-ziemia-we-wloszech-runelo-wiele-domow-zniszczona-zostala-min-bazylika-sw-benedykta-w-nursji

My tu, w dolinie pałaców i ogrodów,
żyjemy jak w Raju.

Nawet, gdyby z Dworu czarne nie pozostał kamień na kamieniu.

Co my z tym naszym "Rajem" robimy?

Co tu się dzieje?
Z przemysłem, z oświatą, z turystyką...
Trzeba by to opisać
i zaplanować coś sensownego dla naszych wnuków...

Znów zatrzęsła się ziemia we Włoszech...

"...myślicie, że owych osiemnastu,
na których zwaliła się wieża w Siloam i zabiła ich,
było większymi winowajcami niż inni mieszkańcy Jerozolimy?
Bynajmniej, powiadam wam;
lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy tak samo zginiecie."

Jacek Jakubiec @ 46.76.94.*

wysłany: 2016-10-30 13:12

Coś a propos wątku z doliną pałaców i ogrodów. Może to nam tubylcom doda wigoru?
Tydzień temu odbyła się inauguracja na cieplickim wydziale Politechniki Wrocławskiej. Główną mowę inauguracyjną wygłosił prorektor Politechniki, budowlaniec, prof. dr hab. Jerzy Jasieńko, znany i ceniony autorytet w branży „zabytkowej”.
A była ta jego mowa wyjątkowo trafiająca do emocji, serc, rozumów i wyobraźni obecnych. Taka trochę homilia światłego Polaka-Solidarucha (podkreślił zresztą ten swój rodowód), adresowana głównie do małolatów, którzy zdecydowali się na studia właśnie tu w Kotlinie Jeleniogórskiej. Mówiąc o mnogości i urodzie tutejszych zabytków i o ich losach, przywołał m.in. Dwór Czarne. Jego wykładu nie streszczę, ale sens przesłania do młodych był taki: "Żyjecie w Kotlinie Jeleniogórskiej, miejscu niezwykle bogatym w unikatowe walory i to w wymiarze europejskim, świat stoi dla was otworem, poznawajcie go więc, ale swoje cele, wizje i ambicje lokujcie tutaj, bo ta Kotlina skazana jest na sukces".
Wyszło mu tu świetnie, czego dowodem był zgodny, gromki i wyjątkowo długi aplauz. Chyba sam był tym zaskoczony i jakby skrępowany.
Tak więc Szanowny AS-ie, nie tylko my dwaj wiemy, że nasza Kotlina to raj na ziemi. Ale czy już, czy dopiero niebawem?

AS @ 109.241.118.*

wysłany: 2016-10-30 15:58

Kraina przyszłości.

Jacek Jakubiec @ 46.76.94.*

wysłany: 2016-10-30 17:11

Dla AS-a (po wczorajszym 29.10. g. 13:46) wpisie jak to Grabowskiego zjechał równo. Ale pozostawia nas w niedosycie bo gdzieś ten jego komentarz wcięło. Bywa...
Otóż trafiłem na tegoż Grabowskiego wypowiedź na kongresie sprzed trzech lat (2013). Wywód - moim zdaniem - rzeczowy i może tu Grabowski przypadnie AS-owi do gustu? To co mówi to jakby nic nowego. Dywaguje o tym co sprawia, że nie możemy (wtedy) przebić się przez nasze rozliczne niemożności tworzące "szklany sufit" polskiego rozwoju. Odbieram to jako wołanie o solidną wizje modernizacyjną dla Polski.
No to dzisiaj... chyba... wraz z pojawieniem się juniora Morawickiego, już taką wizje mamy?
Tak czy inaczej - polecam tamto kongresowe wystąpienie Grabowskiego. Czy tu autor też nadaje się do "zjechania równo" ?
Oto link:

https://mail.google.com/mail/u/0/?js=RAW&maximize=true&hide=true&position=absolute&hl=pl&emailsLink=true&sk=true&titleBar=false&border=NONE&eventCallback=ParentStub1264667144388&zx=kwkkzjwesp92#inbox/149616c7fbea1e05?projector=1

bu3las @ 94.254.245.*

wysłany: 2016-10-31 02:16

Co Polsce, czyli nam, krajowi jest potrzebne? - Można to zawrzeć w jednym niezłożonym zdaniu. Oto one:

Polsce potrzebne jest, by jak najwięcej obywateli efektywnie pracowało.

Żadna filozofia i wymysły. Oczywiście, łatwo powiedzieć wejdźmy na górę, gorzej z realizacją, bo diabeł tkwi w szczegółach.

Co zrobić z zdeklarowanymi nierobami? W PRL bywało, że bito ich gumową pałką. Były to akcje chaotyczne, niekonsekwentne i w efekcie nieskuteczne. Wszyscy mieli równo zarabiać, więc jaka była motywacja?
Co z młodzieżą? Jak długo ma się kształcić? Np. w Indiach dzieci już pracują. Ktoś, kto kształci się do wieku emerytalnego, nie zdąży efektywnie pracować.
A renciści, czy nie ma wśród nich zdolnych do pracy?

Jeszcze trudniej rozstrzygnąć kto efektywnie pracuje. Tylko rynek jest w stanie obiektywnie wycenić efekt pracy, gdyż na rynku ktoś za ten efekt gotów jest zapłacić własnymi pieniędzmi. Ale ile tego rynku jest? Jeżeli dzień tzw. wolności podatkowej przypada w połowie roku, czyli połowa gospodarki jest w rękach urzędników. A i w tej rynkowej części działają monopole, lobbyści i skorumpowani urzędnicy, jest mnóstwo regulacji, uznaniowych ograniczeń.

Bogusław Grabowski w przemówieniu na Kongresie (2013) stwierdza, że domagamy się likwidacji przywilejów innym, lecz nie własnych. Oczywista oczywistość, nomen omen mój dziadek twierdził, że wszystkie grabie grabią pod siebie. Podobnie Grabowski (http://polskarazem.pl/prjg-domaga-sie-dymisji-boguslawa-grabowskiego/).

Ten sam Grabowski stwierdza, że nasza sytuacja przypomina wyciąganie się z bagna samemu za włosy. Tak jest, dlatego nie pomoże nam rzucanie się od przysłowiowej ściany do ściany. Dlatego, gdy w PRL doszliśmy do wniosku, iż brak rynku prowadzi do koszmarnej "ekonomii księżycowej" to tego winniśmy się trzymać. Nie ograniczać działania rynku.

Czym innym jest wyrównywanie rynkowych szans. Tak jak w ringu nieetyczne jest, by bokser wagi ciężkiej walczył z zawodnikiem wagi lekkiej, tak i na rynku winniśmy różnicować zawodników. A jest tak, że mała firma zatrudniająca jednego, dwóch pracowników płaci im chorobowe przez 33 dni tak samo jak duża. W dużej firmie 100% załogi nigdy nie choruje.

PRL-owski minister Ireneusz Sekuła twierdził, że celnicy biorą łapówki, bo mało zarabiają, czyli kradną, bo im brakuje. Tak uważa każdy złodziej. Złodziejowi zawsze mało. Urzędnikom zawsze mało choć chętnych na ich miejsce jest multum. Jak tę roszczeniową postawę poskromić?

Małe firmy urzędowo mają utrudniony dostęp do kredytu. Nie słyszałem o właścicielu warzywniaka by dostał kredyt na swą działalność. Tymczasem lekką ręką rozdawano kasę na startup'y, które w większości padły. Czyli warzywniaków w Polsce ma nie być? Zdecydujmy się, powiedzmy to otwarcie.

Ale Kongres takich spraw nie porusza.

Nam potrzeba stabilizacji

AS @ 109.241.118.*

wysłany: 2016-10-31 05:18

Powyższy link nie istnieje.
Takie coś mi wyskakuje.


Czy może to to?
https://www.youtube.com/watch?v=g8O-CrrHdI4

AS @ 109.241.118.*

wysłany: 2016-10-31 05:29

Tenże Grabowski w tym samym 2013 roku:

"Tusk ma wizję, a ci, którzy jej nie widzą - problem ze wzrokiem."

Tu streszczenie z nim rozmowy:
Opublikowany 25.11.2013 na yt:

https://www.youtube.com/watch?v=NvEuTSNEy3M

"Po zmianach w rządzie i sobotnim wystąpieniu premiera widzę jasną wizję szefa rządu. Tusk stawia na środki unijne i łupki. Jeśli ktoś nie widzi wizji Tuska, ma problem ze wzrokiem. To komentatorzy mają problem ze wzrokiem, a nie Tusk z wizją" - mówi w Kontrwywiadzie RMF FM Bogusław Grabowski, członek Rady Gospodarczej przy premierze. "Rostowski przebił Balcerowicza. Był najlepszym ministrem finansów od 1989 roku. On jest predysponowany do reprezentowania Polski na najwyższych funkcjach europejskich. Mógłby np. zastąpić Janusza Lewandowskiego" - podkreśla. Tłumaczy też, skąd bierze się niechęć do odchodzącego ministra finansów: "Polacy są malkontentami i zrzędami. Nic nam się nie podoba".

Jeden z komentów pod tą rozmową:
(...)
Na womitacje mi się zbiera.

Panie Jacku!
Ten Grabowski nadal stoi na czele mówców zabierających głos
na kolejnym Kongresie Obywatelskim?

Zgroza.

JJ:
fragment wyciąłem, bo nie lubię prymitywnego, anonimowego opluwania kogokolwiek.
Zgroza? Nie wiem. Na początku rządów Tuska nie tylko Grabowski oczekiwał po nim i jego ekipie lepszej służby na rzecz Polski i Polaków.

Jacek Jakubiec @ 46.76.94.*

wysłany: 2016-10-31 10:18

Coś jeszcze w kongresowych tematach.
Czytam w "Do Rzeczy" rozmowę z prezydenckim ministrem Maciejem Łopińskim. Tytuł "Uwolnić polski potencjał". Czyli dokładnie to, o co od dawna jakże słusznie chodzi Szomburgowi. A dziś ko-frontmanowi Dobrej Zmiany - juniorowi Morawieckiemu. XI Kongres Obywatelski za 5 dni, a Łopiński mówi o Kongresie 590, który również rychło (17-18 listopada) odbędzie się w Rzeszowie. Odbędzie się pod patronatem Prezydenta R.P. Andrzeja Dudy. Otóż dowiadujemy się, że nazwa kongresu to symbol, bo 590 to prefiks kodu kreskowego, którym sygnowane są towary polskiej produkcji lub przez polskie firmy dystrybuowane. Inicjatywa także tego kongresu jest niewątpliwie sensowna i cenna.
Obywatelska refleksja jaka mnie nachodzi: na ile te dwa ważne kongresy to działania współbieżne? Aż się prosi, aby zaistniała między nimi jakaś przemyślana synergia. Aby np. iluś uczestników Kongresu Obywatelskiego, bogatszych o impulsy jakie on wygeneruje (a na pewno tak będzie), wybrało się potem na kongres rzeszowski. Może tak będzie, a może nie...
Z pewnością zaś byłoby fatalnie (poniekąd niestety bardzo "po polsku"), gdyby w tych wydarzeniach miały pojawić się klimaty typu, to moje ale to mojsze i mojsze ma być na wierzchu. A kysz!...
Na moim profilu facebookowym wstawiłem niedawno scenkę z ulubioną przeze mnie czwórką ze słynnej ławeczki w genialnym serialu "Ranczo Wilkowyje".
Miodzio !!! To tylko minuta. Do obejrzenia i wysłuchania (zwłaszcza Pieczki) pod linkiem:
https://www.facebook.com/jacek.jakubiec.798

AS @ 109.241.118.*

wysłany: 2016-11-01 07:32

"Uwolnić polski potencjał".

Kto go zniewolił?

I dlaczego?

Kto nam nie daje żyć?

"...byłoby fatalnie (poniekąd niestety bardzo "po polsku"),..."

Tak.

Stalin, NKWD, GRU, FSB,
POP - Pełniący Obowiązki Polaka,
PPR, PZPR, Gomułka,
UB, SB, Urban...
Resortowe dzieci
i inne swołocze.

To kule u nogi polskiego narodu,
polskiej przedsiębiorczości.

Ten nowotwór złośliwy wciąż leczymy
szałwią, rumiankiem i łagodnością.

Gdybyśmy mieli mądrych posłów,
normalną opozycję...
Marzenia.

"Bo tylko głupie ludzie
czas na kłótnie tracą,
jak życie takie krótkie jest!"

"Umiejętność przekonywania i dyskusji."

Taka książeczka.

Jacek Jakubiec @ 46.76.94.*

wysłany: 2016-11-01 18:19

Chętnie posiadłbym umiejętność przekonywania i dyskusji, ale książeczki nie znam. A poza tym, chyba się zrozumieliśmy...

Jacek Jakubiec @ 46.76.94.*

wysłany: 2016-11-02 20:00

Jeszcze to -
JJ.

-----------------------------------------------------

DOJRZALI POLACY – LEPSZA POLSKA!
XI Kongres Obywatelski

Zaproszenie

Serdecznie zapraszam do udziału w XI Kongresie Obywatelskim, który odbędzie się 5 listopada 2016 r. w gmachu Politechniki Warszawskiej w godzinach 11.00‑17.00 pod hasłem
„DOJRZALI POLACY – LEPSZA POLSKA!”

„Przyroda – przestrzeń aktywności Polaków” to tytuł jednej z sesji tematycznych, które odbędą się podczas XI Kongresu Obywatelskiego. Zdaniem jednego z jej prelegentów – Łukasza Długowskiego, autora książki „Mikrowyprawy w wielkim mieście” – w podróżach nie chodzi o rekordy. „To, co najbardziej niesamowite i wyjątkowe często mamy na wyciągnięcie ręki. Natura nie obdarowała nas tak wysokimi górami, jak Nepal czy Pakistan, ani tak głębokimi kanionami, jak Stany Zjednoczone. Ale mamy swoje lokalne cuda, jak wrocławską Wyspę Opatowicką – dziką krainę w granicach wielkiego miasta. Albo Bagno Pulwy, godzinę drogi od Warszawy. 60 km² totalnej magii – łąki po horyzont przypominają argentyńską pampę. To są właśnie te małe cuda” – przekonuje w rozmowie przed Kongresem. Cały wywiad znajdą Państwo wchodząc na stronę www.kongresobywatelski.pl. Tam również znajduje się pełen program wydarzenia.

Sesja VIII: Przyroda – przestrzeń aktywności Polaków
MODERATOR
• Edward Marszałek, leśnik, przewodnik beskidzki, ratownik GOPR
PANELIŚCI:
• Maria Rothert, Wydział Edukacji i Udostępniania Lasu, Dyrekcja Generalna Lasów Państwowych, Przyrodnicza turystyka poznawcza – odkryjmy na nowo piękno Polski!
• Kamil Zimnicki, specjalista ds. programowych i promocji, Polskie Towarzystwo Turystyczno­‑Krajoznawcze, Oddział Ziemi Elbląskiej, Przyroda – niewykorzystany potencjał promocji turystyki aktywnej
• mgr inż. Alicja Gasek, Wiceprzewodnicząca Stowarzyszenia Edukatorów Leśnych, Czego uczy nas las?
DYSKUSJA Z UDZIAŁEM SALI
PRZYKŁADY PRAKTYCZNE:
• Jolanta Kreczmańska, Wiceprzewodnicząca Związku Harcerstwa Polskiego, Jak zarażać pasją do przyrody?
• Krzysztof Kwiatkowski, pedagog resocjalizacji, Prezes Zarządu, Stowarzyszenie Polska Szkoła Survivalu, Dla ludzi, którzy wstydzą się przyznać, że są słabi, najlepszym środkiem jest SURVIVAL
• Łukasz Długowski, autor książki „Mikrowyprawy w wielkim mieście”, Nie trzeba jechać w Himalaje, aby przeżyć przygodę!
• Michał Jurewicz, Prezes, Stowarzyszenie POMBA (Polish Mountain Bikers Alliance), Jak dla realizacji pasji współpracować z samorządem i leśnikami?
DYSKUSJA Z UDZIAŁEM SALI

Zachęcam do przyjścia na Kongres z całą rodziną i przyjaciółmi. Wstęp jest oczywiście bezpłatny, lecz obowiązuje wcześniejsza rejestracja drogą internetową. Będzie możliwość zabierania głosu z sali.

Z serdecznymi pozdrowieniami,
dr Jan Szomburg
Prezes Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową
Inicjator Kongresu Obywatelskiego

AS @ 178.37.181.*

wysłany: 2016-11-03 13:35

"Zapraszamy na spotkanie i do wzięcia udziału w dyskusji:
Rozmowa o... pamięci / niepamięci
9 listopada (środa), godz. 16.30
Punktem wyjścia do rozmowy o pamięci lub usuwaniu w niepamięć będzie fabryka Celwiskoza, która przez wiele lat miała duży wpływ na mieszkańców Jeleniej Góry, na cały region (w tym na środowisko naturalne)."
(...)
Spotkanie z udziałem: Zbigniewa Adamskiego, prof. Tadeusza Borysa
i Jacka Jakubca.
Prowadzenie: Jacek Jaśko.
Wstęp wolny!"

BWA Jelenia Góra


http://jg24.pl/?txt=37574&title=rozmowa_o_pamieci_niepamieci_zapraszamy

Jest to prosty sposób na rozkręcenie
lokalnego
"Kongresu Obywatelskiego"

JJ:
AS się wybiera?

Jacek Jakubiec @ 46.76.94.*

wysłany: 2016-11-03 18:58

Poniżej chyba już ostatnia z przedkongresowych "zajawek".
JJ.
--------------------------------------------------------------------------------


DOJRZALI POLACY – LEPSZA POLSKA!

Jaki język może przysłużyć się do budowy wspólnoty Polaków? Na to pytanie podczas sesji plenarnej zamykającej XI Kongres Obywatelski będzie odpowiadał prof. Jerzy Bralczyk, którego zdaniem „język polski – o ile zmierzymy się z jego organicznym, historycznie uwarunkowanym bagażem buntu – ma spory potencjał wspólnotowy. Mamy obfitość zdrobnień czy też naturalną skłonność do autoironii, absurdu. Tym wszystkim możemy zaznaczać pewien dystans do świata, ale i budować wspólnotę”. Całą treść wywiadu, jakiego nasz prelegent udzielił przed zbliżającym się Kongresem, znajdziecie Państwo wchodząc na stronę www.kongresobywatelski.pl.
Serdecznie zapraszam do udziału w XI Kongresie Obywatelskim, który odbędzie się 5 listopada 2016 r. w gmachu Politechniki Warszawskiej w godzinach 11.00‑17.00 pod hasłem „DOJRZALI POLACY – LEPSZA POLSKA!”.
Zachęcam do przyjścia na Kongres z całą rodziną i przyjaciółmi. Wstęp jest oczywiście bezpłatny, lecz obowiązuje wcześniejsza rejestracja drogą internetową. Będzie możliwość zabierania głosu z sali.

Z serdecznymi pozdrowieniami,
dr Jan Szomburg
Prezes Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową
Inicjator Kongresu Obywatelskiego

AS @ 109.241.118.*

wysłany: 2016-11-03 18:58

JJ zadbał o frekwencję?

JJ:
A powinienem?
To raczej powinność inicjatorów i organizatorów tego eventu...

Widz @ 109.241.187.*

wysłany: 2016-11-03 21:18

Panie Jacku , ponieważ nieustannie namawia Pan do wycieczki do W-wy na Kongres , to już miałem jechać :):):) , ale pomyślałem , że nie tylko stracę czas , ale i nerwy.
Po Lewandowskim i Grabowskim , następny „ aŁtorytet „ moralny , prof.. Bralczyk .
Skąd ich Pan bierze ?
W promocji czy co ???
Chodzi mianowicie o to , że uważam prof. Bralczyka za chama i nie obrażam go wcale , bo nie powiedziałem , że „ jest chamem „:
http://wpolityce.pl/polityka/113855-on-nie-powiedzial-wprost-prezydent-to-cham-tylko-uwazam-go-za-chama

PS . Uprzejmie pozwolę sobie podsuflować Panu recenzję i omówienie tego wydarzenia pt. Kongres … :

„ Odbył się „ i … „chwatit „ !!!

Jacek Jakubiec @ 46.76.94.*

wysłany: 2016-11-04 00:36

Skąd ich biorę? Wszyscy trzej są zauważalnie obecni w polskim życiu publicznym. A dla kogo są autorytetami moralnymi? Nie wiem, dla mnie nie.
Ale... całkiem czymś innym niż certyfikatem moralności jest to, czy nie warto takiego faceta czasem uważnie posłuchać i ocenić czy się z nim zgadzam, czy nie. Każdy z nich może w swojej specjalności mieć coś sensownego lub nawet ważnego do powiedzenia. Na przykład na Kongresie Obywatelskim.
Więc może jednak niech Widz z wyjazdu nie rezygnuje!...

AS @ 109.241.118.*

wysłany: 2016-11-04 06:48

"AS @ 109.241.118.*
wysłany: 2016-11-03 18:58
JJ zadbał o frekwencję?

JJ:
A powinienem?
To raczej powinność inicjatorów i organizatorów tego eventu..."

A JJ chce "Kongresu Obywatelskiegoę w Jeleniej Górze?

Widz:
"Po Lewandowskim i Grabowskim , następny „ aŁtorytet „ moralny , prof.. Bralczyk .
Skąd ich Pan bierze ?"

Właśnie.
Może pora już najwyższa nie pozwolić,
by ktoś kolejny raz brał nas na plewy!

Pana Jacek:
"czy nie warto takiego faceta czasem uważnie posłuchać"

Na razie, to co tam czytam,
na tej stronie kongresu, to dla mnie strata czasu.

Ale, jak obiecałem, będę czytał i rozważał tu
w miarę możliwości
te wszystkie mądrości.

Liczę na Pana Jacka,
że nieco rozświetli mi te mroki
bo co czytam
to,
jak pisze czasem Stanisław Michalkiewicz,
"zachodzim w um z Podgornym Kolą..."
i ni w ząb nie kumam.

Gdybyż się jeszcze, zacisnąwszy zęby,
włączyły w to Widze i choćby Minotaury,
to może dało by się tę
"żądz moc móc zmóc"!
Wespół w zespół.
Oczywiście.

Czego Wam i sobie...

Jacek Jakubiec @ 46.76.94.*

wysłany: 2016-11-04 09:03

Drogie Kongresowiczki, Drodzy Kongresowicze,
wyzwanie dojrzałości jest największym wyzwaniem, przed którym dziś stoimy. Kompas dojrzałości jest nam potrzebny by w sposób prorozwojowy przywrócić równowagę w sferze systemu wartości, dystrybucji szacunku społecznego i szans ekonomicznych, która została w ostatnim ćwierćwieczu nadwyrężona. Musimy sprostać temu wyzwaniu, by móc przejść od indywidualistycznego „ja” do nieopresyjnego „ja” zbiorowego. Czyli innymi słowy – do pozytywnego „my”, opartego na zaufaniu w swoje siły. Wierzę, że dokonanie tej zmiany może być klejem, który scementuje nas, Polaków, mimo naturalnych różnic w sferze wartości, korzeni czy interesów. Piszę o tym w załączonym poniżej thinkletterze.
Będziemy o tym mówili również na XI Kongresie Obywatelskim, który pod hasłem „Dojrzali Polacy – lepsza Polska” odbędzie się jutro w godzinach 11:00–17:00 na Politechnice Warszawskiej. Program wydarzenia znajdziecie Państwo wchodząc na stronę www.kongresobywatelski.pl.

Z szacunkiem i najlepszymi pozdrowieniami
[podpis]
Jan Szomburg
Prezes Zarządu Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową,
Inicjator i Organizator Kongresów Obywatelskich

-------------------------------------------------------------------
Kongres Obywatelski
Idee dla Polski
obywatelski thinkletter
Wyzwanie dojrzałości
[foto]
DR JAN SZOMBURG
Prezes Zarządu Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową,
Inicjator i Organizator Kongresów Obywatelskich

Jeśli historia się nie „rozhuśta”, czas będzie pracował na naszą – Polaków – korzyść. Jeszcze niedawno niewielu by przypuszczało, jak bardzo na tle Europy możemy być pracowici, zmotywowani, kreatywni i przedsiębiorczy. Wciąż nieśmiało mówimy o tym, że nasz system bankowy jest bardziej innowacyjny od niemieckiego, a nasze przedsiębiorstwa są często lepiej zarządzane niż w krajach Zachodu. W dodatku stanowimy zagłębie talentów – wszelakich. Mając takie predyspozycje możemy z ufnością patrzeć w przyszłość. Musimy się tylko lepiej poukładać wewnętrznie – wyrównać szanse, zadbać o lepsze relacje społeczne, lepiej i szerzej dystrybuować szacunek, budować sieci wzajemnego wsparcia, docenić i otwierać szanse przed Polską lokalną, partnersko poukładać relacje międzypokoleniowe. Lista wyzwań jest znacznie dłuższa. Ale dlaczego mielibyśmy im nie sprostać mając przekonanie, że posiadamy swe silne strony, na których możemy się oprzeć.
Brak równowagi w sferze wartości, gospodarki, polityki i relacji społecznych doprowadził w Polsce i na całym świecie do potężnego kryzysu, który kumulował się przez całe ćwierćwiecze. Powrót do równowagi wymaga dojrzałości. Na bazie poczucia niesprawiedliwości, oburzenia, resentymentu czy chęci rewanżu łatwo jednak niezbędną korektę „przestrzelić” i wychylić wahadło zbyt mocno w drugą stronę. Wszelkie takie wychylenia podcinają skrzydła dojrzałego rozwoju.

Potrzeba zbiorowego „ja”
My w Polsce również potrzebujemy nowej równowagi i nowego konsensusu społeczno­‑rozwojowego, opartego na lekcji dojrzałości, którą dał nam okres po 1989 roku.
Dla dojrzałości osobowej i zbiorowej najważniejsza jest samoświadomość i akceptacja swego „ja”. Po ponad 25 latach przemian musimy na nowo zapytać się kim jesteśmy, jakie mamy silne i słabe strony, co nam daje poczucie własnej wartości i jakie są nasze aspiracje. Najważniejszą barierą na drodze do naszej zbiorowej dojrzałości jest brak zrozumienia samych siebie – jako narodu i społeczeństwa. Brak uwspólnionego wyobrażenia naszego „my” (czyli zbiorowego „ja”) powoduje dezintegrację wewnętrzną. Brakuje nam kleju, który cementowałby nas mimo (skądinąd naturalnych) różnic w sferze wartości, korzeni czy interesów.
Najważniejszą barierą na drodze do naszej zbiorowej dojrzałości jest brak zrozumienia samych siebie – jako narodu i społeczeństwa.
Takiego wspólnego wyobrażenia naszego „my” nie wypracowaliśmy w ciągu „młodzieńczego” okresu żywiołowej transformacji i rozwoju po 1989 roku. Na początku mieliśmy stare, dobre kompasy: Zachód, Unię Europejską, NATO… Jednocześnie, w sposób naturalny, odreagowaliśmy szarzyznę konsumpcyjną i wymuszaną odgórnie wspólnotowość PRL-u. Sądziliśmy, że wprowadzając wymarzoną liberalną demokrację, rynek i przesuwając się kulturowo na Zachód trafimy do krainy wiecznej szczęśliwości i stałego rozwoju (postępu) – trochę w duchu „Końca historii” F. Fukuyamy.
„Domyślne oprogramowanie” przyjęte dla tego etapu przemian dzisiaj już nie wystarcza. Po pierwsze – zmienił się sam Zachód. Nie daje nam już aż tak atrakcyjnych wzorców kulturowych oraz bezpieczeństwa i poczucia stabilności ekonomicznej, których oczekiwaliśmy. Z drugiej strony – wewnątrz kraju narosły nierównowagi i napięcia ewidentnie wymagające korekty. Jak na te wyzwania odpowiedzieć w sposób dojrzały? Z pewnością nie jest to łatwe, ponieważ poczucie lęku i niepewności zarówno ze względu na sytuację zewnętrzną, jak i wewnętrzną nie jest dobrym doradcą. Aby korekta okazała się prorozwojowa, a nie antyrozwojowa, potrzebujemy kompasu dojrzałości.
By dobrze odpowiedzieć na pytanie, jak ułożyć nasze jutro warto spojrzeć na ostatnie ćwierćwiecze – co nam ono powiedziało o naszych silnych stronach. Czy jest coś, na czym możemy oprzeć zaufanie do samych siebie, nasze dojrzałe budowanie przyszłości? Coś, co pozwoli nam osadzić przyszłość nie na strachu, ale na pewności swoich umiejętności, swego potencjału, swych możliwości.

Nie gorsi od Zachodu
Taki fundament pozytywnego myślenia daje nasze praktyczne doświadczenie. Zdobyła je nie elita, ale miliony Polaków, setki tysięcy rodzin. W bezpośredniej konfrontacji z Zachodem – który początkowo jawił się nam być we wszystkim lepszy – okazało się, że w wielu dziedzinach to my „jesteśmy górą”. Zobaczyliśmy, że potrafimy być bardziej pracowici (nasz etos pracy wzrósł radykalnie), kreatywni i elastyczni, często lepiej wykształceni. Potrafimy się też szybko uczyć, no i przede wszystkim – jesteśmy europejskimi mistrzami przedsiębiorczości! Początkowo była ona oparta głównie na sprycie, ale stale się uszlachetniała i dziś mogą jej nam zazdrościć wszyscy w Europie. Polski gen przedsiębiorczości nie ograniczył się tylko do gospodarki. Zobaczyliśmy go również w kulturze, a także w działalności społecznej, służbie zdrowia czy edukacji.
Najwyższa pora porzucić również nasze stereotypy o słabościach w sferze zarządzania. Nasze „Euro 2012” było lepiej zorganizowane, niż to francuskie w 2016 roku. Nasz system bankowy jest technologicznie i organizacyjnie na wyższym poziomie niż niemiecki. Nasze fabryki są w globalnych sieciach światowych korporacji najlepsze – najbardziej produktywne. Nikt tego jeszcze głośno nie mówi, ale często nasze przedsiębiorstwa są lepiej zarządzane niż w krajach „jądra” Europy. Decyzje są u nas podejmowane szybciej, kultury organizacyjne są mniej nasycone „polityczną poprawnością”, typową dla zachodnich korporacji, a przez to bardziej efektywne. Po cichu i pomału to partnerzy z renomowanych gospodarek zachodnich zaczynają się uczyć od nas nowoczesnego zarządzania. Mamy też większą skłonność do podejmowania ryzyka – wbrew paternalistycznemu charakterowi naszej szkoły i wychowania.
Nawet nasza dwupółkulowość – mieszanka Wschodu z Zachodem – nie musi być wadą. Daje nam bowiem większą wszechstronność i chroni przed nadmiernym „spłaszczeniem” kulturowo­‑kompetencyjnym.
Niezwykle ważnym odkryciem ostatniego 25‑lecia jest to, że jesteśmy społeczeństwem bardzo energetycznym, potrafiącym się angażować, mającym „ciąg na bramkę”, chcącym odnieść sukces. Potrafiącym zmienić swój styl życia. Dzięki temu stale poprawimy naszą pozycję w międzynarodowym podziale pracy. Nasze przedsiębiorstwa się umiędzynaradawiają i lepiej sytuują w łańcuchach wartości. Inwestycje zagraniczne w Polsce są coraz lepszej jakości.
Okazało się również, że Polska jest zagłębiem talentów – wszelakich. Sukcesy naszych informatyków i naukowców wręcz nam już spowszedniały, nikogo nie zaskakują! Chyba najbardziej niedoceniany pozostaje fakt, że jesteśmy silni również w sferze kultury. Nie tylko z sukcesami prezentujemy się na scenach Londynu, Nowego Jorku, Paryża czy Tokio, ale równie skutecznie, dzięki coraz ciekawszej ofercie i nowym obiektom, zachęcamy do korzystania z oferty kulturalnej w kraju.

Drogowskazy dojrzewania
Wszystkie te przykłady dowodzą, że czas pracuje na naszą korzyść. Mając takie predyspozycje, jakie mamy, możemy z ufnością patrzeć w przyszłość. Musimy się tylko lepiej poukładać wewnętrznie – wyrównać szanse, zadbać o lepsze relacje społeczne, lepiej i szerzej dystrybuować szacunek (np. doceniać tych, którzy budują więzi społeczne, stwarzają wzorce życia etycznego), budować sieci wzajemnego wsparcia – także tego duchowego i emocjonalnego, docenić i otwierać szanse przed Polską lokalną, partnersko poukładać relacje międzypokoleniowe itd. Lista tych wyzwań nie jest mała. Niektóre z nich definiuję poniżej, jako drogowskazy procesu dojrzewania Polaków i Polski:
1. Budowanie i wzmacnianie poczucia naszej tożsamości zbiorowej w różnych jej odcieniach – lepsze rozumienie kim, jako Polacy, jesteśmy, jak przebiegała nasza historia, do czego chcielibyśmy dążyć, jakie są różnice między nami, co nas łączy.
2. Większa samoakceptacja naszego „ja” zbiorowego – naszych silnych i słabych stron; naszej różnorodnej przeszłości, wszystkich korzeni, z których wyrastamy, wzrost poczucia własnej wartości i zgodności z samym sobą.
3. Wzrost autonomii i podmiotowości osobowej, docenianie wolności jako warunku samorealizacji i rozwoju w życiu indywidualnym i zbiorowym.
4. Zwiększenie troski o innych, promowanie postaw prospołecznych, poczucia odpowiedzialności za całą zbiorowość, zmniejszenie egocentryzmu i postaw wsobno­‑roszczeniowych.
5. Wydłużenie horyzontu czasowego w myśleniu i działaniu zbiorowym, dalekowzroczność, nastawienie na realizację strategicznych celów. Rozumienie logiki rozwoju sekwencyjnego.
6. Wzrost znaczenia racjonalności myślenia i działania (rozwagi).
7. Zwiększenie otwartości na krytykę i zmianę; samodoskonalenie, samokrytycyzm, redefiniowanie siebie, samorozwój i adaptacja.
8. Wzrost zdolności do porozumiewania się i kompromisu – rezygnacja z ciągłego stawiania na swoim i traktowania ustępstw, jako plamy na honorze.
9. Otwartość na innych, umiejętność postrzegania szans we współpracy z innymi i realizowania tej współpracy przy zachowaniu swojego ja i swoich życiowych interesów (asertywność).
10. Troska o dziedzictwo kulturowe i przyrodnicze – myślenie o przyszłych pokoleniach.

Od kultury przetrwania do kultury rozwoju
Dla przejścia od kultury przetrwania do kultury rozwoju najważniejsze jest jednak zaufanie swoim możliwościom, wewnętrzne przekonanie, że nie musimy się zamykać, wymyślać ról mesjanistycznych, koncentrować się na przeszłości, czy znowu budować odgórnie wymuszaną wspólnotowość. Powinniśmy raczej znaleźć nowe równowagi między otwarciem a zamknięciem, uniwersalizmem a lokalnością, przyszłością a przeszłością, różnorodnością a spójnością, rynkiem a państwem. Ważne by były to jednak równowagi prorozwojowe, oparte nie na kompleksach, ale na wierze w nasz potencjał.


Niniejszy tekst ukazał się w „Rzeczpospolitej”.

Jacek Jakubiec @ 46.76.94.*

wysłany: 2016-11-04 09:32

Krótki komentarz do tego, co tu przed chwilą zamieściłem.
Stało się, jak co roku. W przededniu Kongresu "Rzepa" publikuje swego rodzaju homilię (tak mi się to kojarzy, ale to Boże broń żadna ironia) dr Jana Szomburga.
Naprawdę polecam! Nie tylko. Zachęcam serdecznie, aby ten tekst przeczytać "ze zrozumieniem" i by to co Szomburg pisze odczytać i przyjąć dosłownie. Współbrzmi on z westchnieniami Pietrka i Japycza z wołkowyjskiej ławeczki. Taka wspólna rozmowa zatroskanych o Kraj Polaków - jak tam mówi znakomity Pieczka - byłaby to "bajka nie do uwierzenia". Otóż to !
No i Szanowny Widz, jeszcze zanim Kongres się odbył, taką jego recenzję sufluje: „Odbył się „ i … „chwatit „ !!!
Niestety, naprawdę niestety!, obawiam się że tak będzie.
Ani tych z ławeczki ani Szomburga Polacy nie mają ochoty posłuchać. A czy inaczej było z wszystkim co nam Papież-Polak próbował kłaść do głów i serc?
O wiele fajniej jest się ponaparzać. Jak nie kopami z obrotu to choć słownie. Puste trybuny stadionu Legii walczącej z Realem, mogłyby nam dać cokolwiek do myślenia. Ale to też byłaby "bajka nie do uwierzenia".

AS @ 109.241.118.*

wysłany: 2016-11-04 16:11

Z "Rzepy":

"Okazało się również, że Polska jest zagłębiem talentów – wszelakich. Sukcesy naszych informatyków i naukowców wręcz nam już spowszedniały, nikogo nie zaskakują!"

To jest wiadome od dawna.
Wiadomo też,
jak polscy geniusze mają w "Tenkraju" pod górkę.
Wszystkie patenty, grafen itd, psu w du. pę i na zachód marsz.

Cały czas mam to samo wrażenie.
Rzeczywistość równoległa.

AS @ 109.241.118.*

wysłany: 2016-11-04 16:15

Pan Jacek:
"No i Szanowny Widz, jeszcze zanim Kongres się odbył, taką jego recenzję sufluje: „Odbył się „ i … „chwatit „ !!!
Niestety, naprawdę niestety!, obawiam się że tak będzie.
[...]
Szomburga Polacy nie mają ochoty posłuchać."

Papieża nie słuchali, nikogo nie słuchali.

No durny naród!

To na razie tyle.

Widzuuuu!
Minotaurzeeee!
Pomocyyyyy!!!

bu3las @ 94.254.245.*

wysłany: 2016-11-05 02:12

Jakiej pomocy?
Trzeba jechać na Kongres i tam wszystko wytłumaczą. Można zapytać, są kuluary.

Dr Jan Szomburg dobrze to ujął w słowa, gorzej z przełożeniem na konkrety, na życie. Ale rozpowszechnianie pozytywnego nastawienia, dobrych emocji już jest bardzo pozytywne. Ktoś musi zacząć. Przynajmniej próbować.

AS @ 109.241.118.*

wysłany: 2016-11-05 08:46

Jeszcze z uwagą się wczytuję,
choć ciągle mnie odrzuca.
Czemu?

Szomburg w "Rzepie":
"...stanowimy zagłębie talentów – wszelakich. Mając takie predyspozycje możemy z ufnością patrzeć w przyszłość. Musimy się tylko lepiej poukładać wewnętrznie – wyrównać szanse, zadbać o lepsze relacje społeczne, lepiej i szerzej dystrybuować szacunek, budować sieci wzajemnego wsparcia, docenić i otwierać szanse przed Polską lokalną, partnersko poukładać relacje międzypokoleniowe."

Przeszkadza tak zwana wojna polsko - polska.
Tak zwana bo wrogiem są potomkowie,
genetyczni, czy mentalni, nieważne,
POP-ów i całej reszty swołoczy.
Wiadomo o kim mowa.
A jeśli nie wiadomo, to nie ma o czym gadać.

A Szomburg:
"Na bazie poczucia niesprawiedliwości, oburzenia, resentymentu czy chęci rewanżu łatwo jednak niezbędną korektę „przestrzelić” i wychylić wahadło zbyt mocno w drugą stronę."

No to udawajmy dalej, że
"wszyscy Polacy to jedna rodzina".
Udawajmy, że swołocz nie istnieje
bo umarł "ślepowron" i "cze-ka".
Mało tego!
"Pojednali się" z Bogiem na łożu bardzo późnej śmierci.

Sz:
>Potrzeba zbiorowego „ja”<

Co to znaczy?

Dalej:
>Dla dojrzałości osobowej i zbiorowej najważniejsza jest samoświadomość i akceptacja swego „ja”. [...]Najważniejszą barierą na drodze do naszej zbiorowej dojrzałości jest brak zrozumienia samych siebie – jako narodu i społeczeństwa. [...] Brak uwspólnionego wyobrażenia naszego „my” (czyli zbiorowego „ja”) powoduje dezintegrację wewnętrzną. Brakuje nam kleju, który cementowałby nas mimo (skądinąd naturalnych) różnic w sferze wartości, korzeni czy interesów.<

Znowu muszę zapytać.
Co to za bełkot?

Jeżeli więc wszystkie teksty będą tak rozmemłane,
to zaiste "będzie to, co było".

"Kongres odbędzie się i chwatit!"

No, ale pan Szomburg pisze
i należy w to wierzyć bo... bo jest napisane:

"Nasz system bankowy jest technologicznie i organizacyjnie na wyższym poziomie niż niemiecki. Nasze fabryki są w globalnych sieciach światowych korporacji najlepsze – najbardziej produktywne. Nikt tego jeszcze głośno nie mówi, ale często nasze przedsiębiorstwa są lepiej zarządzane niż w krajach „jądra” Europy. Decyzje są u nas podejmowane szybciej, kultury organizacyjne są mniej nasycone „polityczną poprawnością”, typową dla zachodnich korporacji, a przez to bardziej efektywne. Po cichu i pomału to partnerzy z renomowanych gospodarek zachodnich zaczynają się uczyć od nas nowoczesnego zarządzania. "
..."jesteśmy silni również w sferze kultury. Nie tylko z sukcesami prezentujemy się na scenach Londynu, Nowego Jorku, Paryża czy Tokio, ale równie skutecznie, dzięki coraz ciekawszej ofercie i nowym obiektom, zachęcamy do korzystania z oferty kulturalnej w kraju."
..."Wszystkie te przykłady dowodzą, że czas pracuje na naszą korzyść."

No po prostu miodzio!

To po co kongres?

I tym optymistycznym akcentem...

Powtórzę jeszcze raz:
Rzeczywistość równoległa.
To dlatego takie dywagacje nie mają żadnego wpływu na to,
co się w Polsce dzieje.

Owoce kolejnego kongresu, jak i poprzednich, pójdą się do lasu czochrać?

Dlaczego?
No dlaczego?

Może kluczem będzie jedno słówko:
Pustosłowie?

Żądam udowodnienia,
że duby smalone plotę!

AS @ 109.241.118.*

wysłany: 2016-11-05 14:39

https://www.kongresobywatelski.pl/ogolnopolski-kongres-obywatelski/xi-ogolnopolski-kongres-obywatelski/aktualnosci/

Teraz coś tam leci.
I nie mam pojęcia, czy to na żywo, czy to jakieś cytaty nie wiadomo kiedy wypowiadane.
Wszystkiemu towarzyszy muzyczka w tle.
Godzina 14.39

AS @ 109.241.118.*

wysłany: 2016-11-05 14:42

Dopowiadam:

Póki co, bryluje Jacek Żakowski ze znanych.

Nie wiem co to jest .
Fragmenty jakichś wypowiedzi.

AS @ 109.241.118.*

wysłany: 2016-11-05 17:04

Słucham panelu podsumowującego,
Bralczyk, Nowak...

Moja konkluzja nt dojrzałosci Polaków, języka polskiego
i możliwości dogadania się w tym języku. Polaków.

Dogada się
redaktor Adam Michnik
z ojcem Tadeuszem Rydzykiem?

Myszka Agresorka z Magdaleną Ogórek?

Ryszard Petru z Jarosławem Kaczyńskim?

Posłanka Joanna Scheuring-Wielgus
z Marszałkiem Sejmu Ryszardem Terleckim?

Czyli Polacy i... No właśnie. Kto?

AS @ 109.241.118.*

wysłany: 2016-11-05 17:22

Na koniec Kongresu Obywatelskiego
miały być głosy z sali.
Ile było?
Dwa!
W tym jeden brutalnie przerwany.
Bo nie ma czasu.

Dla kogo ten kongres?

Jacek Jakubiec @ 46.76.94.*

wysłany: 2016-11-05 17:50

Dzięki AS-ie. Dla samego prof. Nowaka warto było ten link otworzyć.

Widz @ 109.241.187.*

wysłany: 2016-11-05 18:11

Pozwolę sobie zwrócić się do … , po kolei :
AS @ 178.37.181.*
Otóż ja uważam , że niezwykle celnie użyłeś AS- ie dwóch słów : bełkot i pustosłowie .
10/10 !!!
bu3las @ 94.254.245.*
Jestem pod wrażeniem Twojej gigantycznej ironii bu3lasie :
/ …/ Trzeba jechać na Kongres i tam wszystko wytłumaczą. Można zapytać, są kuluary.
Dr Szomburg :
Serdecznie zapraszam do udziału w XI Kongresie Obywatelskim, który odbędzie się 5 listopada 2016 r. w gmachu Politechniki Warszawskiej w godzinach 11.00 17.00 pod hasłem
„DOJRZALI POLACY – LEPSZA POLSKA!”
DYSKUSJA Z UDZIAŁEM SALI / po wysłuchaniu 7 – miu , słownie : SIEDMIU panelistów
W innym panelu tym z Bralczykiem , będzie nawet :
Będzie możliwość zabierania głosu z sali.

Tematy i problemy rzuca i ujmuje w słowa dobrze , jak piszesz bu3lasie i … przeznacza na to 6 / słownie : SZESC / godzin z czasem zajętym przez prelegentów – panelistów i …” łaskawie „ :
„Będzie możliwość zabierania głosu z sali.”
Ile sekund ???
Toż to nawet trywialne szkolenie komercyjne z zakresu pokrewnego , jak np. prowadzić negocjacje handlowe trwa w cyklu kursu weekendowego dwa dni !

Czyżby chodziło tylko o potwierdzenie , poprzez zorganizowanie imprezy pod ambitnym hasłem , potrzeby istnienia w/w fundacji ?

I asumptem do ubiegania się o granty , zlecenia , datki – jednym słowem o kasę , za którą można wygodnie żyć ???
Jacek Jakubiec @ 46.76.94.*
Panie Jacku , nie wszystko złoto co się święci .
Kalibabka zwany Tulipanem też pięknie gadał , chociaż może prościej , mniej „ uczenie „, niż dr Szomburg .

Tak na marginesie , to znałem uczonych , którzy używali innego języka w pracach lub konferencjach naukowych a innego na pogadankach popularyzatorskich czy w publikacjach publicystycznych .
Albo dr Szomburg tego nie potrafi , albo podbija naukowość swoją i swojej wypowiedzi .

Co stanowi porażkę do kwadratu !
PS . Pozdrawiam wszystkich .

AS @ 109.241.118.*

wysłany: 2016-11-05 19:18

TRANSMISJA - XI KONGRES OBYWATELSKI - DOJRZALI POLACY - LEPSZA POLSKA!
(fragmenty z wcześniejszych najpierw (AS)

Nadawana na żywo 9 godzin temu
Pytanie „do czego edukować”, które stawiamy na Kongresie Obywatelskim od lat, staje się dziś dramatycznie ważne. Widzimy, że cała zachodnia cywilizacja przeżywa kryzys, że to, czego doświadczamy w Polsce jest częścią większej całości zagrożeń i wyzwań, chociaż ma też swoją lokalną specyfikę (wynikającą z innego etapu rozwoju i pewnej odmienności kulturowej). Remedium może być przejście z edukacji opartej na posłuszeństwie i testach (standardach) do edukacji opartej na ciekawości i etosie.

dr Jan Szomburg
Inicjator i organizator Kongresów Obywatelskich, Prezes Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową

Tu:

https://www.youtube.com/watch?v=Qn4GetbSSww

AS @ 109.241.118.*

wysłany: 2016-11-06 09:37

Po panelu podsumowującym,
z udziałem Bralczyka, Nowaka, profesor Anny Cegieły (Anna Cegieła!) i prof. Puzyniny wypowiadającej się z miejsca wśród słuchaczy.

Możliwość zabierania głosu z sali
wywarła na mnie największe wrażenie.

Od razu prowadzący zapowiedział, że będą dwa głosy.

Pierwszy - o degradacji języka na polskiej ulicy i apel: "Dbajmy o piękno naszego polskiego języka."
Drugi - o braku słownika etymologicznego języka polskiego, jako klęsce środowiska językoznawców i ... coś o wilkach..."musimy kończyć!"
Brutalnie przerwana wypowiedź.
Bo nie ma czasu.
Niezłe podsumowanie kongresu.
Totalny brak wyobraźni.
Więc z czym do gości?
Z takim ryjem do orkiestry?

https://www.youtube.com/watch?v=Qn4GetbSSww

6:40:55 - 6:44:51

A więc CZTERY minuty (sic!)
dla wypowiadających się z sali
na podsumowanie "Kongresu OBYWATELSKIEGO"!!!

Nosz marrrwa jego kuć!
Że tak rzeknę soczyście.

Ale jest czas na podsumowanie niejakiego Macieja Wituckiego,
przewodniczącego dialogu społecznego ble ble ble:

"...potrafimy rozmawiać"
Gdzie indziej jest gorzej!
Kampania w USA, brexit, Aleppo.
kryzys dialogu, globalny, możemy rozwiązać przez dojrzałość.
Jego córka Laura dojrzewa.
"Walka z naszymi emocjami w dyskusji" to jest przejaw dojrzałości.
Pan Witucki, biorąc pod uwagę minione 25 lat,
zalicza się do pokolenia "Sz".
Co to za pokolenie?
To "POKOLENIE SZCZĘŚCIA"!!!!!!
W ludziach jest potencjał! (Jakże odkrywcze!)
Na tym kongresie ćwiczymy dialog! (patrz wypowiedzi z sali!)
W tym roku zmalała znacznie liczba młodych obecnych na kongresie.
To problem i bezradność dla podsumowywacza.
No jest problem!
"Nie przyciągamy do tych dyskusji!" (no kruwa czemu???)
A! Facebook winny!
"Rozmawiajcie!"
I niech kongres odbywa się już od zaraz
na każdym podwórku.
"Rozmawiajmy z młodymi,
bo musimy ich przyciągnąć do tej nowej, dojrzałej Polski!"

6:45:31 - 6:53:53
(Osiem i pół. Minuty. To chyba był film o niemożności.)



Byczo jest!
Jest byczo!
Kaczo, (!) byczo i indyczo!

Pogadamy?



Sesja Podsumowująca
"Jaki język do budowy wspólnoty Plaków."

Prof. Jerzy Bralczyk:
5:47:18 -
"Dojrzali Polacy - lepsza Polska!"
Hasło na scenie.
Właśnie to dla mnie jest przykład pustosłowia.
Za komuny było np:
"Współzawodnictwo pracy wychowuje nowego człowieka!"
Więcej tu:
http://www.komunizm.eu/hasla.htm






Prof. Andrzej Nowak:

Prof. Anna Cegieła:

Prof. Jadwiga Puzynina:
( witam p. prof. Jadwigę Puzyniną. PuzyninĄ!!! "Ą" Rzekł witający.
Wg mnie: Puzyninę. PuzyninĘ. "Ę". No ale ch@j tam z językiem.)





Może ktoś to uzupełni?
Na razie nie mam czasu.
Na razie.

I nie recenzować mi tu!

Jacek Jakubiec @ 46.76.94.*

wysłany: 2016-11-06 16:39

No więc był Kongres...

AS-a mogę nie recenzować, OK zgoda, bo musiałbym mu jednak przywalić...
Ale i tak jestem AS-owi wdzięczny, bo :
- po pierwsze potraktował serio moje próby zainteresowania Państwa tym wydarzeniem (zwłaszcza, że raczej solowo; ile was? raz!)
- po drugie udostępnił link z materiałem (7-godzinnym) z wczorajszego wydarzenia, zresztą z sensownymi wstawkami z kongresów poprzednich.

Przeglądnąłem ten zapis i moje uznanie i sympatię dla tej inicjatywy w pełni podtrzymuję. Może jestem głuchy, ślepy i niereformowalny, nic na to nie poradzę, ale mogę tylko żałować i oświadczyć drodzy Państwo, że kąśliwości wobec niej, jakie tu padły, nie tylko ze strony AS-a - za grosz nie rozumiem !

Kongres za nami, ale jeszcze nie zamierzam tego wątku zamykać. Myślę, że każdy kto chce i potrafi popatrzeć na to spotkanie, nawet bez entuzjazmu, ot, chłodno ale uważnie, ujrzy w treściach i przesłaniach jakie on prezentował szereg naprawdę trafnych i ważnych rekomendacji dla nas, dla polskiej nacji.
Więc może warto jeszcze trochę o tym, co się wczoraj tam w stolicy działo, pogwarzyć? Byłe na "spoko", rzeczowo i z kontrolowanym poziomem adrenaliny...

Moje pierwsze uwagi na dziś odniosę nie do hasła i meritum kongresowego. lecz do paru mniej może istotnych kwestii.

1) Na oko frekwencja była deczko niższa niż poprzednio.

2) Patrząc po sali, zwłaszcza młodzież chyba mniej licznie zjechała (znów w porównaniu z poprzednimi zjazdami), ale przecież była !

3) Czepianie się, że na głosy z sali zostały raptem 4 minuty, jest mało trafne; przede wszystkim dlatego, iż główne fora i debaty, z możliwością swobodnej wypowiedzi dla każdego funkcjonowały w sekcjach tematycznych, a to kanon tych spotkań i to było jasno zapowiedziane.

4) Inna rzecz, że nie rozumiem dlaczego plenarna dyskusja podsumowująca - ni stąd ni zowąd - za motyw główny przyjęła temat języka, polszczyzny etc. Nie lekceważę, ale to dobre na branżowe seminaria. Tu raczej odciągało uwagę od kwestii fundamentalnych.

5) Ale przecież i one się przebijały, by raz jeszcze przypomnieć mądre słowa prof. Nowaka, który nam uświadamia że dziś "Polonia est omnis divisa in partes tres"... To przecież główny polski dylemat AD 2016, 2017 itd. !!!

6) No więc, Kongres się odbył, także w tym roku żadnych uchwał ani manifestów nie wygenerował, ale iluś bliźnich, zwłaszcza tych o bliskim mi patrzeniu na polskie sprawy, wyjechało mając ważne przemyślenia i nieźle naładowane akumulatory...

Nie oczekuję iż media rzucą się na dorobek XI Kongresu Obywatelskiego. Jedynie "Rzepa" konsekwentnie kongresom kibicuje.
Pewnie nie od razu, ale w perspektywie kilku tygodni Jan Szomburg & Co zaserwują nam i wszystkim chętnym całościowy przegląd kongresowego dorobku.

Zakładam, że wtedy warto będzie wznowić rozmowy o kongresie jeleniogórskim.

Jacek Jakubiec @ 46.76.94.*

wysłany: 2016-11-07 21:40

Właśnie otrzymałem krótki "okólnik" od dr J. Szomburga z jego pierwszymi po-kongresowymi refleksjami i informacjami.
Wklejam go poniżej.
Z pozdrowieniami - JJ.
-----------------------------------------------------------------------------------


[logo]

Szanowni Państwo,
miło mi poinformować, że 5 listopada odbył się XI Kongres Obywatelski. Było to dobre, dojrzałe spotkanie. Uczestnicy pokazali, że mimo głębokich czasami różnic potrafimy ze sobą razem przebywać, rozmawiać, wymieniać emocje, myśli i gesty, oddychać tym samym powietrzem. Myślę, że tegoroczna debata była tym razem głębsza, niż zazwyczaj. Miała dłuższą perspektywę i szerszy kontekst. Szczególnie ważna była sesja o odpowiedzialności za nasz język. Tę odpowiedzialność możemy dziś śmiało nazwać miarą patriotyzmu, miarą realnej woli budowania wspólnotowości wszystkich Polaków.

Zapraszam do obejrzenia pierwszych zdjęć z Kongresu na naszej stronie internetowej i naszym Facebooku. Już wkrótce kolejne fotografie oraz materiały audio i video – zachęcam do śledzenia aktualności!

Dorobek merytoryczny będzie prezentowany w naszym obywatelskim thinkletterze Idee dla Polski, czterech pokongresowych publikacjach tematycznych oraz wkładce do dziennika „Rzeczpospolita” poświęconej tematyce budowania w Polsce dojrzałych elit.
Serdecznie zachęcam do dzielenia się dorobkiem XI Kongresu Obywatelskiego z rodziną i znajomymi oraz przesyłania opinii na temat tegorocznego spotkania.

Łączę najlepsze pozdrowienia,
dr Jan Szomburg
Prezes Zarządu Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową
Inicjator Kongresu Obywatelskiego

Widz @ 109.241.187.*

wysłany: 2016-11-08 15:26

Panie Jacku , wyłamię się i nie będę czekał do, wg Pana słów : „całościowy przegląd kongresowego dorobku.”
W trzech punktach :
1. AS-ie , oprócz słów „ brednie „ i „ pustosłowie „ , proponuję rozważyć jeszcze : „ banały „ i „ truizmy „.

Mój przykład: zróbmy Kongres pod hasłem : „ Czy lepiej jest być bogatym i zdrowym czy chorym i biednym ? „ .

2. Do jakie kategorii zaliczyć taki passus J. Szomberga :
„ Szanowni Państwo,
miło mi poinformować, że 5 listopada odbył się XI Kongres Obywatelski. Było to dobre, dojrzałe spotkanie. Uczestnicy pokazali, że mimo głębokich czasami różnic potrafimy ze sobą razem przebywać, rozmawiać, wymieniać emocje, myśli i gesty, oddychać tym samym powietrzem. „

Ponieważ nie oddychałem tym samym powietrzem , to może dlatego …nie rozumiem nic z tego … dorobku ?

A może zrobić taki Kongres na temat czystego powietrza , takiego bez przenośni , atmosferycznego , żeby było czyste ?

Za dużo konkretu ???
3. / JJ / … Może jestem głuchy, ślepy i niereformowalny, nic na to nie poradzę, ale mogę tylko żałować …

Może ???

AS @ 109.241.118.*

wysłany: 2016-11-09 06:11

Pan Jacek:

"No więc był Kongres...

AS-a mogę nie recenzować, OK zgoda, bo musiałbym mu jednak przywalić..."

Panie Jacku!
Będę zaszczycony! Zawsze!


Pan Jacek:
"kąśliwości wobec niej, jakie tu padły, nie tylko ze strony AS-a - za grosz nie rozumiem !"

Może stąd ta kąśliwość,
że mam dość już operowych chórów zawodzących:
"biegnijmy! biegnijmy!"
i stojących w miejscu.

A już potraktowanie z buta głosów z sali?
Szmaciarstwo.

Pan Jacek:
"1) Na oko frekwencja była deczko niższa niż poprzednio."

Młodzieży było znacznie mniej niż poprzednio, co zasygnalizowali organizatorzy.

Pan Jacek:
"nie rozumiem dlaczego plenarna dyskusja podsumowująca - ni stąd ni zowąd - za motyw główny przyjęła temat języka, polszczyzny etc."

To proste!
Łatwiej jest analizować, czy ten chór pięknie śpiewa, czy też fałszuje,
niż pochylać się nad jego przesłaniem, (biegnijmy! biegnijmy!) które jest jałowe!
Zamiast merytoryki
mamy bezpieczniejszą "krzątaninę organizacyjną"
(sformułowanie profesora Bogusława Wolniewicza)

"Polonia est omnis divisa in partes tres"
Podzielona na trzy części? O co kaman?

Pan Jacek:
"No więc, Kongres się odbył, także w tym roku żadnych uchwał ani manifestów nie wygenerował"

Otóż to!
"Odbył się i chwatit!"

Widz to już wcześniej, przed kongresem, wyprorokował.

Szomburg w okólniku:
"tegoroczna debata była tym razem głębsza, niż zazwyczaj. Miała dłuższą perspektywę i szerszy kontekst. Szczególnie ważna była sesja o odpowiedzialności za nasz język."

Wniosek: niech dziewczynki nie przeklinają na ulicach.
Ktoś to tam wyartykułował.

A więc "kąśliwie": Góra urodziła mysz.

I drugi wniosek z okólnika Szomburga:
"budowanie wspólnotowości wszystkich Polaków."

Czyli - "kochajmy się"
A swołocz poradziecka?
A nie! To nasi bracia! Polacy!
No to posłuchajmy dziś Lecha Wałęsy, a Niesiołowskiego od zawsze.

Widz plus AS:
Brednie, pustosłowie, banały i truizmy.
Może zbyt surowo?

Widz:
>Do jakie kategorii zaliczyć taki passus J. Szomburga :
„ Szanowni Państwo,
miło mi poinformować, że 5 listopada odbył się XI Kongres Obywatelski. Było to dobre, dojrzałe spotkanie. Uczestnicy pokazali, że mimo głębokich czasami różnic potrafimy ze sobą razem przebywać, rozmawiać, wymieniać emocje, myśli i gesty, oddychać tym samym powietrzem. „ <

A popiardywać?

(Panie Cenzorze kochanieńki! Pomyłuj!)

Dla mnie niezaprzeczalną wartością kongresu jest to, że można mu się przyjrzeć i twórczo skrytykować.
Bo to twórcze jest!

Gdybym natomiast piał z zachwytu,
i w ogóle "Klękajcie Narody!"
to by znaczyło, że jestem dureń niereformowalny
i znikąd dla mnie nadziei.

Ale nic to! jest gorzej!
Bajka o rybaku i złotej rybce
to obraz naszego marnego końca,
jako ludzkości.

Patrz:
Bogusław Wolniewicz,
"Filozofia i wartości IV",
Warszawa 2016, Wydawnictwo Uniwersytetu Warszawskiego.

Ze wstępu, zatytułowanego "Na odchodnym":

>Wizerunkiem naszego czasu jest "Bajka o rybaku i rybce".
Sens bajki wykłada się tak:
rybak z wędką - to my sami z naszą techniką;
wszechwładna rybka - to nauki przyrodnicze;
a żona rybaka - to nasze liczne "potrzeby", które w dodatku "stale rosną".
I jest jeszcze morze, wspaniałe,a coraz groźniej ciemniejące.
Zbliża się wielkie przesilenie, znaków jest aż nadto
- ale nie dla żony rybaka.<

I dlatego na końcu kongresu profesor Bralczyk
zajął się znaczeniem poszczególnych słówek
z hasełka przyświecającemu wysiłkom
kongresowiczów.

"bo jedno, co warto, to upić się warto..."

Jacek Jakubiec @ 46.76.94.*

wysłany: 2016-11-09 10:10

Skoro się AS o przywalanie doprasza, to tylko krótko: choćby ta jego świeża, wielopiętrowa analiza to dla mnie nadmiar bezsensownego jadu i (znów: dla mnie) czysta jałowość, jeśli o istotę rzeczy chodzi. Parę interesujących AS-owych fraz tego nie ratuje.
A owa istota rzeczy zawiera się m.in. w tym cytacie o Polonii, która "divisa in partes tres est".
Tu, z AS-owego "o co kaman?" wnoszę, że AS wprawdzie podał nam link do internetowej relacji z Kongresu (raz jeszcze dzięki!), ale sam do wczytywania się w te "brednie, pustosłowie, banał i truizmy" - koniec cytatu - się nie zniżył (inna sprawa, że to prawie 7 godzin, więc tylko dla tych co się nudzą). Ale w ten sposób musiał AS przeoczyć dwa wystąpienia faceta, którego naprawdę warto uważnie słuchać. To prof. Andrzej Nowak - historyk z UJ. W części podsumowującej Kongres sparafrazował rzymskiego wodza, który pisał że "Galia est omnis divisa in partes tres" (cytował to w jednej z ballad Jacek Kaczmarski). Odnosząc tę parafrazę do Polski prof. Nowak mówi że polska nacja dzieli się dziś na trzy segmenty: dwa bezwzględnie zwalczające się "getta" polityczne (absolutnie bez szans, aby któreś z nich przekonało to drugie, ależ nigdy w życiu !!!) i całą, bardzo liczną, stojącą z boku i zniesmaczoną tymi naparzankami resztę, której obydwa getta nie zauważają i się z nią nie liczą.
Proszę więc zadać sobie fatygę i posłuchać pod znanym AS-owi linkiem wystąpienia prof. Nowaka. To łącznie ok. 15 minut.
Do znalezienia na osi czasu o g. 6:00 (10 minut) a potem o 6:23 (5 minut).
Dla mnie bardzo to prawdziwe i przekonujące! Nie umniejszam znaczenia innych problemów, ale to ten morderczy dylemat naprawdę zasługuje na poważne rodaków rozmowy.

Widz @ 109.241.187.*

wysłany: 2016-11-09 17:10

Panie Jacku , ten tekst nie jest do publikacji .

Piszę go z podziwu i sympatii dla Pana działalności i :) … uporu :)

Ale czy warto się upierać wbrew oczywistym , tak myślę , faktom ?

Szanowny Panie Jacku , czy Pan naprawdę nie widzi , że z uporem godnym lepszej sprawy , promuje Pan „ młocarnię słomy „ o nazwie Kongres Obywatelski .

„ Młóci „ ona „ tematy „ od dwudziestu kilku lat a ziarna nie widać , no chyba , że wcześniej to ziarno „ przytulili „ organizatorzy tej młockarni ?

Panie Jacku , prawda nigdy nie leży pośrodku , tylko leży , tam …gdzie leży !

Moim zdaniem nie ma czegoś takiego jak ogólna zgoda , która da nam powszechną szczęśliwość .

Demokracja polega na wyborze spośród konkurujących do władzy kandydatów a taka „ zgoda powszechna „ musiałaby oznaczać albo totalitaryzm albo podstolikową ugodę – spisek we własnym interesie kosztem interesów społeczeństwa.
Dlatego nie widzę nic odkrywczego w słowach prof. Nowaka , bo co chwila różne sondażownie ogłaszają skład tych grup i zmiany w strukturze notowań.

A czy chwila jest jakaś szczególnie krytyczna , grozi nam wojna domowa ?
Oczywiście należy starać się unikać krańcowości / np. wojny / w realizacji interesów , które były w historii zawsze i to one a właściwie ich konfrontacje niosły coś , co określamy jako rozwój czy postęp.

Czy da się wszystko osiągnąć słowem kongresowym , samą tzw. dyskusją tzw. akademicką ?

Będę „ brutalny „ i dlatego …
Gdyby tak było, to mógłbym sądzić , że sprawa DC wygląda tak jak wygląda , bo Pan nie chce lub nie potrafi Pan rozmawiać z tymi , którzy zawłaszczyli DC .

A może zaniedbał Pan przeprowadzić z nimi pogadanek obywatelskich o tym , jakie znaczenie ma dla społeczeństwa DC i dlatego oni nie chcą go społeczeństwu oddać ?

A może „ kompromis „ - dać im połowę DC w naturze lub gotówce , boć to Polacy ???

A może oni tylko Pana nie chcą słuchać , to zróbmy w tej sprawie Kongres ?

A jeżeli na Kongresie wyjdzie , że DC nikogo nie interesuje , bo ważniejsze są nie tylko żłobki i przedszkola , ale nawet parki – toalety dla psów ???

Wszyscy w liczbie osób „ x „ gdzie „ x < 10 , sobie pogadają , nic się nie zmieni ale w uznaniu inicjatywy następny Kongres dostanie dofinansowanie.

Panie Jacku , stara się Pan żenić ogień z wodą …

Nie wiem co jest ogniem a co wodą , ale trochę mniej wody … lania wody …

Życzę i proszę !

Pozdrawiam serdecznie !!!

AS @ 109.241.118.*

wysłany: 2016-11-09 21:28

prof Andrzej Nowak.
w sumie 15 minut.
spróbuję. Rano

A co dziś było w BWA?

Jacek Jakubiec @ 46.76.94.*

wysłany: 2016-11-11 15:25

Do AS-a.
W BWA było wspominkowo, refleksyjnie, nostalgicznie. Byli weterani Celwiskozy, byli też ci którzy z nią wojowali. Wojowali do skutku zresztą, opóźnionego przez stan wojenny...
(w moim przypadku była to kampania 19-letnia.
Do jakiegoś niemądrego walenia w siebie przez te dwie grupy nie doszło. Można chyba wręcz mówić o konsensusie.
Bowiem co do tego, że tę zbrodniczą pomyłkę lokalizacyjną, dzieło najpierw Niemców, bo już w latach 30-tych toksyczne wyziewy zakładów PHRIX-a truły okolicę, a po wojnie już nasze (jeśli za Stalina cokolwiek było tu "nasze"), jako chluba tzw. Planu 6-letniego, trzeba było unicestwić, panuje zgoda.
To nad czym można ubolewać, to brak sensownych rozstrzygnięć na temat: co uczynić z tym "dobrem" (ponad 80 ha., wielkie kubatury, pełne uzbrojenie, b. dobra dostępność komunikacyjna, tereny rozwojowe etc.). A powinny one były zapaść wtedy, gdy kombinat był zamykany...
W BWA pozwoliłem sobie przypomnieć własny pomysł, zgłaszany wtedy politykom lokalnym. Uważałem że aż się prosi aby Jelenia Góra zdecydowała się na radykalnie nową funkcję: funkcję miasta targowego. Zrządzeniem losu ten kompleks o takich jak wyżej atutach był znakomitym, podanym na talerzu, punktem wyjścia dla wdrożenia takiego mega-projektu. Korzyści? Rozliczne, proszę bardzo!!! Funkcja targowa dobrze wpisana w specyfikę i atuty regionu (turystyka, uzdrowiska, sporty zimowe i lotnicze, nauka i wynalazczość techniczna) to ileś miejsc pracy, otwarcie na świat, radykalna zmiana wizerunku po dziesięcioleciach dominującej tu zmory z "ciężką chemią" etc. Dodajmy też - last but not least - efekt dla krajobrazu Kotliny. Gruntowny architektoniczny lifting całego tego kompleksu, dokonany przez twórców najwyższej klasy (międzynarodowy konkurs!) oznaczałby zastąpienie koszmarnego dysonansu w pejzażu Kotliny, dziełem - daj Boże! - wzbogacającym ją o nowe wartości estetyczne. To rzecz jasna oznacza potężne koszty. Ale, zważywszy możliwe synergie, te koszty mogłyby się dość szybko zwrócić. Świat zna takie dokonania!
W sumie - jeśli takie przedsięwzięcie byłoby bezbłędnie dopracowane, to Targi Jeleniogórskie (jak zwał tak zwał) mogły być gwarantowaną "lokomotywą rozwojową" dla miasta i całego regionu. Czy ten pomysł miał sens? Nie wiem, w każdym razie nikt go nie kupił. Ani wtedy, ani potem. Nie pojawił się też żaden inny odważny, niechby i ryzykowny pomysł "w tym temacie". No i mamy to co mamy.
Ten stan rzucającej się w oczy wizualnej degrengolady budzi odruchy sprzeciwu, co mocno zabrzmiało na spotkaniu w BWA. Pojawił się też postulat, aby szczególny "przypadek" pod hasłem CELWISKOZA, z jego złożoną historią, z sukcesami ale i z grzechami, z narastającymi aż do dramatycznego finału problemami, zyskał jakąś formę utrwalenia w zbiorowej pamięci. Postulat zrozumiały, za którym wiele przemawia.

AS @ 109.241.118.*

wysłany: 2016-11-11 16:23

JG miastem targowym?
Hm.
Do dziś chyba nic...

"atuty regionu (turystyka, uzdrowiska, sporty zimowe i lotnicze, nauka i wynalazczość techniczna)"

Aha.
Tu rozdziawiona gęba ma.

Mam prawo.
JG dla mnie dziś to
Kaufland, Lidl, Biedronka, Żabka, Polomarket i Aldik.
I galerie.
I "Ryneczek" oraz zanikający "Manhatan".
Może jednak to miasto targowe...
Plus kościół.
Oj.

A kongres obywatelski?
Jaki kongres?

Jeszcze chwila, podsumuję Nowaka.

Jacek Jakubiec @ 46.76.94.*

wysłany: 2016-11-11 23:20

Szanowny Widz był łaskaw uraczyć mnie komentarzem z zastrzeżeniem że "ten tekst nie jest do publikacji". I co mam z tym zrobić? Niech Widz wyjaśni: czy mam rozumieć, że taka jest kategoryczna wola Widza, czy tylko mówi, że nie będzie na mnie krzyw, jeśli go nie opublikuję? A miałbym na to ochotę, bo jak się Widz zapewne domyśla, jego opinii i ocen nie podzielam.
Pozdrawiam - JJ.

Widz @ 109.241.187.*

wysłany: 2016-11-11 23:27

Niech więc się dzieje Pana wola !

Jacek Jakubiec @ 46.76.94.*

wysłany: 2016-11-11 23:34

No więc zamieściłem (patrz nieco wyżej) a jutro się z Widzem pokłócę.

AS @ 87.105.140.*

wysłany: 2016-11-12 11:15

Widz tu pisze nieco wyżej więc i ja czytając wrzucam:

PromujeMY tu „ młocarnię słomy „ o nazwie Kongres Obywatelski .

Trzeba by to dobrze uargumentować,
ale coś jest na rzeczy.

"nie ma czegoś takiego jak ogólna zgoda"
Moherowych Beretów" z WSI-owymi.

WSI-owi i ich wyznawcy,
u zarania PRL-u Pełniący Obowiązki Polaków, słynne POP-y,
muszą czuć się trochę jak Niemcy,potomkowie SS-manów.

Ścieranie się poglądów w ramach
umiejętności przekonywania i dyskusji.

"...sprawa DC wygląda tak jak wygląda , bo Pan nie chce lub nie potrafi Pan rozmawiać z tymi , którzy zawłaszczyli DC."

Mocne.

Godzić wodę z ogniem?
Chyba szatana z aniołem.
Nie da się!

JJ:
Może nie zaraz szatana z aniołem, ale kogo np. miał wczoraj na myśli mój Prezydent R.P., gdy zapowiada prezydencką inicjatywę o w s p ó l n y m Narodowym Komitecie Obchodów 100-lecia Niepodległości? Mamy 2 lata czasu. Duda mówił nie tylko o pisowskich akolitach, ale i o tej - jak zwał tak zwał - drugiej stronie barykady.
Naiwny? Nic z tego nie wyjdzie? Nadal dwa polskie getta o których mówił prof. Andrzej Nowak pozostaną w swojej zapiekłej wrogości? Sorry, ale ja, tak jak Gowin, przyznaję się do sieroctwa po POPiS-ie.
Wiem, wiem: "to se nevrati pane Havranek" ale może jednak coś sensownego w tym było i jakieś iskierki nadziei warto pielęgnować? Tak bez względu na niepogodę...

AS @ 87.105.140.*

wysłany: 2016-11-12 13:58

Iskierki nadziei są,
ale czy dostatecznie mocno tlą?

Potomkowie "SS-manów"
musieliby zamilknąć i schować się do mysich dziur.

Brat Szechtera ze Skandynawii, niejaki Aaaadaś...
powie, jak wynalazca mąki wrocławskiej, pan "Dymek z papierosa",
"Och! Wydało się! Przepraszam, że byłem zwykła swołocz!"
I schowa się w mysią dziurę?

Myślę, że wątpię.

A poza tym:

http://wpolityce.pl/polityka/315134-po-11-listopada-nie-dajmy-sie-zwariowac-poprawnosciowemu-terrorowi-frontu-jednosci-narodu

AS @ 87.105.140.*

wysłany: 2016-11-12 14:38

Sieroctwo po PO-PiS-ie?

Takie zwierzę w kosmosie nie istnieje.

Też wierzyłem w koalicję Po - PiS.

Ale wystarczyły mi słowa Tuska
"Teraz jesteśmy trochę smutni"
(że PiS jest pierwszy, a nie PO);
no i sformułowanie autorstwa Tuska: "Moherowe Berety".

Dalej
"Polskość to nienormalność", co tam jeszcze i ucieczka z premierowania,
a "gajowy" i reszta dopełnili całości
mojego przekonania,
że nie dam się nabrać na "sieroctwo po PO - PiS-ie".

Ale - "Co się komu w duszy gra, co kto w swoich widzi snach?"
Nie mnie oceniać.
To znaczy nie!
Ocena jest!
Losy sierot czarno widzę.
Jako czarnowidz.

AS @ 87.105.140.*

wysłany: 2016-11-12 16:10

I jeszcze Pietrzak
odnośnie zdrajców złodziei i oszustów.

http://wpolityce.pl/polityka/315142-jan-pietrzak-mam-warunek-dotyczacy-wspolnego-marszu-niepodleglosci-zeby-nie-uczestniczyli-w-nim-zdrajcy-zlodzieje-i-oszusci-nasz-wywiad

Bez złudzeń i zamazywania różnic.

bu3las @ 188.146.15.*

wysłany: 2016-11-13 03:15

Czy jest aż tak źle, jak opisuje Widz? Że "młocarnia słomy„ , że uzasadnienie dla grantów, i przytulania kasy?

Jeżeli państwo jest sprawne, czytelne zasady przyznawania grantów i dotacji, to każdy kto z tej kasy skorzysta, jest w porządku.

Przypadkowo wpadła mi w ręce książka Aleksandra Krawczuka "Stąd do starożytności". Przytoczę co pisze o demokracji.

Cyt.:
Przywykliśmy do terminu demokracja. Wiemy, że jest on złożony z dwóch wyrazów greckich: "demos", czyli lud, i "kratia", czyli władza, oraz że po polsku można go bardzo wiernie oddać jako ludowładztwo.
[..]
...wyraz "demokracja" pojawia się w zachowanych zabytkach piśmiennictwa greckiego dość późno, bo dopiero u schyłku pierwszej połowy wieku V p.n.e., podczas gdy ustrój ów zarówno w Atenach, jak też w innych miastach rozwijał się znacznie wcześniej. Jakże go więc nazywano?
[...]
Były i wcześniej i potem w obiegu oficjalnym oraz potocznym dwa inne terminy dla nas bardzo znamienne, wskazują bowiem co uważano wówczas za najistotniejsze dla prawdziwego ludowładztwa. Brzmiały one "isonomia" i "isegoria". Pierwszy łatwo przełożyć: równoprawie, a więc równe i to samo prawo dla wszystkich. Drugi trzeba w polszczyźnie oddać omownie: jednakowe dla wszystkich prawo zabierania głosu.
(koniec cytatu)

W Stanach są protesty, bo wybrano nie tego kandydata. W. Cejrowski zauważa, iż elektorzy mogą zagłosować niezgodnie z głosem wyborców...

No, jaja z tą demokracją.

JJ:
Właśnie. A wydawało się, ze gdzie jak gdzie ale w Stanach ma się ona, ta demokracja, zdrowo i pewnie. Ja nadal w to wierzę. Nawet jeśli Waldemar Łysiak w przeddzień ichnich wyborów głosił, że mają wybór między dżumą a cholerą. Toż nawet taka alternatywa do wola demosu! Mam nadzieję, ze w jutrzejszym felietonie w Do Rzeczy Łysiak orzeknie, którą z tych opcji wybrali? Stawiam że wskaże cholerę. A niech będzie. Albo przestanie etykietować i skupi się np. na prognozowaniu w kwestiach gospodarki, pozycji USA w wymiarze globalnym, resetu (?!) z Putinem, przybliżenia pokoju na Bliskim Wschodzie etc. No niechby tylko na potwierdzeniu, że trafia się wyjątkowo reprezentacyjna pierwsza dama i to ze słowiańszczyzny rodem. Krótko mówiąc o demokrację w USA jestem spokojny, bu3lasie.
Dla nas - bądźmy zdrowymi egoistami - ważne jest czy Trump potwierdzi swoją życzliwość wobec polskiej nacji i doprowadzi do zniesienia wiz. Czas byłby!

AS @ 109.241.118.*

wysłany: 2016-11-13 07:16

Panie Jacku!
Pozwalam sobie w ten niedzielny poranek:

"Polska nie potrzebuje jedności, ale czytelnego i uczciwego podziału"

>J.M.Rymkiewicz krótko po sobotnim kwietniowym POranku napisał :
"..to co się rozerwało to już się nie sklei."<

Tu:

http://kontrowersje.net/polska_nie_potrzebuje_jedno_ci_ale_czytelnego_i_uczciwego_podzia_u

Czytam codziennie.
A komentatorzy są selekcjonowani >cenzurowani :-) <
według jednej prostej zasady:

"Zamordyzm intelektualny".

Podobnie chyba, jak na blogu Aleksandra Ściosa, który jest najtrudniejszy i niecodzienny.

Pozdrawiam niedzielnie!

Widz @ 109.241.187.*

wysłany: 2016-11-13 10:22

Panie Jacku ,a może tu jednak Wildstein prawidłowo zdefiniował te podział , który tak Pana dręczy :
Bronisław Wildstein: Otrząsamy się z mentalności kolonialnej. "Ten podział, o którym mówimy to faktycznie podział elit

i jeszcze z tego samego artykułu :

• Trwa ostra walka dwóch elit o duszę narodu. Jak na razie wygrywa kontrelita – niegodząca się na to, czym była III RP
• To nie jest tak, że z tamtymi elitami, które miały władzę, a dziś walczą o jej odzyskanie, da się porozumieć
• Będzie o tyle trudno o kompromisy, że walka toczy się o przemodelowanie rzeczywistości i budowę prawdziwej demokracji
• Ta "Polska w ruinie" to trochę nadużycie, ja nie przypominam sobie, by w kampanii wyborczej padło dokładnie takie sformułowanie

Źródło :
http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/bronislaw-wildstein-polska-nie-jest-tak-podzielona-jak-pokazuja-to-elity-wywiad/5dwhbe

Widz @ 109.241.187.*

wysłany: 2016-11-13 13:33

Do : bu3las @ 188.146.15.*

Napisał Pan :

„ Jeżeli państwo jest sprawne … „


Odpowiem lakonicznie* – jeżeli … :)


* / http://sjp.pl/lakoniczny

~gosc # 2007-11-07
Mowic lakonicznie pochodzi od jednego mitu :
W trakcie wojny z Persami jeden z kroli perskich wyslal do Sparty list z grozba ktory brzmial : "Jeżeli wkroczymy do Lakonii nie zostawimy kamienia na kamieniu ". Spartanie odpowiedzieli jednym slowem : "Jeżeli" Stad sie to wzielo

Widz @ 109.241.187.*

wysłany: 2016-11-13 16:34

Panie Jacku , to będzie przykład na temat możliwości rozmowy z tzw. konstruktywną , zatroskaną „ tymkrajem „ „ opozycją „ .

Napisałem o godz 12,19 i wysłałem do Pana PK tekst chwalący Pana PK !!! , ale nie został on przez NIEGO OPUBLIKOWANY !!!

Nie wiem dlaczego , może Pan się domyśla , dlaczego ???

Oto on :

Nareszcie w miarę sensowny tekst Pana PK .

Dlaczego tylko w miarę ?

Otóż nie darował sobie akcentów politycznych , które …

Po pierwsze , dlaczego rząd / w postaci Morawieckiego / ma „ szukać „ pieniędzy tylko u lekarzy a w bankach i sieciach handlowych nie ?

Bo prawo unijne ?

Przecież pomoc publiczna dla stoczni niemieckich była zgodna z prawem unijnym, zaś taka sama dla polskich była niezgodna z tymże prawem !
Czy dlatego tylko , że „ duży może więcej „ , ma silny lobbing wśród tzw elit i urzędników europejskich a ten lekarz czy drobny przedsiębiorca nie ma i nie ma tak „ kreatywnych” księgowych ani możliwości „ pompowania” kosztów za granicą, jak globalne sieci ?

Pisze Pan , że : „
Rząd szuka pieniędzy. Robi różne ruchy, które biją po kieszeni obywateli(podatki i bankowy i handlowy oraz zapowiedziana nowa ordynacja podatkowa)…”

i pisze też :

„Jak tak patrzę na rozmaitych rzemieślników, to szlag mnie trafia gdy słyszę ich ulubione powiedzenie: a Pan życzy rachuneczek? A, to muszę zrobić drożej, bo to wiem pan i vacik i podateczek.”

Przecież to z punktu ekonomicznego i podatkowego to samo postępowanie !

Przecież ten rzemieślnik , też Panu mówi : „ kiwamy państwo razem de facto , czy płaci Pan / bo przecież nie rzemieślnik / podatki ?

Domaga się Pan , żeby lekarz czy rzemieślnik zapłacił podatek a bank nie …bo jak bank zapłaci , to odbije sobie na cenie usług.

To jak to jest , podatek bankowy i handlowy „ biją obywatela po kieszeni „ a ten egzekwowany zgodnie z Pana propozycją od lekarzy czy rzemieślników „ bił „ nie będzie ?

Jak to jest w takim razie możliwe ???

Nie będę się wyzłośliwiał na temat tego , że kiedyś PO i ZSL uznało jakieś priorytety / absolutnie niepolitycznie :):):) /w budowie obwodnic i dlatego nie napiszę , podobnie jak Pan PK napisał w tonie „ rozszerzania moich horyzontów „ , z jakich elementów składa się inwestycja , w tym przypadku drogowa … :)
… :):):) to może też jest tak, że to , iż PO zatwierdziła coś tam , nie oznacza, że to coś będzie natychmiast budowane / na przykład te drogi / , bo decyzja PO była , ale nie ma … wszystkiego , co do zbudowania drogi jest potrzebne …i …nie będzie :):):) ?

Bo na przykład nowy rząd ma inne priorytety niż poprzedni .

I nic więcej !!!

Wolno mu czy też koniecznie musi wszystko po poprzednikach kontynuować i to w takiej jak chce opozycja kolejności ???
12,19

Widz @ 109.241.187.*

wysłany: 2016-11-13 16:41

PS . To nie pierwszy i nie jedyny nieopublikowany przez Pana PK mój tekst , ale mi się do tej pory nie chciało Panu zawracać głowy ...

Widz @ 109.241.187.*

wysłany: 2016-11-13 17:26

PS II ERRATA , Pan PK się zdecydował !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

O 17 –tej nie było , o były póżniejsze …

O 17, 25 jest , cuda , NO CUDA JAK U Donalda !!!

Jacek Jakubiec @ 46.76.94.*

wysłany: 2016-11-13 19:03

No widzisz Widzu? Nigdy nie należy tracić nadziei !
Przy okazji: miałem się odnieść, ale na razie nie udało mi się ogarnąć z bieżączką.

Jacek Jakubiec @ 46.76.94.*

wysłany: 2016-11-13 19:06

Było tu o spotkaniu w BWA nas temat nieboszczki CELWISKOZY. Zostało ono udokumentowane filmowo. Trwa dość długo, blisko 2 godziny, ale mimo to zainteresowanych przeszłością i przyszłością Miasta i Regionu serdecznie zachęcam do obejrzenia i posłuchania. Zapis wydarzenia jest dostępny pod linkiem : https://www.youtube.com/watch?v=TaXcRKu3qTA
To temat rzeka, wrócę tu do niego...

AS @ 109.241.118.*

wysłany: 2016-11-14 07:51

Wyżej pisałem:
"Jeszcze chwila, podsumuję Nowaka."

No ale co? Sam będę to oglądał?
Pan, Panie Jacku obejrzał,
a jedyny Widz nie raczył
bliżej się zainteresować.

No, ale próbuję.

Prof Andrzej Nowak:

Potrzeba odbudowywania języka wspólnoty.

Powód: zamknięcie nas samych w podgrupach - gettach.
Każde getto ma swoje gazety, portale, telewizje.

Spotkania ponad podziałami coraz rzadsze.
Funkcjonujemy w zamknięciu, mając stereotypowy, wrogi, obraz getta przeciwnego.
Nie ma więc języka rozmowy, języka wspólnoty, bo wg Nowaka, jest on nam niepotrzebny
Bo ci drudzy są paskudni.

(Petru widzi paskudnego Kaczora, a Kaczor pęka ze śmiechu oglądając wystąpienia Rysia, co się na potęgę kompromituje. Te dwa światy na pewno są równoważne?)

Nie chce mi się już pana komentować panie profesorze Andrzeju Nowaku!

Był kongres.
Starałem się jak mogłem,
ale ile można zjeść zakalca?
Szkoda, że ciasto się nie udało.
Kto jest w stanie jeść takiego gniota?

Czyli, na koniec pytanie:

Jakie są pożytki z tych kongresów?
Poza forsą na zrobienie następnego?
Jak zaznaczył tu jeden z komentatorów.

Żal doopę ściska.

AS @ 109.241.118.*

wysłany: 2016-11-15 08:32

Wajda pali znicze czerwonoarmiejcom.
A raczej "braciom" radzieckim.
Zdjęcie symboliczne.
Kiedy zrobione?
Po katastrofie smoleńskiej.
Jako dowód na braterstwo z "przyjaciółmi Moskalami".

https://www.google.pl/imgres?imgurl=http%3A%2F%2Fbi.gazeta.pl%2Fim%2F9%2F7842%2Fz7842719Q%2C3-maja-2010-r--Andrzej-Wajda-zapala-znicz-na-Cment.jpg&imgrefurl=http%3A%2F%2Fwyborcza.pl%2F1%2C76842%2C7864954%2C_Rzeczpospolita__zmienia_historie.html&docid=b5vKUY4w4m7IlM&tbnid=YcIITQDTRy4vcM%3A&vet=1&w=620&h=373&hl=pl&bih=453&biw=1024&ved=0ahUKEwjOisyNnarQAhWC3CwKHYSCCl8QMwgdKAAwAA&iact=mrc&uact=8

Długi ten adres, ale zdjęcie jest!


Nie na temat?
Naszym tematem jest przecież pragnienie
ogólnonarodowego "Kochajmy się!"

Czytam najnowszy wpis Aleksandra Ściosa.
I przeczytam go po raz drugi,
a potem będę śledził jego wymianę myśli z komentatorami.
Tu:
http://bezdekretu.blogspot.com/2016/11/droga-do-wspolnoty-1-kamstwo.html

To powinno pozbawić złudzeń
myślących, którzy się jeszcze łudzą.

Podpisano
"Czarnowidz, który nie chce być okłamywany."

AS @ 109.241.118.*

wysłany: 2016-11-15 09:05

Pozwolę sobie jeszcze, Panie Jacku,
komenty spod Ściosa:

"jan kowalski15 listopada 2016 07:07

"Dzieląca nas linia musi być nazwana"
Ba... tylko jak to zrobić, kto ma to zrobić gdy " zasrancen" obsiedli wszystko : ambonę, prasę, radio, tv...
Wczoraj np. Wiadomości puściły długą bezpłatną reklamę "giewu" pod pretekstem jak to im ciężko.
Sejm jednogłośnie czci pamięć klęczącego na cmentarzu Sowietów a tylko JK zdobywa się na "bohaterstwo" wcześniejszego opuszczenia sali plenarnej.
O tej totalnej kompromitacji na Watykanie już tutaj wspomniano..."

To to:
"meewroo14 listopada 2016 21:57

Panie Aleksandrze.
Pan wybaczy, ale zderzył się Pan z Papą Franczesko, a Pańskie zdanie: "Dopatrywanie się w komunizmie „celów humanistycznych” jest rodzajem najcięższej aberracji umysłowej, do jakiej mogą być zdolni tylko ludzie wyjątkowo podli lub niebywale głupi", z jego zdaniem: To komuniści myślą, jak prawdziwi chrześcijanie" Wybaczy Pan po raz kolejny, ale dla mnie w starciu z Papą Pan jest górą:-)"

Prawda boli straszliwie.
Może trzeba do niej dochodzić przez logikę?

Jeszcze ten koment:
"Alek Alek15 listopada 2016 02:47

Widzimy jak prosto można odebrać masom zdolność myślenia. Chcę wyrazić intuicję, której nie potrafię uzasadnić, że równie prosto można tę zdolność przywrócić.

Powtórzę - nie widzę przeszkód, żeby zdolność myślenia masom przywrócić. Ten proces wymaga LIDERÓW. Zupełnie przypadkiem, ale faktycznie widzimy że w USA taki lider się znalazł. Ten lider był skuteczny w masowej zmianie lub utrwaleniu przekonań swoich wyborców. Zostawmy na boku wybory, politykę etc. - mamy sytuację: lidera (człowieka który przewodzi jakiejś grupie) który werbalizuje potrzeby i przekonania wspólnoty w toku kampanii (zmiana lub utrwalenie przekonań).

Zmiana przekonań mas jest możliwa. Skoro możliwa jest manipulacja polegająca na kłamstwie, to możliwa jest manipulacja polegająca na prawdzie. Manipulacja to tylko narzędzie.

Problemem są liderzy. To banał, ale 1 LIDER w każdej gminie odmieni oblicze ziemi, "tej ziemi", bardziej niż JP2."

To pierwsze komenty.
A będzie ich bardzo dużo bo Ścios pisze rzadko,
na komenty odpowiada często...
Edukuje.
Chcących go czytać.
Kto to jest?
Nikt nie wie.
Pewnie dlatego pisze w całkowitej swobodzie.

AS @ 178.37.148.*

wysłany: 2016-11-15 14:54

Co by nie mówić, mamy wybór:

"Tłumy nacjonalistycznej dziczy, które wyległy na ulice 11 listopada, pokazują, że polska demokracja jest zagrożona. Jednak masy obywateli na manifestacji KOD są sygnałem uspokajającym: konstytucja ma wielu obrońców, którzy nie dadzą zniszczyć ojczyzny. Dzięki nim dumna, tęczowa i wolna Polska nie pozwoli się ujarzmić

— pisze Maziarski.

Publikujący w gazecie z Czerskiej powołując się na decyzję prokuratury, która odmówiła wszczęcia postępowania wobec narodowców, którzy wznosili ostre hasła na manifestacji, oznajmia:

Pogonimy wszechpolaków, PiS-owców i całą tę prawicową hołotę, która zagraża naszej kulturze. Nie chcemy tu radiomaryjnej dziczy i fanatycznej ciemnoty spod znaku krzyża.
Znajdzie się kij na Kaczyńskiego ryj. Znajdzie się komora dla Ojca Dyrektora. Wal krzyżem, kropidłem katolstwo przebrzydłe. Nie pozwolimy, by pedofilski kler obmacywał nasze dzieci i zapładniał nasze kobiety, a potem jeszcze odwracał się do nich tłustym tyłkiem i odmawiał płacenia alimentów. Nie pozwolimy, by panoszyli się tu sponsorowani przez Kreml i Watykan zdrajcy. Agenturalny rząd Beaty Szydło i Andrzej „Klęcznik” Duda muszą odejść. Won. Polska państwem bez katoli!

Spokojnie, nie zwariowałem. Tylko się trochę zradykalizowałem i przejąłem chwyty retoryczne narodowców.
— kpi Maziarski."

To w GW.
Bo w Polsce są nacjonaliści. Podobno.
Link:
http://wpolityce.pl/polityka/315477-lekarza-na-czerska-furia-maziarskiego-pogonimy-prawicowa-holote-11-listopada-wylegly-na-ulice-tlumy-nacjonalistycznej-dziczy

Na pewno nie można poprzestać na Sciosie.

"Szukajcie prawdy jasnego płomienia!

Szukajcie nowych, nie odkrytych dróg...

Za każdym krokiem w tajniki stworzenia

Coraz się dusza ludzka rozprzestrzenia,

I większym staje się Bóg!"

To Asnyk do młodych.

Minął rok kaczystowskich rządów,
Jest Tramp - olina
do...

Żądam normalności
na całej kuli ziemskiej!
Jako czarnowidz.

AS @ 178.37.148.*

wysłany: 2016-11-15 15:20

Proszę wybaczyć moją namolność,
ale jakoś tak wyszło...

http://wpolityce.pl/polityka/315510-prof-zybertowicz-zwyciestwo-trumpa-jest-znakiem-nadchodzacych-przemian-trzeba-przyspieszyc-czas-powrotu-do-rozumu-elit-europejskich

Są więc głosy rozsądku i mądrości.

Mamy oczywiście jeszcze
Stanisława Michalkiewicza,
profesora Mieczysława Rybę,
Bogusława Wolniewicza,
prof Piotra Jaroszyńskiego
i inne RadioMaryjne nazwiska.

Jeżeli nie mamy uprzedzeń
i nie cierpimy na ataki furii.

Ot, choćby tamtejsze felietony:
http://www.radiomaryja.pl/multimedia/audio/felietony/

No. Może już mi przeszło.

Jacek Jakubiec @ 31.1.33.*

wysłany: 2016-11-15 22:03

Widzu Szanowny, czytałem. Nie publikuję, bo zrobi się tu chaos z nadmiaru wątków. Proszę pozwolić, że najpierw - już niebawem - spróbuję zamknąć wątek główny.

Widz @ 109.241.187.*

wysłany: 2016-11-15 22:18

Panie Jacku , jeżeli raczy Pan nazywać przykładanie się do nieuzasadnionej cenzury swojego sąsiada , dbałością o porządek na Pana blogu , to Pana prawo i wybór .

Widocznie nie oddycham tym samym powietrzem , jak to mówi górnolotnie „ klasyk „ , co Panowie .

Powodzenia w tych „ bieżączkach „ i …dobrego powietrza życzę !

bu3las @ 94.254.253.*

wysłany: 2016-11-16 03:03

Przytoczyłem tekst A. Krawczuka by dać przykład, że w warunkach ustroju demokratycznego można godzić ogień z wodą.

Krawczuk przytacza w swej książce mowę Peryklesa z roku 430 przed naszą erą. Urządzono wówczas w Atenach pogrzeb żołnierzy poległych w bitwach pierwszego roku wojny ze Spartą. Tą Spartą, którą stawia się za wzór waleczności.

Perykles mówi: " Nasz ustrój polityczny nie jest naśladownictwem praw obcych, ... Nazywa się demokracją, ponieważ rząd zależy od większości, a nie od mniejszości. W sporach prywatnych każdy nasz obywatel jest równy w obliczu prawa. Jeżeli zaś chodzi o poważanie, to jednostkę ceni się nie ze względu na jej przynależność do jakiejś warstwy, lecz ze względu na zalety, jakimi się sama się wyróżnia."

W owej państwowej uroczystości pogrzebowej Perykles mówi też, opisując ów ustrój: "Przyznanie się do ubóstwa nie przynosi ujmy nikomu, jednakże jest ujmą, jeśli ktoś nie stara się z niego wydobyć."

Profesor Krawczuk również wyjaśnia: " Powie ktoś, że Perykles przedstawił ideał ustroju demokratycznego, a nie tę demokrację, jaka rzeczywiście funkcjonowała w Atenach. To prawda. Ale dla nas ogromnie ważne i pouczające jest samo wskazanie przez człowieka sprzed tylu wieków, co uważa za ideał i sens ludowładztwa."

Książka wydana w 1987 roku. Profesor podkreśla: " Niezmierne znaczenie ma również sam fakt nakreślenia idealnego modelu. Ten bowiem natychmiast staje się samoistnym bytem, działa i promieniuje przez wieki, każąc wszystkim kolejnym pokoleniom dokładać starań, aby jednak wcielić go w życie w sposób możliwie pełny i doskonały"

I pomyśleć, że czas podobno płynie tak szybko, że dzieci stają się mądrzejsze od rodziców, a ideału demokracji - zdaje się - nie osiągnęliśmy przez dwa i pół tysiąca lat.

JJ:
Dzięki za przypomnienie Krawczuka. Mądrych ludzi warto czytać i słuchać !

AS @ 109.241.118.*

wysłany: 2016-11-16 06:49

No dodam jeszcze.

Są mądrzejsi niż ja.

Muszę ich tylko rozpoznać.

Jeśli papież Franciszek to rzeczywiście powiedział,
to trzeba nam się z komunistami bratać?

A co powiedział?
Pisze o tym mądrzejszy niż ja.
Stanisław Michalkiewicz:

http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=3787

Napisałem na temat ogólnoświatowej zgody,
a więc na temat!

JJ:
Owszem, w zasadzie na temat, ale spróbujmy się skupić nad tym, czy możliwa jest zgoda wśród Polaków. Choćby taka o jakiej myśli A.S.Duda, aby za dwa lata, różniąc się pięknie (Norwid) 100-lecie niepodległości świętowali wspólnie.

Jacek Jakubiec @ 31.1.33.*

wysłany: 2016-11-16 09:36

(to moja zaległość)
-----------------------------------------------------------------------

Do Widza, ale nie tylko.
Wstęp: jeżeli ktoś uważa, że uprawiam tu lanie wody, rada jest super-prosta: nie czytać !

Po lekturze wpisu Widza (2016-11-09, 17:10) myślę sobie, że mnie Widz z premedytacją prowokuje.
A myślę tak, bo nie wyobrażam sobie, aby Widz który wielokrotnie daje dowody trzeźwego myślenia, wolnego od przeginań, nie był w stanie rzetelnie ocenić i zrozumieć, o co temu Jakubcowi w jego bojach chodzi. Ten mój blogowy dialog (trochę głupio że uprawiany „do lustra”, bo inne twarze są za firanką, a niektóre wręcz w kominiarkach) trwa tu już 5 lat i chyba było sporo czasu, by sens, motywacje i cele moich wysiłków stały się jasne.
Nie będę więc teraz po raz któryś tego wszystkiego werbalizował. Zawsze, choć to zajęcie nieco mozolne, można zaglądnąć do moich poprzednich artykułów.

Teraz tylko kilka słów w odpowiedzi na pytanie, jakim Widz kończy swoje kąśliwe wywody. Chodzi mu o metafory...
Ów ogień to to coś, co nas napędza, co pozwala trzymać pion. Co porusza serce, gdy słucham Andrzeja Rosiewicza w pieśni „Pytasz mnie”, co skłania do refleksji, gdy w balladzie Waligórskiego o żołnierzu „z pierwszej światowej wojny” słyszę w puencie że „przynajmniej jest czemuś wierny”. Wiem, wiem, kurde, to takie łzawe, takie niedzisiejsze.
Może nie dla wszystkich.
Na szczęście...
A woda? To, szanowny Widzu, zwykła, szara, czasem brutalna, proza życia. To wszystko, co prosi się o zdroworozsądkowy realizm, o profesjonalizm, pragmatyzm, skuteczność... Łącznie z - nomen omen - „ciepłą wodą w kranie” (cytat z klasyka).
Czy synteza idealizmu z pragmatyzmem to czysta utopia? W pierwszym odruchu wydaje się że tak, ale tak na 100% nikt tego nie udowodnił.

Przede wszystkim odniosę się do tych wątków z komentarza Widza, które budzą moje zdziwienie, jeśli nie sprzeciw.
Swój tekst Widz otwiera takim oto zarzutem: „czy Pan naprawdę nie widzi , że z uporem godnym lepszej sprawy, promuje Pan „młocarnię słomy” o nazwie Kongres Obywatelski”.
Odpowiadam: zaiste nie widzę !
No i Widz, nie on jeden, wykpiwa Kongres, insynuuje przekręty - „ziarna nie widać, no chyba że wcześniej to ziarno „przytulili” organizatorzy tej młockarni?”, daje wyraz zupełnej niewiary w sens tej inicjatywy - „Czy da się wszystko osiągnąć słowem kongresowym, samą tzw, dyskusją tzw. akademicką?” (hola Widzu, a któż na Kongresie takie brednie głosił?) , wzmacnia to kolejnym drwiącym, obywatelskim donosikiem - „Wszyscy w liczbie „x”, gdzie „x<10”, sobie pogadają, nic się nie zmieni ale w uznaniu inicjatywy następny Kongres dostanie dofinansowanie”.
Tu jeszcze basuje mu AS. Że „zakalec”, że „gniot”. Zanim swój komentarz spuentuje niezbyt salonową frazą, serwuje powalające pytanie: „Jakie są pożytki z tych kongresów? Poza forsą na zrobienie następnego?”.
I tak można bez końca.
Ludzie, litości !!! Obśmiać i mocnym słowem sponiewierać można każdą inicjatywę. Plemię zamieszkujące piękny Kraj nad Wisłą, ma stały nawyk, spore talenty i ogromny dorobek w bezinteresownym opaskudzaniu działań biorących się z motywacji naprawdę zacnych. Ich liderzy i animatorzy mają z góry przechlapane tym bardziej,im bardziej rysuje się przed nimi szansa na sukces. No, sukcesu rodaka to już polski rodak nie trawi! Znamy przecież kanon o „polskim piekle”, czyż nie? Ja go nie wymyśliłem, słowo harcerza!
Nie wiem czy ktoś kiedyś postawi Szomburgowi jakiś pomnik, chyba zresztą jest mu to równo obojętne. Ale może przyjść moment, gdy ten i ów uzna, że należałoby tego faceta zwyczajnie przeprosić...
Czuję, że nie potrafię podreperować wizerunku i notowań szomburgowych Kongresów w oczach Pana Widza. Może zresztą jest to zbędny mój trud, bo może to tylko tzw. jaja albo intelektualna prowokacja właśnie. Ot tak, dla paddierżki razgawora.
No cóż, „licentia publicistica”, to dopuszczalne.
Zostawmy na chwilę na boku Kongresy Obywatelskie. Może uda mi się namówić Widza i AS-a do poważnej refleksji, gdy przywołam coś z tutejszego podwórka.

Cofnijmy się o kilka dekad wstecz.
Mieszkańcy Kotliny, głównie jeleniogórzanie, żyją w ekologicznym koszmarze serwowanym im bez umiaru przez chemiczny kombinat „Celwiskozę”. Sprawa znana, dla wszystkich myślących jakże oczywista. Wystarczy wspomnieć oskarżycielskie publikacje w czasie „odwilżowego” rozluźnienia w „Po Prostu”, czy książeczkę Antoniny Leńkowej pt. „Oskalpowana Ziemia” (seria OMEGA,1962), a tu w Jeleniej Górze pierwsze głosy obywatelskiej krytyki, gdy rodziły się „Tezy Jeleniogórskie”. Była krytyka naukowców, lekarzy, speców od ochrony środowiska, narastał ferment społeczny, wszystko to jednak bez wyraźnych rezultatów. Przychodzi czas tzw. karnawału „Solidarności” i (niemal) cała polska wspólnota zaczyna teraz już na serio traktować swoje obywatelskie prawa. Wiosną 1981, korzystając z patronatu „S”, rozpoczyna w Jeleniej Górze działalność koło Polskiego Klubu Ekologicznego. Bardzo szybko łapie wiatr w żagle, zyskując zdecydowanie pozytywny rezonans społeczny. Na organizowane w siedzibie „Solidarności” stałe, comiesięczne, otwarte spotkania (zawsze w pierwszy lub drugi czwartek miesiąca) przychodzi coraz więcej osób, często wprost z ulicy. Zupełnie nie interesują nas takie czy inne opcje polityczne, także to, że wśród publiki jest multum esbeków. Kanonem jest działanie przy otwartej kurtynie, poza tym mówimy sobie „a niechże i oni uczą się ekologii!”... Spotkania poświęcone są każdorazowo konkretnemu tematowi, prezentowanemu przez sprowadzanych z kraju ekspertów. Popularyzujemy ową „ekologię” ucząc samych siebie i innych: czym jest rolnictwo ekologiczne i zdrowa żywność, co to takiego energie odnawialne, domy energooszczędne, drążymy problem katastrofy sudeckich lasów... Ale jest też hasło, niezmiennie powracające co miesiąc, to dyżurne pytanie: „co dalej z Celwiskozą?!”. Można by spory tom napisać jak to wtedy przebiegało. Mało kto dziś pamieta, że finałowy akord tej obywatelskiej kampanii miał nastąpić w czwartek 17.12.1981 roku. Gdyby nie to, że 4 dni wcześniej była niedziela 13.12.1981 r., jest niemal pewne, że na uwolnienie Kotliny od mega-truciciela nie trzeba byłoby czekać kolejnych 9 lat. Wraz ze stanem wojennym, po brutalnym rozwaleniu wielu lokalnych inicjatyw obywatelskich i po kilkuletniej smucie, pod koniec lat 80-tych Polski Klub Ekologiczny wznowił działalność. Temat „Celwiskozy” nie mógł nie powrócić.
Środowisko z którym byłem związany nie odpuściło a było jeszcze lepiej przygotowane, m.in. dzięki solidnej pracy zespołu ekspertów, który pod kierunkiem doc. Tadeusza Borysa opracował druzgocący bilans rzeczywistych relacji między zyskami a faktycznymi kosztami produkcji w tych zakładach. Nastąpiła akcja zbierania podpisów pod manifestem o ich zamknięcie. W ciągu kilku dni tych podpisów było ponad 20 tysięcy i taki plon obywatelskiej akcji, złożony na biurku premiera M.F. Rakowskiego, sprawił że jedną z ostatnich decyzji ostatniego PRL-owskiego rządu, po raz pierwszy w Polsce doszło do zamknięcia dużego zakładu przemysłowego z przyczyn ekologicznych.
Historia już nieco zapomniana.
Przytaczam ją, zresztą w ogromnym skrócie, bo aż się prosi o przypomnienie, gdy padają niezbyt mądre pytania o pożytki z Kongresów Obywatelskich. Czyż, zachowując proporcje, nie widać tu żadnej analogii? Były otwarte obywatelskie spotkania (a może tylko, jak chce Widz, młócono słomę?), rozprawiano o sprawach bulwersujących jeleniogórzan (a może to było jałowe bla-bla?...), było pełne pasji i determinacji zaangażowanie ekspertów (a może tylko jego pozory i „przytulanie” ziarna z owej młocki, słowem zwykłe kręcenie własnych lodów?), były akcje obywatelskiego wolontariatu, a wreszcie finał i osiągnięcie celu. Czyli sukces...
Jeśli taka kampania - w której różne środowiska i grupy, przy różnych istniejących podziałach, potrafią dostrzec nadrzędny interes całej wspólnoty, którego obrona może ją uaktywnić i jednoczyć - jest możliwa w wymiarze lokalnym, to dlaczego podobny proces nie mógłby objąć większej czy nawet dużo większej zbiorowości?
Tak mniej więcej, szanowni Panowie, widzę sens Kongresów Obywatelskich i tak rozumiem ich misję…

Mimo to pytają Widz i AS: jedenaście kongresów i co z nich wynikło? To fakt, tak na oko, to w zasadzie nic. Nic konkretnego. Na przykład nic dla polskiego PKB, choć może się mylę…
Więc co? Jednak młockarnia i jałowizna?
Powróćmy raz jeszcze na podwórko lokalne. Jelenia Góra i Kotlina, obok swoich licznych walorów może poszczycić się czymś, czego się nie zauważa i chyba nie docenia. To pewna podatność społeczeństwa na oferty angażujące zbiorową wyobraźnię i wywołujące pewien ferment intelektualny wokół spraw publicznych. Kampania w sprawie „Celwiskozy”, to casus szczególny, ale to dobry przykład. A było i jest ich tu o wiele więcej. Otwarte dla wszystkich debaty „Eko-Forum” w Dworze Czarne, konferencje o unikatowych walorach Kotliny Jeleniogórskiej w pałacu w Łomnicy, spotkania w Książnicy Karkonoskiej czy duży cykl publicznych debat w BWA p/h „Obserwatorium Karkonoskie”. Nawet jeśli nie ściągają one tłumów, to jednak są przejawem autentycznej troski wielu środowisk o sprawy ich „małej ojczyzny”. I znów: czy to coś daje, czy cokolwiek z tego wynika? Myślę, że owszem. Poza cennym (nie zawsze, ale często) aspektem poznawczym czy edukacyjnym, jest to przejaw czegoś, co można ostrożnie traktować jako stan pewnej gotowości. Gotowości do czynienia obywatelskiego użytku z niezbywalnych praw jakie nam przysługują.
Tylko tyle i aż tyle.

Żeby nie było, że się tu tylko wykłócam, z uznaniem przytaczam inny cytat z Widza:
„Oczywiście należy starać się unikać krańcowości /np. wojny/ w realizacji interesów , które były w historii zawsze i to one, a właściwie ich konfrontacje niosły coś, co określamy jako rozwój czy postęp”.
Tak jest!

Pozwól Widzu, że pominę dziś - bo i tak się już bez umiaru rozgadałem – Pańskie mało trafne chichy-śmichy na temat „Jakubiec vs. J.B. & M.Sz. a Dwór Czarne”. Sensu w tym za grosz.
Ale pozdrawiam !

AS @ 109.241.118.*

wysłany: 2016-11-16 15:34

Czy możliwa jest zgoda wśród Polaków. Choćby taka o jakiej myśli A.S.Duda, aby za dwa lata, różniąc się pięknie (Norwid) 100-lecie niepodległości świętowali wspólnie.

Odp.
NIE.

AS @ 109.241.118.*

wysłany: 2016-11-16 15:56

Panie Jacku!
Siedzi stara ciotka na kanapie i wszystkim ma za złe.
To o mnie.
Krytykanctwo?
Może tylko próba zdrowej krytyki?

Dobre wzory z przeszłości?
Ależ tak!

Lecz z drugiej strony:
"Gdzież są niegdysiejsze śniegi?"

To był rok!
Dobry rok!
Z żalem dziś żegnać go?
A jeśli
szansę da nowym dniom
i rzeczywiście ta władza
zacznie na poważnie sprzątać i naprawiać?
Kompromitacje Ryśka i ostatnio "Brąka" dają nadzieję,
że ludność na plewy nie da się nabrać.

A Front Jedności narodu?
To se ne vrati!

AS @ 109.241.118.*

wysłany: 2016-11-16 18:09

Dla porządku.

Kiedy ja tu ostatni raz pisałem o Dworze Czarne,
o Międzynarodowym Ośrodku Kultury Ekologicznej,
o domach pasywnych
i całej tej świetlanej przyszłości, która zniknęła za horyzontem
na wieki wieków amen?
Bardzo dawno.
Dlaczego?
Bo uważam sprawę za zamkniętą.

Czy to wszystko znikło
bo kąśliwie wypowiadałem się na ten temat?
W żadnym wypadku!
Chciałem tylko mieć pełną świadomość jak jest.
Teraz mam.

Podobnie jest z Szomburgiem.
Chcę wiedzieć, jaką to ma wartość.
Zobaczymy za rok.

A jaką wartość mają rządy PiS?
Poobserwujemy do wyborów.

Propozycja PAD-a?

Zobaczymy za dwa lata
czy da się ominąć powrót do FJN
i uda się przynajmniej wspólne, ogólnonarodowe
świętowanie jednego dnia.
Dnia 11.11.2018 roku.

Że niby siedzę na kanapie i mam za złe?

A co mam robić?

Jacek Jakubiec @ 31.1.33.*

wysłany: 2016-11-17 09:47

Już jest za późno, aby agitować do udziału w Kongresie 590 (wspominałem o nim) ale publikuję mail, który przybliża ten bardzo ważny "event":
JJ.
-------------------------------------------------------------------------------------------

Szanowni Państwo,
W najbliższy czwartek i piątek (17, 18 XI) będę uczestniczył jako panelista w rzeszowskim Kongresie590. Uczestniczyłem w przygotowaniu koncepcji merytorycznej cyklu paneli o pozaekonomicznych czynnikach rozwoju gospodarczego.
Myślę, że to ważna impreza, mogąca uruchomić pewne szersze działania społeczne zmierzające do przyspieszenia rozwoju. Dlatego zachęcam do udziału w Kongresie niezależnie od poglądów politycznych.
Przypomnę, że parę dni temu zachęcałem do udziału w Kongresie Obywatelskim organizowanym przez pana prezesa Jana Szomburga i jego Instytut Badań nad Gospodarką Rynkową. Do walk politycznych nikogo nie będę zachęcał, ale do działań pozytywnych ważnych dla tworzenia wizji rozwoju Polski, będę zachęcał niezależnie od orientacji politycznej. Przed naszą gospodarką piętrzą się bardzo poważne problemy, z których najbardziej dramatyczny, choć nie jedyny, związany jest ze zmieniającą się strukturą demograficzną. Wielki Norwid kazał nam, abyśmy uczyli się pięknie różnić. W działaniach na rzecz ratowania gospodarki musimy się wspierać ponad różnicami politycznymi, tak jak nasi Ojcowie potrafili je przekraczać dla dobra Ojczyzny wiek temu, kiedy odzyskiwaliśmy niepodległość.
Z poważaniem

--
Michał Drozdek
tel. mob.:+48/ 691 95 64 82
e-mail: michaldrozdek@poczta.onet.pl

AS @ 109.241.118.*

wysłany: 2016-11-17 16:05

Następny kongres?
Będzie o czym pisać! :-)

A na poważnie.
Bo czasem tu sobie żartujemy oczywiście.

Podobno tylko 10% ludzkości
potrafi zajmować się czymś innym niż produkcja i handel.

Czym?
Sztuką kulturą, filozofią i myślenie koncepcyjnym.
("Bo ja mam takom koncepcjem.")

Nie umiem ani handlować, ani pracować na produkcji.

Uczę się pisać.
W miarę krótko i na temat.
Czasem banialuki.
A co?
Jest wolność słowa?
Jest!
I jest Ryszard Petru!
A wiadomo, że Ryśki
fajne chłopaki som! :-)

AS @ 109.241.118.*

wysłany: 2016-11-18 06:53

"Kongres 590"

Czemu 590?

To nie jedenasty, albo dwunasty, tylko pięćset dziewięćdziesiąty?

Dopiero wczoraj, mnie, gamoniowi, Janecki wyjaśnił "w tyle wizji"

To "Kongres Polska"!

"W podrzeszowskiej Jasionce rozpoczął się Kongres 590

Z udziałem m.in. prezydenta Andrzeja Dudy, premier Beaty Szydło, wicepremiera Mateusza Morawieckiego oraz prezesa NBP Adama Glapińskiego

- dziś przed południem w podrzeszowskiej Jasionce rozpoczął się Kongres 590.
Głównym celem kongresu ma być wymiana idei i doświadczeń przedstawicieli środowisk, które mają wpływ na rozwój gospodarki i przedsiębiorczości."

Ja nie mam żadnego wpływu.

Ktoś spośród tutejszych komentatorów,
albo i sam Gospodarz tegoż blogaż ma?

Bo jeśli nie ma, to co?

Nie komentujemy?

http://rzeszow.onet.pl/w-podrzeszowskiej-jasionce-rozpoczal-sie-kongres-590/ybjmys

Jacek Jakubiec @ 31.1.33.*

wysłany: 2016-11-18 09:54

Tak sobie tu AS-ie (już tylko we dwójkę) bla-blamy, a i to niezbyt uważnie się słuchając.
Bo zanim Janecki AS-owi to wyjaśnił, w komentarzu z 31.10 g. 10:18 czynił to także JJ.
Co do Kongresu 590: wpisy (wyprzedzające) już tu były.
Teraz czekam na juniora Morawieckiego i przebijanie przez niego "szklanego sufitu polskich niemożności" w konstytucji dla biznesu.
Czekam z wielką nadzieją i trzymam kciuki.

AS @ 87.105.84.*

wysłany: 2016-11-18 13:11

Bla-blamy, bla-blamy, a ja jeszcze chyba nie zwariowałem.

Natomiast może zbyt częste komenty na jeleniogórskim blogowisku,
rzucanie się od ściany do ściany, tzn od bloga do bloga,
walenie w mur banowania,
walka z blogowym wiatrakiem z Czarnego
może zaszkodzić!
Szkoda by było...
Jak widzę...
Ale czasem ślepuga ze mnie.

Junior Morawiecki mi się nie podoba, jak go widzę.

Tak jak Natka od Cześków.
Ale ona już jak da głos! A koniecznie chce!
To za grobem chyba tata cyta cytaty Tacyta.
Albo Norwida.

Któren we wte słowa rzekł,
może do Morawieckiego Juniora?

"Klaskaniem mając obrzękłe prawice,
Znudzony pieśnią, lud wołał o czyny"

Bo ileż można słuchać śpiewu "biegnijmy" i tkwić
w aneksie zastrzeżonym na wieki wieków?

Niechże się ruszą!

Okruchów radości na co dzień życzę!

AS @ 87.105.84.*

wysłany: 2016-11-18 13:53

Słuchałem przed chwilą Juniora Morawieckiego
w Radiu Maryja - audycja Aktualności Dnia o trzynastej z minutami,
i oby nastał w Polsce czas dla normalności!

Buniek @ 176.111.153.*

wysłany: 2016-11-18 16:33

Panie Jacku Celwiskoza to było coś baaardzo złego i wszystkim, którzy przyczynili się do uwolnienia Kotliny od tego zła należą się podziękowania. Nawet Rakowskiemu powinniśmy być wdzięczni. Ciekawe czy teraz jest coś co by tak jednoczyło mieszkańców?

Widz @ 109.241.187.*

wysłany: 2016-11-18 21:12

Panie Jacku i Panie AS , to nie tak , że jest Was dwóch / DWÓCH .


W poczuciu szacunku dla Waszego czasu / i mojego też / , szkoda czasu !!!


Ja doceniam wagę słowa , Pan Jacek , moim zdaniem przecenia .

To i tylko to !!!!!

Pozdrawiam Panowie !

JJ:
Może i przeceniam. Ale to może nie być słowo, Widzu.
To może być muzyka, film albo jakaś inna kreacja artystyczna.
Byle potrafiła do ludzi dotrzeć z ważnym komunikatem czy istotną, trafną diagnozą oraz z wynikającym z niej przesłaniem.

Jacek Jakubiec @ 31.1.33.*

wysłany: 2016-11-18 22:15

Do Buńka:
Oczywiście, że jest! Np. wizja naszej Jeleniej Góry: pulsującej życiem, bez terenów i miejsc bezpańskich i zaniedbanych, czystej, funkcjonalnej, kreatywnej dzięki młodym zdolnym wykształciuchom, atrakcyjnej pod każdym względem, także w sensie chłonnego rynku pracy, z mnóstwem ofert kulturalnych dla tubylców, zwłaszcza dla młodych generacji ale i dla turystów, z prawdziwym uniwersytetem zamiast rozproszonej "akademickiej" drobnicy, z czempionami różnych sportów, którymi będziemy mogli się chlubić, itd., itp., etc...
Bajka to? Utopia? Ja np. mogę to sobie wyobrazić. A Buniek?
Pozdrawiam - JJ.

bu3las @ 94.254.253.*

wysłany: 2016-11-19 02:11

Ktoś musi być prowincją. Ktoś musi być biedakiem, by bogaty mógł być ktoś.
Inaczej, byłby to komunizm, czyli taka urawniłowka.

Robotnicy obalali i obalili komunizm, czy jak to nazywano. I zrobili chyba głupio, bo gdzie im było lepiej? Oszukano ich. I o tym zjawisku cicho sza. Wałęsa jest przykładem takiego oszusta, który nawet nie uświadamia sobie tego faktu. Jest to syndrom człowieka niezbyt rozgarniętego intelektualnie, nie pojmującego w czym uczestniczy. Niczym surfer, wskoczył na wezbraną falę i nie dał się zepchnąć. Miał wrodzony talent do utrzymania potrzebnego balansu i to wystarczyło.

Mamy okrągłe rocznice zdarzeń z Pierwszej Wojny, którą wywołały spokrewnione ze sobą monarchie. Monarchowie spotykali się na uroczystościach rodzinnych... - Źle im było? Nie mogli przy stole biesiadnym dogadać się co do Serbii? - Nie. Woleli poświęcić miliony ludzi i unicestwić samych siebie.

Dyskusja jest w społeczeństwach niezbędna, ale jak zwykle diabeł siedzi w szczegółach.

AS @ 109.241.118.*

wysłany: 2016-11-19 08:26

Gdzie dwóch, albo trzech
jest jednego ducha
tam można by dokonać wiele.
Choćby w wymianie myśli.
Wszak trzech to już debata,
a DWÓCH, to tylko pogawędka.

Ale gdy najważniejsze jest polowanie
na zardzewiały wiatrak...

Na ten przykład:
"Panie Rafale , ponieważ cenzura Pana PK udzieliła się jego sąsiadowi , którzy prawdopodobnie oddychają tym samym powietrzem , to chcąc , aby „ dyskusja „ z impertynenckim „ mędrkiem „ z pensjonatu na Czarnym była przez niego manipulowana , pozwolę sobie poprosić o publikację ."
To na blogu RPS-a.


Nie jest to jałowe pieniactwo?
Jeśli nie, to co to jest?

I chyba jest tylko w tym krótkim tekście błąd:
Powinno być
("...to NIE chcąc, aby dyskusja... była... manipulowana...)
Ale może ja się nie znam na gramatyce.

Po co się tak wałęsać i narażać na wyrzucenie?
Nie lepiej to założyć własnego bloga?

Dziękuję Bogu,
że nie mam swojego blogU!
Brać namolnego komentatora za kark
i wywalać na zbitą mordę?
Brrrr!

AS @ 109.241.118.*

wysłany: 2016-11-19 15:51

Wracając w tę dżdżystą sobotę
(...strząsa skrzydła z dżdżu...)
do tematu "kochajmy się",
niechże Kik dogada się ze Staniszkis
Tak Plus Minus.

http://wpolityce.pl/polityka/316094-prof-kik-przez-wiele-lat-wspieralem-sily-ktore-niszczyly-kraj-po-i-jej-poprzednicy-to-byly-rzady-antynarodowe?strona=1

http://wpolityce.pl/polityka/316088-kuriozum-prof-staniszkis-wylewa-lzy-na-lamach-gazety-michnika-zaufanie-i-instytucje-w-biednym-kraju-to-podstawowy-kapital-pis-je-burzy

Możliwe?
NIE - MO - ŻLI - WE!

Ale co tam wielGi świat!

Niechże Widz ucałuje się,
jak Gierek z Honeckerem,
z panem PK!

Widać chyba, jak na dłoni,
czy to jest możliwe.

W takim razie co jest możliwe?
Ale bez mrzonek!

Widz @ 109.241.187.*

wysłany: 2016-11-19 22:12

Do AS - a .

Jeżeli moje to jest dla AS - a pieniactwo tylko , to tfurczość As - a dla mnie
to tylko " biegunka słowna " namolnego poety !

Piszę to :

Wracając w tę dżdżystą sobotę
(...strząsa skrzydła z dżdżu...)

Ale co tam wielGi świat!

Widz @ 109.241.187.*

wysłany: 2016-11-19 22:33

Błysnę jeszcze , niczym nie przymierzając As , który w swej błyskotliwości nie domyślił się , że brak NIE , to przeoczenie , tak oczywiste w kontekście , iż nie uznałem za stosowne tego poprawiać następnym wpisem .

Dlatego więc błyskam , niczym „ WIELgI „ poeta AS .

Może ja się nie znam na gramatyce , ale mam wrażenie , że po polsku się pisze „ wielki „ , nie „ wielgi „ , no chyba iż jest to taki „ dowcipas „ namolnego wierszoklety !

Widz @ 109.241.187.*

wysłany: 2016-11-19 22:43

Specjalnie dla AS - a , który może nie zna się na gramatyce .

Na wszelki wypadek informuję , że napisało mi się " chba " a powinno być gramatycznie poprawnie CHYBA !

bu3las @ 94.254.253.*

wysłany: 2016-11-20 03:48

Co jest możliwe? - Postępowanie wg. regulaminów, kodeksów. Np. kierowcy na drodze się nie lubią, a jednak starają się jeździć bezkolizyjnie.
Muszą tolerować innych użytkowników drogi.

Rząd deklaruje zajęcie się gospodarką od przyszłego roku. Jak głosi opozycja: wbrew przedsiębiorcom. Rozbuchanie rozdawnictwa i wydatków z budżetu raczej temu się nie przysłuży. Ale nie kraczmy.
Mam duże wątpliwości do sensowności forsowanej reformy szkolnej.

Rząd polski wypłacił już blisko 100 mln rodzinom katastrofy smoleńskiej. Ile kosztują wydatki nazwijmy: "okołosmoleńskie"? Prominentna działaczka PiS, żona Przemysława Gosiewskiego - jeśli się orientuję, ta druga, facet był jurny, być może pojawią się kolejne poszkodowane z dziećmi płaczącymi - domaga się kolejnych milionowych odszkodowań. A co? Swoi rządzą, to ma obiecane.

Katastrofa CASY też sypnęła odszkodowaniami, bo skoro smolęńscy otrzymali miliony, to czemu tamci mają być gorsi? A winnego nie ustalono, bo państwo "teoretyczne" lecz hojne - podatki się podniesie.

Tymczasem na drogach w jeden weekend ginie kilkadziesiąt ludzi i kto się tym przejmuje? Nawet się nie bada przyczyn. Zabłocenie dróg przez maszyny rolnicze, budowlane to u nas norma... W protokołach powypadkowych pisze się: kierowca nie dostosował prędkości i tyle...
Znak spłowiały, zamazany, zasłonięty - kierowca nie zachował ostrożności. Na przejazdach kolejowych należy się rozglądać, wyjść z samochodu, zajrzeć za budkę dróżnika...

Komunikat gospodarza @ 31.1.33.*

wysłany: 2016-11-20 11:56

Otrzymuję komentarze których nadawcy na tym forum chcieliby, rzecz jasna anonimowo, to norma - pojedynkować się z innymi blogerami. Na to wolno mi się - bez potrzeby tłumaczenia - nie godzić, dlatego takie wpisy nie są tu publikowane. Co innego polemiki w kręgu samych komentatorów... Zresztą od kiedy zastrzegłem sobie prawo selekcji - zamieszczam praktycznie wszystko, z tym jednym wyjątkiem. Nie bez satysfakcji dodam, że od tej pory nie muszę blokować wpisów z hejterskim, także chamskim, anonimowym chłamem, bo takie przestały przychodzić.

Jacek Jakubiec @ 31.1.33.*

wysłany: 2016-11-20 16:04

Panowie Komentatorzy! Tak tu sobie wymieniamy nasze opinie, a co i rusz ktoś uznaje za stosowne podrzucić pozostałym jakiś link, rekomendując oceny głoszone przez teoretyków i praktyków o znanych nazwiskach. Staram się śledzić te wypowiedzi. Dziękuje np. Widzowi, który 13.11 polecił rozmowę z B.Wildsteinem z Onetu. Dla mnie to trafna i przekonywująca wykładnia tego, jak on widzi polskie sprawy. A ten facet ma rzeczywiście mocny tytuł do zabierania głosu.
Z kolei AS, szczególnie obficie serwujący linki, polecił ostatnio wywiad z prof. Jadwigą Staniszkis w Wyborczej. To niewątpliwie tęgi umysł. Pani ta znana jest z ostrego, często niekonwencjonalnego formułowania diagnoz. Można się na nią wkurzać (w PiS-ie nagle postrzega „potrzebę budowania siebie nie przez to, że się dorówna lepszym, tylko przez ściąganie ich w dół”, toż to brednia! - JJ), ale lekceważyć nie należy.
Piszę to po lekturze innej z nią rozmowy. Jest w ostatnim numerze tygodnika "Uważam Rze". Tytuł równie głupi, jak ta wyżej przytoczona fraza: "PiS funduje nam państwo bolszewickie" (!!! - JJ). Ale jednak... nad istotną treścią wywodu pani socjolog liderzy PiS-u nie powinni przejść obojętnie, bez chwili refleksji...
"Uważam Rze" czytałem regularnie gdy kierował nim P.Lisicki. Potem z tą gazetą "coś się porobiło" i Lisicki z sukcesem uruchomił własne "Do Rzeczy". W sumie mamy już sporą paletę tygodników opinii, o podobnej "genetyce" (jeszcze choćby "W Sieci"), na ogół mocno dystansujące się wobec III RP. Co nie znaczy, że bezkrytycznie i ryczałtowo afirmujące PiS, prezesa Jarosława K. czy ekipę Pani Beaty. I bardzo dobrze!
W tym właśnie duchu polecam szanownym Panom cały 11 numer "Uważam Rze". Jego temat wiodący brzmi "CZARNE SCENARIUSZE DLA POLSKI" z podtytułem "nie muszą się spełnić, ale warto być przygotowanym". Trójka autorów omawia 5 z takich scenariuszy. Oto one: 1-Zabójcza rozrzutność, 2-Od zielonej do samotnej wyspy, 3-Chiński smok nas przygniecie, 4-Brexit zmiata Unię, 5-Pieniądze wyparują z giełdy".
Nie mam wrażenia, żeby były to dywersyjne wieszczenia, mające okazać się tzw. przepowiedniami samosprawdzającymi.
Pobudzać myślenie! Pokazać pułapki! Być czujnym!...
Tak mniej więcej wyobrażam sobie misję poważnych, wolnych mediów. Ich wybór jest już w Polsce bardzo duży. To cieszy.

AS @ 109.241.118.*

wysłany: 2016-11-20 16:37

Widz do mnie:

"Jeżeli moje to jest dla AS - a pieniactwo tylko , to tfurczość As - a dla mnie
to tylko " biegunka słowna " namolnego poety !"

Dawno temu zakończyłem prztykanie się z panem PK
i nie widzę powodu, żeby tego samego nie zrobić
z Panem Widz-em.

Z tego samego powodu.

Mało mnie bawi jałowa neverendingstory.

AS @ 109.241.118.*

wysłany: 2016-11-20 16:55

Panie Jacku!

"Do Rzeczy"? Owszem bym kupował,
ale już powoli i "W Sieci" nie dam rady czytać,
podobnie jest z tygodnikiem "Gazeta Polska".

Z coraz większym trudem śledzę codzienne wpisy
blogera zwącego się "Matka Kurka" i Stanisława Michalkiewicza.
Aleksander Ścios ścina mnie logiką beznadziei...
A jeszcze GPC i Nasz Dziennik w soboty,
że o sobotniej "Rzepie" Plus Minus nie wspomnę...

Brak mi powoli energii na to, co bym chciał porządnie przeczytać.

Mam tylko taką intuicję, że sprawy w Polsce idą w dobrym kierunku,
pomimo wyrazistych kłód, albo stosów kredy przykrytych polską flagą.

Morawiecki jr może to jest Wilczek do kwadratu?
Kto wie?

Internetowe wpolityce.pl
nuży mnie tekstami
co kto powiedział, a co inni na ten temat sądzą.
Tęskno mi do uwspółcześnionych danych
z kampanii buraczanej,
batalii o sznurek do snopowiązałek,
relacji z sukcesów w wytopie surówki
i z wzrostu pogłowia trzody chlewnej.

"Fakty głupcze! Fakty!"

A magiel?
Niech się magluje.

JJ:
O! To widzę że AS dogłębnie śledzi media papierowe. A co z mediami antenowymi? No i nawet te papierowe śledzi AS jakoś asymetrycznie, z odchyleniem na prawo. Choć tu AS-a rozumiem, to może jakaś równowaga dla zbalansowania wglądu w całe polityczne życie rodaków by się przydała... Zatem: gdzie "Wyborcza"? Gdzie "Przegląd" czy coś SLD-owskiego? "Trybuny Ludu" o ile wiem, już nie ma. No dobra, przekomarzam się...
Ale AS wskazał realny, dobrze mi znany problem: obfitość źródeł i kanałów informacyjnych. Zaiste porażająca !
Ja na własny użytek mam już w tym względzie wypracowaną klarowność. Moje kanony to : 1) papierowych dzienników nie czytam, 2) orientację bieżącą mam z TV-Republika i TVP-Info, czasem dla równowagi z TV-Polsat, 3) moja stała strawa to "Do Rzeczy" - co tydzień ponad 100 stron. To wystarcza mi na cały tydzień, 4) po mediach społecznościowych surfuję nieregularnie i bez stałych adresów.
Dla mnie to chwatit, bo na co dzień ma się jednak multum innych powinności. A jeszcze chciałoby się czasem i dobrą książkę wziąć do ręki.
Pozdrawiam!

AS @ 109.241.118.*

wysłany: 2016-11-21 08:07

Panie jacku!

"...papierowe śledzi AS jakoś asymetrycznie, z odchyleniem na prawo."

Blog Matka Kurka, bezdekretu Ściosa, Michalkiewicz,
czasem komentarze Gadowskiego, Bogusław Wolniewicz na YT,
to Internet.

Radio?
Denerwują mnie te przerwy między reklamami.

TV? Kocham Magdę Ogórek "W tyle Wizji" na TVP Info.

Doby nie starczyłoby.

>...gdzie "Wyborcza"?<

Czytałem od deski do deski,
ale w roku powodzi w JG, (1997?)
gdy byłem nad morzem,
zaczął mnie strasznie boleć brzuch przy lekturze tejże.
Się zastanawiałem jeszcze kilka tygodni,
przyglądając się uważniej tekstom,
i przeszedłem na dietę "Naszego Dziennika".
Wtedy jeszcze nie wiedziałem,
że zostałem Moherem ciemnogrodzkim.
Z tym że sądzę, już całkiem na poważnie,
że dla światłego Europejczyka innej drogi nie ma.
Bo co?
LGBT? KGB? Gender? Postpolityka?
Borys Budka? Gomułka i Lenin w jednym?
Nie dla mnie te numery Brunner!
Toż kozolubce nawet nie u bram,
a już wyszły z trojańskiego konia!
Larum grają!
Trzeba ratować zidiociałą jewropę!
Ale czy to się da, ta durnota?
Rozpisałem się.

"obfitość źródeł i kanałów informacyjnych."

Fakt!
Wystarczy codziennie zajrzeć na ostatnią stronę
Faktu wystawionego z kiosku jak chorągiewka
i już wiemy, na kogo dziś koncern Axel Springer
wylał w Polsce wiaderko pomyj.
Po co więcej czytać?

"na co dzień ma się jednak multum innych powinności."

Ja mam w zasadzie tylko jedną.
Robię to, czego nie udało się
głównemu bohaterowi
z Gry szklanych paciorków Hessego,
na końcu powieści.

Książki? Długo by można.

Grzegorz Eberhardt, Świat jednak jest normalny.
Autor dociera do pierwotnego znaczenia pojęć
i przywraca im właściwy sens.
Tomiszcze ponad 600 stron.

A sporo tematów mam z głowy!
Pan PK, już bardzo dawno,
i parę małych z okolicy.

Oby nam się!

JJ:
Generalnie - zgoda. Ale czasu ma AS chyba więcej niż ja. Albo umysł lotniejszy i szybciej łapie z mediów o co kaman. W moim wieku idzie to wolniej.
Do mojego medialnego dossier powinienem dopisać, że i w TVN-24 - mało życzliwym naszym pisiorom - mam też swojego faworyta. To Bohdan Rymanowski i to jak rzetelnie uprawia swoją dziennikarską robotę.
A pani Ogórek? Poza tym, że gdziekolwiek się pojawia - wydatnie podnosi wizualną atrakcyjność eventu i poza tym, że generalnie mądrze prawi, otóż - albo mi się wydaje, albo przechodzi pani Magda dość ciekawą ewolucję. Wzmocnienie przez nią formacji Dobrej Zmiany byłoby bardzo pożądane. Nie tylko z powodów estetycznych.

AS @ 178.37.187.*

wysłany: 2016-11-21 13:18

Panie Jacku!

Czasu mam więcej.
Ale jako emeryt, w ogóle nie mam czasu.
Na systematyczną lekturę,
na trening z językami obcymi,
na zabawę z nutami i klawiszami...
Na śpiewanie,
na wędrówki,
Na cokolwiek.
Czas ucieka, wieczność czeka,
a ja ruszam się coraz wolniej.

Słucham prawie codziennie
przez internet Strzyczkowskiego na PRIII o 12.00
Za, a nawet przed! :-)
i Aktualności dnia w Radiu Maryja o 13.00.
To prawie wystarczy.

No i Magdalena Ogórek! :-)
Chyba nawet przechodząc polityczną metamorfozę
nie będzie w stanie pleść bzdur.

TVN24?
Nie mam Telewizora.

AS @ 109.241.118.*

wysłany: 2016-11-23 05:51

Panie Jacku!

A jeśli Michalkiewicz ma rację?

http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=3792

Będzie u nas, tak jak było
bo ktoś nas trzyma na krótkiej smyczy.

Chyba wczoraj,
w związku z wizytą B. Szydło w Izraelu,
zobaczyłem gdzieś tekst:
"Państwo Izrael stworzyli obywatele polscy."

Ci z 1968 roku, jak mniemam,
a potem jeszcze dołączyli do nich tacy sami obywatele radzieccy.
Przesiedlenie na życzenie.

Co to znaczy?
Przywraca im się obywatelstwo polskie,
oraz rekompensuje finansowo wszelkie straty, w tym moralne oczywiście.
Jaki ma być tego rezultat?
Szaleńcy wieszczą, że Państwo Izrael przestanie istnieć,
a lasy liściaste w Polin zaszumią raz jeszcze:
"Tu odpocznij!"

Sen wariata?
Zobaczymy.
Na razie się dławimy
i podobno Morawiecki nic nie da.
Bo nic nie ma.
Czas pokaże.
Za rok chyba na pewno.

Tymczasem szaleństwo kumpli
mojego ulubionego Borysa Budki
sięga po dziatwę szkolną.
Wojna o duszę tego narodu trwa.
Plus gabinet cieni.

Jaka jedność moralno - polityczna!
Jaki FJN!

Albo my ich, albo oni nas.

AS @ 109.241.118.*

wysłany: 2016-11-23 18:24

Gdzie przesadziłem?

Dziś:
Doda z gołą d@pą u prezydenta,
Facet ze strzykawką i nożem
niedaleko prezydenta,
rząd polski zatrzyma pracowników ze wschodu,
aby nie przemieszczali się dalej na zachód.

Co było w strzykawce?
Czy Dodę zaprosi Agata Duda do pałacu namiestnikowskiego?
Czy będziemy atrakcyjni dla pracowników chyba Ukraińców?
Czasy ciekawe...

AS @ 109.241.118.*

wysłany: 2016-11-24 08:03

Panie Jacku!

Nie, żebym nadmiernie narzekał,
ale jednak trochę.

Na blogu pana PK,
pod ostatnim wpisem dotyczącym likwidacji gimnazjów,
dyskusja (dyskusja?) osiąga poziom wrzenia.
Jakby pan Wołodyjowski fechtował się z samym Wołodyjowskim!
Cierpliwość pana PK, pomimo niepublikowania niektórych komentarzy,
jest zaiste zastanawiająca.
Jest tam Wieńczysław...
Ech!

Ja od dawna pana PK nie czytałem,
ale teraz przeczytałem uważnie
i po raz kolejny to mnie tak osłabiło,
że nie mam siły, niczym Minotaur, wdawać się w "dyskusję".
Wieńczysławowi i innym "obserwatorom" w to graj!
Jest czego żałować?
Sam nie wiem.

Przy okazji:
Pamiętam, jak uzasadniano powstanie gimnazjów
bezradnością wobec piętnastoletnich łobuzów,
znęcających się nad siedmiolatkami.
Okazało się, że izolowano burzę hormonów,
plus poletko dla dilerów narkotykowo -dopalaczowych.
Podobno samobójstwa wśród gimnazjalistów rzadkie nie są.
Bezradność tzw pedagogów i psychologów totalna.
Tych z cenzusem uniwersyteckim przede wszystkim.
"Naukowców".
Może pan PK ma jakieś lekarstwo
na kaczystowską reformę oświaty?
Nie mnie jednak z nim dyskutować.

Poza tym permanentna martwota
u jeleniogórskich blogerów.
Bycie blogerem nie zobowiązuje?
Dla mnie to tylko potwierdzony dowód
na czerwoną kotlinę,
gdzie każdy pies z innej wsi,
a jurność intelektualna...
Szkoda gadać.
Tom się wyżalił.
Ale obiecuję!
Powoli i żalić się przestanę.

JJ:
Powoli to ten blog robi się pustawy. Dobrze że mam w AS-ie ko-blogera.
Mimo wszystko wolałbym solidny dyskurs face-to-face w realu.
Pije AS piwo? Polecam ciemny czeski Rohozec...

A w temacie gimnazjów?
Ta instytucja miała kiedyś dobre notowania jako kanon cywilizacyjno-edukacyjny, wiem bo po kądzieli jestem z belferskiego rodu, ale to było przed wojną.
Dziś słusznie idą na odstrzał.

AS @ 159.205.94.*

wysłany: 2016-11-24 12:57

Panie Jacku!

Proszę przeglądnąć blog Aleksandra Ściosa

http://bezdekretu.blogspot.com/2016/11/droga-do-wspolnoty-1-kamstwo.html

także komentarze na temat anonimowości Ściosa.

A komentatorzy też wszyscy są anonimowi.

Jaki tam dialog!

Inna sprawa, czy się z nim zgadzam.

Staram się czytać, ale to nie moja półka.

Czemu anonimowość może być lepsza w dialogu internetowym
niż rozmowy twarzą w twarz?

Proszę porównać komentarze pod każdym wpisem Ściosa
do "komentarzy" na FB pod wpisami jakiegokolwiek znajomego,
który na FB ma swoja stronę.

Na blogowisku jeleniogórskim też osoby neanonimowe
wśród komentatorów stanowią nikły procent.

Gimnazja przedwojenne, przedwojenna matura...
To były czasy!

Ale i za moich czasów ludzi w Polsce z wyższym wykształceniem
było jakieś 7%.

Spsienie.

AS @ 159.205.94.*

wysłany: 2016-11-24 13:00

A tu?

Nawet byłbym skłonny pokomentować tę gorącą dyskusję u pana PK.

Taka "literatura na literaturze".
Nic nowego.

AS @ 109.241.118.*

wysłany: 2016-11-24 15:12

Umysł schodowy mam.
Ale to tu zaleta.

Na blogu pana PK można śledzić możliwości
przygotowań do wspólnego marszu niepodległości 11.11.2018 roku.

A jeszcze co do piwa.
Był Pan z panem PK na piwku.
Od tego czasu jakieś zmiany?

JJ:
Kontakty sporadyczne. Żyjemy sobie. Każdy swoim życiem...

AS @ 109.241.118.*

wysłany: 2016-11-25 05:57

Wojna polsko - polska trwa!

"W Sieci" kontra "Gazeta Polska"
na ten przykład.

Czy to to samo co "Minotaur" kontra pan PK?
Śmiem wątpić.

Od rzeczywistości nie ma ucieczki.

"Żyjemy sobie. Każdy swoim życiem"

Naród polski
i te 32 tysiące UB-ków,
którym zostaną zmniejszone emerytury.
Ilu z nich nie ma pozwolenia na broń?
Plus cała reszta sierot po sklepach za różowymi firankami.
Dużo ich.

Do tego dezinformacja "Russia Today",
maskirowka, ketman i zielone ludziki.
Plus Tomasz Turowski,
były Jezuita z Watykanu,
przez przypadek obecny przy katastrofie smoleńskiej.
Teraz jako świadek w procesie Arabskiego.
Fajno jest?

A!
Jest jeszcze doopa Dody!
O najwyższym IQ na świecie!

AS @ 109.241.118.*

wysłany: 2016-11-25 07:59

Znalezione w Necie:

"W Polsce nie ma i nigdy nie było społeczeństwa obywatelskiego.
Z wyjątkiem przypadków sąsiedzkiego sprzątania podwórek, osiedlowego pędzenia bimbru i komitetów kolejkowych w PRL.
Chyba, że społeczeństwem obywatelskim nazwiemy uczestników grilla finansowanego z budżetu partycypacyjnego."

"w Polsce nie brakuje prawidłowych diagnoz patologii, problem jednak z deficytem koncepcji naprawczych i programów pozytywnego działania. Tych nie ma lub występują w ilościach śladowych."

"część koncepcji naprawczych jest z cyklu, jak ktoś wszedł na gwoździa i go boli, to amputujemy mu stopę"

"Albo, lepiej - w formie konsensusu społecznego: co było to było, a od tej pory zakazujemy produkcji gwoździ."

Z dziejów głupoty.
Polskiej niestety.

Pozdrawiam!
AS namolny.

Jacek Jakubiec @ 31.1.33.*

wysłany: 2016-11-25 09:36

E tam, zaraz namolny! Konsekwentny, monitorujący i trafnie oceniający polskie sprawy, tryskający erudycją, niezmordowanie wołający na puszczy...
Zachęcałbym AS-a do uruchomienia własnego bloga. To nie trudne. Jest np. "Kataryna", która uparła się być damskim (choć czy na pewno?) anonimem i działa. Więcej, ma powodzenie i ma tzw. szacun...
A wracając do wątku głównego. Kongresowego. Obywatelskiego. Czytaj - republikańskiego, ale na serio.
Jeśli w Polsce społeczeństwa obywatelskiego nie ma (za AS-em, albo jakimś jego cytatem), to jak w krótkim czasie, nieomal z dnia na dzień mogła narodzić się masowa "Solidarność"? Czy to o niczym nie świadczy? Wiem, wiem, to jeden z tych polskich historycznych zrywów, po których coś nam znów usycha i znów jesteśmy plemieniem niechętnych sobie popaprańców, nieufnych egoistów...
Ale jeśli w naszym "narodowym DNA" (cytat z Szomburga) są ślady podatności na wygenerowanie lepszego modelu Polaka, to jednak próbujmy.

AS @ 78.9.147.*

wysłany: 2016-11-25 12:33

Jak założę bloga,
to natychmiast mi pióro uschnie.

"Bo ja muszę nie musieć nic
i wtedy wiem,
co naprawdę muszę,
a czego nie."
"ONZ" - Płachta nieba.

"Solidarność"
bo
"w naszym "narodowym DNA" (cytat z Szomburga) są ślady podatności na wygenerowanie lepszego modelu Polaka".

Trzeba czekać
i patrzeć, co w trawie piszczy.

Na razie chyba jest tak:

"PK.: to chyba Pan nie umie czytać. Gdzie oczekuję na uzasadnienie mojego stanowiska?
W tym pierwszym zdaniu , Semenowi EWIDENTNIE chodziło o stanowiska członków dyskusji – nie Pana !
To kto jednak nie umie czytać ?
Według mnie , to EWIDENTNIE – PAN !!!"

Rozmawiają trzej gentlemani w wersji soft.
Pan PK, Semen i ...
kto trzeci?

Powiedzmy, że to niegroźne.

Ale ostatnio nasz pokojowy "noblysta"
sugerował młot na Rydzyka.
Taką mamy sytuację.

Żadne fakty tego nie zmienią? :-)

Widz @ 109.241.187.*

wysłany: 2016-11-25 17:47

Szanowny Panie Jacku , mimo dużej sympatii dla Pana i Pana „ dziecięctwa „ lub „ dziecinności „ muszę wyrazić oburzenie tym co Pan , zakładam w dobrej wierze, powiela:

„ …wracając do wątku głównego. Kongresowego. Obywatelskiego. Czytaj - republikańskiego, ale na serio.
Jeśli w Polsce społeczeństwa obywatelskiego nie ma (za AS-em, albo jakimś jego cytatem), to jak w krótkim czasie, nieomal z dnia na dzień mogła narodzić się masowa "Solidarność"? Czy to o niczym nie świadczy? Wiem, wiem, to jeden z tych polskich historycznych zrywów, po których coś nam znów usycha i znów jesteśmy plemieniem niechętnych sobie popaprańców, nieufnych egoistów... „

Jeżeli pozwala Pan sobie , bez cudzysłowu na : „ … i znów jesteśmy plemieniem niechętnych sobie popaprańców, nieufnych egoistów...

, to Pan jest popaprańcem , dzieciną , która nie potrafi nawet odczytać lub nie chce , tego co przekazał AS w blogu Ściosa , ale dodatkowo utwardza stereotyp Polaka – „ popaprańca „ !

A może Pan zadać sobie trud i przeczytać ze zrozumieniem , że jedna z opinii o Solidarności jest taka , że przyzwoliła na jej „ zwycięstwo „ „ pierestrojka „ ?

Dlaczego Lechosław Gożdzik w 1956 roku nie wygrał ???

Panie Jacku , proszę przemyśleć , zanim Pan przyciśnie klawisz „ ENTER „ !

JJ:
No bardzo to, wręcz do bólu, eleganckie, Widzu...
A ja, jako popapraniec, na to:
Po pierwsze : tekstu ze Ściosa do tej pory nie czytałem; choć rozumiem że było to moim obowiązkiem, to - wielkie sorry - tak wyszło.
Po drugie : cokolwiek tam było, nie zmieni to faktu że Widz albo "nie potrafi lub nie chce oczytać", o co mi chodziło.

Widz @ 109.241.187.*

wysłany: 2016-11-25 20:54

Panowie , obserwuję z duuuużym rozbawieniem Wasze pełne wyższości przechwałki , co to który z Was czyta …
Kogo to obchodzi , ważne czy i co w wyniku tego czytania macie tu i teraz ważnego do powiedzenia ….

Jasno i prosto , tak , żeby nie było wątpliwości , o co Wam „ kaman „

Panowie , przyjmijcie to do wiadomości !!!

http://wpolityce.pl/polityka/316913-filozof-definiuje-chamstwo-nie-ma-takich-pieniedzy-za-ktore-mozna-byloby-zbudowac-swiat-skladajacy-sie-z-samych-rozumnych

A teraz przykład wysublimowanych „ głębokich „ myśli lub bredni …bo nie jestem pewien :

AS @ 109.241.118.*
wysłany: 2016-11-24 08:03
Panie Jacku!

Nie, żebym nadmiernie narzekał,
ale jednak trochę.

Na blogu pana PK,
pod ostatnim wpisem dotyczącym likwidacji gimnazjów,
dyskusja (dyskusja?) osiąga poziom wrzenia.
Jakby pan Wołodyjowski fechtował się z samym Wołodyjowskim!
Cierpliwość pana PK, pomimo niepublikowania niektórych komentarzy,
jest zaiste zastanawiająca.
Jest tam Wieńczysław...
Ech!

Ja od dawna pana PK nie czytałem,
ale teraz przeczytałem uważnie
i po raz kolejny to mnie tak osłabiło,
że nie mam siły, niczym Minotaur, wdawać się w "dyskusję".
Wieńczysławowi i innym "obserwatorom" w to graj!
Jest czego żałować?
Sam nie wiem.

O co się tutaj tak naprawdę poecie „ rozchodzi „ ?

Mnie to osłabiło …

Jest czego żałować ?

Sam nie wiem .

Ech !

Widz @ 109.241.187.*

wysłany: 2016-11-25 22:01

Napisał Pan :

Po drugie : cokolwiek tam było, nie zmieni to faktu że Widz albo "nie potrafi lub nie chce oczytać", o co mi chodziło.

Albo Pan pisze niejednoznacznie i myślał Pan coś innego , niż Pan napisał , albo rzeczywiście ja nie potrafię dotrzeć do głębi Pana retoryki .

As zasugerował / postawił sprawę jasno : my albo oni .

Pan zaś mówi o społeczeństwie obywatelskim i jako przykład podaje Solidarność .

Ja osobiście uważam , że Solidarność była głównie wyrazem buntu społecznego i pragnień niepodległościowych a mniej lub w stopniu minimalnym wyrazem istnienia społeczeństwa obywatelskiego.
Przecież jej wewnętrzna struktura ideowa, która cały czas istniała, ujawniła się dopiero póżniej i do dziś walczą ze sobą różne jej nurty.
Uważam , że cały czas i teraz zwłaszcza trwa walka o to , żeby nie dać zwyciężyć tym siłom , które chcą aby dalej funkcjonował ten pogardliwy stereotyp Polaków : / i / znów jesteśmy plemieniem niechętnych sobie popaprańców, nieufnych egoistów...
„ Wiem, wiem, to jeden z tych polskich historycznych zrywów, po których coś nam znów usycha i znów jesteśmy plemieniem niechętnych sobie popaprańców, nieufnych egoistów...
Ale jeśli w naszym "narodowym DNA" (cytat z Szomburga) są ślady podatności na wygenerowanie lepszego modelu Polaka, to jednak próbujmy.”

No to próbujmy, tylko na Boga , nie o tym , jakim to uprzejmym językiem ustalać interes narodowy , tylko co jest tym interesem !
Ja twierdzę , że dopiero tworzy się szansa i wielkie zadanie podjęcia budowy społeczeństwa obywatelskiego, które potrafi identyfikować swoje wewnętrzne i zewnętrzne interesy , zaś Pan , o ile dobrze to odbieram, uważa , że wszyscy chcą tego samego , czyli dobra Polski a problemem jest tylko język debaty.

Przecież dobro Polski każdy inaczej rozumie i przedstawia .

Podobnie jest w innych państwach narodach i ja przynajmniej nie spotkałem się z z ichnim samobiczowaniem , że są narodami popaprańców , nieufnych egoistów.

Albo się z takimi opiniami o sobie nie obnoszą !

AS @ 109.241.118.*

wysłany: 2016-11-26 06:50

"Widz @ 109.241.187.*
wysłany: 2016-11-25 17:47
Szanowny Panie Jacku , mimo dużej sympatii dla Pana i Pana „ dziecięctwa „ lub „ dziecinności „ muszę wyrazić oburzenie tym co Pan , zakładam w dobrej wierze, powiela:"

A!
To może być interesujące.
To oburzenie.
Święte oburzenie?
Staram się uruchomić wyobraźnię...
Może to będzie tak:
Jak Pan może tak promować niegodziwości tego AS-a!
Zobaczymy.
Zaczynam czytać.
Ale z tym " dziecięctwem i dziecinnością" to już na początku...
chyba z liścia się należy.
Wyjaśniam dla ewentualnych durniów: Taki żart.

No dobra, czytajmy, szczególnie, że jest tego sporo,
więc postaram się nie tworzyć nadmiernie
mych grafomańskich wypocin.
Ale nie mogę się powstrzymać:
Dziecięctwo, dziecinność i oburzenie.
Ktoś tu chyba nigdy w realu nie miał z Panem do czynienia
i nic nie wie o Pańskiej biografii.
Ale dobra! Niech mu będzie.

No czytam już! Czytam!

"Pan jest popaprańcem , dzieciną , która nie potrafi nawet odczytać lub nie chce , tego co przekazał AS w blogu..."

No nieźle, jak na początek.

"Jakubiec!
Ty popaprańcu jeden!
Dziecino!"

Nie wiadomo.
Śmiać się, czy płakać.

Kto to powiedział?
„Bezczelne są te krowy i zuchwałe”
A może nachalne? A może nie krowy?
Nie pamiętam.
Ale to chyba nie na temat.
Byłaby to z gruntu zła diagnoza.

Czytajmy dalej.
Jak tu się zmusić?
Szczególnie że:
"JJ:
No bardzo to, wręcz do bólu, eleganckie, Widzu..."

Może poprzestanę tu tylko na cytatach
bo co tu komentować?

"...obserwuję z duuuużym rozbawieniem Wasze pełne wyższości przechwałki,
co to który z Was czyta …Kogo to obchodzi..."

"przykład wysublimowanych „ głębokich „ myśli lub bredni …"

A teraz jakby inny "Widz". Dwa "Widze"?
O tu:
"Ja osobiście uważam , że Solidarność była głównie wyrazem buntu społecznego i pragnień niepodległościowych a mniej lub w stopniu minimalnym wyrazem istnienia społeczeństwa obywatelskiego."

Podsumowując:
Nie wiem, czego dotyczy OBURZENIE.
Może
"dziecięctwa i dziecinności popaprańca,
nie potrafiącego czegoś tam odczytać,
pełnych wyższości przechwałek,
które nikogo nie obchodzą,
wreszcie bredni AS-a.
No starczy.

Co do Widzów dwóch:
Nie wiem!
Nie znam się!
Zarobiony jestem!

Jednakowoż
nie mogę się powstrzymać:

"Ale wkoło jest wesoło
Człowiek w pracy, małpa w zoo
Puste pole za stodołą
Chłop zaprawia - ale jazz!"

Tu nie jazz,
czego się dżes!

W dwójnasób.

Czyżby się nudy skończyły?
Hłe, hłe, hłe...

AS @ 109.241.118.*

wysłany: 2016-11-26 07:15

A co do
"literatury na literaturze"

to Pan PK, odpowiadając panu Mariuszowi Synówce,
(ten Synówka, temu Synówce)
napisał tak:
PiS-owi
"Chodzi mianowicie o BARDZO SZYBKĄ zmianę programu i podręczników na takie, które będą w pełni odzwierciedlały myśl historyczno-polityczno-społeczną PiS. Do realizacji tego programu należy również dobrać odpowiednich nauczycieli i dyrektorów szkół.
Podkreślam SZYBKO, bo trzeba wychować nowego Polaka, dla którego Wałęsa zostanie zredukowany tylko do roli UBeka Bolka, Kwaśniewski - komucha, a Tusk i Komorowski - zbrodniarzy spiskujących z Putinem. Jedynym wielkim i prawdziwym Prezydentem Polakiem zostanie okrzyknięty Lech Kaczyński, prawdziwym dniem wyzwolenia Polski - objęcie rządów przez PiS, a jedynymi prawdziwymi bohaterami rozmaite Łupaszki, natomiast jedyną akceptowalną moralnością - ortodoksyjny katolicyzm."

Moim zdaniem nie da się z tym polemizować.

Natomiast pan "Wieńczysław" do pana PK pisze tak:

"Platforma Obywatelska też reformowała szkolnictwo i to tam właśnie - a nie w przypadku obecnej reformy - chodziło o wychowanie nowego Polaka, a szerzej Nowego Człowieka - bezmyślnego, posłusznego, wierzącego w nowoczesno-komunistyczne dogmaty. Człowieka, który nie zna historii własnego kraju, ma do niego krytyczny i niechętny stosunek, gardzi własnym społeczeństwem, a jedyną szansę i właściwą drogę życiową dla siebie upatruje w pracy w zagranicznej korporacji. To było nawet nie wychowanie, ale taśmowa produkcja korporacyjnych szczurów, niezdolnych do głębszej refleksji i samodzielnej analizy rzeczywistości, za to wyćwiczonych w pisaniu specjalistycznych tekstów: sprawozdań, raportów, formularzy, w tworzeniu wykresów w Excelu itd. Taki człowiek żyjący bez świadomości przeszłości, bez zakorzenienia w kulturze i tradycji, za to dobry pracownik i co najważniejsze - dobry konsument, który nie umie się obronić przed zalewem reklamy i propagandy.
Stąd pomysł na jeden platfusowski podręcznik i próba wprowadzenia na siłę - wbrew woli rodziców - obowiązku szkolnego od lat 6 tak, aby wcześniej można było wrzucić ludzi na rynek pracy, aby dokładali się do dziurawego budżetu, z którego w ramach rozmaitych afer PO wyciekały miliardy. Był to ściśle i rozmyślnie przygotowany plan wyeksploatowania ludzi już od najmłodszych lat tylko w partykularnym interesie i dla czystych ekonomicznych korzyści polityków jednej partii, którą poparło zaledwie 22% Polaków.
Co do programu nauczania, to tutaj PO również nie omieszkała zaprowadzić swojego "rządu dusz" tak, aby wyrugować z niego wszelkie treści patriotyczne, historyczne, obywatelskie, związane z takimi wartościami jak tradycja czy rodzina. Nowemu Człowiekowi trzeba było bowiem narzucić swoją platfusowską wizję świata, według której również dwóch mężczyzn może tworzyć rodzinę, jeśli adoptuje dzieci i jest to całkowicie normalne. Nowy Człowiek musiał wiedzieć, że najwybitniejszym przywódcą Polski byli Lech Wałęsa i Donald Tusk, generał Kiszczak to "człowiek honoru", a Krzysztof Wyszkowski i Anna Walentynowicz to jakieś nic nie znaczące postaci, bo nie pojawiali się nigdy w telewizji, że najwspanialszym Prezydentem Polski jest Bronisław Komorowski, że prawdziwy dzień niepodległości nastąpił w 2007r., w którym wyzwolono Polskę spod pisowskiego jarzma oraz że jedyni bohaterowie to rozmaici Kuronie i Geremki, natomiast jedyną obowiązującą moralnością - autorska etyka stworzona przez Jana Hartmana i Magdalenę Środę."

Ja uważam,
że pan "Wieńczysław" pisze prawdę, a pan PK nie.
Jak "Wieńczysławowi" się chce,
tajemnica to dla mnie jest wielka.

Nie mam za dużo siły
na takie uprawianie "literatury na literaturze".

W tym momencie
będę słuchał kazania na mszy (codziennie godzina 7.00)
w Radiu Maryja.
"Rydzyk w całej Polsce wykupuje duże budynki."
Nowa odsłona w wojnie szatana przeciwko ludziom.

AS @ 109.241.118.*

wysłany: 2016-11-26 07:44

Nie mogłem się powstrzymać.
Znowu.

Pan PK chyba się pochwalił.
Minotaurowi:

"A teraz z innej beczki. Z beczki profesjonalizmu. Tu cytat z otrzymanego dziś listu: " W imieniu kierownictwa Instytutu Zarządzania i Rozwoju Jakości sp. z o.o. sp. k. w Katowicach oraz Kapituły II edycji Ogólnopolskiego Konkursu i Programu Doradztwa Konsumenckiego "Laur Eksperta", z przyjemnością i satysfakcją informuję, że oferta kameralnego butikowego hotelu rodzinnego Villa Nova uzyskała w toku oceny certyfikacyjnej (...) Znak Jakości "Laur Eksperta".

A na to "Widz":
"A czy nie uważa Pan , że Doda , odchodząc, po poczęstowaniu Pana Prezydenta tortem , też była w jakimś fragmencie swego " jestestwa " POETYCKA :)?

No i co Minotaurze!
Łyso ci?

Takie przekomarzanki.
Żeby się trochę pośmiać.

Jednakowoż trzeba odnotować, że "Wieńczysław"
napisał do pana PK:

>"Villa Nova uzyskała w toku oceny "

Serdecznie gratuluję :)

Na polu turystyki nawet nie próbuję z Panem w żadnej kwestii polemizować i tutaj w 100% uznaję Pański autorytet.<

Szacun dla polemicznej energii
panów "Wieńczysława" i "Widza"!

Jednakowoż nijak, zachodząc w um,
(zachodzim w um z Podgornym Kolą...)
nie jestem w stanie rozeznać, czy to jest
"Widz" "oburzony", czy też nie.

Jak pisałem, słaby ze mnie diagnosta.

AS @ 109.241.118.*

wysłany: 2016-11-26 10:08

Panie Jacku!
Lektura obowiązkowa! :-)

A i komentatorzy są normalni!

http://kontrowersje.net/panie_premierze_gli_ski_prosz_polak_w_przeprosi_nie_rzepli_sk_i_fundacyjne_kliki

Jacek Jakubiec @ 31.1.33.*

wysłany: 2016-11-26 14:08

Przeczytałem.
Sytuacja pana wicepremiera jest nieco niezręczna, ale bez przesady! A już na pewno wrzucanie go do jednego worka z cwaniakami i krętaczami, jakich zaiste multum działa w tzw. sektorze obywatelskim byłoby niegodziwością i wygodnym uproszczeniem.
Nie każdy wie, że akurat Piotr Gliński ma na temat III sektora wiedzę bardzo rozległą i ugruntowaną. Był jednym z pierwszych badaczy tego zjawiska, ale i aktywnym jego animatorem. I nie było to żadne kręcenie własnych lodów. Wiem coś o nim, bo obydwaj, z rekomendacji ówczesnego ministra środowiska prof. Stefana Kozłowskiego byliśmy w Radzie Ekologicznej Prezydenta RP Lecha W. A wcześniej dr P.Gliński razem z dr Anną Wyką (też socjolog) opisali rozkwitające w Polsce po upadku komuny obywatelskie inicjatywy pro-ekologiczne. Wtedy było ich kilkadziesiąt. Niebawem, gdy rejestrowaliśmy Fundację Kultury Ekologicznej w ogólnopolskim rejestrze KRS (fundacje i stowarzyszenia, to oczywiście nie tylko ekologia) otrzymaliśmy już numer 1375. Gdy w styczniu tego (2016) roku rejestrowała się Fundacja PRZYJACIELE DWORU CZARNE (ma profil na Facebooku) otrzymała numer 596482.
Podaję te liczby, bo ilustrują dynamikę zjawiska p/h organizacje pozarządowe. Ilustrują od strony ilościowej. Natomiast co do ich jakości, skuteczności, praktykowanych reguł gry a wreszcie - co do rzeczywistych motywacji liderów - to dziś, po ćwierćwieczu, w dużej mierze rzeczywiście stajnia Augiasza. Można to zilustrować choćby casusem 5-letniego już horroru jaki rozgrywa się wokół Dworu Czarne. Mimo to sformułowanie że "w końcu PiS się na poważnie zabrał za tę patologię, która dla niepoznaki nazywa się "organizacje pozarządowe" - mnie razi niedopuszczalną ryczałtowością. To wszystko lipa, ściema, jedna wielka patologia?! Toż na Bóg miły, nie brak w Polsce NGO-sów tworzonych przez zacnych pasjonatów, ofiarnie i naprawdę bezinteresownie angażujących się na rzecz takiej czy innej sprawy!
W krajach o ugruntowanej demokracji z jej mechanizmami porządkującymi życie wspólnot narodowych czy lokalnych, kanon poczucia obywatelskości sprawia, że wręcz jest w złym tonie nie uczestniczyć w jakiejś NGO, nie angażować się "pro publico bono"... Nie znam w tej dziedzinie światowych statystyk (Gliński pewnie zna), ale podobno wskaźniki takiego partycypowania w sprawach wspólnoty nie schodzą tam poniżej 50% dorosłej populacji. A przy tym nie jest niczym rzadkim ani dziwnym, że tego rodzaju aktywność jest udziałem pierwszych dam, czy innych członków rodzin osób publicznych, czy też popularnych celebrytów. Nawet jeśli chodzi tu też albo głównie o efekty wizerunkowe, to OK!, przecież "exempla trahunt".
Jeżeli z uporem afirmuję idee Kongresów Obywatelskich, to przez niesłabnącą nadzieję, iż kiedyś naprawdę znormalniejemy. Także pod tym względem.
Żony Glińskiego nie miałem honoru poznać, a co do niego - niech się sam tłumaczy. Ale nie sądzę aby przez ćwierć wieku stał się kimś innym, niż był wtedy gdy współtworzył polski sektor obywatelski.
A PiS?
Niechże ciągnie to co zaczął, niech skutecznie porządkuje i leczy wszystko, co chore.

AS @ 109.241.118.*

wysłany: 2016-11-26 15:45

Bloger MK
w swym codziennym wpisie
upraszcza of course.
Ma on to czas zważyć wszystko po aptekarsku?
A gdzie drwa rąbią...

PiS?
Jeśli słabym będzie
diagnostą, chirurgiem, rehabilitantem itd,
a jeszcze chorym na dodatek,
to "Medice cura te ipsum" nie pomoże!

Ci którzy przybyli na wyspę, aby ją zdobyć,
spalić powinny swoje okręty,
wtedy i motywacja się znajdzie
i każdy, kto zrobi błąd,
pójdzie pod topór!

A dwa spojrzenia na oświatę
nie do pogodzenia.
Na dziś mamy wybór.
Albo Bolek, albo Rydzyk.

Widz @ 109.241.187.*

wysłany: 2016-11-26 23:36

Panie Jacku stosując metodę , zastosowaną poniżej przez AS-a , to mógłbym powiedzieć tak ;

Skoro Pan tak niewątpliwie elegancko , do bólu , raczył nazwać in gremio Polaków popaprańcami , to Pan , jako Polak , też nim jest .

O co więc chodzi ???

A co ja napisałem ?

TO :
Jeżeli pozwala Pan sobie , bez cudzysłowu na : „ … i znów jesteśmy plemieniem niechętnych sobie popaprańców, nieufnych egoistów...

, to Pan jest popaprańcem , dzieciną , która nie potrafi nawet odczytać lub nie chce , tego co przekazał AS w blogu Ściosa , ale dodatkowo utwardza stereotyp Polaka – „ popaprańca „ !
NAPISAŁEM : JEŻELI !!!
A co przeczytał a właściwie co chciał wybiórczo przeczytać AS:

No czytam już! Czytam!

"Pan jest popaprańcem , dzieciną , która nie potrafi nawet odczytać lub nie chce , tego co przekazał AS w blogu..."

No to ja :
Pewnie nie potrafię dotrzeć do głębi myśli AS-a , ale może to dlatego, iż potrafię nurkować tylko w wodzie a nie w mule!

Ja na krowy / kto to powiedział ? / i /lub wierszokletów słów tracił nie będę .

Skomentuję totalnie te i inne wytryski elokwencji tylko tym obrazkiem :

https://pbs.twimg.com/media/CvD9eHnXgAA9YdL.jpg

AS @ 109.241.118.*

wysłany: 2016-11-27 06:26

To co?
"Oburzeni" pozamiatani?
Dwaj?

W takim razie
pozostaje polityka na poziomie światowym.

Źródła finansowania obstawione,
wojny i masowe morderstwa zaplanowane;
słychać będzie jeszcze nie raz
kwik przy korycie.

Czym się więc zająć?
Modlitwa, post i majsterkowanie;
w jego ramach
śpiew starych, pobożnych pieśni,
rehabilitacja ruchowa,
recytacja dobrych tekstów,
odkrywanie wokół śladów Boga,
troska o zbawienie duszy.

Czy modlić się za Fidela?

JJ:
Mocna puenta !!!

AS @ 109.241.118.*

wysłany: 2016-11-27 13:11

Od Widza:
(chyba tego "oburzonego" bo burza!
Jak w miseczce dla kotka.
Że się tak bezlitośnie wyzłośliwię.)

"Pewnie nie potrafię dotrzeć do głębi myśli AS-a , ale może to dlatego, iż potrafię nurkować tylko w wodzie a nie w mule!

Ja na krowy / kto to powiedział ? / i /lub wierszokletów słów tracił nie będę ."

Wytrysk elokwencji?
Nie wiem, czy te podrygi mają jakieś uzasadnienie.
Nie jestem specjalistą.

Dam se siana.

A na obrazku kotek ładny.
Chyba samczyk.

No cóż!
jakie oburzenie, taka i puenta.
Samczyk kotka wali.
Malutkim łebkiem w murek.
Oburzony, czy oburzonego,
nie wiem.

AS @ 109.241.118.*

wysłany: 2016-11-27 19:21

Tak się przyglądam...

Nie wiem, czy to dobra diagnoza:
Zapiekłe pieniactwo?
Jakaś taka zapiekłość.
Trudność przyznania się do przegranej...

Pan PK - wiem, czego się spodziewać;
Pan Turoń - ..Tauron, a nie! Minotauroń...
No,
czy jakoś tak.
Też znam i cenię.

I oburzenie szumana... Szumienia.
To tu nie wiem.

Pora kończyć żarty.
Bo ile można.

Widz @ 109.241.187.*

wysłany: 2016-11-27 20:26

AS @ 109.241.118.wysłany: 2016-11-26 06:50
Nie wiadomo.
Śmiać się, czy płakać.
Nie wiem, czego dotyczy OBURZENIE
Nie wiem!
Nie znam się!
Zarobiony jestem!

AS @ 109.241.118.*wysłany: 2016-11-26 07:15
Nie mam za dużo siły

AS @ 109.241.118.*.wysłany: 2016-11-26 07:44

Jednakowoż nijak, zachodząc w um,
(zachodzim w um z Podgornym Kolą...)
nie jestem w stanie rozeznać,
AS @ 109.241.118.*,wysłany: 2016-11-27 13:11

Jak w miseczce dla kotka.
Że się tak bezlitośnie wyzłośliwię.)
Oburzony, czy oburzonego,
nie wiem.

Nic nie wie , nie jest w stanie , ale :

Czy w tym stawie , jest coś oprócz mułu
Że się tak bezlitośnie wyzłośliwię :)

A nie jest „ POEZJA „ :
"Ale wkoło jest wesoło
Człowiek w pracy, małpa w zoo
Puste pole za stodołą
Chłop zaprawia - ale jazz!"

Tu nie jazz,
czego się dżes!

Widz @ 109.241.187.*

wysłany: 2016-11-27 20:31

AS @ 109.241.118.*,wysłany: 2016-11-27 13:11

A na obrazku kotek ładny.
Chyba samczyk.

Rozmawiajmy poważnie i merytorycznie to nie blog Pana PK przecież.

To samiczka !

Jacek Jakubiec @ 31.1.33.*

wysłany: 2016-11-27 22:11

Mam zaległość wobec Widza. Skoro Widz mi to przypomina, wracam do sprawy.
Tytułem prologu, coś z mailingu między nim a AS-em. Jako facet z boku nie komentuję ich bilateralnej dyskusji. Ale jest tam i o mnie.
Oto cytat z widzowego komentarza (26.11, 23:36) i salwa z bazooki w niżej podpisanego:
"(...) Skoro Pan tak niewątpliwie elegancko, do bólu, raczył nazwać in gremio Polaków popaprańcami, to Pan jako Polak, też nim jest .
O co więc chodzi ???
A co ja napisałem ?
TO :
Jeżeli pozwala Pan sobie, bez cudzysłowu na: „… i znów jesteśmy plemieniem niechętnych sobie popaprańców, nieufnych egoistów..., to Pan jest popaprańcem, dzieciną, która nie potrafi nawet odczytać lub nie chce, tego co przekazał AS w blogu Ściosa, ale dodatkowo utwardza stereotyp Polaka – „popaprańca" !
NAPISAŁEM : JEŻELI !!! (...)"

Dzięki Widzu za to JEŻELI, już mi lepiej, i... powiedzmy... moje SORRY za ten brak cudzysłowu. Psułby mi on wizualnie ten fragment wypowiedzi, poza tym pomyślałem, że i bez niego, każdy erudyta (niechby i powiatowej rangi) takie ryczałtowe traktowanie tu Rodaków, odczyta jako oczywistą przenośnię. Sam miewam chwile zadumy nad własnym popapraństwem, więc co do mnie nie protestuję Widzu, ale przy takiej widzowej wykładni, tym epitetem musiałbym objąć także przecież moich PT Komentatorów, w tym Widza, AS-a i innych. Boć to chyba też Polacy?... No nie! Takiego buractwa nie chciałbym uprawiać!

Po tym wstępie - spróbuję dopowiedzieć skąd ten nieelegancki epitet.
Wytrawny historyk zrobiłby to dużo lepiej, ale nawet dość elementarna wiedza o polskich dziejach, podsuwa sporą listę eventów i sytuacji, które jako żywo, dobrego świadectwa nam nie wystawiają. Myślę o powracającym jak złe fatum, bolesnym albo wręcz tragicznym marnowaniu szans i okazji. Owo "miałeś chamie złoty róg..." to przecież gorzkie memento kierowane do Polaków przez narodowego wieszcza. Tło "Wesela" to Polska powstania styczniowego i później, ale przecież ten złoty róg traciliśmy ileś razy. Przedtem i potem też. Traciliśmy nieraz bezmyślnie, często na własne życzenie (uwaga, to też przenośnia!) a zawsze na własną zgubę. Każda sytuacja inna, jedne niepowodzenia mają źródło w naszym narodowym DNA bardziej, inne mniej, ale czy tych dziejowych "casusów" jakiś wspólny mianownik nie łączy? Nawet jeśli wymieszam tu sytuacje w istocie nieporównywalne, to jednak proponuję wyrywkową i niekompletną retrospekcję...

1. Rok 1410. Wielka wiktoria grunwaldzka i... grzech zaniechania. Gdyby dzielni wojowie Jagiełły i Witolda poszli na Malbork, bieg polskiej historii potoczyłby się inaczej. Nie byłoby chyba umacniania się niemieckiej nacji na obszarze Prus Wschodnich z wszystkim znanymi, późniejszymi konsekwencjami...

2. Rok 1791. Tworzymy drugą na świecie a pierwszą na tym kontynencie unikatową konstytucję z wizją nowoczesnego państwa, ale nie bylibyśmy sobą, gdybyśmy tego natychmiast nie zmarnowali (skrót myślowy, jasne!).

3. Rok 1918 i później. Mądrze - dzięki trzem znakomitym Rodakom - wywalczona a zaraz potem heroicznie (1920) obroniona niepodległość, ostry start, nadzieje, cud gospodarczy, optymizm, ale... na jakże krótki dystans! Ile w tym winy po stronie zła wcielonego w obce potęgi, a ile własnej naiwności, braku wyobraźni, destrukcyjnego politykierstwa i wiecznie powracających polsko-polskich waśni?

4. Rok 1980. Ewenement pod hasłem "Solidarność". Coś, co budziło podziw świata i nadzieje (bynajmniej nie płonne, jak się niebawem okazało!) tej jego części, którą przez dziesięciolecia tłamsiła komuna... I co? Niby wiemy. To o to z rozpaczą pytał Jacek Kaczmarski w balladzie "Co się stało z naszą klasą?".

5. I wreszcie rok 2005. Wybory. Mobilizacja w szeregach post-solidaruchów. Konkurują dwie partie, ale dla takich jak ja, obydwie "nasze". Spoko! Na kogo bym nie oddał głosu - tak czy siak - formacja genetycznie solidarnościowa wraca do gry! I co? Ano znów chcemy dobrze a wychodzi jak zawsze. Sieroty po PO-PiS-ie do dziś mają kaca !...

Między te daty można byłoby wstawić ileś dalszych, dających do myślenia "casusów". Zastrzegłem: de facto nieporównywalnych. Ale czy wszystkie one, brane łącznie, nie dowodzą jakiejś skazy obciążającej nasze narodowe DNA?
Bo jeśli nie, to co takiego co i rusz obraca polskie szanse, atuty i strzeliste wizje w niwecz? Złe fatum? Toż nie ma czegoś takiego!
Stąd to moje - niech już będzie że w cudzysłowie - polskie "popapraństwo". To coś, co bardzo blisko sąsiaduje z najzwyklejszą, ludzką głupotą. Tyle że tu - zbiorową...

AS @ 109.241.118.*

wysłany: 2016-11-28 09:09

Pan Jacek napisał:

"Myślę o powracającym jak złe fatum, bolesnym albo wręcz tragicznym marnowaniu szans i okazji. Owo "miałeś chamie złoty róg..." to przecież gorzkie memento kierowane do Polaków przez narodowego wieszcza. Tło "Wesela" to Polska powstania styczniowego i później, ale przecież ten złoty róg traciliśmy ileś razy. Przedtem i potem też."

Zastanawiam się, co było wcześniej, przed rozbiorami, z naszymi elitami.
Chciwość, głupota, zła wola, szukanie ratunku po obcych dworach...
Jaki powód?

Co lepsi wywiezieni na Sybir...

Później, po wrześniu 39, oczywiście wiemy, co stało się z naszymi elitami z Uniwersytetu jagiellońskiego, z Katynia, z UB-ckich katowni po wojnie...

Czyli nie znamy przyczyn tego naszego "miałeś chamie..."?
A ja cham!
Moja babcia z pięciorgiem dzieci mieszkała
w jednoizbowej lepiance z gliny i słomy,
gdzie polepę świątecznie wysypywano świeżym piaskiem
i wykładano jedliną.
Takie moje pochodzenie.
Z totalnego wiejskiego ubóstwa. Z obu stron.
Moja kariera zawodowa?
Wszystko mi niszczyli "życzliwi" rodacy,
naznaczeni spsieniem czasów Gomułki, Gierka, Jaruzelskiego,
które to spsienie nadal ma swoją kontynuację
w Bolku, w sierotach po Kiszczaku, w Ryśku Swetru...

A "Widz"?
Skąd jego zapiekłe pieniactwo
i zawziętość?
Te ciosy bezsensowne zadawane na oślep.

"Rozmawiajmy poważnie i merytorycznie to nie blog Pana PK przecież"
"Widz"-ów dwóch?
Jednak z tą moją diagnozą coś jest na rzeczy.

Jednakowoż przypomnę cytat z "Widz"-a
dotyczący Pana Jacka Jakubca:

"Pan jest popaprańcem , dzieciną , która nie potrafi nawet odczytać lub nie chce , tego co przekazał AS w blogu..."

Wystarczy.
Mnie możesz wyzywać łajzo ile chcesz! (Cenzor! Przymknij na chwilę oko!)
Ale Jakubca?
Jakim to niby prawem?
Głupota nie usprawiedliwia zbydlęcenia!

W związku z powyższym:
Ależ "Widz"-u.
Jak tylko będzie okazja, to postaram się
poważnie i merytorycznie.
Jednakowoż nie jestem pewien,
czy będę w stanie traktować "Widz"-a poważnie.
Z powodów jak wyżej.


A co teraz?
I teraz też może tak być,
że wszystko pójdzie psu w doopę.

Rzepliński, adwokaci,
Ryśku Swetru i jego ferajna,
WSI,
SB-cja w liczbie 32 tysiące z pozwoleniem na broń,
LGBT, postmodernizm, postpolityka,
walka z Chrześcijaństwem,
Hilary Clinton, która może jeszcze wygrać z Trumpem...
Sporo tego.

Jeden Kaczor z Macierewiczem (MON)
i Patrykiem Jakim (ministerstwo Sprawiedliwości)
to za mało.
Nie jestem pewien, czy Gliński pomaga,
a o Gowinie to szkoda gadać.

Ogórek na krety?
Magdalena Ogórek?
To dobro narodowe!
Szkoda by jej było!

AS @ 109.241.118.*

wysłany: 2016-11-28 09:52

Jeszcze o diagnozie.

"Najzwyklejsza ludzka głupota",
ni z gruszki, ni z pietruszki,
wali mnie obuchem w łeb.
Jest OK!

Problem się zaczyna,
gdy ja ośmielę się skutecznie zripostować.

O!
Wtedy rozlega się larum, kwik i wrzask,
że jak to!
"Kobieta mnie bije!" Jak "ona" śmie!
"Ja mogę! Ale mnie? O nie!"

Następnie mamy rozdawanie ciosów na oślep.
Potem już jak w "Golono strzyżono".
http://literat.ug.edu.pl/amwiersz/0073.htm

Pozostaje takiemu pozwolić się wypowiedzieć,
niech to wszystko wybrzmi,
i machnąć na to ręką.
Jedyne wyjście.



Wszyscy tacy są?
Chyba nie.

Jacek Jakubiec @ 31.1.33.*

wysłany: 2016-11-28 09:56

Wstawiłem komentarz, ale bez puenty.
A chodziło mi o to, że w mojej ocenie - zastrzegałem x razy: jestem chronicznym optymistą - przy wszystkich niepewnościach i pułapkach, przy obstrukcji z wewnątrz i z zewnątrz, uważam że Polska znów stoi w obliczu szansy. Może nawet dużej szansy. Na co? Na poprawę swej pozycji, kondycji, pomyślności Rodaków, etc. Nie natychmiast, rzecz jasna!
Może trudno w to uwierzyć, ale tak właśnie uważam.
No to może tym razem już tej szansy nie zmarnujmy!

AS @ 109.241.118.*

wysłany: 2016-11-28 12:29

"Polska znów stoi w obliczu szansy."

Pełna zgoda.

Czy szansy nie zmarnujemy?

Nie jestem pewien.
Kolejny cud dla Polski
może się zdarzyć.
Ale nie musi.

Buniek @ 176.111.153.*

wysłany: 2016-11-28 12:45

Do AS @ 109.241.118.* w odpowiedzi na "Zastanawiam się, co było wcześniej, przed rozbiorami, z naszymi elitami. Chciwość, głupota, zła wola, szukanie ratunku po obcych dworach... Jaki powód (?) uprzejmie informuję, że sprawa była prosta. Za Jagiellonów nie było problemu religii w skali kraju bo tolerancja wynikała z pragmatyzmu. Królowie elekcyjni przenieśli konflikt religijny do Polski. Sprowadzeni Jezuici przechwytując szkolnictwo spowodowali, że na urzędzie mógł być tylko katolik. A co z resztą? Po pokoju Westfalskim dla prześladowanych było jasne do kogo można się zwrócić o pomoc. No i dla uniknięcia wojny, Polacy innych wyznań wybrali tożsamość religijną i osobiste bezpieczeństwo ponad język jako warunek lojalności względem władcy. Polska podzieliła się wg. podziałów religijnych. Czy teraz też to nam grozi? Już teraz w wojsku, policji i innych mundurowych jest nieformalny wymóg deklarowania katolickości? Nauczycieli niewierzących też się wyrzuca z pracy. Każdy czuje, że narasta konflikt polsko-polski. Wtedy też politykom i klerowi wydawało się że to "dobra zmiana". W czasie insurekcji ustalono winnych i powieszono kilku biskupów ale uratować państwa się już nie dało.

Widz @ 109.241.187.*

wysłany: 2016-11-28 13:35

Panie Jacku , nigdy nie wątpiłem w Pana patriotyzm , zaangażowanie w nasze , polskie sprawy, wiary w nasz narodowy potencjał .

Świadczy o tym Pana życiorys i dorobek .

Dlatego wywołał Pan u mnie , nie ukrywam , że duże emocje tym zdaniem.

O tym , że nie mogłem uwierzyć w to, co przeczytałem , świadczy chyba zastrzeżenie z pierwszego zdania :

/ … / muszę wyrazić oburzenie tym co Pan , zakładam w dobrej wierze, powiela: /…/


Pisze Pan , że z kontekstu Pana dotychczasowej działalności powinienem domyślić się, że istnieje „ cudzysłów „.

Załóżmy , że stały czytelnik Pana bloga , powinien , ale co z innymi , nawet nie mówiąc o tych , którzy nie są , delikatnie mówiąc , zainteresowani powodzeniem Polski.

Myślę tu o w linkowanym tekście , z którego wynika , iż świat nie składa się i nigdy nie będzie składał wyłącznie z istot rozumnych .

I każda z tych grup , odczyta Pana dosłownie „ no przecież , kto jak kto , ale to nawet Jakubiec powiedział ! „

Problem demokracji polega zaś na tym , że przy urnie wyborczej , głos mędrca i tego innego , głos patrioty i tego innego , może nawet uważającego się za lepszego patriotę – jest równy !!!

Myślę tu o tym co Pan napisał :

„ Wytrawny historyk zrobiłby to dużo lepiej, ale nawet dość elementarna wiedza o polskich dziejach,…”

Właśnie - wiedza elementarna, którą jednak trzeba posiadać .

Pomijając już istniejące różne interpretacje faktów historycznych, z powodów ideologicznych czy nawet wręcz merkantylnych / kliniczny przykład – Gross /, to byłem świadkiem dyskusji dwóch historyków.

Jeden był specjalistą od historii , nazwijmy ją w skrócie , politycznej , zaś drugi od historii gospodarczej .

I jeden z nich forsował tezę , że to polityczne interesy determinowały określone zjawiska , ten drugi zaś , iż te gospodarcze , które jego zdaniem „ ubierane „ jedynie były tylko w formę ruchów polityczno – społecznych, generowały nawet powstawanie np. prądów kulturowych .

Przykład drastyczny ; czy agresywna polityka Niemiec hitlerowskich byłaby możliwa bez wsparcia wielkiego niemieckiego kapitału, który miał interesy polegające na ekspansji , zamówieniach np. w przemyśle ciężkim i zbrojeniowym ,przy zapewnieniu „ porządku społecznego „ / „ załatwienie „ „ problemu „ Żydów i komunizującej części klasy robotniczej / , zdobycie nowych rynków surowcowych i zbytu , taniej lub wręcz darmowej , niewolniczej siły roboczej .

Zaznaczył Pan , że ma Pan tego świadomość , że zawsze można się zastanawiać , spierać co do interpretacji :

„ Ile w tym winy po stronie zła wcielonego w obce potęgi, a ile własnej naiwności, braku wyobraźni, destrukcyjnego politykierstwa i wiecznie powracających polsko-polskich waśni? „

No właśnie i to jest najistotniejsze , ile jest naszych win i niewykorzystania możliwości a na ile wykorzystania możliwości pozostawionych „ przez nieuwagę „ przez obce siły, interesy ?

Przecież dominuje pogląd , że Polska odzyskał niepodległość , wykorzystując konflikt
między zaborcami, którego wynikiem była I woja światowa i ich istotne osłabienie !

Więc jednak byliśmy mądrzy !

Dalej , czy , nie będąc mocarstwem , mieliśmy wpływ na podział świata po II wojnie , na Jałtę ?

Czy ktoś liczył się z interesem Polski , Polaków , czy realizował swoje ?

Odrzuciliśmy plan Marshalla sami , głosowaliśmy 3 x TAK z głupoty ?

Dlatego, moim zdanie,powinno to wybrzmieć , gdyż to zdanie o popaprańcach , bez „ cudzysłowu „ , może sugerować , że tylko lubimy się waśnić , bo jesteśmy głupi i swarliwi .

Podał Pan kilka przykładów i z każdym mógłbym polemizować , ale to przy okazji , bo i tak obawiam się , że przekroczę dopuszczalny czas możliwej koncentracji .

Z doświadczenia bowiem wiem , że „ godzina lekcyjna „ powinna trwać z grubsza 20 – 25 minut :) , bo póżniej to jest , zużywanie powietrza i czekanie na przerwę , w celu wywietrzenia klasy lub sali wykładowej :)

Kontynuując jednak / sorry :) / to ja nie mam dostatecznie silnego przekonania , którego nawiasem mówiąc Panu zazdroszczę , że mogliśmy coś lub coś dużo więcej.

Myślę tu, tylko przykładowo , o Solidarności i okrągłym stole , o transformacji a’la Balcerowicz i o PoPis-ie itp. itd.

Zbyt mało wiemy , czasami wiemy tyle ile ktoś chce , żebyśmy wiedzieli .

Nie bez powodu Anglicy trzymają archiwa z karencją 50 lat a nawet / Sikorski i katastrofa w Gibraltarze – karencja przedłużona do 100 lat .

A Snowden nie zdarza się codziennie a i korespondencja z prywatnej skrzynki mailowej Hilary Clinton , też niestety nie trafiła do mojej .

Żaden to „licencjonowany myśliciel „ , ale wg mnie doskonały pisarz w swoim gatunku , Robert Ludlum w „ Klątwie Prometeusza „ ujął to tak :

„Ludzie śledzą jedynie przebieg gry pozorów, debaty, dyskusje, zmagania o nowe prawa, tymczasem prawdziwa walka toczy się w cieniu, za kulisami „

I ja jestem skłonny brać to zawsze pod uwagę !

Chciałbym więcej wątków rozwinąć , ale … próg odporności na czytanie …

Zakończę więc i zastrzegam , to nie jest grzeczność , tym uznaniem swojej nieprecyzyjności z „ cudzysłowem „ pokazał Pan swoją niewątpliwą KLASĘ !
SZACUNEK !
Pozdrawiam i jeszcze raz przepraszam Pana i innych czytelników , że długo …

AS @ 109.241.118.*

wysłany: 2016-11-28 14:46

Pozwolę sobie:

"Niegdyś poeta Jarosław Marek Rymkiewicz podkreślał, że "Jarosław Kaczyński ma zawsze rację" i że "będzie miał jeszcze okazję nadać bieg historii polskiej". Dziś napisał dla niego wiersz.
( Dziś - to Milanówek, 19 kwietnia 2010 roku. AS)


"Do Jarosława Kaczyńskiego" to wiersz, który poeta z Milanówka opublikował na stronie "Teologii Politycznej".


Do Jarosława Kaczyńskiego

Ojczyzna jest w potrzebie – to znaczy: łajdacy

Znów wzięli się do swojej odwiecznej tu pracy



Polska – mówią – i owszem to nawet rzecz miła

Ale wprzód niech przeprosi tych których skrzywdziła



Polska – mówią – wspaniale lecz trzeba po trochu

Ją ucywilizować – niech klęczy na grochu



Niech zmądrzeje niech zmieni swoje obyczaje

Bo z tymi moherami to się żyć nie daje



I znowu są dwie Polski – są dwa jej oblicza

Jakub Jasiński wstaje z książki Mickiewicza



Polska go nie pytała czy ma chęć umierać

A on wiedział – że tego nie wolno wybierać



Dwie Polski – ta o której wiedzieli prorocy

I ta którą w objęcia bierze car północy



Dwie Polski – jedna chce się podobać na świecie

I ta druga – ta którą wiozą na lawecie



Ta w naszą krew jak w sztandar królewski ubrana

Naszych najświętszych przodków tajemnicza rana



Powiedzą że to patos – tu trzeba patosu

Ja tu mówię o sprawie odwiecznego losu



Co zrobicie? – pytają nas teraz przodkowie

I nikt na to pytanie za nas nie odpowie



To co nas podzieliło – to się już nie sklei

Nie można oddać Polski w ręce jej złodziei



Którzy chcą ją nam ukraść i odsprzedać światu

Jarosławie! Pan jeszcze coś jest winien Bratu!



Dokąd idziecie? Z Polską co się będzie działo?

O to nas teraz pyta to spalone ciało



I jest tak że Pan musi coś zrobić w tej sprawie

Niech się Pan trzyma – Drogi Panie Jarosławie"



Milanówek, 19 kwietnia 2010 roku

"Tymczasem poinformowano, że 23 kwietnia, o godz. 19.00, w kościele św. Katarzyny na warszawskim Służewie, odprawiona zostanie, celebrowana przez ks. Józefa Maja, Msza św. "o światło Ducha Św. i opiekę Bożą dla Jarosława Kaczyńskiego".





J.M.R.
Warto wiedzieć co Wieszcz prawi.
Nie tylko w tym wierszu.
Może coś się wyjaśni
na temat polskich swarów.
Zabieram się za czytanie wywiadów z nim.


I jeszcze to pytanie:
Uznanie Jezusa Chrystusa
za Króla Najjaśniejszej Rzeczpospolitej
byłobyż kluczem
do przyszłego naszego fartu?

Widz @ 109.241.187.*

wysłany: 2016-11-28 15:19

Szanowny AS @ 109.241.118.*

To może też być troszeczkę dłuższy tekst , ale chciałbym jasno i wyrażnie pewne rzeczy postawić i nazwać , aby na przyszłość uniknąć niepotrzebnych kontrowersji i „ słownych przekomarzanek „.

Gdybyś AS-ie bardziej uważnie obserwował ten i inne blogi , to zauważyłbyś , że moje akcje są reakcją na niektóre Twoje poczynania .

Nie chodzi mi o to , że nadużywasz, moim zdaniem ,manierycznego stylu „ poetyckiego „.

Mogę to zrozumieć i przejść nad tym do porządku dziennego , co też dłuuuuugimi okresami czyniłem !

Trochę trudniej pogodzić mi się jest z manierą „ sygnalizowania „ „ ile mógłbym wam powiedzieć „ , ale „ rzucę „ wam moje skojarzenia i …kombinujcie.

Jak jesteście inteligentni tak , jak ja , to się domyślcie .

Wprawdzie zbyt często spotykałem się w życiu z takimi , którzy mówili „ HO, HO ,gdybym chciał tylko , tak , jak mi się nie chce , to ja bym wam tyle powiedział , co wiem „ w wyniku mojego „ Sprawdzam , powiedz ! „ – niewiele lub nic do powiedzenia nie mieli !

Ale zakładałem , że tylko nie potrafią mówić , tak , jak zupełnie szczerze zakładam , że Pan ma wiele do powiedzenia , tylko …jak ten robotnik biegający z pustą taczką , taki pracowity , że nie miał czasu załadować , ma Pan za dużo …


Ale nawet to mógłbym tolerować , chociaż wydaje mi się to mało eleganckie , ale dobra … taki styl …komunikacji .


Natomiast ABSOLUTNIE NIE DO PRZYJECIA jest strofowanie mnie , Wieńczysława i innych , że ponieważ Pan nie czyta i nie pisze na blogu PK , to my też tak powinniśmy , bo …

…bo Pana zdaniem , poziom dyskusji jest tam skandaliczny , są tam lekkie, dowcipne
wpisy a przecież powinno się tylko dyskutować na tematy , które Pan uznaje za poważne i słuszne , w jedynie słusznej dla Pana , poważnej formie a tak ogólne , reasumując tylko na blogu Pana Jacka , bo … Pan tam tylko pisze i już ten fakt , sam przez się , nadaje mu walor inteligenckiego , poważnego i merytorycznego , prawie jak w tych czytanych przez Pana blogach , co to i tematy i komentatorzy to „ Oho , ho ho „.


Czy Pan w tych blogach pisze , bo nie sprawdzałem ???


Czy nie zastanawia Pana , dlaczego głównie tylko Pan pisze u Pana Jacka ???


Czasami używa Pan takiej trochę „ wojennej „ retoryki , więc skorzystam i …

Przypomina to sytuację , gdy siedzi i naradza się znamienite grono sztabowców Sztabu Generalnego .

Omawiają plany strategiczne , realizują tzw. gry wojenne i dlatego ignorują meldunki , że nieprzyjaciel wykonuje prowokacyjne ruchy na granicy.

No przecież oni zajmują się STRATEGIĄ a tu jakieś pie.oły o znaczeniu „ taktycznym „.

Nie przeszkadzać , są jakieś PRIORYTETY , czyż nie !



Pozostając w klimatach „ militarnych „ , moi belfrowie / i belferki / od niemieckiego i rosyjskiego , zachęcając nas do nauki , mówili : „ poznaj język wroga , to może ci zapewnić zwycięstwo albo przynajmniej uratować życie „ !


I na koniec i chciałbym , żeby to wybrzmiało jasno i wyrażnie :

Może Pan recenzować „ co „ piszę ,ale nie , kiedy i u kogo .

TO JEST MOJA PRYWATNA SPRAWA !

Widz @ 109.241.187.*

wysłany: 2016-11-28 15:34

PS.

Szanowny AS-ie ,

żeby już zamknąć pewien odcinek naszych przygód , to dam pewien przykład .

W jednym wpisie piszesz :

AS @ 109.241.118.*,wysłany: 2016-11-26 07:15
A co do
"literatury na literaturze"

Następnie cytujesz całe wypowiedziPana PK i Wieńczysława , żeby samemu podsumować :

Ja uważam,
że pan "Wieńczysław" pisze prawdę, a pan PK nie.

Nie mam za dużo siły
na takie uprawianie "literatury na literaturze".


Brak siły czy nadmiena oszczędność własnego , merytorycznego wkładu ???

AS @ 109.241.118.*

wysłany: 2016-11-29 05:58

Widz:
"Gdybyś AS-ie bardziej uważnie obserwował ten i inne blogi , to zauważyłbyś , że moje akcje są reakcją na niektóre Twoje poczynania."

Szanowny panie Jakubiec!
Zbluzgam pana troszeczkę.

Szanowny panie Jakubiec!
Jestem OBURZONY!
Jak mogłeś dopuścić na swoim blogu,
aby jakiś AS mnie zbluzgał!

Widzów dwóch?

Jaja kobyły!
Diagnosta.

Widz:
"Natomiast ABSOLUTNIE NIE DO PRZYJĘCIA jest strofowanie mnie , Wieńczysława i innych , że ponieważ Pan nie czyta i nie pisze na blogu PK , to my też tak powinniśmy , bo …"

Pan mnie tak rozumiesz?
Nic na to poradzić nie mogę.

Widz:
"…bo Pana zdaniem , poziom dyskusji jest tam skandaliczny , są tam lekkie, dowcipne
wpisy a przecież powinno się tylko dyskutować na tematy , które Pan uznaje za poważne i słuszne , w jedynie słusznej dla Pana , poważnej formie a tak ogólne , reasumując tylko na blogu Pana Jacka , bo … Pan tam tylko pisze i już ten fakt , sam przez się , nadaje mu walor inteligenckiego , poważnego i merytorycznego , prawie jak w tych czytanych przez Pana blogach , co to i tematy i komentatorzy to „ Oho , ho ho „."

Kiedyś zapytano JPII:
Jak zdrowie waszej Świątobliwości?
Odpowiedział:
Dziś jeszcze nie zaglądałem do bieżącej prasy.

Widz:
"…bo Pana zdaniem , poziom dyskusji jest tam skandaliczny , są tam lekkie, dowcipne
wpisy a przecież powinno się tylko dyskutować na tematy , które Pan uznaje za poważne i słuszne , w jedynie słusznej dla Pana , poważnej formie a tak ogólne , reasumując tylko na blogu Pana Jacka , bo … "

I dalej:
"Czy Pan w tych blogach pisze , bo nie sprawdzałem ???"

Panie AS!
Jestem pewien, że nie piszesz pan na innych blogach!
Ale przyznaj się pan! Piszesz tam?
Bo nie sprawdzałem!

Widzów dwóch.
Jeden wie, drugi pyta.

Widz:
"Czy nie zastanawia Pana ,
dlaczego głównie tylko Pan pisze u Pana Jacka ???"

Tego jestem w pełni świadomy!
Otóż niejaki AS
odstraszył wszystkich blogerów,
zmuszając ich "siłom i godnościom osobistom"
do czekania na hydraulika.

Widz do AS-a:
"Może Pan recenzować „ co „ piszę ,ale nie , kiedy i u kogo .
TO JEST MOJA PRYWATNA SPRAWA !"

Tak się dogadujemy.

Co tu komentować?
Szkoda czasu.

Chyba pieniactwo jest zaraźliwe.
Muszę uważać.

Wieńczysława chętnie czytam
na blogu pana PK.

Spróbuję już nie pisać do Widza.
I nie czytać.

Może to rozpad narodu na monady,
gdzie nikt z nikim nie jest się w stanie dogadać?
Może to zła diagnoza?

Jacek Jakubiec @ 31.1.33.*

wysłany: 2016-11-29 09:18

Obawiam się, że ta diagnoza jest niestety bliska prawdy.
Pozostaje wierzyć, że nie na wieki, że "trzeba siać, choć ziemie nasze marne" etc...

Wczoraj Buniek próbował AS-a wywołać do tablicy. Bez powodzenia a szkoda. Bo postawił interesującą, historyczną diagnozę. Zestawił "klimaty", te z Polski jagiellońskiej i z tej elekcyjnej. Chyba ma rację? Co do mnie, myślę że błądzi gdy pisze "Każdy czuje, że narasta konflikt polsko-polski". O tyle błądzi, że on nie tyle narasta, co jest już w pełnym rozkwicie. Niestety !!!
Przywoływany już tu przeze mnie światły Polak, prof. Andrzej Nowak, pod koniec Kongresu Obywatelskiego, gdy debatowano o potrzebie "języka wspólnoty", uzasadniał to ostrzeżeniem, że łatwo przegapić moment, kiedy złe słowa w swoich skutkach zamieniają się w złe czyny. To dotyczy także zachowań zbiorowości...

Widz @ 109.241.187.*

wysłany: 2016-11-29 11:45

Ja się nie postaram, ja kończę tą „ przygodę” „ intelektualną „ z „ poezją „ AS-a !


Drogi AS-ie

AS @ 109.241.118.*,wysłany: 2016-11-29 05:58
Widz: / … / i dalej /… / bez wyjątku / …

To nie jest taki zwykły bełkot , prawda ?

W tym się kryje coś „ głębszego „ ???

PS :

Yem sobie ...
i Yem ...
i Yem ... .
Mama się drze , że znów przepadl dżem.
Po co yem ?
Nie wiem.
Na wlosach żel,
w sluchawkach "Dżem".
Za oknem koń rży (bo sam nie żre).
Patrząc na ścianę przeżywam rozstanie
z grzejnikiem , co przepadl ...
on przepustką byl raju.

Paweł Wiezik (Soldus) - uczestnik konkursu na najgłupszy wiersz świata .

Czyli głupia poezja też jest , wiedziałem !

AS @ 78.9.133.*

wysłany: 2016-11-29 12:03

Buniek:
"Za Jagiellonów nie było problemu religii w skali kraju bo tolerancja wynikała z pragmatyzmu. Królowie elekcyjni przenieśli konflikt religijny do Polski. Sprowadzeni Jezuici przechwytując szkolnictwo spowodowali, że na urzędzie mógł być tylko katolik."

Większość wojen to wojny religijne?

Wszystkiemu winien katolicyzm?

"Nauczycieli niewierzących też się wyrzuca z pracy."

Już to słyszę.
KOD by nie odpuścił chyba.
I Ryśku miałby używanie!

Całości wypowiedzi Pana Buńka
nie jestem w intelektualnej mocy skomentować.

W tej wypowiedzi:
Katolicy niczym się nie różnią od muzułmanów?
Czy źle rozumiem?

AS @ 78.9.133.*

wysłany: 2016-11-29 13:04

"Każdy czuje, że narasta konflikt polsko-polski"?

Katolicy kontra reszta?
Czy UB kontra AK?

A może, jak pisze Aleksander Ścios,
jest to problem MY kontra ONI?
Problem, którego już być nie powinno?
Cytuję z jego ostatnich wpisów komentujących:

"Można natomiast pokusić się o eksperyment myślowy i zbudować model historii alternatywnej, w którym postawimy tylko jeden warunek.
Oto w roku 1989 „nasi” opozycjoniści przejęli władzę z rąk komuny i powiedzieli Polakom następującą nowinę: PRL nie była państwem polskim lecz tworem okupacji sowieckiej, komunizm jest wrogiem polskości, a każdy, kto służył okupantowi w policji politycznej lub partii komunistycznej i prześladował Polaków, należy do grupy Obcych.
Tychże Obcych należy więc zidentyfikować, osądzić i wykluczyć ze wspólnoty narodowej. Zbrodniarzy postawimy pod ścianą, resztę skażemy na banicję lub długoletnie więzienia. Odbierzemy im majątki, pozbawimy praw obywatelskich i wykluczymy z życia publicznego. Postąpimy tak, jak hitlerowskimi renegatami Quislinga postąpili Norwegowie.
Gdyby wówczas (lub wkrótce po 1989) tak zrobiono...
[...]
...jeśli mnie pamięć nie myli, nastroje społeczne bezwzględnie sprzyjały takim rozstrzygnięciom, a wielu prawych ludzi wręcz domagało się tego aktu sprawiedliwości dziejowej.
[...]
Postąpiono z nami, jak z głupim niewolnikiem, któremu każdego roku dokładano kolejną obrożę, ujmowano porcji jedzenia i zmniejszano celę. Po trzydziestu latach, będzie on święcie przekonany, że jego stan zniewolenia jest całkowicie naturalny, a zrzucenie obroży graniczy z cudem.
To, do czego namawiam, nie jest na miarę herosów i nie wymaga ogromnych poświęceń.
To zaledwie powrót do normalności i przywrócenie rzeczom prawdziwego kształtu."
Tyle Ścios.

Przywrócić rzeczom prawdziwy kształt,
to nie tylko "odpowiednie dać rzeczy słowo".

Czy mogło być tak, jak widzi to Ścios?

Jak będzie?
Nie wiem. Nie jestem prorokiem.

Liczę na cuda pomimo faktu,
że człowiek ma wolną wolę.

AS @ 78.9.133.*

wysłany: 2016-11-29 14:35

Diagnostycznie dopowiadam:

Widz:
"Może Pan recenzować „ co „ piszę ,ale nie , kiedy i u kogo .
TO JEST MOJA PRYWATNA SPRAWA !"

Nie ma to żadnego związku z Wpisami Widza tu, na tym blogu,
u Pana Jakubca tego,
co pan PK mu nie zamieszczał?
Przecież tego były tony!
I to, o ile wiem,
bez pytania Gospodarza, czy można!
Chyba, że czegoś nie wiem.
Piszę to bo sam zaczynam wątpić,
czy ja dobrze policzyłem?
Widzów dwóch? Czy trzech?

Poza tym, gdyby Widz chciał,
to chętnie zapoznam się
z wykazaniem mej własnej głupoty.
Jako że głupoty najbardziej nienawidzę.
A szczególnie własnej.

Buniek @ 176.111.153.*

wysłany: 2016-11-29 22:02

Pan AS @ 78.9.133.* (jak zwykle) nie przedstawił swojej wersji przyczyn i przebiegu rozbiorów tylko obraźliwie (jak zwykle) stwierdził „Całości wypowiedzi Pana Buńka nie jestem w intelektualnej mocy skomentować” (nie będzie się zniżał intelektualnie by cokolwiek wyjaśniać). Pan AS @ 78.9.133.* wyjaśnił dlaczego na sztandarach polskich jednostek wojskowych było „Honor i Ojczyzna” (Dz. U. z 1919 r. Nr 69, poz. 416), a nie tak jak jest teraz „Bóg, Honor, Ojczyzna” (Dz. U. z 1993 r. Nr 34, poz. 154). Otóż moim zdaniem wtedy pamiętali lekcje rozbiorów. Oczywiście to nie pomogło i już po kilku latach wybuchła cicha wojna z prawosławiem. Oczywiście też chodziło o majątki. Do 1939 roku zniszczono 150 cerkwi i kilku tamtejszych duchownych zginęło. Hitlerowcy tylko pozwolili nam się wyżynać wzajemnie. Szacuje się, że zginęło 400 000 obywateli polskich. Wołyń powinien być tak pamiętany. Niestety wmawia się nam, że to jacyś Ukraińcy byli przyczyną, ale przecież posiadanie certyfikatu chrztu było gwarancją przeżycia i dlatego tak ważnym dokumentem było on dla ludzi którzy tu przyjechali. Warto czasami z nimi pogadać na ten temat.

Buniek @ 176.111.153.*

wysłany: 2016-11-29 23:00

Czy Pan AS @ 78.9.133.* mógłby wyjaśnić: „Oto w roku 1989 „nasi” opozycjoniści przejęli władzę z rąk komuny i powiedzieli Polakom następującą nowinę: PRL nie była państwem polskim lecz tworem okupacji sowieckiej, komunizm jest wrogiem polskości, a każdy, kto służył okupantowi w policji politycznej lub partii komunistycznej i prześladował Polaków, należy do grupy Obcych. Tychże Obcych należy więc zidentyfikować, osądzić i wykluczyć ze wspólnoty narodowej. Zbrodniarzy postawimy pod ścianą, resztę skażemy na banicję lub długoletnie więzienia. Odbierzemy im majątki, pozbawimy praw obywatelskich i wykluczymy z życia publicznego. (…) Gdyby wówczas (lub wkrótce po 1989) tak zrobiono... [...] ...jeśli mnie pamięć nie myli, nastroje społeczne bezwzględnie sprzyjały takim rozstrzygnięciom, a wielu prawych ludzi wręcz domagało się tego aktu sprawiedliwości dziejowej.”
Panie AS @ 78.9.133.*, nawet Pan nie wie ile kłamstw jest w tym tekście. Pozwolę sobie kilka odkłamać. Przejęcie odbyło się pokojowo i w wyniku uczciwych wyborów, dlatego opcja „postawimy pod ścianą, resztę skażemy na banicję lub długoletnie więzienia. Odbierzemy im majątki, pozbawimy praw obywatelskich i wykluczymy z życia publicznego” nie była możliwa. Wtedy jeszcze ludzie którzy wygrali wybory mieli honor, a przecież do jeńców i tych którzy oddają władze w wyniku wyborów się nie strzela. Nie dotyczy to oczywiście nazistów (hitlerowcy wielu przeciwników politycznych wymordowali) i dla tego takie nazistowskie pomysły mieli nieliczni. Napiszę tak: gdyby wówczas (lub wkrótce po 1989) tak chciano zrobić... polałaby by się krew. Wybrano (dzięki „okrągłemu stołowi”) lepszy wariant. Pan AS lub ktoś z jego rodziny lub przyjaciół mógł przecież zginąć. Tylko idioci mogli chcieć śmierci Polaków z rąk Polaków i na szczęści tych idiotów było za mało by tak było. Z tą okupacją sowiecką też bym nie przesadzał. W końcu miliony Polaków w 1944 i 1945 roku witały władzę komunistyczną jak wybawców i to za równo od nazistów jaki i od rządów sanacji. Poza tym, w Polsce mówiono po polsku i kultura narodowa się rozwijała. Ba, nawet uczono dorosłych pisać. Bo Sanacja (władza IIRP) utrzymywała wieś w stanie powszechnego analfabetyzmu. Gospodarka kulała, ale milionom polaków żyło się coraz lepiej. Takie były czasy i większość Polaków zaakceptowało rzeczywistość i nowy ustrój. PRL padł z przyczyn ekonomicznych, a nie walki narodowo-wyzwoleńczej prowadzonej w celu wyzwolenia się spod okupacji innego narodu. Nie było okupacji sowieckiej, skoro nie ma narodu sowieckiego! Po co takie wielkie słowa? Był zamordyzm ale chyba teraz też nam to grozi. Przecież obecne władze kopiują żywcem rozwiązania PRL. Czy będziemy mieli PRL-bis/PIS? Co ciekawe niektórym się to podoba.

JJ:
Duże uproszczenia !!!
Pisze Pan, w nawiasie zresztą, "hitlerowcy wielu przeciwników politycznych wymordowali". Na miły Bóg, oni mordowali Polaków jako nację a polityczne opcje tych mordowanych raczej mało ich interesowały. Jeśli już to ofiarami anihilacji metodycznie realizowanej przez Niemców (no dobrze, hitlerowców!) były polskie elity inteligenckie, naukowe etc. Natomiast przeciwników właśnie p o l i t y c z n y c h mordowali masowo sowieci! Dziwnie Pan to przemilcza. Mocno też Pan przesadza z tym "kopiowaniem żywcem" przez formację PiS-u rozwiązań PRL-owskich. Wprawdzie Cejrowski uważa Kaczyńskiego za socjalistę, ale do kopiowaniu PRL-u naprawdę mu daleko.

Buniek @ 176.111.153.*

wysłany: 2016-11-30 01:10

Panie Jacku, pełna zgoda, że zarówno komuniści w Rosji jak hitlerowcy w Niemczech mordowali swoich przeciwników politycznych. U nas było dużo lepiej ale jednak była Bereza Kartuska. Polaków zarówno hitlerowcy jak i komuniści mordowali też. Taka natura tych systemów i należy je, jak i ich metody potępiać (co wynika również z obecnego prawa). Dlatego też teksty o "stawianiu pod ścianą" należy natychmiast potępiać. Co do kopiowania, to np. 8-letnia szkoła podstawowa była w PRLu, całkowita kontrola radia i TV to też PRL.

bu3las @ 94.254.250.*

wysłany: 2016-11-30 01:29

"...to chętnie zapoznam się z wykazaniem mej własnej głupoty."
He, he, he... Już widzę jak ktoś, a zwłaszcza autor tych słów, chętnie ... się zapozna.

We własną głupotę, tak jak w śmierć nikt nie wierzy, choć oficjalnie się zgadza, że jest taka możliwość, ale... I się pojawia cała lista. Szkoda czasu i wysiłku "Widza".

Jedną rzecz podniosę, myślę, podstawową. Jeżeli piszę na forum, to kieruję to do kogoś, potencjalnego czytelnika. Staram się by prawidłowo odczytał, zrozumiał moją wypowiedź. By mu coś przekazać. Nie piszę do siebie, bo po co?

Pan Jacek nie czytał, ja próbowałem A. Ściosa przeczytać. Nie dałem rady. Jest monotonny, bezrefleksyjny, płytki w rozumowaniu. Świat nie jest taki prosty jak się prostym ludziom wydaje. W swej miałkości intelektualnej idą na proste skróty, bo taka prostacka ich natura. Ludzie podpalający stosy pod czarownicami robili to w dobrej wierze, dla wielkiej idei z którą się utożsamiali, niszczyli domniemanego wroga... Po czasie JP II przepraszał za tych debili.

J. Korwin-Mikke, który walczył z komuną z zupełnie innych pobudek niż zdecydowana większość, mówił wprost: robotnicy muszą mało zarabiać, by towary były tanie. Albo, albo... Popierał walkę robotników, nie utożsamiając się z ich postulatami, że mieszkania, żeby socjal większy. Tak rozumowało wielu w tzw, "drugim szeregu". Tu powstawało porozumienie ponad podziałami, ponad barykadą. Komuna to było równanie do durnia, do menela... Ci, którzy nie chcieli żyć w menelskim państwie, popierali "Solidarność".
O tym się dziś zapomina. Wynosi się na "ołtarz" jakąś upudrowaną ideę.

Przykładowo, Ścios pisze (za wyżej przytoczonym tekstem): "Postąpiono z nami, jak z głupim niewolnikiem."

Dla mnie jest to pustosłowie... Bo kto postąpił? Ten, który obalił komunę? No to miał prawo, bo skoro obalił, to przejął inwentarz. A więc i niewolników. Jeżeli zaś przyjmiemy, że niewolnicy sami się wyzwolili, no to może zrobili coś głupio, ale na własny rachunek.

I jeszcze jedno. Jeden z moich wujków w 1939r. przystąpił do organizacji niepodległościowej, jak się okazało, założonej przez rosyjskiego prowokatora, szczęśliwie umknął z "kotła" i przez całą tzw. pierwszą okupację rosyjską rodzina miała problem. Mówimy sobie w domu: najgłośniej krzyczą prowokatorzy.

AS @ 109.241.118.*

wysłany: 2016-11-30 06:15

Buniek:
"Pan AS @ 78.9.133.* (jak zwykle) nie przedstawił swojej wersji przyczyn i przebiegu rozbiorów tylko obraźliwie (jak zwykle) stwierdził „Całości wypowiedzi Pana Buńka nie jestem w intelektualnej mocy skomentować” (nie będzie się zniżał intelektualnie by cokolwiek wyjaśniać)."

A więc w sposób sprawiający przykrość,
czyli niemiłe, nieprzyjemne uczucie, wrażenie lub odczucie
spowodowane negatywnymi bodźcami.

"nie jestem w intelektualnej mocy" - to znaczy, że z historii jestem cienias.
W moim przypadku nauka historii trwała przez miesiąc wrzesień,
w piątej klasie szkoły podstawowej, w zamierzchłych czasach.
Później były wiadomo jakie podręczniki i nowi, oddani PRL-owskiej władzy nauczyciele.
Koszmar!
Zero wiadomości historycznych od bliskich z rodziny.

Buniek:
"Czy Pan AS @ 78.9.133.* mógłby wyjaśnić:
(cytat z Aleksandra Ściosa)
nawet Pan nie wie ile kłamstw jest w tym tekście."

Nie mógłbym z powodów jak wyżej.
Nie wiem ile kłamstw jest w tym tekście.
Zaległości nie nadrobiłem, także z historii rzezi wołyńskiej.
Na ten temat wszystko co wiem, pochodzi od Stanisława Srokowskiego.
(patrz Internet)

Buniek:
"Pozwolę sobie kilka odkłamać.
Przejęcie (władzy w 1989 roku jak mniemam)odbyło się pokojowo
i w wyniku uczciwych wyborów."

A! to przepraszam!
Także w imieniu Aleksandra Ściosa!

Na tym właściwie mógłbym wszelką odpowiedź
sobie, i panu Buńkowi, darować.
Uczciwe wybory
przy oddaniu władzy przez Jaruzelskiego i Kiszczaka,
Geremkowi, Kuroniowi i Michnikowi?

Tu, niestety, z panem Buńkiem,
zmuszony jestem się pięknie różnić?
Pięknie?
Kto to ma rozsądzić?
Uczciwy Okrągły Stół?
Jak tak, to tak!

Pewnie wybrano lepszy wariant,
pewnie w przeciwnym wypadku polałaby się krew.
Ale to jest takie same gdybanie jak Aleksandra Ściosa.


Pan Buniek:
"Tylko idioci mogli chcieć śmierci Polaków z rąk Polaków"

Według mnie po drugiej stronie
byli ci od Kiszczaka i Jaruzelskiego.
Polacy?
Można i tak!
A spór będzie jałowy.

"Wybrano (dzięki „okrągłemu stołowi”) lepszy wariant."

Była "Solidarność Walcząca" Kornela Morawieckiego.
Ta miała zgoła inny wariant.
No, ale ten na szczęście należał do "idiotów".
"Gdybyśmy w 1939 roku z Hitlerem poszli na ZSRR?"
Gdybanie.

"Z tą okupacją sowiecką też bym nie przesadzał. W końcu miliony Polaków w 1944 i 1945 roku witały władzę komunistyczną jak wybawców i to za równo od nazistów jaki i od rządów sanacji."

No dzięki Bogu mieliśmy PRL!
Taka historia.
Idiotów, czytaj żołnierzy niezłomnych
i zaplutych karłów reakcji sanacyjnej,
było za mało.
Na szczęście.

I "tego się będę trzymał!"

"Sanacja (władza IIRP) utrzymywała wieś w stanie powszechnego analfabetyzmu. Gospodarka kulała, ale milionom polaków żyło się coraz lepiej."
Za PRL-u rozumiem żyło się coraz lepiej.
"Aby Polska rosłą w siłę, a ludziom żyło się coraz dostatniej!"

Ale tylko za "różowymi firankami".

Taka historia,
ale widziana chyba oczami lektora
z Komitetu Miejskiego PZPR za czasów PRL.
"tylko obraźliwie (jak zwykle)"

"Nie było okupacji sowieckiej, skoro nie ma narodu sowieckiego!
Po co takie wielkie słowa?"

Jasne.
Historia PRL-u,
opowiedziana Kiszczakiem i Jaruzelskim!
"Taka jest prawda i żadne fakty jej nie zmienią!"
Że pojadę nową tradycją.

"Był zamordyzm ale chyba teraz też nam to grozi.
Przecież obecne władze kopiują żywcem rozwiązania PRL. Czy będziemy mieli PRL-bis/PIS? Co ciekawe niektórym się to podoba."

Cudnie! Po prostu cudnie!

Panie Sułku!
Wierzę panu!

Znów obraźliwie.

Jak widać! Można się dogadać!

Szkoda gadać.

Totalna beznadzieja.

"Władzy raz zdobytej nigdy nie oddamy!"

Kaczyści za trzy lata zostaną POzamiatani
i byczo będzie!
Wśród sienkiewiczowskich ośmiorniczek
na kamieni kupie.
Ryśku premierem,
domki w Słupsku prezydentem!
Znowu będziemy w Europie!

Gabinet schetynowych Cieni
zawzięcie orze ugór PiSdzielców!
Na metr wgłąb.

Przygodo!
A-hoj!

Widz @ 109.241.187.*

wysłany: 2016-11-30 09:49

Do : Buniek @ 176.111.153.*

Szanowny Panie.

Napisał Pan w bardzo jednoznacznym i kategorycznym tonie bardzo kontrowersyjne oraz nadmiernie, moim zdaniem, uproszczone teksty.

Żeby się upewnić ,iż ta skrótowość wynika li tylko z potrzeb bloga a nie innych , to pozwoli Pan , że zadam Panu kilka pytań i wyrażę kilka wątpliwości.

Żeby to było przejrzyściej i krócej, zrobię to cytując poszczególne Pana tezy a następnie zadam pytanie lub wątpliwość tego cytatu dotyczące.

Gdyby Pan zechciał rozwiać moje wątpliwości i mógł podać źródła swojej wiedzy to byłoby świetnie a gdyby to jeszcze były źródła zróżnicowane np. ukraińskie , polskie , sowieckie lub niemieckie – wspaniale !

I . Zacznijmy więc od religii.

O ile dobrze zrozumiałem , to przyczyną wszelkiego zła było zaimportowanie do Polski sporów religijnych i to była przyczyna upadku Rzeczypospolitej .

Proszę mi wyjaśnić, o co chodzi w tych cytowanych Pana wpisach :

„ W czasie insurekcji ustalono winnych i powieszono kilku biskupów ale uratować państwa się już nie dało.”

i

„ Otóż moim zdaniem wtedy pamiętali lekcje rozbiorów. Oczywiście to nie pomogło i już po kilku latach wybuchła cicha wojna z prawosławiem. Oczywiście też chodziło o majątki. Do 1939 roku zniszczono 150 cerkwi i kilku tamtejszych duchownych zginęło.”


Dobrze, że powieszono biskupów KK a żle , że popów prawosławnych ?

Ci pierwsi szkodzili a ci drudzy sprzyjali Polsce i nie toczyli przy okazji wojny prawosławia z Kościołem - rzymskim ?

„Polacy innych wyznań wybrali tożsamość religijną i osobiste bezpieczeństwo ponad język jako warunek lojalności względem władcy „ .

Jacy Polacy , ponad jaki język ?

II.
Niestety wmawia się nam, że to jacyś Ukraińcy byli przyczyną, ale przecież posiadanie certyfikatu chrztu było gwarancją przeżycia i dlatego tak ważnym dokumentem było on dla ludzi którzy tu przyjechali. Warto czasami z nimi pogadać na ten temat.
Niestety nie rozumiem całego sensu tego zdania , dlatego zapytam tylko o ten fragment :

Niestety wmawia się nam, że to jacyś Ukraińcy byli przyczyną …

Pytanie brzmi :” to kto był przyczyną ?”

Czy chodzi tylko o słowo Ukraińcy i poprawniej będzie członkowie sotni UPA narodowości ukraińskiej ?

Czy chce Pan powiedzieć , że Polacy sami sobie zasłużyli na rzeż ?

Czy chce Pan powiedzieć , że UPA , Stefan Bandera, Komunistyczna Partia Zachodniej Ukrainy to była normalna polityczna opozycja, która chciała tylko w ramach systemu politycznego II RP większej autonomii i lokalnego samorządu ?

Jakie winy Polski usprawiedliwiają Pana zdaniem barbarzyńską rzeż polskiej ludności , gdzie nie była to nawet walka z aparatem przemocy / policja , wojsko , urzędnicy , kler , nauczyciele nawet / tylko - Polacy , starcy obu płci , kobiety i dzieci z niemowlętami włącznie ?

Nie będę mówił o dysproporcji ofiar po obu stronach konfliktu , ale co Pan powie o „ chronologii „ ?

Pierwsze masowe mordy Polaków miały miejsce w lutym 1943 roku , apogeum 11 lipca tegoż roku / „Krwawa Niedziela „ /.

Odwet Polaków tzw. Akcja Burza – styczeń 1944 roku !


III.
„Poza tym, w Polsce mówiono po polsku i kultura narodowa się rozwijała. Ba, nawet uczono dorosłych pisać. Bo Sanacja (władza IIRP) utrzymywała wieś w stanie powszechnego analfabetyzmu. Gospodarka kulała, ale milionom polaków żyło się coraz lepiej. Takie były czasy i większość Polaków zaakceptowało rzeczywistość i nowy ustrój. PRL padł z przyczyn ekonomicznych, a nie walki narodowo-wyzwoleńczej prowadzonej w celu wyzwolenia się spod okupacji innego narodu. Nie było okupacji sowieckiej, skoro nie ma narodu sowieckiego!”


Zgoda , w Polsce mówiono po polsku i kultura narodowa się rozwijała.

Podobnie jak w NRD , CSRS , Rumunii , Bułgarii , na Węgrzech .

Zgoda , upowszechniono oświatę.

Czy PRL padł tylko z przyczyn ekonomicznych ?

Są teorie , że „padnięcie „ całego obozu / a chodziło zwłaszcza o NRD było uzgodnione między ZSRR a USA .

ZSRR został ekonomicznie , zgodnie z reaganowską strategią wyścigu zbrojeń / tzw Gwiezdne wojny / „ zazbrojony na śmierć „ / ekonomiczną i potrzebował pomocy gospodarczej .

Ale nawet , to gdyby odwieczne dążenia Polaków do wolności i suwerenności , to nie tylko nie bylibyśmy pierwszym barakiem obozu socjalistycznego , który się „ wyłamał „ , ale moglibyśmy teoretycznie uparcie bronić socjalizmu , jak Kuba czy KRLD.

I na koniec doskonały Pana żart , tak doskonały , że go jeszcze raz zacytuję :


„ Nie było okupacji sowieckiej, skoro nie ma narodu sowieckiego!”


Naprawdę tak świetny , że postanowiłem go przerobić na potrzeby rodziny i znajomych w Niemczech :


Po II Wojnie Światowej Niemcy nie były okupowane , bo … nie było narodu

…alianckiego.


Umrą ze śmiechu i tak kilku „ wrogów „ mniej !


A czy państwo , które istniało , ZSRR - Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich , mógłby być , Pana zdaniem ,naszym okupantem ???


I na koniec :

„Przecież obecne władze kopiują żywcem rozwiązania PRL. Czy będziemy mieli PRL-bis/PIS? Co ciekawe niektórym się to podoba.”

Wie Pan , to może być też nie socjalizm a współczesna wersja czegoś co było kiedyś i dalej jest realizowane na Zachodzie .


Państwo opiekuńcze (ang. welfare state), także: państwo dobrobytu, państwo bezpieczeństwa socjalnego – koncepcja państwa oraz społeczeństwa powstała pod wpływem tzw. ekonomii dobrobytu, ukształtowana po II wojnie światowej. Była głoszona w szczególności w latach 50.-80. XX wieku. Państwo opiekuńcze to państwo kapitalistyczne z silnym interwencjonizmem państwowym, będącym przeciwieństwem liberalizmu ekonomicznego, ma kłaść szczególny nacisk na rozwiązywanie problemów społecznych.


Podaję źródło , gdy Pan i inni przeciwnicy PiS – u oskarżający go o socjalizm chcieli trochę głębiej :

https://pl.wikipedia.org/wiki/Pa%C5%84stwo_opieku%C5%84cze

AS @ 109.241.118.*

wysłany: 2016-11-30 09:54

Szanowny Panie
bu3las @ 94.254.250.*!

Ma pan rację.
Od czwartej klasy szkoły podstawowej
uważałem się za najmądrzejszego.
Niestety, zawsze słaby byłem na zdrowiu.
Wykształcenie po łebkach
i duże trudności w opanowaniu kursu logiki
nie ułatwiają prób dochodzenia do prawdy.

Jak pan widzi, tak się tu dogadujemy.
Taka próbka niereprezentatywna.

Na dodatek mam wkurzającą manierę
pisać rebusy sam dla siebie.

To co robić?
Kto z kim ma się w naszej Polsce dogadać?

Wystarczy jak skorzystam z okazji,
aby milczeć?

Jak trzeba będzie...
czemu nie!

Jacek Jakubiec @ 31.1.33.*

wysłany: 2016-11-30 10:09

Jako że dyskusja jest ciekawa i zasadnicza, za co dzięki! - wolę uprzedzić, że nie zawsze mogę szybko kierować komentarze na to forum.
Dziś np. nie będzie mnie tu przez cały dzień.
Z pozdrowieniami - gospodarz JJ.

AS @ 109.241.118.*

wysłany: 2016-11-30 11:10

Może by i to trza przeczytać?

"POLSKI” KOMUNIZM
artykuł płk. Matuszewskiego z czerwca 1946 r.

https://wzzw.wordpress.com/2016/11/24/%e2%96%a0%e2%96%a0-polski-komunizm-%e2%96%a0%e2%96%a0/

A może co jeszcze?

Wywiady z JMR na ten przykład?

AS @ 109.241.118.*

wysłany: 2016-11-30 11:43

Ot, taka ciekawostka.

Matuszewski w 1946 roku:

"Dziś dygnitarze rosyjscy patrzą na nienawidzących własnego państwa komunistów „polskich” jak na psychopatów, którym można powierzyć dzieło zniszczenia, ale których się nie traktuje, jak równych."

Ścios w 2016 roku, po 70 latach:

"PRL nie była państwem polskim lecz tworem okupacji sowieckiej, komunizm jest wrogiem polskości, a każdy, kto służył okupantowi w policji politycznej lub partii komunistycznej i prześladował Polaków, należy do grupy Obcych.
Tychże Obcych należy więc zidentyfikować, osądzić i wykluczyć ze wspólnoty narodowej."

Ściosowe
"Postawić pod ścianą",
zapewniam wszystkich
z niezdiagnozowanym zespołem Aspergera,
to tylko przenośnia. Taki myślowy skrót.
Ale o to mniejsza.
Wystarczy "rzucić okiem" (niedosłownie! Na miłość Boską!)
na inne teksty Ściosa.
Gdzie on pisze o "zamiast liściach na drzewach"!
To tylko ONI mogli spokojnie zabijać Pyjasów i Popiełuszków!
Poza tym funkcjonowała samoobsługa!
Seryjny samobójca piątkowy
wieczorową porą.

Jaki rozlew krwi!
Nie ma żadnego rozlewu krwi!
Szanowni górnicy z Wujka,
że już o stoczniowcach koszonych na wybrzeżu seriami z kałachów nie wspomnę.

A pan Buniek, że przypomnę jego oburzenie na Ściosa:

"Panie AS @ 78.9.133.*, nawet Pan nie wie ile kłamstw jest w tym tekście. Pozwolę sobie kilka odkłamać. Przejęcie odbyło się pokojowo i w wyniku uczciwych wyborów, dlatego opcja „postawimy pod ścianą, resztę skażemy na banicję lub długoletnie więzienia. Odbierzemy im majątki, pozbawimy praw obywatelskich i wykluczymy z życia publicznego” nie była możliwa. Wtedy jeszcze ludzie którzy wygrali wybory mieli honor, a przecież do jeńców i tych którzy oddają władze w wyniku wyborów się nie strzela."

No i dobrze! No i na zdrowie!

Dlatego to spokojnie mój ulubiony pan Borys Budka może w mediach mówić co chce
bo i tak nikt nic z historii najnowszej nie pamięta.

Wszystkiemu winny PiS!
Łamie konstytucję,
a i szóstej rano pod karabinami, wyprowadza opornych do kościoła!

Polacy naród łagodnych baranków w swej masie!

A prezydentem zostanie Rzepliński i tak!
Że o premierze Ryśku Petru nie wspomnę.

Widz @ 109.241.187.*

wysłany: 2016-11-30 15:50

PS .

Ponieważ tego nie ma w linkowanym materiale o państwie opiekuńczym w Wikipedii / sorry za źródło „ prezydenckie „ „ Bula „ , ale nie chciałem „ komplikować „ :) / , to chciałbym dodać , że mnie uczył , mój znakomity nauczyciel / póżniej kolega z firmy / nauk politycznych , wtedy dr Józef Z., iż ta koncepcja „ innego „ podzielenia się zyskami kapitalistów z klasą robotniczą , nie wynikała z „ dobroci „ ani „ dojrzałości „ społecznej kapitalistów , jeno z obawy przed wpływami komunizmu , które nie miały już po II wojnie „ odporu „ w postaciach np. takiego Hitlera czy takiego Mussoliniego .

I tak to dalej przekazywałem swoim studentom.

Piszę to nie dlatego , żeby podbijać swoje „ ego „ , tylko , żeby dać znak , że działania PiS , są swojego rodzaju „ substytutem „ nacisku , nie komunistycznego przecież , na posiadaczy „środków produkcji” i „siły roboczej” .
Wg ostatnich raportów , 1% ludzi posiada więcej majątku niż 99% pozostałych !!!


Żeby nie było , że coś „ tworzę „ :


http://biznes.onet.pl/wiadomosci/swiat/1-proc-najbogatszych-ludzi-posiada-wiecej-niz-pozostale-99-proc/97y99w


Może więc zastanowimy się wszyscy , czy jednak nie trochę inaczej dzielić wytworzone dobra, czy lepiej czekać na rewolucję i tylko się zastanawiać, jakim miesiącem będziemy ją nazywać na lekcjach historii w następnych latach .

Buniek @ 176.111.153.*

wysłany: 2016-12-01 00:58

Uprzejmie informuję, że nic nie usprawiedliwia rzezi ludności i to zarówno na Wołyniu jak i w Jedwabnym. Niestety dotychczas Pan AS dotychczas nie przedstawił nam innych niż opartych o konflikt religijny przyczyn rozpadu państwa w okresie rozbiorów.
Myślę, że informacji na temat sporów w IIRP nie brakuje i zaogniający się konflikt religijny był zarówno oczywisty jak i widoczny. Proszę sobie wyobrazić teraz palenie kościoła przez wojska rządowe wspierana przez np. pastafarian i uczucia targające obserwujących to bezbronnych wyznawców, płacz kobiet i zgrzyt zębów mężczyzn. (Oczywiście, że pastafarianie by tego nie zrobili ale wtedy katolicy to robili). W takiej sytuacji np. rydzyjko po spaleniu 150 kościołów nie miałoby problemów by w kilka lat wychować chętnej młodzieży do podrzynania gardeł. Teraz bez problemów można znaleźć na manifestacjach transparenty z napisem "śmierć ...." i jednocześnie promowanym wszędzie "bóg, honor i ojczyzna". Moim zdaniem rozbiory i Wołyń powinny nas czegoś nauczyć. Niestety historia uczy, że nikogo jeszcze niczego nie nauczyła.

AS @ 109.241.118.*

wysłany: 2016-12-01 09:15

Buniek @ 176.111.153.*
wysłany: 2016-12-01 00:58
Napisał,
ale ja nie wierzę oczom swym!

"W takiej sytuacji np. rydzyjko po spaleniu 150 kościołów nie miałoby problemów by w kilka lat wychować chętnej młodzieży do podrzynania gardeł. Teraz bez problemów można znaleźć na manifestacjach transparenty z napisem "śmierć ...." i jednocześnie promowanym wszędzie "bóg, honor i ojczyzna"."


Czy "rydzyjko"
to Radio Maryja Redemptorystów?
Czy ja może śnię swój sen wariata?

Co to za bełkot?

Oj!
Szanse na porozumienie
niebezpiecznie pikują do zera...

"Bóg"!
A nie "bóg".

Gdybym rzekł, że
że z małej litery to ty jesteś napisany,
niechybnie doszło by do awantury.

A "Honor" i "Ojczyzna" w tym zestawie też pisze się z dużej litery,
tak że mowy o pomyłce nie ma.

Czy to nie jest czasem prowokacja,
żeby cię wyzwać od najgorszych,
a ty wtedy będziesz miał okazję zawyć,
że krzywdę ci robią
i pójdziesz na skargę
do Brukseli?

Bez odbioru.

A to może znaczyć, że będę milczał nienawistnie,
nie odpowiadając na kolejne rewelacje
z małej litery.

Przypomnę jeszcze któregoś ze starożytnych mędrców:
"No nóż się w kieszeni otwiera!"

Jacek Jakubiec @ 31.1.33.*

wysłany: 2016-12-01 09:30

Pozostając w tematach "zaangażowanie pro publico bono", "obywatelskość", "poprawianie świata", etc. wklejam tu coś, co przed chwilą zamieściłem na moim profilu FB.
Polecam to uwadze Panów!
Także dla pokazania polskich realiów AD 2016 od mało znanej strony.
No i dla obniżenia poziomu adrenaliny, gdy komuś tu "nóż się otwiera".
A sio! A kysz !!!
---------------------------------------------------------------------------------------

Jako jeden z polskich „Ashoka-fellows” (należę do niej od 2000 roku) podpisałem zbiorowy list do 9-letniej Asi, który można przeczytać pod linkiem:
http://ashoka-cee.org/poland/2016/11/30/list-otwarty-do-mlodej-swiatozmieniaczki/
Skłoniły mnie do tego informacje dyrektorki Ashoki w Polsce - Agaty Stafiej-Bartosik.
Oto jej list, a poniżej linki do artykułów opisujących sprawę Asi.

Mili,
Sprawa jest pilna – Asia, bardzo dzielna dziewczynka wcieliła w życie ideę „everyone a changemaker” – zachowała się totalnie „ashokowo” i też jak to nie raz bywało, także w Waszych historiach, dostała po głowie (informacje w linkach poniżej). Sprawa jest dość głośna medialnie, ale dla nas najważniejsze jest to, co mówi mama Asi (i co jest cytowane na lewo i prawo): „- Kompletnie mnie przerosła ta sytuacja. Nie potrafię odpowiedzieć córce na pytanie, dlaczego tak fajnie się zaczęło, a nie ma pięknego finału – podsumowała mama Asi.”
Pozdrawiam
Agata
http://natemat.pl/195611,kuriozum-pamietacie-asie-ktora-pragnela-uratowac-mame-i-zorganizowala-kiermasz-urzednicy-odbiora-im-srodki-do-zycia
http://superbiz.se.pl/wiadomosci-biz/9-letnia-asia-zebrala-100-tys-zl-na-chora-matke-urzednicy-zabrali-im-zasilki_920422.html

Widz @ 109.241.187.*

wysłany: 2016-12-01 10:58

Buniek @ 176.111.153.*

Szanowny Panie Buniek , nie odpowiedział Pan na ŻADNE moje pytanie , ale dodatkowo , ni z gruszki ni z pietruszki , dał Pan wyraz fobii antyreligijnej , która Pana determinuje i prześladuje .

Obawiam się , że ma Pan problem , DUŻY PROBLEM ,bo wszystko tłumaczy Pan sobie religią .

Czy ma Pan wrażenie , że za Panem ciągle chodzą jakieś tajemnicze postaci w czarnych sutannach i stoją za każdym rogiem ?

Czy wiatr i deszcz to wynik prostego zderzenia się ciepłych i zimnych mas powietrza czy też konfliktu na tle religijnym .

Przy takim podejściu nie jest Pan poważnym partnerem do dyskusji na żadne tematy !

„ /…/ Niestety historia uczy, że nikogo jeszcze niczego nie nauczyła. „


Pana z całą PEWNOŚCIĄ !!!

AS @ 87.105.134.*

wysłany: 2016-12-01 12:36

A teraz przeczytajmy ten kawałek...

Stąd:
http://solidarni2010.pl/3154-mickiewicz-tez-jest-moherowym-beretem-rozmowa-z-jaroslawem-markiem-rymkiewiczem.html

Oto on...

"Pan twierdzi, że bez Mickiewicza Polaków by nie było. Że on nas stworzył.

Gdybyśmy zapomnieli o Mickiewiczu, to popełnilibyśmy coś w rodzaju narodowego samobójstwa. Duchowa potęga Mickiewicza polega na tym, że każde jego zdanie (przesadzam, ale tylko troszeczkę) mówi nam coś bardzo ważnego w sprawie polskiej. Mickiewicz wymaga od nas, żebyśmy na nowo nad każdym z tych zdań się zastanawiali. Co możemy z tego wziąć, a co mamy odrzucić? W "Epilogu" do Pana Tadeusza jest np. mowa o zemście. Polacy - mówi Mickiewicz - kiedy odzyskają niepodległość, zemszczą się na tych, którzy ich gnębili, i będzie to jakaś straszliwa zemsta. O tym się nie pamięta, nawet na uniwersyteckich polonistykach o tym nie wspominają, bo wydaje to się jakieś niestosowne, może niemoralne.

Polacy jako straszni mściciele? Chce Pan powiedzieć, że to mamy rozważać?

O zemście jest też mowa w III części Dziadów. "Zemsta, zemsta, zemsta na wroga, / Z Bogiem i choćby mimo Boga". Potem ksiądz Lwowicz mówi, że to jest "pieśń pogańska". Ale w "Epilogu" Mickiewicz zemstę akceptuje. Tam jest mowa o tym, jak wolna Polska będzie wyglądała pod względem terytorialnym. "Kiedyś - gdy zemsty lwie przehuczą ryki, / Przebrzmi głos trąby, przełamią się szyki, / Gdy wróg ostatni wyda krzyk boleści, / Umilknie, światu swobodę obwieści". Umilknie, bo zdechnie i świat będzie wolny od moskiewskiego potwora. A wtedy będziemy mieli taką Polskę: "Gdy orły nasze lotem błyskawicy spadną u dawnej Chrobrego granicy" - i znów jest mowa o zemście: "Gdy ciał podjedzą i krwią całe spłyną". To obraz straszny, taki, którego w ogóle nie chcemy dopuścić do świadomości - biały orzeł jedzący ciała swoich wrogów i spływający ich krwią. Stanisław Pigoń, największy historyk literatury, jakiego Polska miała, w swoim komentarzu do tych wersów pisze, że "Chrobrego granicę" na zachodzie trzeba umieścić poza Odrą, a na wschodzie w okolicach Kijowa. Zdanie o orłach, które "spadną u dawnej Chrobrego granicy" przedstawia więc projekt Polski imperialnej. Mickiewicz z samego dna emigracyjnej rozpaczy projektuje przyszłą Polskę jako ogromne słowiańskie imperium. Ale słowiańskie, polskie w sensie Mickiewiczowskim - to znaczy imperium Polaków, Litwinów i wszystkich innych narodów dawnej, szlacheckiej Rzeczypospolitej."

Durny jakiś ten Mickiewicz.
I Rymkiewicz.

AS @ 87.105.134.*

wysłany: 2016-12-01 12:37

A co do Asi,
to co nam bracia czynić?

Bo nie wiem!

JJ:
Modlić się - kto potrafi - za bezdusznych, aby się poprawili.

AS @ 87.105.134.*

wysłany: 2016-12-01 12:56

Pozwolę sobie jeszcze zacytować samego Pana Adama.
Mickiewicza.
Ech!
Były kiedyś Adamy, polskie Olbrzymy!

"- Да, были люди в наше время,
Не то, что нынешнее племя:
Богатыри - не вы!"
Szanowny panie Szechter! Tak! Tak!

"Adam Mickiewicz

Skład zasad.

1. Duch chrześcijański, w wierze świętej katolickiej rzymskiej, jawiony czynami wolnymi.

2. Słowo Boże, w Ewangelii zwiastowane, prawem narodów, ojczystym i społecznym.

3. Kościół stróż Słowa.

4. Ojczyzna pole życia Słowu Bożemu na ziemi.

5. Duch polski Ewangelii sługa, ziemia polska ze swym społeczeństwem ciało. Polska zmartwychwstaje w ciele, w którym cierpiała i złożona została w grobie przed laty stu. Polska w osobie wolnej i niepodległej staje i Sławiańszczyźnie dłoń podaje.

6. W Polszcze wolność wszelkiemu wyznawaniu Boga, wszelkiemu obrzędowi i zborowi.

7. Słowo wolne, wolnie objawiane, z owoców przez prawo sądzone.

8. Wszelki z narodu jest obywatelem, wszelki obywatel równy w prawie i przed urzędami.

9. Wszelki urząd obieralny, wolnie dawany, wolnie brany.

10. Izrealowi, bratu starszemu, uszanowanie, braterstwo pomoc na drodze ku jego dobru wiecznemu i doczesnemu. Równe we wszystkim prawo.

11. Towarzyszce żywota, niewieście, braterstwo i obywatelstwo, równe we wszystkim prawo.

12. Każdemu Sławianinowi, zamieszkałemu w Polszcze, braterstwo, obywatelstwo, równe we wszystkim prawo.

13. Każdej rodzinie rola domowa pod opieką gminy. Każdej gminie rola gromadna pod opieką narodu.

14. Wszelka własność szanowana i nietykalnie pod straż urzędowi narodowemu oddana.

15. Pomoc polityczna, rodzinna, należna od Polski bratu Czechowi i ludom pobratymczym czeskim, bratu Rusowi i ludom ruskim. Pomoc chrześcijańska wszelkiemu narodowi jako bliźniemu.

Rzym, dnia 29 marca 1848 roku"

Posłucha kto dziś Adama Mickiewicza?
Przecież i tak nikt tego języka polskiego nie rozumie...

"Fakju men!"
Oto współczesny język polskiej ulicy!

AS @ 87.105.134.*

wysłany: 2016-12-01 13:01

Dla wyjaśnienia:

W 1848 roku
"Mickiewicz napisał w Rzymie krótki tekst,
który nosi nazwę Skład zasad.
To jest pierwszy republikański projekt polskiej Konstytucji,
mówiący o tym,
jak powinno wyglądać państwo wolnych Polaków."

Był też u Papieża,
w polskiej sprawie, ale bez rezultatu.
Zrobił tam awanturę...
JMR w wywiadzie.

Czyli:

Bracia w komentach
na tutejszym blogu!

Co nam czytać trzeba?

Aby nie zdurnieć do imentu!

AS @ 87.105.134.*

wysłany: 2016-12-01 13:05

Cholera!
Ponieważ już pijany jestem w trupa,
to nie wiem.
Wkleiłem już tu ten fragment z wywiadu JMR?

"Mickiewicz napisał w Rzymie krótki tekst, który nosi nazwę Skład zasad. To jest pierwszy republikański projekt polskiej Konstytucji, mówiący o tym, jak powinno wyglądać państwo wolnych Polaków."

Zwykle pijany jestem później.
Ale dziś
pogoda, jaka jest, każdy widzi.

Widz @ 109.241.187.*

wysłany: 2016-12-01 15:48

http://www.gloswielkopolski.pl/wiadomosci/poznan/a/poznan-mama-asi-nie-straci-zasilkow-przyznanych-przez-miejski-osrodek-pomocy-rodzinie,11517530/
W poniedziałek pojawiła się informacja, że Anna Jagło, mama Asi, która zorganizowała kiermasz na os. Batorego, może stracić zasiłek z MOPR. We wtorek dyrektor ośrodka zaprzeczył tej informacji.

Pirat drogowy z Sołacza znów może trafić do więzienia Pirat drogowy z Sołacza znów może trafić do więzienia Areszt dla legendy Solidarności? Prokurator uważa go za bohatera i przerywa konferencję Areszt dla legendy Solidarności? Prokurator uważa go za bohatera i przerywa konferencję – Pani Annie nie został, nie jest i nie będzie wstrzymany zasiłek – zapewnia Włodzimierz Kałek, dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie. Tłumaczy, że do Anny Jagły zostało wysłane pismo o wszczęciu postępowania w celu uchylenia decyzji o przyznaniu pomocy, ponieważ tak nakazują przepisy. – Pracownik socjalny ma permanentne dylematy, czy stosować przepis prawa, czy odwołać się do zdrowego rozsądku. Jednak musimy przestrzegać procedur – wyjaśnia dyrektor MOPR. Kałek zapewnił, że jest całkowicie po stronie Anny Jagły, a MOPR zrobi wszystko by jej pomóc. Nie zostaną wstrzymane żadne świadczenia.

Przypomnijmy, że problem z zasiłkiem pojawił się, gdy okazało się, że na prywatnym koncie pani Anny znajduje się 100 tys. zł pochodzące ze zbiórki charytatywnej. Łącznie, podczas organizowanego przez Asię, córkę Anny Jagły, wrześniowego kiermaszu udało się zebrać prawie 200 tys. zł. Część z tych pieniędzy pani Anna przelała już na konto fundacji, która będzie zarządzać pieniędzmi na leczenie i rehabilitację.

– Pani Anna zostawiła na koncie część pieniędzy, ale w ogóle ich nie narusza. Tłumaczy, że czeka na decyzję Urzędu Skarbowego. On oceni, czy będzie musiała zapłacić od nich podatek – mówi Włodzimierz Kałek.

Widz @ 109.241.187.*

wysłany: 2016-12-01 16:05

Poprawny tekst , poprzednio wkleił mi się kawałek jakiegoś innego z tegoż Głosu Wielkopolski :

http://www.gloswielkopolski.pl/wiadomosci/poznan/a/poznan-mama-asi-nie-straci-zasilkow-przyznanych-przez-miejski-osrodek-pomocy-rodzinie,11517530/
W poniedziałek pojawiła się informacja, że Anna Jagło, mama Asi, która zorganizowała kiermasz na os. Batorego, może stracić zasiłek z MOPR. We wtorek dyrektor ośrodka zaprzeczył tej informacji.

– Pani Annie nie został, nie jest i nie będzie wstrzymany zasiłek – zapewnia Włodzimierz Kałek, dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie. Tłumaczy, że do Anny Jagły zostało wysłane pismo o wszczęciu postępowania w celu uchylenia decyzji o przyznaniu pomocy, ponieważ tak nakazują przepisy. – Pracownik socjalny ma permanentne dylematy, czy stosować przepis prawa, czy odwołać się do zdrowego rozsądku. Jednak musimy przestrzegać procedur – wyjaśnia dyrektor MOPR.


Przypomnijmy, że problem z zasiłkiem pojawił się, gdy okazało się, że na prywatnym koncie pani Anny znajduje się 100 tys. zł pochodzące ze zbiórki charytatywnej. Łącznie, podczas organizowanego przez Asię, córkę Anny Jagły, wrześniowego kiermaszu udało się zebrać prawie 200 tys. zł. Część z tych pieniędzy pani Anna przelała już na konto fundacji, która będzie zarządzać pieniędzmi na leczenie i rehabilitację.

– Pani Anna zostawiła na koncie część pieniędzy, ale w ogóle ich nie narusza. Tłumaczy, że czeka na decyzję Urzędu Skarbowego. On oceni, czy będzie musiała zapłacić od nich podatek – mówi Włodzimierz Kałek.

Buniek @ 176.111.153.*

wysłany: 2016-12-02 00:30

Panie Jacku, zwykle nie komentuję spraw nie dotyczących okolic. Coś mnie jednak podkusiło by jednemu z komentujących Pański blog (zakładam, że mieszkańcowi kotliny) odpisać na nurtujące go pytanie odnośnie przyczyn tzw. rozbiorów. Odpowiedziałem jasno i jednocześnie wskazałem powszechnie uznaną postać historyczną (Kościuszko), która w tej sprawie miała zdanie troszkę podobne do mojego i żyła blisko tamtych wydarzeń. Idąc tym tropem myślenia wskazałem też inne, tragiczne wydarzenie z naszej narodowej historii (tzw. Rzeź Wołyńską) jako zbliżoną w genezie i skutkach do Rozbiorów. Korzystając z okazji, dla podkreślenia mojej opinii w tej sprawie pozwolę sobie wskazać scenę święcenia narzędzi mordu w całkiem nowym filmie (nie oglądałem) Wołyń (autor filmu, w tej kwestii, zatem ma chyba podobne do moich poglądy i pewnie w filmie to jakoś wyjaśnia). Niestety, wciąż nie przedstawiono tu na blogu innej genezy naszej tragicznej historii. Podczas pisania popełniłem błąd interpunkcyjny, a wtedy, dowiedziałem się że mój interlokutor, lubi wypić i chodzi z nożem, i w przypadku dostrzeżenia takich błędów u inaczej myślących (chociaż nie wiem jak Pan AS interpretuje historię) jak Pan to ujął ten "nóż się otwiera". W związku z powyższym, proszę i apeluję do księży w okolicy, by w przypadku prośby o poświęcenie scyzoryka, z powodów wykazanych powyżej, Nie Święcić!!! Można użyć słów już użytych przez Pana Jacka cyt: "A sio! A kysz !!!"
Ponadto Pan AS (bo o nim mowa) proponuje (cały czas ze świadomością, że już postraszył scyzorykiem) wprowadzenia prawa zwanego w obecnych czasach "prawem szariatu" (w niektórych okolicach z takim prawem używa się powszechnie "scyzoryków" do wdrażania praw tegoż szariatu). Pozwolę sobie zacytować dwa z proponowanych punktów w nowej, proponowanej przez Pana AS, naszej konstytucji: "2. Słowo Boże, w Ewangelii zwiastowane, prawem narodów, ojczystym i społecznym. 3. Kościół stróż Słowa." W związku z tą propozycją mam pytanie do Pana AS (i oczywiście prośbę by jednak nie używać tych gróźb fizycznych na forum bloga Pana Jacka) by nam wyjaśnił jak te zapisy przełożyć na język współczesny i nasze lokalne sprawy. W tej chwili mamy sądy różnych instancji i prawo stanowione. Proponowane zapisy przecież ustanowiłyby przedstawicieli kościoła w roli zarówno twórców (ustawodawcy) jak i interpretatorów (sędziów) prawa. Np. :Czy każdy proboszcz miałby się tym zajmować? Czy biskup by mógł stanowić prawo dla diecezji? Itd. Jak szanowny Pan AS sobie to wyobraża?

Jacek Jakubiec @ 31.1.33.*

wysłany: 2016-12-02 09:43

AS-owi chwała za to, że przywołał "Skład Zasad" naszego umiłowanego, narodowego Wieszcza. To był wszakże bardzo już odległy rok 1848. Całkiem inne czasy, inna kondycja Ojczyzny, inne Rodaków problemy, emocje i marzenia...
A co do tych "kościelnych" fraz: ja nie widzę, aby Pan AS wołał o literalne wstawienie ich dzisiaj do konstytucji.
Ale za wsparcie opcji "bez scyzoryków" i szerzej "bez przemocy" (jeśli się da - choć wiem, że to niełatwe - także słownej!) Panu Buńkowi szczere Bóg zapłać !

AS @ 109.241.118.*

wysłany: 2016-12-02 10:16

Panie Buniek!

Piszesz pan:
"dowiedziałem się że mój interlokutor, lubi wypić i chodzi z nożem...
...W związku z powyższym, proszę i apeluję do księży w okolicy, by w przypadku prośby o poświęcenie scyzoryka, z powodów wykazanych powyżej, Nie Święcić!!!...
...Ponadto Pan AS (bo o nim mowa) proponuje (cały czas ze świadomością, że już postraszył scyzorykiem) wprowadzenia prawa zwanego w obecnych czasach "prawem szariatu" (w niektórych okolicach z takim prawem używa się powszechnie "scyzoryków" do wdrażania praw tegoż szariatu).
...Pozwolę sobie zacytować dwa z proponowanych punktów w nowej, proponowanej przez Pana AS, naszej konstytucji:"

Ta. Zaproponowałem konstytucję.
Rysiek Petru by się uśmiał.

Dalej:
"W związku z tą propozycją mam pytanie do Pana AS (i oczywiście prośbę by jednak nie używać tych gróźb fizycznych na forum bloga Pana Jacka)"

Żadnych złudzeń.
Jeżeli pan Buniek tak rozumie to, co piszę,
to co ja tu jeszcze robię?
Toż pan Buniek to całkiem spory procent
komentatorów na jeleniogórskim blogowisku!


Gdy człekowi z zespołem Aspergera powie się:
"Rzuć okiem" to on gotów jest na dosłowność.

Trudno z "Aspergerem" dialogować.

Z panem Buńkiem nie ma żadnych w tej materii trudności.
Po prostu nie mam żadnych szans na dialog czy dyskusję.

Ja nie mam szans, żeby było jasne.

Postaram się skorzystać z okazji
i milczeć, nie komentując niczego
co od pana Buńka pochodzi.

Po prostu uciekam z wielkim krzykiem
gdzie pieprz rośnie.

Zapytam jednakże postronnych,
może ktoś wyjaśni.

Co znaczy potoczne powiedzonko:
"Nóż się w kieszeni otwiera"?

Wiem! Stare jest!

A "Uciekaj, gdzie pieprz rośnie"?
Wyjaśni ktoś?

Nie mam chyba żadnych szans na dyskusję,
jakąś sensowna wymianę myśli,
albo i wskazówek lekturowych Internetowych,
tak że ten.

Smuta.
Wielka smuta.

Wie, co to?

AS @ 109.241.118.*

wysłany: 2016-12-02 10:20

Chyba nie mam już zdrowia na
czekanie tu na minotauropodobnych.

Widz @ 109.241.187.*

wysłany: 2016-12-02 10:27

No to „ ściągi „ , najprostsze, dla Pana Buńka , który „ filozoficznie „ pisze sentencje tego typu :

„ Niestety historia uczy, że nikogo jeszcze niczego nie nauczyła.”
No to ma Pan szansę spotkania z historią , na poziomie podstawowym :
http://sciaga.pl/tekst/25275-26-przyczyny_upadku_rzeczpospolitej

W 1795 roku państwo Polskie zniknęło z mapy Europy. Dlaczego tak się stało nie wiadomo do dziś. Wielu historyków uważa, że wpływ na rozpad Polski miały różne przyczyny wewnętrzne, np.: słabość władzy wykonawczej, niesprawny sejm z liberum veto, nieliczne wojsko... Inna grupa badaczy historii uważa, że główną przyczyną rozbiorów były czynniki zewnętrzne, tzn. Polacy nie mięli wpływu na sytuację Polski. Moim zdaniem najważniejsze przyczyny upadku Polski to:
- rozbiory Polski;
- nierówne traktowanie chłopów i mieszczaństwa;
- słabość władzy;
- wady ustroju państwa;
- niesprawny sejm.
Jest faktem bezspornym, że rozbiory Polski, likwidacja zaledwie w ciągu 23 lat wielkiego państwa leżącego w środku Europy, były wydarzeniem bezprecedensowym i dla opinii europejskiej niepojętym
Gdyby było mało lub zbyt skomplikowane , to :
https://www.bryk.pl/wypracowania/historia/xviii_wiek/24263-podaj_przyczyny_upadku_i_rzeczypospolitej_polskiej.html

Istnieją rożne przyczyny upadku I Rzeczpospolitej Polskiej, a najważniejsze z nich to:
• zbyt dużo przywilejów magnaterii, rozpanoszenie szlachty,
• sytuacja polityczna w drugiej połowie XVII w.,
• liberum veto, wprowadzone w 1652r., umożliwiające zerwanie sejmu nawet przez jednego posła, a także uchylanie się od istniejących już uchwał,
• konfederacje przeciw królowi,
• wpuszczanie na tron obcych i nieprzychylnych dynastii, np. Sasów,
• pochopne decyzje militarne (np. zezwolenie państwom ościennym na realizację wojen na terenie Rzeczpospolitej),
• zubożała oświata, niezreformowane kolegia jezuickie,
• konflikt między Potockimi a Czartoryskimi, rodami magnackimi,
• rozbiór Polski przez Prusy, Austrię, Rosję w wyniku anarchii i sytuacji polityczno-społecznej.

Jak widać , są jakieś inne przyczyny ,oprócz konfliktów religijnych , które widzą naukowcy .

No ale oni nie są Buńkami ani nawet Kościuszkami …

AS @ 109.241.118.*

wysłany: 2016-12-02 10:55

To jeszcze ja,
bo na koniec przypomniało mi się:

Herbert o III RP i Michniku:

"Michnik jest manipulatorem.
To jest człowiek złej woli, kłamca. Oszust intelektualny.
Ideologia tych panów, to jest to,
żeby w Polsce zapanował 'socjalizm z ludzką twarzą' .
To jest widmo dla mnie zupełnie nie do zniesienia.
Jak jest potwór, to powinien mieć twarz potwora.
Ja nie wytrzymuję takich hybryd,
ja uciekam przez okno z krzykiem."

To tu:
http://salski.salon24.pl/190709,herbert-o-iii-rp-i-michniku-to-jest-czlowiek-zlej-woli-klamca


A!
Panie Widz!

Sugerowałeś pan (nie wprost!),
że jak AS zniknie,
to ruszą tu komentatorzy taką nawałą,
że z dyskusji nie zostanie kamień na kamieniu!
Czy jakoś tak.

I żeby nie było:

"Licentia poetica
– wyrażenie pochodzące z łaciny,
oznacza wolność twórczą i poetycką,
dopuszczającą odstępstwa od norm językowych,
reguł formalnych lub wierności w opisie faktów...
Zasada ta dopuszcza w twórczości literackiej maksymalną swobodę,
np. tworzenie na potrzeby danego utworu
nowych słów, imion, nazw, zdarzeń..."

I żeby już AS-a ostatecznie pognębić:
"Nie rzuca się pereł..."
No.

Widz @ 109.241.187.*

wysłany: 2016-12-02 20:31

A!
Panie Widz!

Sugerowałeś pan (nie wprost!),
że jak AS zniknie,
to ruszą tu komentatorzy taką nawałą,
że z dyskusji nie zostanie kamień na kamieniu!
Czy jakoś tak.

A !
panie AS , OSTATNI RAZ :, nic takiego nie sugerowałem ,więc dowody nie tradycyjny bełkot …
U pana to jest trochę tak , jak w tym „ starożytnym „ kawale , :
Agencja TASS donosi a gazeta „ Prawda „ napisała ,że w Moskwie , na Placu Czerwonym rozdają rowery .

Rowerów wprawdzie nie rozdają , tylko kradną , ale cała reszta się zgadza , jest najprawdziwszą prawdą !

Pan AS nie znikł , choć obiecywał Bu3lasowi , no ale skoro zdecydował , to :

Dokąd odchodzisz, Tom
Czy musisz dzisiaj iść?
Daleko jest twój dom
Nie dojdziesz chyba dziś
Zostawiasz samych nas
I iść chcesz poprzez świat
Wesoło płynął czas
Przez kilka długich lat
Nie odchodź jeszcze Tom
Ciężko samemu żyć
I nie wiesz, gdzie twój dom
Więc dokąd pójdziesz dziś
Na pewno dobrze wiesz
Że przyjaźń wiecznie trwa
Tak żegnał stary pies
Swojego kumpla psa
Tak żegnał stary pies
Swojego kumpla psa

NO TO CO

:):):)


PS . Pereł z pewnością już nie rzucę !

Jacek Jakubiec @ 31.1.33.*

wysłany: 2016-12-03 12:34

Byłoby uroczo, gdyby w drążeniu historii dawnej i nowej mogli Panowie znaleźć i wyeksponować te kwestie i oceny, w których jesteście ze sobą zgodni. Mając na uwadze polskie imponderabilia - nie powinno to być trudne. Ale chyba jednak jest... Ubolewam.
Co do mnie: lewacki, aksjologicznie i patriotycznie indyferentny liberalizm jest mi zdecydowanie obcy. Może dlatego poglądy Widza są mi bliższe.

Coś ze spraw dziejących się tu i teraz: relacje polsko-ukraińskie.
Temat rzeka! Jest tu bolesny wymiar historyczny, jest polityczny jest też czysto pragmatyczny.
To że wczoraj spotkali się prezydenci Andrzej Duda i Petro Poroszenko to bezdyskusyjnie wiadomość bardzo dobra!
Ale...czy i w jakim ujęciu zaistniał między nimi temat zbrodni wołyńskiej??? Choćby w najbardziej dyskretnej, prywatnej wymianie myśli dwóch głów sąsiedzkich państw? Tego nie wiem!
Chyba się nie pomylę, gdy powiem, że dzisiaj obydwie strony stawiają na pragmatyzm. Nie tylko na poziomie głów państw. Bo chyba - znów: dzisiaj! - nie ma innego wyjścia.
Kilka dni temu miałem okazję przyjąć w Euroregionie Nysa delegację samorządowców z Ukrainy. Konkretnie, z obwodów zakarpackiego, lwowskiego i właśnie wołyńskiego. Krótka relacja jest pod linkiem:
http://www.euroregion-nysa.eu/wydarzenia/goscie-z-ukrainy
Intensywny program wizyty i konkret tematyczny, który ich do nas sprowadził (czym jest Euroregion, jak powstał, jak działa?) nie dawał szans, by w ciągu niecałych dwóch godzin podjąć także ów skrajnie trudny temat, nie nadający się na zdawkowe bon-moty... Ale jeśli dziś możemy z Niemcami bez wewnętrznych blokad, nie bez emocji, ale jednak swobodnie mówić o tym, co nas (porównywalnie boleśnie) dzieliło, pozostaje mieć nadzieje, że także w relacjach z wschodnim sąsiadem będzie to kiedyś standardem.

Buniek @ 176.111.153.*

wysłany: 2016-12-03 23:42

Szanowny Panie Jacku używanie względem kogoś określenia „lewak” nie niesie żadnej innej informacji niż tą, że się chce po prostu tego kogoś obrazić. Dla radykalnej prawicy definicja „lewactwa” jest banalnie prosta: to wszyscy inni! „Zniszcz lewaków, spal ich domy, teraz Korwin będzie czczony!!!” Zatem, z czystym sumieniem druga strona może odpowiadać „pięknym za nadobne” nazywając ta osobę np.: „naziolem” zaś głoszone poglądy „nazistowskim”. Brzmi głupio, ale jak najbardziej stosownie w tej sytuacji. Problem w tym, że po wymianie takich wzajemnych uprzejmości, strasznie trudno przejść do racjonalnej rozmowy.
Dobrze, gdy sprawa dotyczy kilku osób, niemniej jednak czasem chodzi o ogromne grupy ludzi w których wzbudza się i gromadzi zwykła złość. Wtedy mamy do czynienia z podziałami. Obie strony odcinają się i żyją tylko rozpamiętywaniem odniesionych zniewag. Powstaje taki rów, który w naszym przypadku może rzeczywiście obrazować pewna część, pewnej artystki, zademonstrowana pewnemu panu. Stan jest stabilny gdy strony mogą wymieniać te uprzejmości ale gdy jedna ze stron otrzymuje jakąś nieuprawnioną przewagę to złość przemienia się w nienawiść. Wtedy jest problem.
Wspomniany problem polsko-ukraiński rozwiązano poprzez utworzenie granicy państwowej. Rozwiązanie było dobre przez wiele lat. Jak wiemy, rozwój gospodarczy w epoce globalizacji wymaga ścisłej współpracy na poziomie firma-firma albo i nawet obywatel-obywatel. Zatem z przyczyn pragmatycznych musimy otworzyć granicę i ludzie muszą sobie zaufać. Teoretycznie rzecz powinna być prosta. Historycy powinni ustalić fakty i winnych. Jako, że te osoby nie żyją wystarczyłoby ich potępić i sprawa by się zamknęła. Niemniej jednak wypadałoby podać praprzyczynę czyli ideologię, która stała za tymi tragicznymi dla państwa polskiego wydarzeniami. I tu są schody. Niestety, obie strony nie mogą na ten temat szczerze rozmawiać. Gdy nie ma szczerości, pozostaje pragmatyzm, czyli tzw. „kurylizacja”, (wszyscy nasi prezydenci spotykali się ze wszystkimi ich prezydentami) ale to oznacza też ogromny koszt utraconych możliwości rozwoju współpracy gospodarczej. No cóż, to są skutki braku epoki oświecenia w Polsce, czyli i na terytorium obecnej Ukrainy. Czy nadejdzie?

Widz @ 109.241.187.*

wysłany: 2016-12-04 11:21

Buniek @ 176.111.153.*,wysłany: 2016-12-03 23:42
Cytat z Buńka :
„ No cóż, to są skutki braku epoki oświecenia w Polsce, czyli i na terytorium obecnej Ukrainy. Czy nadejdzie? „

I cytat z najprostszego źródła , Wikipedii :
https://pl.wikipedia.org/wiki/O%C5%9Bwiecenie_w_Polsce

W Polsce idee oświecenia przyjęły się później niż w krajach Europy Zachodniej, co było związane z tym, że mieszczaństwo zyskało większe znaczenie dopiero w II poł. XVIII w. Przyjmuje się, że ramy czasowe polskiego oświecenia obejmują okres od lat 40. XVIII wieku do roku 1822, z zastrzeżeniem, iż niektóre przejawy klasycyzmu przetrwały do połowy XIX w. Specyfiką polskiego oświecenia był niespotykany gdzie indziej udział kleru katolickiego w tym ruchu. Pierwsze pokolenie ludzi oświecenia stanowili głównie duchowni, zaś w całokształcie epoki księża stanowili aż 40% spośród czołowych postaci oświecenia w Polsce. Zjawisko to bywa nazywane oświeceniem katolickim.
Idee oświeceniowe przyświecały wielu wybitnym osiemnastowiecznym prominentom i luminarzom ówczesnej kultury. Dzięki nim nastąpił gwałtowny rozwój szkolnictwa, nauk ścisłych, życia politycznego i kulturalnego. Dzięki działalności m.in. Stanisława Kostki Potockiego i Ignacego Potockiego Polska jako pierwszy kraj w Europie otrzymała nowoczesną konstytucję. Zaistniały wtedy również próby budowania państwa na zasadach oświeceniowych, które zostały jednak przerwane przez rozbiory.

Wynika z niego , że Oświecenie jakieś jednak w Polsce było .

Podkreślę , ostatnie zdanie :

. Zaistniały wtedy również próby budowania państwa na zasadach oświeceniowych, które zostały jednak przerwane przez rozbiory

Jest w notce Wikipedii , zastrzeżenie : „Ten artykuł od 2010-11 wymaga zweryfikowania podanych informacji.

Czy Buniek byłby łaskaw , ewentualnie …

Jacek Jakubiec @ 31.1.33.*

wysłany: 2016-12-04 12:06

No właśnie !

A co do określeń "lewak", "lewactwo" i pochodnych.
Przypisywanie im wyłącznie funkcji obrażania to przesada. Dla mnie to pewien hasłowy, dość poręczny skrót myślowy, jakich wiele funkcjonuje w obiegu publicznym. Ich zawartość może mieć konotację wartościującą raz in plus kiedy indziej in minus. Potwierdzam, że mnie "lewactwo" dzisiaj kojarzy się negatywnie. Mówię "dzisiaj". Mówię jako osobnik bez mała pół wieku temu ostro zaangażowany w Marzec i po-marcową (krótkotrwałą) konspirę, mocno zauroczony (wtedy) studencką niemal globalną rewoltą, ideami i subkulturą hipisów, itd. itp. Słowem, właśnie jako wypisz-wymaluj lewak. Później jednak z lewactwa skutecznie wyleczony...

Widz @ 109.241.187.*

wysłany: 2016-12-04 21:19

Panie Jacku , piszę to kierując się tym, co uznaję za główny powód mojego wypowiadania się na forach a co celnie sprecyzował inny prof. Nowak :

Nieżyjący poznański filozof nauki i metodologii, prof. Leszek Nowak, powiedział, że są takie wypowiedzi, z którymi nie warto dyskutować, gdyż nic nie wnoszą do meritum sprawy. Niestety wśród nich są też takie, z którymi choć nie warto dyskutować, zarazem koniecznie trzeba. Są to wypowiedzi nieprawdziwe i niekompetentne, ale przybierające formułę sądów prawdziwych i merytorycznych.

Dodatkowo , na przykład w sowieckiej propagandzie przyjmuje się założenie , w stosunku przynajmniej do części propagandy , że im bardziej nieprawdopodobne tzw. fakty – tym lepsze !

Człowiek bowiem odruchowo zakłada , że skoro nikt przy zdrowych zmysłach nie mógłby tak bezczelnie kłamać , to musi to być prawda .

„ Odpuściłem „ upieranie się przy publikacji przez Pana PK kilku moich wpisów , w których prosiłem go o umiar i pokorę , i takt w formułowaniu swoich opinii , w których wskazywałem między innym na to , że „ kryształowego „ Piniora zaczęli śledzić i nagrywać towarzysze z PO , że nawet jego towarzysz Huskowski z W-wia , asekuracyjnie mówi , że coś tam się mówiło o jego / Piniora / pożyczkach , ale Pan PK dalej leci na „ bezczela ‘ i to w obraźliwej , „ burackiej „ formie !

Prosiłem go też o zmianę knajackiego języka , rodem chyba z Bierstube w Monachium … on dalej PO „ swojemu „ .



Przesłałem mu ostatecznie ten wpis, ale , tradycyjnie - nie opublikował …odwaga i coś takiego , jak swoboda dyskusji , to pojęcia mu nieznane !!!


Taki typowy „ aparatczyk „ propagandy, który stosuje zasadę „ ja piszę wszystko co chcę a to co dla mnie niewygodne - cenzuruję „ !


PK.: właśnie cała trudność polega na tym, że prokuratura nie umiała jednoznacznie wykazać, poza zemstą i pomówieniami coś z tym Piniorem było na rzeczy. Najwyraźniej dowody zebrane przez prokuratorów były za cienkie, a sędziowie jeszcze nie działają na polecenie Ziobry.

Kamińskiemu i Ziobrze wydaje się, że Piniora wykończyli, ale to tylko wynik ich buty i głupoty. Oni go ochlapali błotem wyłącznie w oczach Pańskich i Panu podobnych znawców rzeczy wszelakich. Zdrowo myśląca część Narodu czeka na końcowy wyrok sądu, a dziś Piniora broni przed chamstwem - i ma rację.

Mówię :” SPRAWDZAM „

Jest odwaga , to proszę opublikować ten wpis .

Niech Pan napisze , że chcąc wykazać wszystkim , nie tylko „. Zdrowo myśląca część Narodu
czeka na końcowy wyrok sądu, a dziś Piniora broni przed chamstwem - i ma rację.
ale także / „Oni go ochlapali błotem wyłącznie w oczach Pańskich i Panu podobnych

znawców rzeczy wszelakich./ i w mieniu tych „ oczu Pańskich i Panu podobnych „ ,

i chcąc , żeby prawda ujrzała światło dzienne :


żąda Pan , jako Pan PK i światły, i zatroskany obywatel , ujawnienia przez prokuraturę


nagrań pana Piniora , nagranych przez CBA POd kierownictwem Wojtunika!


godz.18.13 - 04.12 2016 r.

Buniek @ 176.111.153.*

wysłany: 2016-12-04 21:23

Szanowny Panie Jacku, zdumiony jestem faktem, że dla Pana wypowiadanie obelg względem innych osób jest rzeczą jak najbardziej akceptowalną. Zdumiony jestem też infantylnością odpowiedzi Pana Widz. Rozumiem, że miało być obraźliwie dla mnie (w stylu tłumacze jak małemu dziecku) ale wyszło rzeczywiście śmiesznie. Pan Widz, który zwykle wkleja na blogach cytaty z autorów ubiegających się o laur „Złotego Goebbelsa” tym razem, chyba bez czytania tego co mu się wkleiło, metodą kopiuj – wklej zamieścił dwa szkolne tłumaczenia rozbiorów Polski, które można w skrócie streścić ”przyczyną rozbiorów były rozbiory”. Co prawda napisał: przyczyną upadku były rozbiory ale to czysta zabawa słowami. Porównywanie oświecenia do „oświecenia katolickiego” to jak porównywanie krzesła do krzesła elektrycznego. Chwalenie się Konstytucją 3 Maja powinno również zawierać opis Targowicy i osąd winnych tejże, dokonany podczas Insurekcji.
Panie Jacku, Pański wpis dotyczył Kongresu i „wykorzystania uśpionego potencjału Polaków”, co powinno przecież oznaczać coś pozytywnego dla mieszkańcowi kotliny. Zamiast tego, mamy tu przejawy uśpionego potencjału destrukcji, czyli coś, co jest zdecydowanie negatywne. Czy na tym Kongresie też się wyzywali i wypominali jakieś stare historie?

JJ:
To po kolei.
1) "Wypowiadanie obelg względem..." itd., nie jest dla mnie rzeczą "jak najbardziej akceptowalną". Nie jest, ale w kwestii obelg może być gradacja, od głupio bezsensownych czy brutalnie chamskich po bardziej znośne, takie np. które biorą się nie z "fizjologicznej" potrzeby plucia jadem, lecz choćby z poczucia bezsilności wobec czyjejś niegodziwości czy głupoty. Chcę Pana Buńka poinformować, że do niedawna wywalałem sporo napływających "komentarzy". Takich właśnie nieakceptowalnych. Teraz jest ich mniej, ale też kieruję "ad kosz".
2) Przyganiał kocioł. Pańskie słowa o Panu Widzu są na granicy obrażania, ale on nie potrzebuje adwokatów, sam dobrze sobie z tym radzi.
3) Frazę z porównaniem krzeseł odbieram właśnie jako słowa na granicy obelgi. Nie mówiąc o tym, że uważam ją za nietrafną merytorycznie.
4) Na Kongresach w których uczestniczyłem wyzywania nie było, było skupianie się na tezach i na pytaniach naprawdę ważnych.

Widz @ 109.241.187.*

wysłany: 2016-12-04 21:39

PS:
Nie wiem czy dla Pana PK jakimś usprawiedliwieniem jest skandaliczne określenie Prezydenta RP Dudy „ takie coś „ przez T.Lisa , czy też określenie rządzących w Polsce przez Prezesa Trybunału Konstytucyjnego , podkreślam profesora prawa , Rzeplińskiego – „ nie są na tyle głupi „!

Kulturno , Wiersal , „ co nie „?


Jak widać „ głowa się psuje od góry „, jak mawia nieoceniony tytan wiedzy wszelakiej , Ryszard „ Rubikoń „ Petru !

Widz @ 109.241.187.*

wysłany: 2016-12-05 11:56

Raczej nie potrzebuję adwokata , zwłaszcza do tak błahej jednak „ sprawy.

Dla mnie osobiście żenujące jest to , że muszę, zgodnie jednak z prof. Nowakiem, odpowiadać na infantylne zaczepki pana Buńka .
Odpowiadam bowiem, facetowi, który pisząc o przyczynach upadku Polski, wymienia tylko jedną , jedyną, którą zna lub jedyną , , którą „ żyje „.
Jest nią tylko konflikt na tle religijnym .
Następnie autorytatywnie stwierdza , że : „ No cóż, to są skutki braku epoki oświecenia w Polsce, czyli i na terytorium obecnej Ukrainy. Czy nadejdzie? „ a na moje nieśmiałe próby podesłania mu do nauki historii najprostszych „ bryków „ , w których jest jednak w Polsce to Oświecenie i przyczyny upadku Polski, skarży się bidulek , że są dla niego „ infantylne „ ,bo nie zawierają ...insurekcji , bo pan Buniek insurekcję tylko zna / obok oczywiście konfliktów religijnych/ i „ hołubi „ tą insurekcję z Kościuszką , jego zwolennikiem / tj. pana Buńka / na czele.
O Rzezi Wołyńskiej spowodowanej znowu tylko konfliktem religijnym + brakiem epoki oświecenia, litościwie nie wspomnę .
Być może te szkolne ściągi są cokolwiek infantylne , ale były dedykowane personalnie infantylnemu odbiorcy.
Ale też nic nie stoi na przeszkodzie, żeby pan Buniek sięgnął sobie po opracowania stricte naukowe i sięgnął po wiedzę „ nie infantylną „ !

Nie będę się wyzłośliwiał i porównywał pana Buńka w taki sposób , w jaki on to czyni z krzesłem i krzesłem elektrycznym, czyli do „ nikogo „, , chociaż jest bardzo podobny.

I na koniec muszę z pokorą przyznać , iż zdarzyło mi się kilkukrotnie zacytować autora , może nawet nie tyle ubiegającego się, ale wręcz murowanego faworyta „ Złotego Goebbelsa „ !

Cytowałem mianowicie kilkukrotnie Buniek @ 176.111.153.*

Buniek @ 176.111.153.*

wysłany: 2016-12-06 00:10

Panie Jacku, dostało mi się niesprawiedliwie. Toleruje Pan Widza za użycie Cyt: "knajackiego języka , rodem chyba z Bierstube w Monachium", a mi się dostało za wspomnienie o zbrodniarzu G. Poza tym cytuje Pan prof. Jerzego Bralczyka, (Cyt z AS: "Po Lewandowskim i Grabowskim , następny „ aŁtorytet „ moralny , prof.. Bralczyk .Skąd ich Pan bierze ?") którego zdaniem „język polski – o ile zmierzymy się z jego organicznym, historycznie uwarunkowanym bagażem buntu – ma spory potencjał wspólnotowy..." i jednocześnie toleruje na blogu rusycyzmy. Można z nimi skończyć krótko apelem "panowie nie w ojczystym, tylko po polsku, proszę" albo zastosować słynną metodę posła Moczulskiego, który świadom, że mowa ojczysta dominuje u ludzi w stresie i czasem pada z mównicy, skończył z rusycyzmamy w Sejmie, rozszyfrowując PZPR jako "płatni zdrajcy, pachołki Rosji". (Cyt: "No i Szanowny Widz, jeszcze zanim Kongres się odbył, taką jego recenzję sufluje: „Odbył się „ i … „chwatit „ !!!"). Napisał Pan "Ani tych z ławeczki ani Szomburga Polacy nie mają ochoty posłuchać.....O wiele fajniej jest się ponaparzać. Jak nie kopami z obrotu to choć słownie." Wydaje mi się, że problem leży też w tym, że większość twierdzi coś takiego jak i Pan że "Spór zasadniczy dotyczy zwolenników dwóch największych opcji politycznych." Zobrazowanie (już wspominane przeze mnie) problemu, trzeba przyznać też piękne, pewna artystka przedstawiła pewnemu panu. Telewizja to pokazała, więc jest jak rozmawiać, tak nie wprost, a więc delikatniej. Osobiście, nie mam pojęcia jak zdefiniować obie części, które się naparzają, a jako pragmatyk uznając, że po obu stronach mogę nie tylko być ale i mieć przyjaciół, widzę tylko tą ciemność rozdzielającą obie części, jako przyczynę, tego teraz naparzania. Wiemy, że czarne jest też dobre (dzielnica JG Czarne jest piękna), w końcu zarówno w modelu artystycznym jak i w rzeczywistości pełni istotne funkcje. Problemem jest ta brunatna rozlewająca się na obie strony maź. Śmierdzi i powoduje tarcia. Wiemy przecież, że takie tarcia są bolesne i nawet można się otrzeć do krwi. Myślenie, że tam gdzie dwóch się bije trzeci korzysta, nie zawsze jest prawdziwe. Co będzie gdy obaj zmądrzeją i dostrzegą winę intryganta? Na razie widzą to jedni, a drudzy wciąż zaczarowani rydzyjkiem i innymi bełkotliwymi mediami oczekują krainy szczęśliwości. Gdy nie dostaną tego, zaczną pytać co się stało? Napisał Pan "Konsensus społeczny trwa tak długo, jak długo zdecydowana większość uczestników życia społecznego, politycznego oraz gospodarczego akceptuje zastany porządek. Kiedy jest on natomiast kwestionowany – czy to poprzez zmiany polityczne, czy to poprzez silne protesty obywateli – istnieje potrzeba wypracowania nowego." Ile milionów ludzi musi wyjść na ulicę by dostrzec intrygę? Skoro nawet w JG ludzie wychodzą na ulicę to problem nabrzmiewa.

bu3las @ 94.254.250.*

wysłany: 2016-12-07 01:47

Do AS-a.
Nie nawołuję do milczenia, tylko do powściągliwości, trzymania się meritum. Te piętrowe metafory...
Np. "bezczelne krowy i zuchwałe" - też lubię Wojaka Szwejka, a to zdanie w szczególności: "Nachalne są te **** i zuchwałe. Żeby jeszcze taka małpa była podobna do ludzi! Ale suche to jak bocian, niczego na niej nie widać prócz tych kulasów, gęba, jakby ją na męki brali, i jeszcze taka stara raszpla bierze się do żołnierzy!". Jest też ostatnio reklamowany film "Moje córki krowy" - można się pogubić.
Ale to są sprawy moderatora, nic mi do nich. Czasem też coś palnę.

Natomiast tematu Ukrainy nikt nie pociągnął, a temat arcyciekawy. Ukraina jest w momencie historycznych przemian. To państwo dopiero powstaje, nie ma historycznych odniesień do własnej państwowości.

My narzekamy, że nasze elity są słabe, bo zaborcy, okupanci... A co mają powiedzieć Ukraińcy?

Panie Jacku, z Niemcami łatwiej jest nam emocjonalnie, bo jesteśmy w swoistej równowadze. Oni dokonali zbrodni, ale zostali ukarani. Utracili na naszą rzecz terytorium, mieszkamy w domach zbudowanych przez nich. Tymczasem Ukraińcy dokonali zbrodni i w naszym rozumieniu i odczuciu, nie ponieśli kary. Niszczą do dziś polskie dziedzictwo. Zyskali państwo niejako bez ofiarnej walki o nie. Po prostu Rosjanie (Stalin) dał im. Dał nie im, Ukraińcom, których miał w garści, tylko dał przeciw Polakom. Trzeba pamiętać, że decyzje terytorialne zapadały, gdy Rosjanie nie mieli bomby atomowej, w odróżnieniu od Amerykanów i musieli grać na zwłokę.

Ukraińcy uważają (oczywiście upraszczając), że po plecach głupich Polaków wejdą do Unii Europejskiej i tam kiwając wszystkich, tak jak za frajer otrzymali państwo, tak otrzymają dobrobyt.
Tak w skrócie, podkreślam.

AS @ 109.241.118.*

wysłany: 2016-12-07 10:18

bu3las @ 94.254.250.*
wysłany: 2016-12-07 01:47
"Do AS-a.
Nie nawołuję do milczenia, tylko do powściągliwości, trzymania się meritum. Te piętrowe metafory...
Np. "bezczelne krowy i zuchwałe" - też lubię Wojaka Szwejka, a to zdanie w szczególności: "Nachalne są te **** i zuchwałe."

Odp.

Nic tu po mnie.
Spadam.

Widz @ 109.241.187.*

wysłany: 2016-12-07 15:33

Panie Jacku , przepraszam , że Panu to też przesyłam , ale …
Proszę przeczytać mój wpis u Pana PK Widz @ 109.241.187.*, wysłany: 2016-12-06 23:36 , będący ripostą do jego triumfalistcznej lub triumfalistycznej informacji o raporcie niemieckiej policji i jego komentarz pod tym wpisem .

Ale następnego mojego wpisu , z godz 12,35 nie opublikował , są publikowane z godz 13,26 , wić …nie ma zamiaru .

Ponieważ stosuje bezwzględnie metodę , którą już sformułowałem /
Taki typowy „ aparatczyk „ propagandy, który stosuje zasadę „ ja piszę wszystko co chcę a to co dla mnie niewygodne - cenzuruję „ !/ toteż proszę mój tekst przeczytać i zadecydować , czy zwycięstwo odniesie „ spryt” propagandzisty czy dyskusja ?

Oto ten tekst a póżniej też następny nieopublikowany, o prawdopodobnej manipulacji Pana PK :

Zacznijmy od uprzejmości .
Napisał Pan : „ PK.: złość Panu oczy i rozum zalała”
Ponieważ zauważył Pan uprzejmie , że oprócz zalanych oczu , mam zalany wprawdzie roum , to ja też / proszę uprzejmie zauważyć , że ja też napisałem „ rozum „ w Pana kontekście !!!/ :
Co Panu oczy i rozum zalało ???
Ale proszę mnie przekonać bez złości i zacietrzewienia ideologicznego , na podstawie tylko Pana WIARY , że Pana źródełko jest „ krynicą prawdy „ a te podane w moim wpisie są , cytuję : Tyle fakty,/ czyli Pana źródełko „faktów „, reszta to tylko prawicowa i rasistowska propaganda.
Już uprzejmie pominę fakt , iż w pierwszym wpisie, podał Pan w tonie entuzjastycznym , że policja podała …, gdzie podała wyszło dopiero po dopytaniu .

Proszę więć mnie przekonać , że powinienem podzielać Pana niewzruszoną WIARĘ , że teraz ta sama policja , która , jak Pan to ujął poprzednio dała d..y, co jest OFICJALNIE potwierdzone, teraz nie daje d..y w ZDF , o którym czytam w źródle wiedzy poprzedniego na szczęście prezydenta , czyli w Wikipedii :
/ … / Nad ZDF stoi Rada Telewizyjna, która zatwierdza zarząd, budżet i wybiera dyrektorów. Stanowiska są zajmowane przez delegatów partyjnych proporcjonalnie do ich liczebności w Bundestagu, co w ostatnich latach wydaje się być dość kontrowersyjne.
Dlaczego w tej sytuacji / oprócz Pana głębokiej WIARY , że oni kłamią i są w dodatku rasistami / , nie mam wierzyć Bildowi , który dotarł do tajnego raportu policji .

Może dotarcie do raportu było na rękę policjantom , którzy czują się bezbronni wobec migrantów i nie są wspierani dostatecznie przez władze państwowe ?
W imię politpoprawności , nie chcę napisać lewackiej , to skrajnie ideologicznie lewicowej ?
https://pl.gatestoneinstitute.org/7574/niemcy-migrantow-przestepstwo
Według tajnego raportu policyjnego, który przeciekł do niemieckiej gazety „Bild”, migranci popełnili w 2015 roku 208 344 przestępstwa..-informuje Soeren Kern.
Ponadto, raport – „Przestępczość w kontekście imigracji” ( Kriminalität im Kontext von Zuwanderung) – zawiera dane pochodzące tylko z 13 z 16 krajów związkowych Niemiec.
W raporcie nie uwzględniono danych z Nadrenii Północnej-Westfalii, najbardziej zaludnionego kraju związkowego w Niemczech, a także regionu o największej liczbie migrantów. Największym miastem Nadrenii Północnej-Westfalii jest Kolonia, gdzie w Sylwestra migranci dokonali napaści seksualnych na setkach niemieckich kobiet. Nie jest jeszcze jasne, dlaczego przestępstwa te nie zostały włączone do raportu.
W raporcie brakuje też danych z Hamburga, drugiego co do wielkości miasta w Niemczech, a także z Bremy, drugiego najbardziej zaludnionego miasta w Północnych Niemczech.
Ponadto, wiele przestępstw nie jest po prostu zgłaszanych lub celowo pominiętych: przywódcy polityczni w Niemczech wydali nakaz, aby policja przymykała oczy na przestępstwa popełniane przez migrantów, najwyraźniej w celu uniknięcia podsycania nastrojów antyimigracyjnych.

Według raportu, większość przestępstw została popełniona przez migrantów z Syrii (24%), Albanii (17%), Kosowa (14%), Serbii (11%), Afganistanu (11%), Iraku (9%), Erytrei (4%), Macedonii (4%), Pakistanu (4%) i Nigerii (2%).
Zgłoszono też 1688 napaści seksualnych wobec kobiet i dzieci, włączając w to 458 gwałtów lub wymuszeń seksualnych (Vergewaltigungen oder sexuelle Nötigungshandlungen).
Raport pozostawia więcej pytań niż dostarcza odpowiedzi. Na przykład, nadal pozostaje niewyjaśnione, jak niemiecka policja definiuje pojęcie „migranta” (Zuwanderer) zbierając dane statystyczne odnośnie przestępczości. Czy termin ten odnosi się tylko do migrantów, którzy przybyli do Niemiec w 2015 roku, czy do każdej osoby ze środowiska migrantów?
Ponadto, bez podania przyczyny, w raporcie pominięto przestępstwa popełnione przez migrantów z Afryki Północnej, o których od dawna było wiadomo, że są odpowiedzialni za wzrost przestępczości w miastach i miasteczkach niemieckich.
„W Dreźnie migranci z Algierii, Maroka i Tunezji praktycznie przejęli kontrolę nad słynnym Wiener Platz, ogromnym placem przed główną stacją kolejową”
Podczas aresztowania, stawiają opór i atakują [funkcjonariuszy policji]. Nieletni nie okazują szacunku wobec instytucji państwowych.”

Władze niemieckie są wielokrotnie oskarżane o niedoinformowanie społeczeństwa odnośnie prawdziwego zakresu kwestii przestępczości w kraju.
Na przykład, prawie 90% przestępstw na tle seksualnym, popełnionych w Niemczech w 2014 roku, nie widnieje w oficjalnych statystykach, jak twierdzi szef Związku Policji Kryminalnej (Bund Deutscher Kriminalbeamter, BDK), André Schultz. Powiedział on:
„Od lat prowadzi się politykę utrzymywania [niemieckiej] ludności w niewiedzy odnośnie rzeczywistej sytuacji związanej z przestępczością. (…) Obywateli traktuje się jak głupców. Zamiast powiedzieć prawdę, oni [przedstawiciele rządu] unikają odpowiedzialności i obwiniają obywateli i policję.”
1 stycznia Międzynarodowy Fundusz Walutowy (IMF) opublikował szacunki, według których w latach 2016 i 2017 na terytorium Unii Europejskiej ma wkroczyć 1,3 miliona azylantów.
W wywiadzie dla „Bild” minister do spraw rozwoju Gerd Müller ostrzegł, że do Europy jeszcze nie nadeszła największa fala uchodźców. Powiedział on, że do tej pory do Europy dotarło 10% migrantów uciekających przed chaosem panującym w Iraku i Syrii: „W drodze jest nadal od ośmiu do dziesięciu milionów migrantów.”(…)
Soeren Kern
12,35
Pan tak „ ni gruchy ni pietruchy „ o Tusku , to ja też :
Przypomnijmy, że po Martinie Schulzu zwalnia się stanowisko przewodniczącego Parlamentu Europejskiego. Grupa socjalistów i demokratów zadeklarowała już ustami Gianni Pittella, że nie zgodzą się, by jego miejsce zajął kandydat wysunięty przez prawicę. Tym samym prawdopodobnie zerwą niepisaną umowę o podziale kadencji szefa PE, zawartą pomiędzy S&D i Europejską Partią Ludową oraz liberałami z ALDE.
Zakładała ona podział unijnych stanowisk pomiędzy frakcjami tak, aby zachować równowagę partyjną. O tym dziennik już nie pisze, ale jest to zwyczaj zaczerpnięty z doświadczeń demokracji brytyjskiej i możemy tylko ubolewać nad faktem, że jest kompletnie nieznany nad Wisłą.
W tej chwili przedstawiciele chadeków mają w swoich rękach stanowisko szefa Komisji Europejskiej w osobie Jean-Clauda Junckera oraz Rady Europejskiej, której szefuje inny chadek - Donald Tusk. Zatem rozwiązania mogą być dwa: albo stanowisko przewodniczącego PE otrzyma socjalista (oficjalnie wybiera go większość parlamentarna), albo socjalista zastąpi na zwalnianym stanowisku kolejnego chadeka, czyli Donalda Tuska (kadencja Junckera zakończy się dopiero w 2019 roku).
I teraz dopiero będzie Pana cytat :
Jednak odejścia Donalda Tuska nikt szczególnie nie chce, jak twierdzi w swoim artykule Anna Słojewska. … i Pan za nią …

Dlaczego Pan jednak nie zacytował tego , co ja na wstępie , z tego samego artykułu „ Rz „ ?

To nie jest taka dyskretna manipulacja aby ?
12,46

Buniek @ 176.111.153.*

wysłany: 2016-12-07 21:23

Bu3las @ 94.254.250.* (którego wpisy są bardzo interesujące i lubię je czytać) napisał o Niemcach: Oni dokonali zbrodni, ale zostali ukarani. ... Tymczasem Ukraińcy dokonali zbrodni i w naszym rozumieniu i odczuciu, nie ponieśli kary. ... Zyskali państwo …. bez ofiarnej walki o nie. Po prostu Rosjanie (Stalin) dał im. …. przeciw Polakom. W związku z powyższym rodzi się wiele głupich pytań: Czy Niemcy mogą uważać, że zostali za bardzo ukarani? (niektórzy z nich tak uważają) Czy powinniśmy ukarać Ukraińców? W końcu, w tej logice, umożliwiłoby to im uzyskanie państwa w ofiarnej walce i wypełnienie woli ich dobroczyńcy Stalina walki przeciw Polakom. No i pytanie: Kto nam dał kotlinę? Gdy dojdziemy do wniosku, że Stalin to co wtedy? Szanowny Bu3las @ 94.254.250.* myślę, że coś w tym tekście było nie w porządku, skoro takie demoniczne i złe pytania można po jego przeczytaniu zadawać. Proponują trzymać się zasady: „Przyszłość zaczyna się teraz”. Jeżeli czujemy się w jakiś sposób pokrzywdzeni, to trzeba sprawę kierować do sądu gdzie druga strona może przedstawić swoją prawdę. Niestety, prawda Ukraińska jest u nas nieobecna w społeczeństwie. Podobnie jak i nasza u nich. W obu krajach jest telewizja i widzowie mogliby się zapoznać z opinią drugiej strony. Kiedyś zetknąłem się z ich wersją ale z braku zarówno czasu jak i zainteresowania, nie słuchałem. Żałuję, bo coś bym skrobnął tutaj. Niemniej jednak, uderza fakt 150 wsi za 150 cerkwi. Poza tym, rzecz działa się pod okupacją i bez udziału hitlerowców by się nie wydarzyła. Potem były lata, delikatnie mówiąc, złego przedstawiania, tzw. burżuazyjnej administracji, szkolnictwa, właścicieli ziemskich i przedsiębiorców, co w tamtym rejonie oznaczało po prostu Polaków. Literatury propagandowej na ten temat z czasów ZSRR im nie brakuje. No i tu wpadamy w pułapkę. Jeżeli będziemy promowali (a u nas się ostatnio bardzo to promuje) państwo narodowe i wyznaniowe to Ukraina nam się może rozlecieć. (Putin się ucieszy) Skoro władze Polski jako wzorcowego dla nich kraju UE głoszą: jeden bóg, jedna religia, jeden wódz (źródłem praw), jeden naród” czyli „Polska dla Polaków i katolików, a reszta won” to i oni wzorując się mogą głosić podobne idiotyzmy. Dlatego koniecznie trzeba szanować granice i szanować dla przykładu różne mniejszości, takie jakie są, w tym przede wszystkim religijne. Wniosek z Wołynia i zaborów powinien brzmieć : nie rugować z urzędu inaczej wierzących!!! U nas niestety, źle się ostatnio dzieje. Państwo POPISu pod tym względem to tragedia. Rzecz zaczyna się od gwałtu na dzieciach i zmuszania rodziców do milczenia. Jak wtedy. No i powtórzę pytanie: Kto nam dał prawo do życia w kotlinie jeleniogórskiej i co z tego wynika?

Buniek @ 176.111.153.*

wysłany: 2016-12-08 00:34

Uuuups... Panie Jacku miało być "dzieci są straszone, co jest gwałtem na ich psychice". Napisałem z błędem będąc pod wpływem emocji po przeczytaniu relacji rodzica, który musi posyłać dziecko do przedszkola i nie ma wpływu na to co tam się dzieje.

bu3las @ 94.254.250.*

wysłany: 2016-12-08 01:23

Owo zdanie ze Szwejka o nachalnych k.. jest chętnie cytowane, bo jest dosadne, wulgarnie dosadne, chamskie. Jednocześnie cytujący noblistę, czyli światowej sławy uznany utwór, przecież chamem nie jest.

Tym zdaniem potraktował Stanisław Michalkiewicz komunistów, pisząc swój felieton, w którym m.in.: "W Kambodży, w której właśnie jestem, znajdują się „pola śmierci” – tzn. miejsca, w których ideowi sojusznicy i polityczni przyjaciele Leszka Millera wymordowali około 3 milionów spośród 7 milionów Kambodżan. Właśnie takie Pole śmierci oglądam – i oglądając – pogardzam do szpiku kości Leszkami Millerami i podobnymi jemu osobnikami, którzy tylko szczęśliwym zbiegiem okoliczności uniknęli stryczka. Jaka szkoda!"

Rozumiem wzburzenie Michalkiewicza w konkretnej sytuacji. Leszek Miller akurat ogłosił się z przeprosinami narodu polskiego za Solidarność. Michalkiewicz pisze: "Millerowi nie mieści się w zakutym łbie, że najpierw należałoby przeprosić za komunę."
Jednakże z emocji przeżywania niebywałej zbrodni nie można budować nowej zbrodniczej ideologii odwetu. Napawać się nią, nakręcać...

Chrześcijaństwo odrzuca sposób myślenia, którego istotą jest zemsta i odwet. Bo to jest ścieżka donikąd. Winniśmy być racjonalni, budować państwo spójne, stanowcze, przewidywalne.

Odbieranie przywilejów? Owszem. Budować administrację tanią, bez przywilejów. To winien być stały element życia zbiorowego, gdyż zawsze są sitwy, lobby chcące żyć ponad stan.

Widz @ 109.241.187.*

wysłany: 2016-12-08 15:45

Obiecywałem sobie solennie , że nie napiszę już słowa o Buńku .

Ale jest on tak rozkosznie dziecinny w swoich prowokacyjnych wpisach, że „ nie chcem , ale muszem „ .

Popłakałem się nad nim , gdy wypłakiwał się PANU Panie Jacku, iż został niesprawiedliwie oceniony .
On nic nie rozumie , on chyba naprawdę myśli , że tylko popełnił kolejny „ błąd interpunkcyjny „ , pisąc niecenzuralne słowo Goebbels !
Ten „ rozkoszny „ dzieciaczek „ infantylny jak mało kto , najpierw leci tekstami typu „ zaczarowani rydzyjkiem i innymi bełkotliwymi mediami , wcześniej były jeszcze te media pretendentami do Złotego Goebbelsa .

Oczywiście czyni to pod hasłem zakopywania rowów i rozjaśniania „ ciemności „

Przypomina mi to bodaj Gromykę , który miał powiedzieć , że ZSRR tak będzie walczyć o pokój , że kamień na kamieniu nie zostanie „ .

No cóż , mógłbym pozostać przy zastanawianiu się , kto nam dał kotlinę , ale bardziej mnie frapuje , kto kotlinie dał Buńka i po co ???
Jednak po takim , zdaniu Buńka : „skoro władze Polski jako wzorcowego dla nich kraju UE głoszą: jeden bóg, jedna religia, jeden wódz (źródłem praw), jeden naród” czyli „Polska dla Polaków i katolików, a reszta won”
Zdaniu będącym oczywistym odniesieniem do niemieckiego , hitlerowskiego „ ein Volk , ein Reich , ein Fuehrer „ , to ja spróbuję też „ zasypać rowy „ na jego sposób .

W to , że jego „ciemność „ nie zniknie , wątpię , dlatego pytanie przykłady , kiedy to władze sformułowały,o rugi z urzędów państwowych z powodu wyznania , itd. nie pytam , bo Buniek tylko rzuca swoje „ złote „ myśli , innych nie słucha i nigdy nie odpowiada, bo on Itak „ wie swoje „ .
Czemu ?

Bo argumentów brak totalny !

„ Zasypuję „ więc „rowy „ na modłę Buńka :

Dobrze , że Polacy ogłupiani przez będące w posiadaniu kapitału zagranicznego na skalę nieznaną na całym świecie , media tzw. mendostreamowe lub po polsku „ mętnego nurtu „,/ ****, TVN WSI itd. /. ,które przez dekady ogłupiały Polaków , w imię lewackiej , politpoprawnej ideologii Unii Europejskiej , zwanej czasem uroczo eurokołchozem .

Dobrze , że podobnie , jak Polacy oparli się germanizacji i rusyfikacji , tak opierają się coraz bardziej lewackiej idiotyzacji .

Gdybym był tak infantylny jak Buniek , to napisałbym :

Napisałem to pod wpływem czytania psychicznego gwałcenia dzieci , poprzez projektowane nakazy noszenia sukienek przez dzieci , w przedszkolu .

Czytałem również o projektowanych lekcjach masturbacji dla czterolatków , w ramach uczenia się przez nich „ płciowości „.
No to co , Buniek , zbliżyliśmy stanowiska , poprzez wyjaśnienie ?

Tylko nie płacz chłopczyku , że ktoś cię niesprawiedliwie …ocenił …

Nie prowokuj , nie obrażaj , to i Ty nie będziesz !

PS , chyba przesadziłem z tą nagrodą Złotego Goebbelsa dla Buńka .

Widz @ 109.241.187.*

wysłany: 2016-12-08 15:46

Upss, miało być :

PS , chyba przesadziłem z tą nagrodą Złotego Goebbelsa dla Buńka .
To nie ta „ liga „ - wystarczy Złoty Urban !!!

Widz @ 109.241.187.*

wysłany: 2016-12-08 17:51

W zdaniu " Napisałem to pod wpływem czytania psychicznego gwałcenia dzieci , poprzez projektowane nakazy noszenia sukienek przez dzieci , w przedszkolu " zabrakło , że nakazy noszenia sukinek dzieciom płci męskij , czyli CHŁOPCOM

Buniek @ 176.111.153.*

wysłany: 2016-12-08 20:25

Zwykle obrażanie innych jest przejawem bezradności. Obelg używa się gdy brakuje argumentów i w tym kontekście świadczy o niewiedzy i braku kultury osobistej osoby która ich używa. Dyskusja na forum dotyczyła rozbiorów i relacji polsko-ukraińskich. A tu nagle Pan Widz nazwał mnie chłopczykiem. Miała być obelga, a mi się tak jakoś na duszy ciepło zrobiło. Przypomniało mi to pewien dzień letni, kiedy z moimi od dawna nieżyjącymi rodzicami byliśmy na spacerze i jakaś pani nazwała mnie chłopczykiem i dała mi lizaka. No cóż, pewnie w takiej sytuacji Pana Widza nazywano malczikiem, ale to też pięknie. Ciekawe jak na "biedaka" zareaguje Pan Kazimierz? Skoro Pan Widz się wtrącił, to proszę o komentarz do prezentowanego w mediach zdjęcia św. Mikołaja z przepaską ONR w przedszkolu prowadzonym przez zakonnicę . Rzecz działa się w okolicach Białegostoku gdzie jest duża mniejszość prawosławna, a dzieci były w Caritasie. Można założyć, że dla niektórych to było "chcesz paczkę - pomódl się tak jak zakonnica każe, a nie jak rodzice uczą".

Widz @ 109.241.187.*

wysłany: 2016-12-08 22:02

PS Sorry i znowu moje pudło .

Urban jest jednak inteligentny , potrafi myśleć i czytać ze zrozumieniem .

Pozostaje tylko " Laur Złotego Lisa / Tomasza " .

Chłopczyku, nie maż się , zdejmij już sukienkę, spróbuj być mężczyzną !

bu3las @ 94.254.250.*

wysłany: 2016-12-09 01:23

"Buniek" napisał: "Jeżeli będziemy promowali państwo narodowe i wyznaniowe to Ukraina nam się może rozlecieć."
Nam???

Czy ja "góral karkonoski" mam się przejmować rozpadem Ukrainy? Czy mnie zaboli? Powiem, że raczej odczułbym satysfakcję. Satysfakcję z faktu, że wyszło na moje. Że państwo to nie zbiór przypadkowych ludzi, lecz ludzi zespolonych tzw. "korzeniami". Wspólna historia, wspólna walka z przeciwnościami, wspólnym wrogiem. Wreszcie wspólna duma i honor. Ukraińcom tego brakuje, ale to ich problem.

Naszym problemem jest natomiast jak rozgrywać Ukrainę? Staram się śledzić dyskusje o sprawach ukraińskich i doszedłem do wniosku, że diaspora ukraińska rozproszona na zachodzie jest w swej masie antypolska, co gorsze, uważa Polaków za durni. Starają się być poprawni politycznie, no bo Polska to ich sojusznik w walce z Rosją, ale tak naprawdę to Polacy jeszcze okupują ukraiński Kraków (uproszczenie), ale na razie o tym sza - załatwi się sprawę później. Teraz trzeba wykorzystać polskich głupków, bo oni walczą z Rosją, a my Ukraińcy jesteśmy im do tego niezbędni, więc niech nam płacą i cicho siedzą.

Zacieranie śladów polskości na Ukrainie nie czyni jakieś menelstwo, lecz ich zakapiorska inteligencja. Niszczenie resztek po Ossolineum...

Kończąc. Ukraińcy są niewiarygodni, na nich nie można polegać. Zdradzą nas przy pierwszej nadarzającej się okazji. Mało, rzucą się nam do gardła. Ukraina chce odejść od Rosji, bo tam bieda.

Jacek Jakubiec @ 46.76.70.*

wysłany: 2016-12-09 10:54

Szanowni Panowie (pod kursującymi tu ksywkami, chyba żadna dama się nie kryje) !
Oto kilka refleksji ogólnych.
To, że rysuje nam się tu replika podziału na dwa obozy w aktualnym rozdaniu wojny polsko-polskiej, to OK! Notabene prof. Andrzej Nowak mówi obrazowo o dwóch gettach.
A sam ten podział? Mój Boże, on z takich czy innych powodów po prostu jest!!! U jednych (badaczy, publicystów, komentatorów, rodaków...) ujawnia się dość miękko, z podpieraniem się argumentacją, logiką etc., inni wolą swoje oceny wyostrzyć, walnąć adwersarza jak nie z liścia, to słowem "jak nożem" (to Niemen), czasem tzw. słowem matiernym. Nie oszukujmy się, to syndrom zauważalny po obydwu stronach barykady...
Polska Dobra Zmiana dała i ten pozytywny efekt, że zrobiło się naprawdę pluralistycznie. Jest "Gazeta Wyborcza", jest "Newsweek", "Polityka" i co tam jeszcze, ale są "W Sieci", "Gazeta Polska" czy moje ulubione "Do Rzeczy"... Podobnie w telewizorze, mamy TVN ale i TV "Republika". To samo widać na internetowych forach społecznościowych. No i bardzo dobrze!
Można oczywiście dyskutować o formach wypowiedzi. Fora w sieci - zjawisko jeszcze niedawno całkiem nie znane - rządzą się specyficznymi prawami: anonimowości, hejtowania, lajkowania etc. Nie umila to życia gospodarzom takich forów. Anonim napisze o innym anonimie, co mu ślina na język przyniesie, ale gospodarz znany z imienia i nazwiska zbiera za to tzw. joby ("jak Pan może to tolerować, Panie Jacku !?"). Tak np. nie wiem, czy Widz zna osobiście Buńka i wie, że to osobnik niezbyt męski, małolat strojący się w sukienki, bo jeśli tak, to przepraszam... Ja np. ani Widza, ani Buńka nie znam. Może zresztą znam, tylko nie kojarzę...
To tak pod rozwagę, na piątek dzisiejszy.
A ten piątek w Jeleniej Górze rysuje się super-atrakcyjnie!...
Właśnie teraz na tut. alma mater trwa otwarta dla publiki konferencja z udziałem wicepremiera Mateusza Morawieckiego. Tego, którego wielu (ja też) chętnie widzieliby jako "remake" Eugeniusza Kwiatkowskiego. Nie wątpię, że to ciekawe wydarzenie, ja niestety nie mogłem się tam wybrać. Ale jeśli któryś z Panów Anonimów tam jest, to serdecznie zapraszam do podzielenia się wrażeniami. Tak w ogóle, ale zwłaszcza w kontekście: czy przydałby się nam, tubylcom Jeleniogórski Kongres Obywatelski? Morawiecki był bowiem jednym z frontmanów Kongresów warszawskich.

Buniek @ 176.111.153.*

wysłany: 2016-12-09 13:13

W normalnym życiu wcale nie przeszkadza przekonanie, że ziemia jest płaska. Dlatego miliardy ludzi tak uważa. Można też uważać, że to co się dzieje u sąsiada to nie moja sprawa. Do pewnego stopnia to prawda ale są sytuacje gdy np. płonący dom sąsiada powoduje zapłon naszego dachu i wtedy nachodzą myśli: przecież mogłem temu zapowiedz bo widziałem .... Wszystkie nasze rządy, włącznie z obecnym w mniejszym lub większym stopniu wspierają niepodległą Ukrainę i my jako podatnicy wspieramy też. Zresztą, czy chcemy tego czy też nie . No cóż, z pozycji rządu widać, że ziemia się już nie jest taka płaska. Osobiście życzę Ukrainie i jej mieszkańcom jak najlepiej. Żałuję, że nie podjęto tematu prześladowań religijnych w Polsce, bo obawiam się, że i tu w kotlinie zjawisko występuje. Martwi mnie, że na forum naszego gospodarza brakuje dyskusji na tematy obywatelskie dotyczące kotliny. Zresztą, podobnie jak i na innych blogach JG, gdzie też dominują sprawy wielkiej polityki, w tym ilość gwałtów w Niemczech, jakby w Polsce takich brakowało (600-900 wyroków rocznie). Interesowałaby mnie opinia nie tylko gospodarza nt. wydawania pieniędzy miejskich na tzw. obwodnice. Przecież te pieniądze mogłyby posłużyć do budowania wielopoziomowych skrzyżowań, ścieżek rowerowych i chodników przekraczających tzw. trasę średnicową. W praktyce, po zbudowaniu drogi Świnoujście-Lubawka (S3) prawdziwy ruch kołowy pójdzie tamtędy, a nie przez JG więc nasze obwodnice to zbędny wydatek. Ten odcinek W.Pola - Sudecka jest przecież niewykorzystywany. Czy rzeczywiście konieczna jest obwodnica Maciejowej i czy koniecznie po tej trasie (dłuższej) jak zaproponowano? Kiedyś Pan Kazimierz (sąsiedni blog) napisał, że to przez jakiś skaleń. O co chodzi? Co do wpisów Pana Widz, w jakiś sposób uczulonego na sukienki to informuję, że nie interesuję się tym co faceci chodzący w sukienkach robią ze sobą i innymi facetami.

bu3las @ 94.254.250.*

wysłany: 2016-12-10 01:19

Zapytał czas temu AS, czy ktoś z dyskutantów prowadzi działalność gospodarczą? Otóż ja od lat dziewięćdziesiątych prowadzę małą rodzinną firmę wbrew - mam czasem takie odczucie - państwu polskiemu. Dlatego mam dużą dozę wyrozumiałości dla P. Kucharskiego, jego zgryźliwości, bo fakt prowadzenia firmy jakoś nas łączy. Poza tym prawie wszystko nas różni.

Piszę o tym bo "zarobiony jestem" i nie mogłem pójść na spotkanie z wicepremierem, zwłaszcza że odbywało się rano.

Ale też wiadomo jak takie spotkania się odbywają. Najpierw prelegent długo coś tam referuje, następnie jest jakiś wieczny dyskutant, którego nie można spławić. Często ustawiony. Gdy sala jest zgrana, można go wyklaskać... W tym wypadku to studenci mieli zapewne nakazane "zorganizować dyskusję" by szkoła dobrze wypadła. Tak więc nikt z boku się nie wciął, bo i z jakim problemem?

Natomiast premier wiele nie wyjaśnił, bo gdyby walił co myśli prosto z mostu, nie byłby politykiem, a więc premierem.

Ja np. zapytałbym premiera czy nadal obowiązuje załatwione przez L. Balcerowicza zwolnienie marketów z przechowywania paragonów. Taki taksówkarz musi zgodn

bu3las @ 94.254.250.*

wysłany: 2016-12-11 04:53

Touchpad czyli tzw. panel dotykowy jest tuż przy klawiaturze, wystarczy kciukiem zawadzić i kursor szaleje. Przez co walnął mi się nieskończony tekst. Z ekranu mi zniknął i nie wiedziałem co z nim.

A więc cd.. Taksówkarz, szewc, fryzjer - ostatnio u dentysty dostałem paragon, choć VAT zerowy - muszą zgodnie z ustawą przechowywać dokumenty pięć lat. Ale jest nadinterpretacja urzędnicza, że dokumenty księgowe dotyczą rozliczenia roku wstecz, a to jest komplet,więc należy paragony przechowywać sześć lat. W każdej chwili może się pojawić jakiś nawiedzony karierowicz, i wykazać kolejne powiązania i wydłużać ten okres w nieskończoność.

Tymczasem pan Balcerowicz pozwolił marketom na niszczenie paragonów po sześciu miesiącach. Ciekawi mnie czy to rozporządzenie nadal obowiązuje?

Zagraniczne sieci handlowe, które skolonizowały nasz handel detaliczny, miały w Polsce duże wsparcie społeczne. To na życzenie takich działaczy jak KazimierzP. miały zielone światło, fory. Tylko głupi by nie skorzystał.

Omawiany wcześniej Bogusław Grabowski w swym przemówieniu (2013r.) na Kongresie stwierdził, że wiele problemów ekonomicznych ma właściwie naturę socjologiczną, czyli mentalną. Ja się z tym zgadzam.

Dam przykład. Skarżył mi się handlowiec, że chuligani tłuką mu szyby w lokalu, ale w Rossmannie niedaleko nie widział nigdy zbitej szyby. Była to taka wyniesiona z domu prywatna walka z "prywaciarzem" realizowana przez ****rzy. Goowniarzy często z inteligenckich domów. Z domów półinteligentów, którzy Rossmanna nie postrzegają jako prywaciarza.

Czyli taka postkolonialna mentalność, której socjolog prof. Staniszkis nie zauważa, a o badaniu nie ma co śnić.

Z PRL-u wyszliśmy goli, z niezrealizowaną książeczką mieszkaniową, z jakimś świstkiem na samochód, czy pralkę. Dorobek wcześniejszych pokoleń zrabowany. Księgi wieczyste teoretyczne, pozostawione mafii prawniczej, jakiejś niepolskiej konotacji. Mieszkania niby własnościowe, ale spółdzielcze, czyli w rękach nomenklatury komunistycznej.

I teraz te wyłaniające się rodzime przedsiębiorstwa boksują się ze zorganizowanymi, zagranicznymi kolosami. Czy to jest etyczne? By bokser wagi lekkiej był zderzany z wagą ciężką?

Pan premier, gdyby chciał wesprzeć rodzime przedsiębiorstwa, winien im ulżyć w takich sprawach, jak choćby utrzymanie chorego pracownika.

To pracodawca przez ponad miesiąc wypłaca chorobowe pracownikowi, mimo że on jest w domu na zwolnieniu. W małej firmie gastronomicznej z jednym pracownikiem 100% załogi choruje i kto ma zarobić, czyli obsłużyć klientów?
Przecież to jakiś paradoks. Ale o tym się nawet nie dyskutuje. Szuka się nowych podatków, by rozdawać... Kupować elektorat?

Jacek Jakubiec @ 46.76.70.*

wysłany: 2016-12-11 10:54

Niebawem zmienimy tu wątek obywatelskich debat.
Konkretyzując i koncentrując uwagę na lokalnym temacie p/h DWÓR CZARNE.
Są cienkie jeszcze, ale dość już wiarygodne przesłanki nadziei, że ten dramat zmierza do końca.
Na dziś polecam Panom kilkuminutową wypowiedź, o którą zostałem poproszony przez fundację PRZYJACIELE DWORU CZARNE.
Jest m.in. pod linkiem: https://www.facebook.com/jacek.jakubiec.798
Brzmi to jeszcze trochę na okrągło, konkrety powinny być niebawem.
Pozdrowienia dla Panów Komentatorów - JJ.

bu3las @ 94.254.250.*

wysłany: 2016-12-11 17:31

Ponieważ jest jeszcze stary temat, a "Buniek" mnie zahaczył pisząc: "...nie rugować z urzędu inaczej wierzących!!! U nas niestety, źle się ostatnio dzieje. Państwo POPISu pod tym względem to tragedia."

Przecież to clou programu "dobrej zmiany". Rugowanie? Nazywają to odzyskiwaniem państwa. Jeżeli są jakieś przykłady, proszę podać. "Wybiórcza" dałaby to na pierwszą stronę, gdyby to było niezgodne z prawem, z przyczyn ksenofobicznych. "Widz" już o tym wspomniał.

Pamiętam czasy PRL-u, gdy jakaś Bułgarka, Rosjanka trzymały paszporty i - nieformalnie oczywiście - liczyły na ekstra traktowanie, bo długie ręce Moskwy... I który sekretarz zaryzykowałby karierę wchodząc w konflikt? Były to najczęściej żony wojskowych, którym trzeba było dać pracę.

Administracja polska realizuje interes Polski i tu jest właśnie owo clou. Jak już kiedyś pisałem, komuniści rosyjscy realizowali rozbudowę imperium rosyjskiego pod szyldem nowej ideologii i nie zdradzali interesu narodowego. Nawet Gruzin Stalin chcąc utrzymać się na stanowisku musiał ten interes realizować. Zagadnięty przez dziennikarza, że musi czuć satysfakcję z dojścia do Berlina, odpowiedział: car Aleksander I doszedł do Paryża. Gdyby nie amerykańska bomba, pewnie by tak zrobił.

Rosyjska administracja nawet w komunistycznym wydaniu realizowała imperialne interesy Rosji, a polska administracja czyje interesy ma realizować...?? No do cholery... Panie "Buniek"?

Buniek @ 176.111.153.*

wysłany: 2016-12-11 20:14

Pan bu3las @ 94.254.250.* zadał dwa nowe pytania i jedno w poprzednim wpisie dotyczące Balcerowicza. Najpierw sprawa tego ostatniego. Moda ostatnio jest zwalania wszystkiego na stan wojenny i Balcerowicza. Wobec powyższego informuję, że to było baaardzo dawno temu i tzw. „Banda Czworga” mogła wszystko wyprostować i trzeba przyznać, że się postarali. Wszystkie reformy praktycznie wycofano zanim zadziałały. Ba, nawet teraz ci z partii Przekręcić I Skłócić albo inaczej Paranoja I Schizofrenia mogą. Pierwszy Balcerowicz zahamował inflację. Jeszcze nie ma jej. Wtedy bolało strasznie i to chyba każdego. A teraz tzw. Agencje bały się, że drukowanie pieniądza powróci po wyborach i nas „rejtingiem” straszyły. Na razie rząd się zatrzymał i nie dodrukowuje i bardzo dobrze.
Pan bu3las @ 94.254.250.* napisał „Przecież to clou programu "dobrej zmiany". Rugowanie? Nazywają to odzyskiwaniem państwa. Jeżeli są jakieś przykłady, proszę podać. "Wybiórcza" dałaby to na pierwszą stronę, gdyby to było niezgodne z prawem”. Otóż to rugowanie odbywa się zgodnie z nowym/starym prawem. Kiedyś były konkursy i jakieś kompetencje były potrzebne. Teraz proboszcz, biskup, kapelan, itd. to gwarancja kariery. Mieliśmy to z tzw. „towarzyszami” w PRLu. Problem jednak w tym, że kadry będą takie jak w tym PRLu. W służbach mundurowych są kontrakty na krótkie okresy, podobny system jest w administracji i szkolnictwie. Nikt nie musi wyjaśniać dlaczego nie przedłużono, ale wszyscy wiedzą o co chodzi.
Pan bu3las @ 94.254.250.* zapytał „a polska administracja czyje interesy ma realizować...?? No do cholery... Panie "Buniek"?”. Tu też odpowiedź jest prosta: nasze Panie bu3las. Jak sprawdzić czy nasze interesy są lepiej czy gorzej realizowane? Wystarczy ściągnąć z BIPu sprawozdania miasta/gminy i popatrzeć na przeznaczenie wydatków. Jeżeli na rzeczy dla nas ważne wydano więcej pieniędzy to jest lepiej, a jak mniej to gorzej. Ważny jest też wskaźnik wydatków na administrację. (Par. 750). Można jeszcze popatrzeć na ceny produktów w stosunku do dochodów. Jak więcej można czegoś kupić to jest lepiej, a jak mniej to gorzej. Na razie wiadomo komu jest lepiej. Misiewicze mają lepiej i ich ilość wzrasta. No, a jeżeli chodzi o miejsca pracy to warto zwrócić uwagę ile kosztuje stworzenie miejsca pracy w Jaworze. Ciekawe czy ktoś tam z nowego rządu u nas w Jeleniej tak zainwestuje w jakiegoś polskiego/naszego lokalnego pracodawcę? Panie Jacku, czy gdzieś w necie można znaleźć natężenie ruchu tranzytowego przez JG i czy są jakieś szacunki jak to będzie wyglądać po otwarciu S3 do granicy?

bu3las @ 94.254.250.*

wysłany: 2016-12-11 21:17

"Trzech żołnierzy ukraińskich sił rządowych zginęło" - tak zaczyna się artykuł dziś na WP. Oczywista tragedia - śmierć czyichś bliskich. Śmierć z rąk innych ludzi w wyniku ich agresji. Niepotrzebna.

I co my Polacy mamy z tym począć, jak się odnieść?

Jest charakterystyczny wpis Ukrainki pod artykułem. Może to być też rosyjski troll udający Ukrainkę.
Oto fragmenty:
"polski pan znowu biednego Ukraińca chciał wykorzystać do swoich niecnych celów, robiąc z Ukrainy jakiś BUFOR.
[...]
To w wyniku polskiej propagandy i podżegania narodu ukraińskiego do wejścia do NATO i tego Eurokołchozu...
[...]
Żadne inne narody Europy Centralnej i Wschodniej nie poparły banderyzmu na Ukrainie, ani Czesi ani Słowacy ani Rumuni na Majdany nie jeździły i banderowskich haseł nie wykrzykiwały. Ja w Kijowie nie mam ciepłej wody, przeżyję, ale w Donbasie w zimnych piwnicach siedzą matki Ukrainki i Rosjanki z dziećmi mają ostatnie butelki mleka ale nie mogą dzieci nakarmić tym mlekiem, bo ono jest w butelkach zamarznięte. I w tym wy Polacy macie też swój udział. Nasz naród będzie wam to pamiętał."

Naród ukraiński będzie pamiętał Polakom swoją krzywdę i przy okazji złapie za widły... Gdyby np. Ruscy nas rozbroili, wtedy Ukrainiec pokaże nam swoje prawdziwe emocje. Jak zrobił to pod zarządem Niemców, gdy gospodyni księdza (biografia) z Sobieszowa wyciął na skórze pleców orła.

Piszę to by uświadomić komu tylko można, że Polacy nie powinni mieszać się w sprawy ukraińskie, a zwłaszcza finansowo. To wyrzucone pieniądze. Oni sami muszą się wyzwalać. Jak się przy tym podzielą, to trudno. Zawsze będziemy winni, co byśmy nie zrobili.

bu3las @ 94.254.250.*

wysłany: 2016-12-12 00:54

Ja nie mam pretensji do Balcerowicza o reformy finansów państwa. Mam pretensję o wprowadzanie przywilejów dla gracza rynkowego już będącego w lepszej sytuacji niż rodzimy podmiot wyłaniający się z komunistycznego niebytu.

Zadaję pytanie po raz któryś. Dlaczego to nie PSS, GS, WPHW (było chyba takie przedsiębiorstwo) nie zdominowały handlu, tylko zrobił to jakiś Portugalczyk?

Zgoda co do faktu, iż im więcej w portfelu, tym lepiej. Prosty, jednowymiarowy miernik. No, ale życie jest bardziej złożone. Ropa drożeje ze względu np. - dzisiejsza wiadomość - porozumienie Rosji z OPEC o ograniczeniu wydobycia. Cóż jakiś burmistrz ma do tego?

Ale rozumiem, że Pan, bo ja też, będziemy zachęcali mieszkańców przed wyborami do zainteresowania się podatkami, wydatkami, kosztami administracji i tego typu nudnymi - co tu kryć - problemami. A nie sugerowali się debilnymi plakatami z uśmiechniętym ryjem.

Natomiast co do kadr. Problem jest super złożony. Powinny być konkursy, to oczywiste. One mogą sprawdzić formalną wiedzę, ale nie sprawdzą lojalności, zaangażowania w sprawy polskie. Łatwo tu wylać dziecko z kąpielą. Udawanie, że to nie problem, owa lojalność... To niech Pan to mówi Rosjanom na przykład.

Przykładowo, Karakale.
Akurat sprawa dobrze rozegrana. Tusk, kierując się własną karierą, podpisał kontrakt, którego głównym celem - opinia światowca A. Kwaśniewskiego - kompensata strat Francji na kontrakcie Rosyjskim. Czyli zdrada polskiej racji stanu - zbrodnia przeciw narodowi. Kierowano się jakimiś kompensatami, a nie interesem obronnym kraju. Dla kariery - niskie pobudki.

Jednak nie zamknął kontraktu i nowy rząd go odrzucił. Tusk dostał brukselski stołek, a interes obronny został uratowany. Czyli wilk syty i owca cała. Ale Tusk otarł się o szafot. Czy miał świadomość, że gra jest poważna?
Przecież my jesteśmy w konflikcie z Rosją. Zapędy imperialne Putina są oczywiste - dostaje poparcie narodu za agresywną politykę. To jest sytuacja jak Hitlera w latach trzydziestych. Nie będzie agresywny, straci poparcie.

I my w tej sytuacji zadajemy się z Francją, infiltrowaną przez Rosyjski wywiad i ich agenturę. Gdzie ich społeczeństwo nie widzi w Rosji zagrożenia. Łatwo sobie wyobrazić, że w sytuacji kryzysu, gdy my będziemy potrzebowali dostaw części, uzupełnień, jacyś ekolodzy (agentura), inne stowarzyszenie zatrzyma produkcję, bo jakieś żuczki, motyle akurat mają okres godowy.

Już nie mówię o sabotażu, przekazanych kodach do urządzeń sterujących itp. No i cena.

Po takim numerze, Tusk jako reprezentant Polski? Naszych interesów?? Nie tylko prosta zdolność zakupowa ma znaczenie.

Jacek Jakubiec @ 46.76.70.*

wysłany: 2016-12-12 09:46

Generalnie zgoda bu3lasie.
Tylko te żuczki i motyle z okresem godowym. Rozumiem w takich dyskursach potrzebę skrótów myślowych, ale jako facet, który kiedyś mocno, teraz niestety mniej, angażował się po zielonej stronie cywilizacyjnych sporów, nie chciałbym być wrzucany do worka z napisem "agentura". I to jeszcze putinowska. Zresztą wtedy tam działał Gorbaczow potem Jelcyn... O ekologii możemy tu prowadzić odrębne debaty. Wiem, wiem... To pewne, że iluś zachodnich "pożytecznych idiotów" właśnie tych tzw. zielonych realizuje - na ile świadomie to inna sprawa - politykę Putina. Tylko bez zbyt prostych ryczałtów plizzz...

Na dziś mam inny, dużo pilniejszy temat (ciągle w wątku polskiej makro-polityki).
Z Widzem i bu3lasem mamy chyba zbliżone opcje polityczne. OK, miło mi! Zadeklarowałem się z atencją i poparciem dla pani premier i jej wicepremierów (zwłaszcza pana Morawieckiego juniora) i to mój constans. Ale nie na ślepo. Moje ulubione "Do Rzeczy", wyraźnie pro-pisowskie zresztą, ale wobec tej formacji często bezlitośnie krytyczne, stawia pytania które jeżą włos na głowie. Czyni to piórem Łukasza Warzechy w artykule "PiS, czyli Patriotyzm i Socjalizm". Autor wieszczy zmianę nazwy tej partii, taką która nie wymaga zmiany skrótu. Można sobie robić tzw. jaja, ale tego co pisze Warzecha nie sposób traktować lekko. Ekonomia, podatki, finanse to nie moja bajka, ale czytając jego wywód w miarę wnikliwie, można bardzo zwątpić. A współbrzmi z nim rozmowa Edyty Hołdyńskiej z PiS-owskim posłem, prof. Jerzym Żyżyńskim, publikowana na następnych stronach. Tytuł: "Trzeba podnieść podatki"...
Panowie (to do Widza i bu3lasa), czy Wy to znacie?
Macie dla wątpiącego słowo otuchy?

Buniek @ 176.111.153.*

wysłany: 2016-12-12 18:00

Pan bu3las @ 94.254.252.* zadał pytanie (po raz któryś): Dlaczego to nie PSS, GS, WPHW (było chyba takie przedsiębiorstwo) nie zdominowały handlu, tylko zrobił to jakiś Portugalczyk? Odpowiedź jest zarówno prosta jak i skomplikowana. Brzmi globalizacja, a konkretnie ISDS (Investor-state dispute settlement) w ramach umów Wolnego Handlu (free trade agreements (FTAs)) i umów dwustronnych (bilateral investment treaties (BITs)). Umowy są zwykle tajemne i już. Przykładów takich umów mamy w okolicy setki, jak i nie tysiące. Ostatnia z takich podpisanych to ta w Jaworze.
Pan bu3las @ 94.254.252.* napisał : „Mam wrażenie, że PiS raczej pójdzie na łatwiznę, czyli zabieranie tym, którzy prowadzą jakąś działalność, czyli radzą sobie, i będzie rozdawać nieudacznikom mocnym w gębie. Już to przerabialiśmy.” Mnie przeraża, że zabierają wg kryteriów religijnych i to też już to przerabialiśmy (rozbiory, Wołyń).
Co do podatków, to już pisałem u Pana Tomasza: czym większe podatki tym gorzej dla prowincji i JG.

Widz @ 109.241.187.*

wysłany: 2016-12-12 20:12

Panie Jacku , ponieważ : wywołał „ :) mnie Pan niejako do „tablicy „ , to postaram się , krótko a nawet bardzo krótko , ze względu i na charakter zagadnień, i formę - bloga , przedstawić mój punkt widzenia .

Mając do wyboru różne oceny sytuacji gospodarczej , musimy pamiętać , że często są one obarczone czyimś interesem gospodarczym a co gorsza politycznym i nie chodzi tu tylko o siły wewnątrz kraju.
Nawet jednak zakładając , że są one maksymalnie z tego punktu widzenia obiektywne , to i tak opierają się na szacunkach stanu pewnych zjawisk i dodatkowo na prognozowaniu ich zachowania się w przyszłości .
I dlatego różnice w szacunkach np. wydatków i wpływów mogą być bardzo znaczne , dodatkowo obciążone trudnymi do przewidzenia reakcjami rynków finansowych na takie zjawiska , jak BREXSIT , umowy CETA , kryzys południa UE i strefy euro , rozpoczęcie prezydentury Trumpa i jego rzeczywista polityka w tym rola dolara, ogólna koniunktura światowa i ceny ropy i innych surowców , w tym węgla , miedzi itd. itp.

Dlatego w znacznej mierze , jest to kwestia zaufania do programu i zwłaszcza do uczciwości i odpowiedzialności ludzi go realizujących .
Myślę , że nieprzypadkowo Kaczyński postawił na Mateusza Morawieckiego i wyposażył go w niespotykany zakres władzy.
Postawienie na człowieka cieszącego się autorytetem międzynarodowych rynków finansowych , fachowca a nie głównie działacza partyjnego, pozwala mi mieć nadzieję , że „ leci „ z nami pilot .

Nie mam złudzeń, że Warzecha , którego uwagi nie tylko w tym artykule sobie cenię , może więcej niż członkowie rządu .

On może domyślać się czegoś , ostrzegać w trosce itd. bo on nie wie tyle co np. Morawiecki i …jego słowo nic a w każdym razie niewiele kosztuje.

Bo jedno nieprecyzyjne publicznie wypowiedziane słowo Morawieckiego kosztuje ruchy na rynkach finansowych , giełdzie i notowaniach złotego , ataki spekulacyjne itd.

Dlatego też uważam , że dopóki Morawiecki twierdzi ,że sytuacja jest pod kontrolą , ze jest zapewnione finansowanie , to raczej , przynajmniej na ten moment jest, bo raczej nie ryzykowałby utraty zaufania ani do Polski , ani do siebie osobiście.
Czy PiS musiał / musi robić reformy tak szeroko , otwierając niemal równocześnie tak wiele różnych „ frontów „ ?

Są teorie , które mówią , że czego nowa władza nie zrobi / zmieni w ciągu roku od wyborów, to tego nie zrobi nigdy.

Czy to wszystko było zbilansowane , dobrze policzone / oszacowane , tego nikt nie jest w stanie w tej chwili, według mnie , rzetelnie ocenić .
Na korzyść, jeżeli chodzi o odpowiedzialność tej władzy, według mnie przemawia jednak częściowe wycofanie się z totalnego podniesienia kwoty wolnej od podatku, bezwzględnego ustawowego przewalutowania tzw kredytów frankowych.

Trochę mnie niepokoi brak realizacji zapowiadanych reform w sektorze MŚP , ale zakładam , że na razie priorytetem były „ grube „ sprawy , jak np. Caracale czy repolonizacja sektora bankowego i te mniejsze ruszą szybko .
Repolonizacja sektora bankowego, w połączeniu z posiadaniem krajowej waluty, umożliwia skuteczniejsze przeciwstawianie się ewentualnym Krysom finansowym na świecie i ewentualnym atakom spekulacyjnym o wpływach do polskiego budżetu nie wspominając.

Co do wypowiedzi prof. Żyżyńskiego, to nawet próbowałem sprawdzić, kiedy tego typu jego opinię , że podatki są za niskie słyszałem pierwszy raz.
Tego co prawda nie ustaliłem, ale dowiedziałem się , ze on tak mówił „ od zawsze „.

Stąd też mój dystans , co do traktowania tej jego wypowiedzi , jako zapowiedzi … a nawet jako zagrywki politycznej w celu „ rozeznania przeciwnika bojem „ czy jako … wprowadzenie „ kozy do salonu „ , żeby ją póżniej wspaniałomyślnie wyprowadzić.

A nie wnikając w uwarunkowania społeczno – gospodarczo – polityczne czy historyczne , to podatki w Polsce są w UE „ pośrodku „ , są kraje dożo więcej zabierające w podatkach i dużo mniej :

http://www.bankier.pl/wiadomosc/Kto-placi-najwyzsze-podatki-w-Europie-2550746.html

Przedstawiłem Panu moją opinię na dzisiaj , na godz.20,10 .
Mam nadzieję , ze przekazałem Panu na tyle mało informacji , że pozostanie Pan dalej przynajmniej , umiarkowanym optymistą .

Bo jest takie powiedzenie , iż pesymista to jest dobrze poinformowany pesymista :).

Widz @ 109.241.187.*

wysłany: 2016-12-12 20:48

Upss , znowu nie sprawdziłem teksu przed wysłaniem i...

Bo jest takie powiedzenie , iż PESYMISTA to jest dobrze poinformowany OPTYMISTA :).

Jacek Jakubiec @ 46.76.70.*

wysłany: 2016-12-12 21:00

Dzięki! Intuicyjnie tak i ja to odbieram. Pański komentarz działa uspokajająco, choć sam Pan przyznaje, że ileś spraw, w tym- generalnie - przemiany i możliwe turbulencje zewnętrzne, to nadal wielkie znaki zapytania.
Ta ekipa zasługuje na nasze zaufanie. To że włączyli dopalacze jest OK! Bez takiej determinacji cała Dobra Zmiana nie ma szans. Ot, choćby dziś: poszła w naród spora porcja informacji o programie Mieszkanie +. I bardzo dobrze!
Optymista vs Pesymista - ładne ale znane...
A przy okazji w rewanżu: czy wie Pan kto to jest potentat? To jest (dzieci nie słuchajcie!) plenipotent impotenta.

bu3las @ 94.254.250.*

wysłany: 2016-12-13 02:05

Miło mi, że "Buniek" przytoczył moje słowa sprzed kilku tygodni o pójściu PiS-u na łatwiznę.

Niestety, a może stety, bo znajdę się w towarzystwie takich tuzów jak Ł. Warzecha. Nie czytałem jeszcze artykułu, ale już z relacji Pana Jacka czuję socjalizm w tej gorszej postaci: nakazowo-rozdzielczej.
Socjalizm tak, wypaczenia nie - Nowe wraca?

Co wiemy?
1. Powrót do stanu sprzed reformy edukacyjnej J. Buzka (AWS) - Kaczyńscy byli prominentnymi politykami, nie słyszałem ich krytykujących tamtą sztandarową reformę. Po co tę żabę było jeść? Czemu nikt się nie uderza w pierś i nie mówi: moja wina?
2. Będzie likwidowana reforma zdrowia. Wrócimy do stanu sprzed.
Patrz wyżej.
3. Emerytury - brak koncepcji, sprzeczne informacje.
4. Administracja na razie bez zmian.
5. Popędzeni platformersi - za trzy lata może być mało, by wygrać wybory.
6. "500 +" duża sprawa, czy beneficjenci będą wdzięczni?
Ja głosowałem za pogonieniem oszustów z Platformy i sie nie zawiodłem, ale za trzy lata może będę im współczuł, gdy zaczną się mazgaić? Mieli swoje atuty: nie wciągnęli nas w awanturę arabską, nie nadrukowali pieniędzy.

Obawiam się Panie Jacku, że akurat Pan za trzy lata będzie bardzo zemocjonowany i w rozterce (nie chcę powiedzieć zawiedziony). Pan oczekuje jakiegoś skoku, jakiejś powszechnej szczęśliwości. Zbyt wygórowane to jest.

Widz @ 109.241.187.*

wysłany: 2016-12-13 15:19

Jestem szczerze zdumiony niektórymi wypowiedziami zarzucającymi obecnej władzy socjalizm .

A na jakiej podstawie socjalizm a nie dążenie do zbudowania państwa realizującego założenia państwa opiekuńczego , takiego jak cała cywilizowana Europa , której członkiem jesteśmy ?

A dlaczego nie jest to oczywiste dążenie do reaktywacji wypełniania przez państwo swoich funkcji , tylko dążenie do socjalizmu ?

A może do komunizmu , co sobie tak żałujecie ???

POprzednie państwo, które nazwane zostało przez naszego współczesnego wieszcza z „ Sowy & Przyjaciół „ : „…. i kamieni kupa „ , wymagało zmian i to chyba zostało potwierdzone w wolnych , demokratycznych wyborach.

Państwo , które pobierało wprawdzie skwapliwie podatki , ale nic nie mogło za nie zrobić.

Bezbronna armia licząca kilkanaście tysięcy mniej ludzi niż w firmach ochroniarskich a więcej w niej było wodzów niż Indian.

Prokuratura, sądy ,” groteskowy „ kurator – przyjaciel „ sądowy, KNF-y , ABW i CBA i wszyscy … wszyscy niewinni !

Nie dało się w ramach istniejącego „ państwa prawa „ – trzeba komisji sejmowej !

Nic to , że były afery tylko te „ grube „ : hazardowa, autostradowa, stadionowa, dopalaczowi …i np. dziwne „ kręcenie lodów „ na obiektach służby zdrowia itd.

Ale przecież nie chodziło o to , żeby działała służba zdrowia czy cokolwiek innego , miała być tylko ciepła woda i miłe weekendy przy grillu !


No to jeszcze raz , teraz trochę dłuższy cytat z: https://pl.wikipedia.org/wiki/Pa%C5%84stwo_opieku%C5%84cze


Państwo opiekuńcze (ang. welfare state), także: państwo dobrobytu, państwo bezpieczeństwa socjalnego – koncepcja państwa oraz społeczeństwa powstała pod wpływem tzw. ekonomii dobrobytu, ukształtowana po II wojnie światowej. Była głoszona w szczególności w latach 50.-80. XX wieku. Państwo opiekuńcze to państwo kapitalistyczne z silnym interwencjonizmem państwowym, będącym przeciwieństwem liberalizmu ekonomicznego, ma kłaść szczególny nacisk na rozwiązywanie problemów społecznych.


Cele państwa socjalnego
Prawodawstwo państwa opiekuńczego ma służyć przede wszystkim zabezpieczeniu przeciwko podstawowym ryzykom życiowym, takimi jak: starość, choroba, niepełnosprawność czy bezrobocie. Stąd powszechny dostęp do państwowego szkolnictwa i służby zdrowia, osłony socjalne w postaci ulg różnego rodzaju, zasiłki dla bezrobotnych, budownictwo komunalne, wyższe emerytury i renty, dotacje do eksportu[potrzebny przypis] itp. Wydatki socjalne finansowane są wysokimi podatkami. Współcześnie duża część wydatków realizowana jest poprzez finansowanie organizacji pozarządowych[1].
W analizach porównawczych modeli państwa dobrobytu rozwinięto rozmaite typologie. Esping-Andersen rozróżnia na przykład trzy typy państwa dobrobytu: reżimy liberalne (np. USA), reżimy konserwatywne (np. Niemcy) oraz reżimy socjaldemokratyczne (np. Szwecja). Kategoryzacja ta bazuje na trzech czynnikach: zależności między państwem a rynkiem w oferowaniu usług społecznych, jakości i rodzaju tych usług oraz oddziaływaniu polityki społecznej na społeczne uwarstwienie i społeczny podział władzy.

Klasyfikacja polityczna
1. Liberalne państwo opiekuńcze - przykładami tego są USA, Kanada i Australia. W tych krajach pomoc socjalna jest bardzo skromna. Pomoc socjalna przyjmowana jest przez ludzi o niskich dochodach, których jest jednak niewielu. Model ten sprzyja dualizmowi klasowo-politycznemu, jego dekomodyfikacja jest niska.
2. Konserwatywne (korporacjonistyczne) państwo opiekuńcze - przykładami są Niemcy, Austria, Francja, Włochy. W tych krajach prawa socjalne nabywało się przez różnice statusowe, co było uwarunkowane dziedzictwem korporacjonistyczno-państwowym oraz spuścizną po feudalizmie. To państwo nadawało te prawa. Na kształtowanie modelu miał wpływ socjalizm oraz Kościół, który podkreślając konieczność zachowania zasady pomocniczości określił rolę państwa jako instytucji pomocniczej[2]. Dekomodyfikacja jest w tym reżymie średnia.
3. Socjaldemokratyczne państwo opiekuńcze - w tym państwie dekomodyfikacja jest bardzo wysoka. Tutaj przykładem są kraje skandynawskie, gdzie pomoc socjalną przyjmują nie tylko klasy robotnicze, ale też klasy średnie. W tych krajach odrzucony jest dualizm państwa i rynku. Państwo chce zapewniać jak najwyższe standardy a nie tylko pomoc najuboższym. Ideałem w tym wzorze jest rozwój niezależności jednostkowej. Państwo swą odpowiedzialnością obejmuje wszystkie osoby w państwie od tych najmłodszych aż po ludzi starszych, biednych, bezrobotnych. Państwo kładzie bardzo duży nacisk na łączenie pomocy socjalnej i pracy. Koszty utrzymywania tego uniwersalistycznego, socjaldemokratycznego i dekomodyfikacyjnego systemu pomocy socjalnej są bardzo wysokie, tak wysokie, że zagrożone akumulacją.


Czy ktoś nazywa lub teraz nazwie któreś z tych państw socjalistycznym ?


Idźmy dalej , co to znaczy takie zdanie : Pan bu3las @ 94.254.252.* napisał : „Mam wrażenie, że PiS raczej pójdzie na łatwiznę, czyli zabieranie tym, którzy prowadzą jakąś działalność, czyli radzą sobie, i będzie rozdawać nieudacznikom mocnym w gębie.


Czy znane jest komuś państwo , które w tym ujęciu nie idzie na „ łatwiznę „ i idzie na „ „trudniznę „, czyli zabiera tym , którzy nic nie mają , żeby dać tym którzy radzą sobie ?

W takim razie cała Skandynawia , to kraje wręcz bandyckie!

Co do „ wdrukowanego „ nam przez ostatnie 27 lat liberalnego przekonania , że wszystko załatwi rynek i wolna konkurencja , to ja się pytam , gdzie to funkcjonuje w czystej postaci , gdzie nie ma protekcjonizmu.

Czy winni wspomnianej nierówności w okresach obowiązku przechowywania paragonów są polscy przedsiębiorcy , bo to nieudacznicy , którzy nie poskarżyli się do TK ?

Pani z warzywniaka czy taksówkarz ?

Nie rozumiem takiego mitologizowania demokracji doskonałej na tzw zachodzie .

Coś co u nich jest konsekwencją władzy i uprawnień będących konsekwencją demokratycznych wyborów, u nas jest kontestowane i opatrywane terminami socjalizm i zamach na demokrację .

Czy ktoś może mi powiedzieć , kiedy w Niemczech odbyło się referendum na temat nieograniczonego przyjęcia uchodźców z całego świata i jaki był wynik tego referendum ?

A cała pomoc socjalna dla nich to pewnie odbywa się nie z podatków obywateli, tylko z pensji pani kanclerz i z dobrowolnych datków tychże obywateli?

A co to znaczy , że:

2. Będzie likwidowana reforma zdrowia. Wrócimy do stanu sprzed.
Patrz wyżej.

Dobrze działa ta służba po tej reformie ?

Na jakiej podstawie mamy wierzyć , że ona kiedyś „ zaskoczy „ i „ wyda owoce „?

A ponadto kto wie kiedy to nastąpi i kiedy ktoś może ją zmienić , tą reformę , która nie daje założonych efektów ?

A może mogą to zrobić tylko jej twórcy , bo to przecież oni ją wymyślili , spieprzyli , to pewnie będą najlepiej wiedzieli jak to naprawić ???

Buniek @ 195.136.69.*

wysłany: 2016-12-13 17:18

Nie twierdzę, że ta Konstytucja jest super ale stanowi bez Konstytucji czyli tzw. PISDOKRACJI trzeba powiedzieć twardo NIE. Nie twierdzę, że nasi prokuratorzy byli OK, trzeba było wymienić ale nie wolno było na stanowisko powoływać znanego polityka/szefa partii i to na dodatek z wyrokiem. To jest przyczynek do tego by nie ufać państwu, a szczególnie prokuratorom i sędziom. Po co nam ta cała zadyma? Dzisiaj w całym kraju świadomi obywatele protestowali pod hasłami "kredą, farbę, długopisem wszyscy piszą w PIS... z PISem." Co ciekawe, zwyczaj protestów w rocznicę Stanu Wojennego wprowadził obecny nadpremier/nadprezydent. 10-tego, tak jak wtedy w 1981 roku na ulicach wojsko. Kiedyś pilnowało Komitetów PZPRu i Iwana w JG, a teraz krzyża w Warszawie. Ciekawe czy u nas w Jeleniej też tak będzie?

Widz @ 109.241.187.*

wysłany: 2016-12-13 20:16

Buniek @ 195.136.69.*
wysłany: 2016-12-13 17:18

„ / … / tzw. PISDOKRACJI trzeba powiedzieć twardo NIE. „

I to mówi malutki członeczek , że pozostanę w jego narzuconej wyżej poetyce, członeczek w sukieneczce , który chce zasypywać rowy , zwłaszcza chyba religijne .

I taki złamas kutany Buniek się wyżala,że ja go obraźliwie nazwałem chłopcem.


Chłoptysiu , nie dostaniesz lizaczka !!!

JJ:
Uwaga Widzu & Buńku! Zbliżamy się w okolice knajackiego magla...

Widz @ 109.241.187.*

wysłany: 2016-12-13 20:55

PS.

Podrzucę tzw. opozycji jeszcze jedno hasło na następne demonstracje .

Hasło – MANIFEST IDEOWY :


Kiedyś w ZOMO , kiedyś w ORMO , dzisiaj WSZYSCY za PLATFORMĄ !!!

bu3las @ 94.254.250.*

wysłany: 2016-12-14 00:17

Czy Pis pójdzie na „trudniznę”? A dlaczego miałby iść? Z wpisu „Widza” wnoszę, co nie jest zaskakujące, że pójdzie w państwo opiekuńcze. A czy to jest trudne, czy łatwe...? Nie będę wyręczał „Buńka” w porównaniach do czasów minionych…

Jako bardzo młody człowiek usłyszałem powiedzenie: "batem konia, który ciągnie". - Jak to? Batożyć pracowitego konika? W bajkach dla dzieci zawsze zwycięża przecież sprawiedliwość, a pracowity jak np. Kopciuszek wynagrodzony.

Tymczasem, gdy dorosłem, okazało się iż jest to bardzo często stosowana zasada. Np. mój dziadek nie lubił pożyczać od kogoś, więc kupował narzędzia a sąsiedzi przychodzili je pożyczać. Z oddaniem było różnie, więc dziadek dostawał burę od babci.

PO z PiS przebijają się kto da większą pensję minimalną. - A myśmy dali, a wyście nie. - No nie ze swego przecież. PiS wygrał, "dał" najwięcej.
Stawka godzinowa ma być 12zł. Jak policzyłem, ja w firmie pracuję za mniejszą stawkę. Dużo godzin wyrabiam, mam zatem więcej pieniędzy, ale jestem tańszym pracownikiem, o kwalifikacjach się nie wypowiadam, sądzę, że nie są niskie.

Byłem chory, wziąłem zwolnienie. Ale zadzwonił pracownik, że on nie przyjdzie do pracy, bo ma zwolnienie. No niech Pan "Widz" zgadnie, kto przyszedł do pracy...? Gdybym miał wtedy kontrolę z ZUS... Dostałbym baty. I za co? - Miałem firmę zamknąć, stracić klientów? Wycofać złożone zwolnienie? Przecież byłem chory.

Prywaciarz, złodziej, nie chce inwestować, bo sabotuje! - Nie słychać tej retoryki dzisiaj? Właśnie o tę retorykę chodzi. - Zabrać, bo ma. Niech nie ma, tak jak porządni, nic nie robiący ludzie.

Nie bez kozery przytoczyłem wcześniej słowa sprzed 25. wieków, czyli dwóch i pół TYSIĄCA lat:
W owej państwowej uroczystości pogrzebowej Perykles mówi też, opisując ów ustrój, demokrację: "Przyznanie się do ubóstwa nie przynosi ujmy nikomu, jednakże jest ujmą, jeśli ktoś nie stara się z niego wydobyć."

bu3las @ 94.254.250.*

wysłany: 2016-12-14 01:12

Przeczytałem artykuł Ł. Warzechy.
Warzechę przeraża (cyt.) "Wizja wszechmocnego państwa i superministra, zarządzającego ręcznie ogromnymi sumami przeznaczanymi na wybrane w gabinetach inwestycje..."

Czyli dla "mocnych w gębie". Proszę pamiętać, że ja byłem przed Warzechą.

Jacek Jakubiec @ 46.76.70.*

wysłany: 2016-12-14 08:15

To jak bu3lasie, na ile ten kasandryczny Warzecha ma rację?
Czy tylko tak sobie, publicystycznie a mobilizująco kracze?

Buniek @ 195.136.69.*

wysłany: 2016-12-14 08:53

Panie Jacku, co do poziomu to się nie zniżę. Hasła których użyłem pochodziły z demonstracji i zostały tylko przytoczone aby zrozumieć uczucia obrażanego drugiego sortu. Jak wcześniej wspomniałem, to własnie odczłwiaczanie i odobywatelnienie proponowane w obecnym ustroju jest problemem. Znani dyktatorzy używali tej metody w przeszłości. Potrzebne są zawsze środki by obdzielić swoim. Zabranie tym, którzy dobra wytwarzają, niszczy gospodarkę, więc odbiera się nie swoim, którzy jakieś dobra zgromadzili i daje swoim. Wystarczy ustalić kto ten nie swój. PIS już ustalił komu zabrać. Czy bedzie nimi palił w piecach, jak niedościgmiony wzór? Przecież taki scenariusz we wspólczesnej Europie się nie spełni. Na razie dano wszystkim ale to oznacza podniesienie podatków. Podatki są u nas degresywne więc najwięcej zapłacą biedni i prowincja. MI się to nie podoba.

bu3las @ 94.254.250.*

wysłany: 2016-12-15 01:04

Panie Jacku, gdy powiem, że ten Warzecha tak se pieprzy, by nabić wierszówkę. Uwierzy mi Pan?

Pan to pewnie wszystkim wierzy. Ja zaś odwrotnie. Warzecha jest jednak dla mnie przekonujący, przytacza fakty. Zupełną porażką jest natomiast pitolenie pana profesora Żyżyńskiego. To co on uprawia, to jest pustosłowie. To jest swoista sztuka: użyć mnóstwa słów i nic nie powiedzieć. - Wytrawny polityk.

Jeden fakt przytoczył profesor interesujący. Narzekając na krzywe, złe podstawy gospodarcze naszego państwa, co spieprzyli oczywiście poprzednicy. Zapytany: "A jakie są pańskie pomysły na umacnianie wzrostu PKB?". Odpowiada: "Miałem taki pomysł, by odbudowywać zasób pieniądza.... Ten zasób stanowi w Polsce 60 proc. PKB, podczas gdy w krajach rozwiniętych z reguły sporo ponad 100 proc."

Pan profesor oczywiście nie wyjaśnia jakie to ma znaczenie dla gospodarki, na co wpływa i co daje. Ale jednocześnie bezrefleksyjnie podaje, iż w Chinach jest to 190 proc. Czyli komunistyczna dyktatura doprowadziła do dwukrotnie wyższego, istotnego wskaźnika, niż rozwinięte kraje.

My aspirujemy do owych rozwiniętych krajów. To może aspirujmy do systemu chińskiego?

Jacek Jakubiec @ 78.8.58.*

wysłany: 2016-12-15 13:28

Może i uwierzyłbym, bo jeśli mam wszystkim (he, he...) wierzyć, to Panu też... Myślę wszakże, że wierszówka wierszówką, ale Warzecha to jednak poważny facet. Może jestem ja małej wiary, ale tamtym artykułem zaniepokoił mnie. Liczyłem na to, że w kolejnym numerze ktoś mu da odpór, a tu nic...
Do modelu chińskiego nie aspirowałbym "za Chiny". Bu3las pewnie też nie?

Widz @ 109.241.187.*

wysłany: 2016-12-15 21:11

Panie Jacku, co do poziomu to się nie zniżę. Hasła których użyję za chwilę , będą pochodziły z rozmów z obrażonymi ludżmi i zostaną tylko przytoczone aby zrozumieć uczucia obrażanych wyborców PiS , pełnoprawnych obywateli RP.

Jest to reakcja na takie faszystowskie insynuacje :

„ Wystarczy ustalić kto ten nie swój. PIS już ustalił komu zabrać. Czy bedzie nimi palił w piecach, jak niedościgmiony wzór? „

Proszono mnie , żebym autorowi cytowanego powyżej wpisu , zaproponował wystąpienie na następnej manifestacji KOD-u z następującym transparentem :

„ Najpierw w UPA , potem w ORMO , dzisiaj z KOD-em i Platformą „.

Nie wiem czy mają prawo tak doradzać Panu Buńkowi , ale oni są przerażeni faszystowskimi insynuacjami , że PiS będzie palić ludzi, tak jak przez niego / Buńka / jego hołubiona UPA i hitlerowcy..

Inni mi sugerują , bo nie ja , Boże broń , że Pan Buniek jest bezpieczny , bo chodzi o palenie ludzi a nie śmieci przecież !

Inni coś mówią , że każda " akcja " wywołuje reakcję ...i ... coś w tym musi być !!!

bu3las @ 94.254.250.*

wysłany: 2016-12-16 02:28

Wcięło gdzieś drugi mój wpis, dotyczący interesującego felietonu Kataryny zamieszczonego w tym samym numerze "Do Rzeczy" z zeszłego tygodnia.
Powtórzę zatem w skrócie.

Kataryna jest bardzo uważną, sumienną komentatorką. Opiera swe wypowiedzi o zebrane fakty, wyszperane z internetu, archiwów. Nie da się czytać tygodnika od deski do deski, ale jej felietonów nie pomijam.

Pod znamiennym tytułem "Dłużej klasztora niż przeora" pokazuje na przykładzie Narodowego Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego, które ma "uporządkować" (jej cudzysłów) kwestie finansowania organizacji pozarządowych.

Kataryna też kasandrycznie wróży. Stara się pokazać i namówić obecnie rządzących, by nie pisali prawa pod siebie, bo nie będą rządzić wiecznie - stąd tytuł - tylko dla kraju.

Takie są prawidła demokratycznego systemu władzy, że "wahadło" wyborcze wychyla się, raz w lewo, raz w prawo. I wg. Kataryny druga kadencja PiS może nie nastąpić, czego zdaje się nie biorą na serio.

Biorąc powyższe, będzie narastać opór, zniechęcenie wobec rządów PiS. Taka jest norma. Będzie coraz więcej takich krytycznych artykułów, krytycznych osób wśród dotychczasowych sojuszników "dobrej zmiany".

Na razie szykuje się twardy konflikt na tle ubeckich emerytur. Poszkodowani wszelakich metod użyją, a nie są to słabeusze, mają wpływy. Ja zachowuję powściągliwość w krytykowaniu PiS. Ale...

Widz @ 109.241.187.*

wysłany: 2016-12-17 18:54

Na wszelki wypadek , bo ne wiem czy " poszedł " mi cały tekst ...

Wiem , że u PK nic z tego nie poszło :

SORRY panie Jacku i Panie Rafale .

Nasz czołowy prestygitator Propagandy w Kotlinie Jeleniogórskiej , znowu pisze swoje a cenzuruje niewygodne dla siebie i swoich mocodawców …

„ Odpuściłem „ mu niepublikowanie PIECIOKROTNE tego wpisu , gdzie daty pod wpisem to są dwie ostatnie :

ODWAGI Panie PK - PRAWDA Pana wyzwoli z agresji propagandowej i umysłowej GW i TVN 24 !:)

OPUBLIKUJE Pan czy metoda strusia , głowa w piasek ?

Ale wtedy inną część ciała Pan wystawia na atak :)


I tu jest Pan w POdwójnym „ mylnym błędzie „.

Po pierwsze , proszę obejrzeć i wysłuchać przemówienia II sekretarza KC KOD „ viceKijowskiego „ niejakiego Szumełdę .

Chamstwo , prymitywne chamstwo , takie „ pukanie w dno od spodu „ !!!


A „ uporządkowywanie „ opozycji było 35 lat temu istotnie .


Jednak to ostatnie, przynajmniej do dzisiaj, to było w 2011 roku i to w wymiarze „ internacjonalistycznym „ !!!

http://tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje,news,policjant-skazany-za-pobicie-jego-koledzy-skladali-falszywe-zeznania,88028.html


https://www.youtube.com/watch?v=Mw_Rztx0xzw


http://wpolityce.pl/polityka/121923-zdelegalizowac-krytyke-polityczna-to-wlasnie-w-jej-siedzibie-znalezli-goscine-bandyci-z-niemieckich-lewackich-bojowek

22,14 , 14.12.2016 r
18,18 , 15.12.2o16 r

Ale , ponieważ HUCPA tzw> OPOZYCJI sięga dna , od spodu ,a Pan PK jest jest tej HUCPY „ kołchoźnikiem „ to poproszę o publikację !

PK :
A NAJBARDZIEJ Wam nie pasuje, że każdy poseł jest zaopatrzony w smartfon, a to diabelskie urządzenie rejestruje i dźwięk i obraz. Tak więc dowody są! Do tego istnieje internet, a w nim facebook i youtube i każdy może sobie tą PiSowską demokrację i przestrzeganie prawa obejrzeć.

Każdy może obejrzeć , tylko odwagi , proszę opublikować :

1.
http://wpolityce.pl/polityka/319774-prymitywna-prowokacja-kod-u-uczestnik-pikiety-przed-sejmem-polozyl-sie-na-ziemie-i-udawal-rannego-wideo

2.
http://wpolityce.pl/polityka/319833-totalne-zdziczenie-bojowkarze-atakuja-dziennikarza-tvp-w-imie-obrony-wolnosci-mediow-milicja-bronila-w-ten-sposob-wolnosci-obywateli-wideo

3.
http://wpolityce.pl/polityka/319824-tylko-u-nas-jaroslaw-kaczynski-i-michal-dworczyk-brutalnie-zaatakowani-przez-kod-kultura-jak-w-stanie-wojennym-wideo

4.
http://wpolityce.pl/polityka/319763-opozycji-puszczaja-nerwy-zamieszki-to-za-malo-posel-suski-zaatakowany-wideo


/ … / Tak więc dowody są! Do tego istnieje internet, a w nim facebook i youtube i każdy może sobie tą PiSowską demokrację i przestrzeganie prawa obejrzeć.

No właśnie dowody i internet jest – nie ma już monopolu medialnego , nie ma już TYLKO Trybuny Ludu a i GW też niedługo niestety :) nie będzie , bo nawet kasa od Sorosa nie wystarczy !!!

17,40
Policja zabija na śmierć męczennika z KOD–u – tylko dla dorosłych

http://rykowisko.jelonka.com/policja-zabija-na-smierc-meczennika-z-kod-8211-u-8211-tylko-dla-doroslych-66488.html


Zabija na ŚMIEĆ chyba !

17,56

Widz @ 109.241.187.*

wysłany: 2016-12-17 20:33

Sorry Panie Jacku , klawisza SHIFT nie należy naciskać kciukiem , tylko , jak mawiał " mój " pułkownik na Studium Wojskowym- " palcem wskazicielem " :)

Jacek Jakubiec @ 46.76.70.*

wysłany: 2016-12-18 12:21

Jeszcze o Łukaszu Warzesze (od Warzecha). A także o Mateuszu Morawieckim.
Warzecha wojuje głównie - i słusznie! - o szanse dla polskiej klasy średniej. Jest w tym bardzo konsekwentny.
Pół roku temu wystosował do Morawieckiego juniora list otwarty. Jest pod linkiem: http://wpolityce.pl/polityka/296326-list-do-premiera-mateusza-morawieckiego-o-liberalizmie-etatyzmie-i-klasie-sredniej
Wyżalił się premierowi na grzechy pisowskiej formacji właśnie wobec dzielnej ale ciągle pozostającej poza dobro-zmianowymi działaniami klasy średniej. Pisze o swoim rosnącym rozczarowaniu i o nadziei, którą w szybkim tempie traci. Potem był kongres 590 w listopadzie i kolejny "fundamentalny" występ Morawieckiego. Były światełka w tunelu, że np. urzędnicy muszą odejść od nawyku traktowania przedsiębiorcy z góry jako podejrzanego i że za błędne decyzje mają srogo odpowiadać, ale to dla Warzechy mało. Nadmiar ogólników, ograniczanie się wicepremiera do ładnych prezentacji z power-pointa a sprawy "średniaków" idą dalej swoim torem. To niebezpieczne dla makro-ekonomiki, dla dynamizowania rozwoju, w efekcie dla sukcesu Dobrej Zmiany. Trudno to zrozumieć. Na marginesie: gdy wymieciono z rządu Jackiewicza i Szałamachę, niewiele przeciekło do opinii publicznej na temat powodów. W przypadku Jackiewicza były enigmatyczne sugestie o kolesiostwie, bez jakichś konkretów, natomiast tajemnicą poliszynela było, że między obydwoma wrocławskimi ministrami od dawna mocno iskrzyło. Jeśli to tylko charakterologia i starcie dwóch ego, to można zrozumieć. Rząd ma być mocnym, zintegrowanym "timem" do ostrej roboty a nadmiar ambicji personalnych tylko temu szkodzi. Czy jednak między tymi panami, wszystkimi trzema zresztą, nie było różnicy w istotnych elementach wizji Dobrej Zmiany? A to już nie ich sprawy osobiste, tylko coś, o czym wiedza należy się społeczeństwu. A tu nic! Chyba że przeoczyłem?...
W ostatnim numerze "Do Rzeczy" wątek klasy średniej drąży Warzecha w rozmowie z ks. Jackiem Stryczkiem. Tym od "Szlachetnej Paczki". Warto i to przeczytać.
Nawiasem: ten sam numer tygodnika zawiera dwa teksty jak gdyby przeciwstawne. Hasło rozmowy z ks. Stryczkiem, zatytułowanej "Pieniądze nie są złe" można odczytać jako "bogaćmy się". Za to kilka stron dalej zastępca "rednacza" Piotr Gabryel nawołuje "Polacy biedniejcie!"... Ale w wydźwięku tych tekstów rozbieżności bynajmniej nie ma.
Ot, całe "Do Rzeczy": nie bawi się w łopatologiczną pro-pisowską indoktrynację, tylko wrzuca prowokacyjne teksty i skłania do myślenia...

Widz @ 109.241.187.*

wysłany: 2016-12-18 15:51

PK.: o co Panu chodzi? Młody człowiek usiłuje ludzi podpuścić i nie za bardzo mu wychodzi. W pierwszej części spotyka swoich koleżków, z którymi sobie porozmawiał jego prawdziwym językiem, a potem usiłuje sobie "robić jaja". A tu konwencję przejął jeden "handlarz narkotykami" i reportera zrobił w jajo. I co, niech się ludność bawi!

Ale mojego tekstu o innym „ jajcarzu „ już nie publikuje !

Dlaczego tym razem nie chce , by się ludność / tak z niemiecka - u nas się raczej mówi : ludzie ! / bawiła ?

Ja, ja , jawohl !

Ten tylko podpuszcza , bo „ jajcarz „ i tylko przypadkowo mąż lewaczki z Krytyki Politycznej a skoro posiłki z Berlina zawiodły to muszą swoi ?

Ale gdyby to był „ kibol „ , to OHO HO !!! jak krzyczał kiedyś „ klasyk „ B, Komorowski ?


http://niezalezna.pl/90904-juz-wiadomo-kto-udawal-nieprzytomnego-i-trafil-do-spotu-po-wideo

Buniek @ 176.111.153.*

wysłany: 2016-12-18 19:30

Panie Jacku, ponieważ jakiś nierozgarnięty felietonista wspierający PIS zamieścił na portalu
http://rykowisko.jelonka.com/policja-zabija-na-smierc-meczennika-z-kod-8211-u-8211-tylko-dla-doroslych-66488.html i jednocześnie lewacko (słowo dozwolone przez gospodarza) zachowujący się pan Widz napisał (jak zwykle obraźliwie) „Zabija na ŚMIEĆ chyba” pragnę wyjaśnić, że rzecz dotyczy młodego człowieka, a więc takiego który jest świadomy wszechobecności kamer (w tym policyjnych). Obśmiewanie osób zdeterminowanych tak silnie by kłaść się w grudniu na asfalcie w celu powstrzymania samochodów rządowych i dających innym (których przecież nie zabrakło) przykład jest co najmniej nierozważne. Taki artykuł i jak wspomniałem lewackie uwagi Widza, tylko pogłębiają rowy podziałów miedzy obywatelami, wykopywane przez wojujące plemiona partyjne. Mam nadzieję, że u nas w kotlinie społeczeństwo będzie to miało po prostu gdzieś i spokojnie będzie obserwować to co się dzieje w Warszawie. Używanie wyzwisk oznacza brak innych argumentów i świadczy o kulturze osobistej osoby, która ich używa. W końcu ten „śmieć” to młody człowiek i przyszłość naszego państwa.
Podobno przyjęto budżet (opozycja twierdzi, że nie). Panie Jacku czy gdzieś jest dostępna informacja czy o naszych powiatach i gminach tam pamiętano?

bu3las @ 94.254.250.*

wysłany: 2016-12-18 22:57

Przeglądałem wspomniany artykuł Warzechy i nic interesującego w nim nie znalazłem. Fakt, tylko przeglądałem.

Natomiast wezwanie: Polacy biedniejcie, ma swoją wymowę.
P. Gabryel już widać taki sceptyczny jest, gdyż w poprzednim numerze napisał:
"Wstrzymując się od pewnego czasu z inwestycjami - za co im chwała! - polscy przedsiębiorcy dają dowód niezwykłej dojrzałości , roztropności i odpowiedzialności...".

Tak więc nie nowina. Ja osobiście przyznaję mu rację, bo uważam, że patriotyzm polega na rozwijaniu kraju, nie zaś na ganianiu się jak psy wokół podwórka. Natomiast kraj rozwijają przedsiębiorcy, nie budżetówka. Liczenie na to, że urzędnicy zbudują gospodarkę... No cóż, powinszować głupoty.

To staje się nudne. Ktoś kto wydaje nie swoje pieniądze, a jeszcze robi to w otoczeniu uwarunkowanym politycznie w wyniku awansu wewnątrz partii, partii wodzowskiej bez wewnętrznej demokracji, czyli tajnych glosowań... Taki ktoś staje się dworakiem. Trefnisiem dworskim łaszącym się do szefa rozdzielającego "smaczne kąski". Tak więc ktoś taki umie rozpoznać nastroje, osobowość, potrzeby szefa. Jednak najczęściej nie potrafi rozpoznać potrzeb rynku.

Polacy niewiele mieli możliwości rozwijać własne biznesy, działać w normalnych warunkach rynkowych. Dopiero od kilkunastu lat mamy w miarę stabilny rynek i możliwość sprawdzania się. Wszyscy się uczymy prawideł, które tu obowiązują. Skąd mieliśmy je znać? Trzy pokolenia wychowano na komunistów. Tworzono nowego człowieka. Rosja jak wygląda, Ukraina...

Teraz jakiś być może homo sovieticus będzie się bawił w biznesmena za nasze pieniądze, niczym w znanej scenie z filmu "Poszukiwana...".

Mamy przykład Ireneusza Sekuły. Zdolny człowiek (Jerzy Urban, człowiek o niezwykłej inteligencji, nazwał go geniuszem, już prywatnie w swej gazecie), który nie potrafił poprowadzić własnej firmy. Takich przykładów jest mnóstwo.

Ale tak na lokalnym forum, Panie Jacku między nami. Czy J. Kaczyński jest geniuszem? Gdyby nim był na każdym polu, to nie wystawiłby tak fatalnych kandydatur na prezydentów w J. Górze...

PiS jest świetny w rozbijaniu starych, zasiedziałych sitw. Tego od nich oczekiwałem i nie jestem zawiedziony. Polskę trzeba przewietrzyć, popędzić sędziego, który z inspiracji politycznej pisze ustawy, wbrew konstytucji i już jutro go pożegnamy. Natomiast jeśli PiS nie będzie rozwijał kraju, tylko będzie nam fundował ideologicznie podbudowaną stagnację, pójdzie won.

Jacek Jakubiec @ 46.76.70.*

wysłany: 2016-12-19 00:17

Nawiążę do dwóch końcowych akapitów, bo poza tym - no comments bu3lasie.

Może Kaczyński nie jest geniuszem, a już na pewno trudno go tak normalnie polubić. Ale do polityki, tej w wydaniu wizjonerskim, ma czuja i "łeb". Temu zaprzeczyć trudno. Słychać ostatnio, że nawet wśród niechętnych mu polityków europejskich, a takich jest masa, dojrzewa świadomość, że w poważnych dyskusjach o tak niejasnej dziś przyszłości Unii, jego zdania lekceważyć nie sposób.

Jest więc "Kaczafi" strategiem i wizjonerem, ale w decyzjach na krótki dystans robi błędy.
Tak jakby strategowi brakowało czasem zmysłu taktycznego. Jeśli PiS czasem sobie strzela w stopę, to na sicher jest tu sprawstwo prezesa.
Mogłem generalnie przyznać rację PiS-owi w sprawie Trybunału, ale uważam że ten bój nie wymagał aż takiej ostentacji i zacietrzewienia, zrażającuch iluś dopiero co pozyskanych wyborców PiS-u.
Podobnie jak teraz za grosz nie rozumiem rzucania wyzwania środowisku dziennikarskiemu. Tu, całkiem bez sensu otwarty został jeszcze jeden front bojów, niby w imię Dobrej Zmiany.
Tak jakby PiS-owi brakowało problemów na dziś ważniejszych i pilniejszych do załatwienia. Można było się spodziewać, że takie "regulacje" dla mediów obsługujących parlament, zbulwersują żurnalistów, jednocząc wielu z nich ponad politycznymi podziałami. Co w sumie okazało się gratką dla opozycji! Wykorzystała to natychmiast wysyłając harcownika, posła PO, który robiąc jaja na sejmowej mównicy i ewidentnie prowokując marszałka, otworzył puszkę pandory. No i mamy zadymę jakiej jeszcze nie było. W tle była opcja blokowania głosowań nie tyle nad budżetem, co zwłaszcza nad ustawą dezubekizacyjną. Detonatorem było hasło "wolność mediów", ale tylko jako poręczny pretekst. W grze o taką stawkę, dla obrońców dobrostanu esbeckich kadr, dobry mógł być każdy inny powód zadymy...
O tym, że wdrażanie Dobrej Zmiany to działanie na polu minowym, było i jest wiadome. Tym bardziej nie jest to pole dla praktyk typu "zwiad atakiem".

Buniek @ 176.111.153.*

wysłany: 2016-12-19 09:33

natemat.pl zamieściło taki tekst "PIS jest zaangażowane w sprawy religijne, równie mocno co w społeczne. Wbrew pozorom taka sytuacja oraz współdziałanie władzy i Kościoła nie przypadły do gustu wszystkim duchownym. Ks. prof. Alfred Wierzbicki, etyk i wieloletni dyrektor Instytutu Jana Pawła II KUL otwarcie krytykuje tą sytuację.
– W mojej ocenie na głupka wyszedł Kościół katolicki, który poparł PiS. Dzisiaj, nawet gdyby się zgłosił na mediatora, to wszyscy go wygwiżdżą. I to mnie bardzo boli, że Kościół tak strasznie się skompromitował. I powinien, moim zdaniem, odbyć teraz jakąś głęboką pokutę, żeby stał się wiarygodny – powiedział, zapytany o kryzys polityczny." Tu dodam, że Prezydent też nie może być wiarygodnym mediatorem. Biorąc pod uwagę, że jeden z poczytnych portali popierających rząd napisał (jak zwykle obrażając całą policję i straż marszałkowską), że KOD i jakaś Antifa gdy marszałek pozwoli wejść dziennikarzom do Sejmu to wniosą opony do budynku i spalą Sejm. Sugestia jest wyraźna i obraźliwa pod względem straży i policji. Nasze siły nie potrafią odróżnić dziennikarza z kamerą od podpalacza z oponą. No, a słynny poseł Brudziński zaapelował by ludzie bronili tego rządu. Ciekawe kto w takie głupoty wierzy? I co będzie jak rzeczywiście słuchacze rydzyjka i tych mediów pojadą bronić poseł Pawłowicz przed tymi co się śmieją z jej sposobu spożywania posiłków i wyrażania się o opozycji. Ciekawe ile osób by nasza Kotlina wystawiła do takiej straży obywatelskiej Brudzińskiego? Panie Widz czy się pan wybiera?

Jacek Jakubiec @ 46.76.70.*

wysłany: 2016-12-19 14:39

W "wojnie" polsko-polskiej jesteśmy wyraźnie, Panie Buniek, po przeciwnych stronach. Ale myślę, że i Pana i mnie, stać na rzeczową wymianę poglądów, wolną od nadmiaru adrenaliny. Byłbym ciekaw takiego dialogu.
Obiecuję - sorry, ale na razie tylko sobie - że taką próbę podejmę, ale nie w tej chwili, bo mam ileś innych, pilnych spraw.

Widz @ 109.241.187.*

wysłany: 2016-12-19 16:33

Panie Jacku , zbieram się do zabrania głosu w tej polemice na Pana blogu , ale z całym szacunkiem dla Pana i Pana bus3lasa , uważam , że w sytuacji gdy na scenę , zresztą trafnie przewidziana sytuacja przez bus3lasa , wypełzają rozmaite „ zielone ludziki „ a to ubrane w modne kurteczki a’ la Kijowski czy Petru czy wręcz mundury / berety / a’la Mazguła , to dyskusja o „ przekomarzaniach „ intelektualnych Warzechy i Morawieckiego , jest jak dyskusja o różach w płonącym lesie !!!

Nie dlatego , że to nie jest ważne , bo kiedyś się do tego odniosę , ale uważam , że są rzeczy pilniejsze.

Zauważcie Panowie , myślę tu o Panu Panie Jacku i Panu , Panie bu3lasie , że tzw. opozycja nie pogodziła się z porażką w WOLNYCH , DEMOKRATYCZNYCH WYBORACH , LEGALNYCH i nie dała nowemu rządowi nie tylko 100 dni spokoju !

Nie dała nawet spokojnych 100 minut , nawet przed zaprzysiężeniem !!!

Przecież ten groteskowy „obrońca Konstytucji „ mający ponadzmysłową łączność z „ duchem Konstytucji”, prof. Rzepliński, na szczęście były już Prezes TK , twierdził , że wszystko co napisze PiS , będzie „ niekonstytucyjne „ !

Nawet bez rozpoznania przez TK !!!

Czy naprawdę uważacie Panowie , że to jest wina rządzących a nie tzw, opozycji , że musi się zmagać z , eufemistycznie rzecz określając , „ tendencyjnymi „ ruchami lewackich sił w UE , USA i naszych „ wydmuszek „ WSI w postaci Kijowskiego i Petru a nie ma „ czasu „ zająć się gospodarką, w tym zwłaszcza MŚP ???

Panowie , jeżeli pozwolicie , to do poważnej i merytorycznej rozmowy wrócimy w stosownej , według mnie , porze .

Chciałbym tutaj , nie tyle Panom , bo wiem , że akurat Wy jesteście tych kanonów demokracji , świadomi , ale innym , zadedykować tekst Pani Elżbiety Królikowskiej – Avis.
To jest PANI , którą na PIERWSZYM przesłuchaniu wsypał bohaterski Stefan Niesiołowski , „ ikona PO „ :

A już sugestia „politycznej oferty współdziałania dla opozycji, żeby nie czuła się upokorzona”, to idealistyczny nonsens, nie praktykowany nawet przez najstarsze demokracje.
Polityka jest jak powiedział Platon „dla ludzi mężnych i cnotliwych”, ale także silnych i twardych, realistów i pragmatyków, to nie jest zabawa dla ministrantów. W Wielkiej Brytanii, owszem, partia konserwatywna od czasu do czasu współpracuje z labourzystowską opozycją i prosi o poparcie przy głosowaniu ustaw o tzw. charakterze ponadpartyjnym np. ograniczenie korupcji, sprawy bezpieczeństwa publicznego, służba zdrowia czy fala imigracyjna. Ale to wszystko, co można zaoferować opozycji! Przegrała wybory parlamentarne, obywatele odrzucili jej propozycje, musi się z tym pogodzić. I p o k o j o w o organizować się do przyszłych wyborów. Powtarzam, pokojowo, a nie to siłą, to sposobem próbować destabilizować kraj, sabotować wszystkie bez wyjątku inicjatywy rządowe, wciąż wyprowadzać ludzi na ulicę, powodować informacyjny chaos. Bo to już nie ma nic wspólnego z demokracją.


Panie Jacku , mimo iż czuję się , jak bokser wagi ciężkiej wyzwany przez niepełnosprawnego … to jednak odpowiem panu Buńkowi w następnym wpisie …

Sam tego chce i chociaż wątpię , żeby zrozumiał , to jestem mu to winien …

Takie „ giganty „ „ intelektu „ mają bowiem skłonność odbierać brak reakcji zaczepianego jako przyznanie mu racji lub jego słabość .

Nie odbierają tego nigdy jako empatię dla ‘ inteligentnych „ „ inaczej „ !

Widz @ 109.241.187.*

wysłany: 2016-12-19 17:23

" Drobny" przykład , jak wygląda " dżentelmeńska " walka o prawdę ,w wykonaniu , Pana , niestety sąsiada, Pana PK :

Ciekawostka !!!!!!!!!!!!!!!!!
Najpierw nie było żadnego komentarza pod moim wpisem :


A teraz następny cytat z cyklu : „ czuję coś , chociaż nie wiem nic „ :

Szanowny panie Widzu, jako człowieka walczącego o równe prawa i sprawiedliwość pytam jak podatkowo należy interpretować prywatną podróż posła Kaczyńskiego na grób brata do Krakowa służbowym samochodem z kierowcą i ochroną. Czy nie powinien on tej wycieczki opłacić prywatnie i co na to Urząd Skarbowy? Przecież ten prywatny wyjazd opłacili podatnicy. Czyżby, może jednak (tu proszę o pomoc interpretacyjną) odbywało się to w ramach wypełniania obowiązków związanych z pełnieniem funkcji posła?

Z tego co ja wiem , to Kaczyński , gdy nie był jeszcze i kiedy przestał być premierem , zawsze jeździł partyjnym wozem .

Tylko niech Pan teraz nie pisze , że dotacje partyjne itd.

Pan też jeździ na remontowanych z dotacji budżetowych drogach , korzysta , mam nadzieję , z dotowanej biblioteki , dotowanego teatru itd.

Po wtóre , po odebraniu mu ochrony przez BOR a może nawet wcześniej , po Smoleńsku, PiS wynajmuje mu jako ochroniarzy byłych komandosów GROMU – u.

A to nie są tacy partacze , jak groteskowy gen. Janicki w wyrażnie zbyt dużej czapce.

Szanują ich Amerykanie , Izraelczycy, nawet chłopcy ze Specnazu !

Jeżeli jednak ma Pan inne informacje a zwłaszcza na temat :

/ PK / / … / służbowym samochodem z kierowcą i ochroną. Czy nie powinien on tej wycieczki opłacić prywatnie i co na to Urząd Skarbowy ?

… to proszę o linka.

Żadnej „ ściemy „ , że Pan , jako „ jako człowieka walczącego o równe prawa i sprawiedliwość’ tak tylko pyta i/ albo tak czuje !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


Linki na stół proszę , jak nie, to uznam to za PRYMITYWNĄ , BEZCZELNĄ PROWOKACJĘ !!!

Mi to pasuje do „ TONĄCY BRZYDKO SIĘ CHWYTA „ !!!

Ale po godzinie , bo tyle zajmuje restart „ szarych komórek „ pana PK , pojawił się komentarz :

Pk.: z tego bełkotu niewiele zrozumiałem. Zrozumiałem tylko jedno, że Pan nie wie o czym do niego się mówi. A może nie wiedzieć?
Kaczyński, jako obywatel, nawet poseł jest zobowiązany do takich samych zachowań podatkowych jak inni obywatele. Jeśli Urząd Skarbowy napiętnuje rozmaite osoby (w tym polityków) za używanie samochodów służbowych do celów prywatnych, to niby z okazji jakich przywilejów Kaczyńskiego ma to nie obejmować. A pani Premier i inni oficjele też przy grobie byli służbowo, a może w ramach obowiązków związanych z wykonywaną funkcją? Jak równość, to równość! Przecież mają pełne gęby sloganów w sprawie ścigania naciągaczy podatkowych i innych oszustów gospodarczych. To samemu trzeba dawać przykład, bo ryba się - podobno - psuje od głowy, a - według PiS - czasy lepszych i lepsiejszych się skończyły i dają tym lepsiejszym zdecydowany odpór.
Ale idźmy dalej , jak działa , spryCiul propagandy


Po pierwotnym komentarzu na temat żałosnego wpisu może @ 83.30.248.* , cytuję :
PK :
„ każdy orze , jak może „ pojawił się taki :

PK.: no i znowu się Pan czepia. Nie można tak w duchu pojednania i zrozumienia współobywatela (jak zaleca i Prezydent i Premier i nawet nasz wielce łagodny Marszałek), tylko ten znienawidzony język agresji. Weź Pan zimny okład zamiast pisania. Każdy orze jak może.

Czyżby „ szybka „ interwencja „ „ prowadzącego „ z BND czy Z FSB ???

„ czynowniku z BND lub FSB , ja ci tej manipulacji tym razem nie „ odpuszczę „ !

Publikuj albo przeczytasz to , żałosny „Tomeczku Lisie :gdzie indziej „ !

Nie napisałem Goebbelsie czy Urbanie , bo to jednak " inna " LIGA !!!

Widz @ 109.241.187.*

wysłany: 2016-12-19 17:46

„ Zaległość „ wobec Buniek @ 176.111.153.*

Nie jestem aż taki zły , żeby się wyżywać na intelekcie Buńka i się wyzłośliwiać w stylu Buńka : „ A Panie Jacku ,a on się przezywa od chłoptasiów / lewaków, itd. itp. „

Ale cóż ja mogę odpowiedzieć takiemu „ GIGANTOWI INTELEKTU „ , jak Buniek na taką zaczepkę / Buniek / :

Ciekawe ile osób by nasza Kotlina wystawiła do takiej straży obywatelskiej Brudzińskiego? Panie Widz czy się pan wybiera?
Wypada mi tylko odpowiedzieć , że mam za zadanie pilnować Kotliny , żeby nie doszło do rzezi na tle religijnym między UPA i Kościołem Prawosławnym !!!
A może odwrotnie ???, tego nie wiem , bo nie jestem Buńkiem .
Jestem zdrowy !!!
Czego wszystkim życzę ! :)
PS . Panie Buniek , ta pana obsesyjna „ kotlina „ to nie freudowskie skojarzenie z naczelnym „ Faktów i Mitów „ , siedzącym za próbę zabójstwa kochanki , byłym księdzem o nazwisku KOTLINOWSKI ???

Widz @ 109.241.187.*

wysłany: 2016-12-19 19:57

Panie Jacku , żeby ostatecznie zamknąć pewne tematy, to mam prośbę .

Jeżeli mi się w przyszłości , w ferworze dyskusji , zdarzy napisać o kimś , kto insynuuje, że ktoś / PiS / chce kogoś , wzorem UPA lub Niemców , palić …, że jest śmieciem …

… lub , jeśli , ktoś , na potrzeby lewackich , wrogich Polsce mediów niemieckich i polskich , z niemieckim kapitałem , urządza prowokację , jak ten nieszczęsny mąż swojej żony z Krytyki Politycznej i nazwę go śmieciem , to proszę , żeby Pan mnie przywołał do porządku i wtedy , zgodnie z kanonem dobrego wychowania i kultury , o których mówi niejaki Buniek , będę politpoprawnie nazywał tych osobników „ odpadem komunalnym „ I sortu / a co !!!, nie II sortu , taki jestem / !!!

Myślę ,że to bardzo dużo zmieni w dialogu z piewcą kultury słowa i UPA jednocześnie , panem Buńkiem !!!

Nie śmieć , jeno ino - odpad komunalny .

Jak to inaczej a jednocześnie DUMNIE brzmi !!!

Buniek @ 176.111.153.*

wysłany: 2016-12-19 22:28

Szanowny Panie Jacku, wojny wywołują politycy. Jeżeli jednak, formalnie zwaśnieni przez polityków ludzie pogadają ze sobą, zwykle okazuje się, że bronią nie swoich ale tych właśnie polityków interesów. Jestem przekonany, że z proponowanych wzajemnie rozwiązań trapiących nas problemów, to dziewięć na dziesięć, byłoby do przyjęcia dla obu z nas. Uważam, że nawet pan Widz, gdyby nie jego lewackie zacietrzewienie osiągnąłby niewiele gorszy rezultat. Problem jest w tym, że polityka to małe koryto ale o smakowitej zawartości i niestety żeby się do niego dopchać trzeba się łokciami rozpychać. Najlepiej to robić cudzymi, będąc tylko mózgiem, bo niektóre jednostki, bardziej skłonne wierzyć w proste rozwiązania, ufają zręcznym politykom i wspierają tych polityków w drodze do koryta, same przy tym zwykle nic nie zyskując. Dlatego trzymam się prostych faktów. Teraz, nie widzę żadnych pomysłów, korzystnych dla obywateli okolic w działaniach obecnej władzy i uważam, że tej małej grupie chodzi tylko aby dorwać się do koryta. Rozpętano nagonkę na jakichś innych ale problem w tym, że trudno wśród nas znaleźć tych innych. Kiedyś było łatwo, ale po 1945 jesteśmy najbardziej homogenicznym krajem europy, więc trudno o Tutsich i Hutu. Pan Widz lubi wyzywać i prowokuje obrażając innych aby się poróżnić nie na żarty. Tylko po co nam ta murzyńskość? Wszyscy mieszkamy blisko siebie i chyba nie pchamy się do koryta. Panie Jacku i panie Widzu, co my, mieszkańcy będziemy mieli z tego, że rządzi ta Paranoja i Schizofrenia? Może napiszecie? Ludzie wybrali tą partię bo im wmówiono, że jakiś wrak spod Smoleńska zostanie przywieziony i od razu będzie lepiej. No i oczywiście nierentowne kopalnie nie będą zamykane, itd. Ani wraku, ani „lepiej”, ani tym spłycenia kopalń nie udało się po roku osiągnąć. Jedynie Skłócić I Podzielić jest wciąż praktykowane. W czym oczywiście, skutecznie pomaga budowa na Wilanowie „Wyciskarki do Cytryn” (bardziej kasy z budżetu) i rydzyjko. Teraz, wywalono u nas czterech policjantów z roboty, z informacją, że każdy z nich, cokolwiek robił i czegokolwiek dokonał, dostanie taką samą, niską emeryturę. Mi oni nic nie zrobili i mając na uwadze, że dzięki ich pracy przez wiele lat, żaden bandzior mi krzywdy nie zrobił, jest mi po prostu wstyd za taki kraj.

JJ:
To pomieszanie racji z którymi się zgadzam z emocjami i napastliwością, bardzo mi obcymi. Jak pisałem: podyskutuję, ale nie teraz.

Widz @ 109.241.187.*

wysłany: 2016-12-20 18:24

Buniek @ 176.111.153.*, wysłany: 2016-12-19 22:28
/ … /
Panie Jacku i panie Widzu, co my, mieszkańcy będziemy mieli z tego, że rządzi ta Paranoja i Schizofrenia? Może napiszecie?


Nie wiem , jak Pan Panie Jacku , ale ja…przynajmniej odpiszę temu groteskowemu „ zasypywaczowi dzielących nas rowów” , jak on mi wytłumaczy , co mielibyśmy z tego , że rządziłaby dalej ta Platforma Oszustów lub Platforma Odpadów a’la Buniek ?

W jego malutkim rozumku się wykluło , że będzie „ sprytnie „szukał , zwłaszcza używając tego rodzaju języka , ze mną jakiejś „ kotlinowej „ „ wspólnoty „.

Że co na ten przykładna łączy ???

Że on chodzi dalej do tego przedszkola , do którego ja kiedyś chodziłem i moje dzieci ?

Że połączy nas „ ethos „ przedszkola „ Jacek i Agatka „ ???

Zastanawiam się czy on taki „ rozgarnięty inaczej „ jest, czy tylko udaje / to jest uprzejmość ! / , żeby bezkarnie prowokować ?

Buniek @ 176.111.153.*

wysłany: 2016-12-20 19:19

Panie Jacku przeczytałem na NJ24 ” Wg internauty PIS=PRLbis | 20 grudnia, 2016 - 12:24 Sprostowanie: borowcy wcale nie interweniowali. Kodowcy tylko wznosili okrzyki. Do akcji nagle weszli 3 jeleniogórscy policjanci w cywilu, którzy pobili jedną z uczestniczek. Wcześniej stali obok Kodu(7 osób) incognito bez odznak. Potem szybko uciekli do cywilnego auta. BOR nie widział zagrożenia dla P.Minister. Czyżby w policji było chuligaństwo?” Jeżeli to prawda, to mamy niezły bigos i wygląda na to że PIS tworzy w naszej policji Grupy Perka. (Warto przeczytać o masakrze w kopalni Wujek i roli tej grupy w wydarzeniach.) Chyba autor ma rację pisząc i nazywając rzecz po imieniu PRL bis. Ale dlaczego w Jeleniej? W związku z powyższym, czy mógłby Pan skrobnąć nam coś dotyczącego tamtego czasu. Pan tu mieszkał i pracował. Jak w Jeleniej przebiegał ten słynny rok po podpisaniu porozumień sierpniowych? Czy u nas było jakieś jedno z sześćdziesięciu przedsiębiorstw w których strajk po ogłoszeniu Stanu Wojennego trwał dłużej niż trzy godziny? No i w ogóle jak ten stan przebiegał w Jeleniej Górze widziany Pańskimi oczami. Czy gdzieś jest dostępna literatura na ten temat?

Buniek @ 176.111.153.*

wysłany: 2016-12-21 00:04

Pan bu3las @ 94.254.250.* napisał wcześniej:” Chrześcijaństwo odrzuca sposób myślenia, którego istotą jest zemsta i odwet. Bo to jest ścieżka donikąd. Winniśmy być racjonalni,” Panie bu3las i Panie Jacku jak panowie oceniają w tych okolicznościach teksty pana Widza, który jak sądzę pod wpływem notorycznego słuchania rydzyjka, do innego mieszkańca tej samej okolicy, w emocjach spowodowanych tym, że jego oponent uważa rządy jego ulubionej partii za delikatnie mówiąc nieudolne, wypisuje cyt: „Że on (ten jego wróg) chodzi dalej do tego przedszkola , do którego ja kiedyś chodziłem” i dalej „ Chłopczyku, nie maż się , zdejmij już sukienkę, spróbuj być mężczyzną !” i jeszcze dalej „mówi malutki członeczek , że pozostanę w jego narzuconej wyżej poetyce, członeczek w sukieneczce , który chce zasypywać rowy” i znów „Chłoptysiu , nie dostaniesz lizaczka !!!” No, a w innym miejscu „Inni mi sugerują , bo nie ja , Boże broń , że Pan Buniek jest bezpieczny , bo chodzi o palenie ludzi a nie śmieci przecież !” Zaiste, wyjątkowo chrześcijańskie zachowanie.
A tak na serio, to obrońców tego nieudolnego rządu będzie z każdym dniem mniej. I dobrze, bo potrzebna jest nam zgoda, a nie Podziały I Skłócenie. Zatem, panie Widz opamiętaj się pan i przestań bluzgać. To nic nie zmienia. Obywatele w demokracji wybierają władze na jakiś czas. Polityków należy wymieniać tak często jak pieluchy. Te już cuchną strasznie. Niestety, będziemy żyli w tym smrodzie jakiś czas.
Panie Jacku, jak ten smród też i Panu zacznie dokuczać, to proszę zacząć pisać jak pańskim zdaniem należałoby zmieniać system aby w tak szybkim czasie te pieluchy ani żółtym ani brązowym przesiąkały. To będzie ciekawsze do czytania niż wyzwiska pana Widza.

Widz @ 109.241.187.*

wysłany: 2016-12-21 20:38

DO :
Buniek @ 176.111.153.*,wysłany: 2016-12-20 19:19

Buniek @ 176.111.153.*, wysłany: 2016-12-21 00:04


Julian Tuwim


"Próżnoś repliki się spodziewał

Nie dam ci prztyczka ani klapsa

Nie powiem nawet pies cię je*ał

Bo to mezalians byłby dla psa"

Jacek Jakubiec @ 46.76.70.*

wysłany: 2016-12-22 08:13

Panowie !!!!!
Zmieńmy ton, błagam!
Święta idą, wigilia pojutrze.
Ale nie tylko dlatego.

Jacek Jakubiec @ 46.76.70.*

wysłany: 2016-12-22 08:46

Życzenia lidera KONGRESU OBYWATELSKIEGO :

Na Święta i Nowy Rok życzę wszystkim Kongresowiczkom i Kongresowiczom, całej wspólnocie Kongresu Obywatelskiego
byśmy potrafili w naszym kraju otworzyć się na siebie, spróbować zrozumieć się nawzajem i wybaczyć nawet wtedy, gdyby kłóciło się to z naszym poczuciem sprawiedliwości.
Spróbujmy zrobić coś konkretnego w naszym najbliższym otoczeniu rodzinnym i przyjacielskim, by przełamać podziały, które odbierają nam energię oraz przyjemność z życia i kładą się cieniem na przyszłości Polski.

dr Jan Szomburg
Prezes Zarządu Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową
Inicjator Kongresu Obywatelskiego

Buniek @ 176.111.153.*

wysłany: 2016-12-22 19:30

A ja panu panie Widzu, z okazji Świąt życzę szczęścia, zdrowia i pomyślności, a poza tym żeby zawsze wszystkie psy co najwyżej polizały panu ręce. Dlatego też, na widok nadbiegających psów, niech pan nie wykonuje gwałtownych ruchów i nie chowa rąk pod suknię, czy tam jak to się nazywa.

Widz @ 109.241.187.*

wysłany: 2016-12-22 22:58

Jak czytam te wszystkie wytryski intelektu pANA Buńka , to tak sobie myślę , że …cep , to jest w porównaniu , maszyna baaaaardzo skomplikowana .

Wesołych Świąt !

AS @ 109.241.118.*

wysłany: 2016-12-23 07:49

Mnie oczywiscie nie ma i raczej nie będzie,

ale czasem zaglądam tu z malejącą nadzieją,
że po moim odejściu
(podobno wszyscy, raz przeczytawszy tu wpis AS-a,
uciekali stąd z wielkim krzykiem)
rozbłyśnie, niczym Gwiazda Betlejemska,
gejzer błyskotliwych wpisów komentatorów.
Jak jest?
Tak jak widać.

Boga w sercu nie mają?
To niech w końcu do nich przyjdzie!
W czasie Pasterki choćby.

A na nowy rok?
Mądrości!
Mądrości!
I jeszcze raz bogactwa wszelkiego,
z duchowym na czele.

AS @ 109.241.118.*

wysłany: 2016-12-24 05:41

Życzenia już były,
teraz prezent pod choinkę.

Jest to proste "rydzyjko".
Ojciec Tadeusz Rydzyk i zainicjowane przez niego dzieła.
To bardziej prezent dla Polski niż perła dla wieprza.

Sapienti sat!

A komu mało,
to przypominam
prostego, przedwojennego rycerza z Niepokalanowa.
Jemu sie nie do końca udało.
Prasa katolicka, "Rycerz Niepokalanej",
także plany na rozwój "rydzyjka"; resztę należy doczytać.
Na koniec cela śmierci w Auschwitz.

Druga próba, "rydzyjkowa",
już 25 lat skutecznie opiera się wyciu szatanów wszelakich.
I to jest prezent dla Polski.
Kto tego nie rozumie, ten głąb.

AS @ 109.241.118.*

wysłany: 2016-12-24 05:57

Drugim prezentem jest "Kaczor".
"Rydzyjko" i "Kaczor".
Niezła paczka!
Ktoś ja rozwali?

Jacek Jakubiec @ 46.76.70.*

wysłany: 2016-12-24 10:51

Słowo w wigilijny poranek.
Przed chwilą TVP w programie Karnowskiego (jednego z nich, ja ich nie rozróżniam) przypomniało życzenia, jakie do wszystkich Polaków skierował Prezydent RP, Lech Kaczyński w wigilię 2009 r. Jakże mądre i piękne słowa!... W tle urocza choinka ze złotymi bombkami, obok ś.p. Lecha uśmiechnięta, kochana i kochająca Marylka. I te wstrząsające (dziś !) życzenia: aby rok 2010 był rokiem pomyślności i przyniósł nam wszystkim wiele szczęścia i jak najmniej zmartwień........
To powinno być powielekroć emitowane.
Wszystkiego dobrego, Panowie Komentatorzy !

Widz @ 109.241.187.*

wysłany: 2016-12-24 14:40

Ja również Panu i wszystkim Komentatorom i czytelnikom tego bloga -

WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO !

bu3las @ 94.254.254.*

wysłany: 2016-12-25 04:16

Trochę miałem zajęć - święta. - Nie zaglądałem zatem.
Miło poczytać jak wszyscy sobie życzą wszelkiego dobra z okazji Świąt Narodzin Pańskich. Nawet "Buniek", mimo że drażni go "rydzyjko", czyli nauczanie redemptorysty.

Trochę spóźnione (skopiowane z netu):
By Ci wszystko pasowało, by kłopotów było mało. By się wiodło znakomicie, by wesołe było życie. Sto całusów na dodatek, by smaczniejszy był opłatek.

Trąci kiczem i fasadowością. Ale cóż lepszego można zaproponować? Tak jak już pisałem, gdy jesteśmy pluralistyczni w poglądach, to musimy stosować regulaminy. Gdy ich brak, zwyczajowe normy.

W katolickim kraju obyczaj jest katolicki, nie powinno to nikogo dziwić. Rzekłbym nawet, owo zdziwienie jest nietaktem. Bo przecież to katolicy, opierając się o zorganizowany kościół, obalili komunę i odzyskali wolność dla Polski i nie tylko dla Polski. Muszą coś z tego mieć.

Wałęsa - Bolek, nie Bolek, co mnie to dziś obchodzi - w klapie z Matką Boską, uczestnicząc we mszach, był być może prowadzony ręką opatrzności. Liczy się efekt. "Poznać po owocach...". Łatwo dziś kontestować, że można było lepiej. Ale też można było gorzej, przykładowo Jugosławia, Białoruś.

Tak więc, nie napinajmy się zbytnio. Szanujmy się.

JJ:
Właśnie !!!!
A jeszcze to, co już tu raz wkleiłem, ale powtórzę, bo dla mnie - Szanowny BU3LASIE - to jest przesłanie na dziś najważniejsze. Proszę zauważyć, że Szomburg kieruje je do formacji, po której może oczekiwać pozytywnego odbioru, do Kongresowiczek i Kongresowiczów (to ja). Bo do w s z y s t k i c h Polaków z taką empatią trafić nie ma szans.
Ktoś powie: to, do czego nawołuje, to opcja i marzenie plemienia kodowsko-platfusiego. Bo dziś cofa się ono w swojej defensywie, raz jak ranny zwierz kąsa na różne sposoby, w chwilach opamiętania być może wolałoby złagodzić tony. Toż zgrzytając zębami muszą zauważyć, że poza granicami Polski notowania znienawidzonego Kaczora bynajmniej nie spadają.
Takie przypisanie Szomburga przywołuję tu tylko dlatego, bo przecież można go kojarzyć z gdańskimi liberałami. Instytut któremu prezesuje kreowali wiele lat temu (1989) razem z Januszem Lewandowskim. Tylko że Szomburg to facet odpowiedzialny, o naprawdę trzeźwym spojrzeniu na sprawy polskie, a przy tym po ludzku wrażliwy. Doplotkuję jeszcze, że o bliskim mi systemie wartości. Nie obnosi się z tym i nie chwali np., że jego małżonka przewędrowała kiedyś pielgrzymi szlak do Santiago de Compostella.
Tyle wstępu, oddaję mu głos.

Życzenia lidera KONGRESU OBYWATELSKIEGO :

Na Święta i Nowy Rok życzę wszystkim Kongresowiczkom i Kongresowiczom, całej wspólnocie Kongresu Obywatelskiego
byśmy potrafili w naszym kraju otworzyć się na siebie, spróbować zrozumieć się nawzajem i wybaczyć nawet wtedy, gdyby kłóciło się to z naszym poczuciem sprawiedliwości.
Spróbujmy zrobić coś konkretnego w naszym najbliższym otoczeniu rodzinnym i przyjacielskim, by przełamać podziały, które odbierają nam energię oraz przyjemność z życia i kładą się cieniem na przyszłości Polski.

dr Jan Szomburg
Prezes Zarządu Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową
Inicjator Kongresu Obywatelskiego

bu3las @ 94.254.254.*

wysłany: 2016-12-27 01:27

Świąteczny nastrój minął był. Do roboty!

Skłamałem pisząc wcześniej: Przeglądałem wspomniany artykuł Warzechy i nic interesującego w nim nie znalazłem.

Otóż nie przeglądałem, tylko rzuciłem okiem. I postąpiłem jak ks. Jacek Stryczek to przewiduje odpowiadając: "taki myśli sobie: Radzę sobie nieźle sam. Dlaczego ksiądz ma mnie pouczać...". - Na ilustracji młody ksiądz, wnętrze marketu. Przewróciłem kartkę.

Tymczasem ów młody ksiądz to mądry gość. Dobrze, że zwrócił mi Pan uwagę na ten wywiad. Mało mamy tak samodzielnie myślących ludzi, co więcej, wprowadzających swe przemyślenia we własne życie i potrafiących angażować innych. Niebywała, pozytywna osobowość!

Ja nie mam czasu, a też ochoty na wertowanie Pisma. Nie raz w kazaniu, czy na religii słyszałem: prędzej wielbłąd przejdzie przez ucho igielne... A ks. J. Stryczek odpowiada:
"Wyrywając z kontekstu różne fragmenty Pisma Świętego, możemy uzasadnić niemal każdą tezę. Fragment, który pan przywołuje, przeanalizowałem bardzo dokładnie. Bogaty w tym przypadku oznacza człowieka, który przypisuje sobie większą wartość, niż naprawdę ma."

Czyli kogoś, kto się wywyższa, bo coś posiada - stanowisko, wiedzę, umiejętność, rzeczy. To ważna wiedza dla mnie, gdyż interpretowałem ww. tekst wprost, czyli po prostacku. Takie prostactwo ks. Stryczek nazywa zgrabnie "katomarksizmem". Jezus powiedział, że trzeba kochać biednych, a Marks - że trzeba nienawidzić bogatych (ks. Stryczek). Połączenie tych dwóch przesłań stworzyło nową "religię"....

W imię tej "religii" Stalin podbijał świat. - Już o tym pisałem.

Dlatego o tym piszę, bo uważam za bardzo ważne. To podobieństwo do religii, nowy obrządek. Tak u Hitlera, jak i Stalina. No i wyznawcy, bez nich realizacja zbrodni nie byłaby możliwa. Fanatyczni wyznawcy...

Widz @ 109.241.187.*

wysłany: 2016-12-31 12:04

Przeczytałem bardzo celny, moim zdaniem , wpis Marcina Hermana w niezależnej.pl.
Nosi tytuł Bunt mas 2,0 i w sposób bardzo syntetyczny ….pozwolę sobie go przytoczyć :
Wiele z tego, co się ostatnio dzieje w polskiej polityce, nie jest niczym oryginalnym. To w dużej mierze odprysk globalnych trendów: narastania nierówności, z czym łączy się proces stopniowego odstawania elit od klasy średniej pod względem finansowym i mentalnym. Zwłaszcza młode pokolenia odczuwają brak perspektyw. Do tego dochodzi poczucie braku bezpieczeństwa (wojny, imigracja, kryzys gospodarczy, przemiany obyczajowe, afery). Efekt jest taki, że coraz więcej ludzi nie chce już przestrzegania dotychczasowej lewicowo-liberalnej umowy społecznej. I się buntuje. Ten bunt różnie się przejawia. Najczęściej jednak tak, że ludzie po prostu głosują nie-na-tych-co-trzeba, pokazując język mainstreamowym mediom, politykom i tzw. autorytetom. Skoro ludzie w różnych krajach wybierają polityków, którzy głoszą potrzebę zmian, to znaczy, że naprawdę chcą zmian. A jaka jest reakcja elit? Agresja. Chcą, żeby było jak dawniej i nie chcą ustąpić nawet o milimetr, ani w kwestiach gospodarczych, ani światopoglądowych. Chcą więcej tego samego. I tak ta przepaść się pogłębia.

A teraz w kwestii naszych jeleniogórskich „ elit „.
Tak w ramach " remanentu " za grudzień 2016 .

Pan PK , jako samozwańcza jeleniogórska „ elita „ opozycji / chociaż nie wiem czemu chciałem w pierwszym odruchu napisać „ jelita „ / , równo „ jedzie „ po rządzących , ale nie dopuszcza innych racji , dalej tradycyjnie cenzuruje .

Pozwolę sobie moje tylko dwa wpisy , mimo próśb i prób niepublikowane .

Dlaczego są takie grożne i dla kogo ?

Wpis pierwszy :

Spróbuję po raz trzeci.
Może teraz Pan opublikuje ?

Czego się Pan boi ?
Co w tym jest grożnego i dla kogo ?

PK : Życzę wszystkim tak zwanym elitom "dobrej zmiany" doświadczenia, wiedzy i profesjonalizmu prof. Balcerowicza. Powtarza Pan, bez chwili zastanowienia, jakieś absurdalnie populistyczne bzdury.
A może to Pan powtarza pompowane przez słuszne dla Pana media tezy o wyjątkowych atrybutach prof. Balcerowicza ?
Są i inne głosy na ten temat i to konkretne , ludzi którzy nie zamordowali polskiego przemysłu , handlu i rolnictwa , którzy nie byli tylko syndykami masy upadłościowej PRL-u :

https://www.tygodnikprzeglad.pl/plan-balcerowicza-operacja-niepotrzebna-chybiona/
Plan Balcerowicza: operacja niepotrzebna i chybiona – rozmowa z prof. Tadeuszem Kowalikiem

30.12.2016 , godziny: 21,57 ; 22,54
31.12.2016 , godzina 07,40

I wpis drugi , który onegdaj Panu PK odpuściłem, bo myślałem , że coś zrozumiał …

Ze agresja i obrażanie nie zawsze popłaca , ale chyba jednak nie zrozumiał …

PK.: mało, że za moje, to również za Pańskie, za pieniądze wszystkich nas podatników.
Jednak nie to że Pan nie chce, Pan na prawdę nie jest w stanie nawet najprostszych spraw zrozumieć dopóki nie przeczyta o tym wPolityce lub/i wSieci.

Linka ponownie proszę !!!

Jak zwykle „ niema „ ???

Jak zwykle tzw. d@pa ???

PK.: o jaki link Panu chodzi? Chyba Pan zwariował.

Proponuję, by się Pan zajął innymi sprawami, bo tych i tak nie jest w stanie zrozumieć.

Życzę miłych Świąt i lepszego roku!

TERAZ JA :


Zacznę w ulubionym przez Pana stylu „ monachijskim „ ; czy Pan zwariował ?

Jest Pan idiotą czy tylko takiego udaje ???

Już się Pan wyłożył na „ linczu „ , teraz Pan insynuuje, że Kaczyński i Szydło uprawiają prywatę za Pana / podatników pieniądze .

Dlatego pytam , po raz kolejny o źródło, skąd Pan to wziął ?

Czy choćby GW lub TVN 24 o tym doniosła ?

Czy dla Pana CHORYCH przemyśleń wystarczy uprawiana przez propagandzistów / POpagandzistów zasada , że „ wystarczy w kogoś rzucić g…wnem , zawsze coś się przyklei „ ?

Albo , że skoro ministrowie poprzedniego rządu tak robili a nawet premier Tusk , który
sobie latał samolotem na trzydniowe weekendy w Sopocie , to wszyscy „ tak mają „.


To może na przykładzie , może to do Pana dotrze , bo będzie personalnie .

Ja na przykład TYLKO zadam pytanie , czy to możliwe , żeby Kucharski oszukiwał gości hotelowych i budżet zaniżając obroty i nie płacąc w pełnej wysokości należnych z tego tytułu podatków ?


Ja tylko tak sobie PYTAM , bo „ wszyscy wiedzą”, że hotelarze tak kombinują .


Nie zapyta Pan o źródło mojego pytania lub o dowody ???


PS . Jestem auf der hundertzehn Prozent sicher ,że Pan tego nie opublikuje !!!


Ale dam Panu szansę na wykazanie iluzorycznej, zwłaszcza ostatnio , odwagi cywilnej !

Godz. 13,14 - 20.12.2016 r

Życzę Panu , Pana rodzinie oraz wszystkim Komentatorom i Czytelnikom tego bloga Szczęsliwego Nowego Roku !!!

Jacek Jakubiec @ 46.76.70.*

wysłany: 2016-12-31 13:52

Zakładając, że Widz wiernie przywołuje wypowiedź Marcina Hermana o buncie mas 2.0 - jest to, także w mojej ocenie, diagnoza trafna.
A co do reszty.
Pewnie mój sąsiad i dobry znajomy, obruszy się że dopuszczam przeflancowanie na to forum fragmentów polemiki "Widz vs. PK".
No więc drogi Pawle, jeśli w tej kwestii zechcesz dać tu swój komentarz - zapewniam, że też zamieszczę. Słowo harcerza przedwojennego (myślę o harcerstwie grubo sprzed wojny polsko-jaruzelskiej, po-październikowym)...

widz @ 109.241.187.*

wysłany: 2016-12-31 15:26

Panie Jacku , pewnie się obruszy , bo skoro on nie dopuszcza ...

Ta nasza opozycja , walcząca o " demokrację " , " wolność mediów " tak ma ...

PS . Wiernie przywołuję a nawet było kopiuj - wklej , żeby nie było ...

Świetnego tekstu nie powinno się ani rozwijać ani tym bardziej , skracać :
http://niezalezna.pl/91344-bunt-mas-20


Jeszcze raz serdeczne życzenia Wspaniałego Nowego Roku !!!

WSZYSTKIM !!!

Jacek Jakubiec @ 46.76.70.*

wysłany: 2017-01-01 16:18

No to od dziś mamy całkiem nowy, świeżutki jeszcze ROK 2017.
Życzmy sobie Wszyscy, aby był to rok nie tylko osobistej ale i zbiorowej pomyślności!

Dwa komunikaty dla PT Odwiedzających :
1) - od jutra zniknę tu na dni kilka z powodów medyczno-szpitalnych,
2) - dla zainteresowanych losami Dworu Czarne - kolejny odcinek you-tubowych "Nowin Dworskich", do oglądania pod linkami:
https://www.facebook.com/Przyjaciele.Dworu.Czarne/videos/906380412797384/
https://youtu.be/6bB2dZ8uGq4

Pozdrawiam serdecznie !
Jacek J. (gospodarz)

Widz @ 109.241.187.*

wysłany: 2017-01-01 20:51

No to zdrówka , Panie Jacku !

Całą resztę to Pan sobie kupi :)

Jacek Jakubiec @ 46.76.70.*

wysłany: 2017-01-04 19:56

Szanowni Panowie Komentatorzy!
Czas kończyć wątek kongresowy, bo przyspieszenia nabierają ważne, konkretne sprawy lokalne. To też sprawy publiczne, a chodzi o dalszy los Dworu Czarne. Jako krótki ersatz opisu całej sytuacji (stan na dziś), polecam filmiki na profilu FB Fundacji „Przyjaciele Dworu Czarne” i na YouTube. Link do ostatniego: https://youtu.be/6bB2dZ8uGq4

Ale póki co, podzielę się (o ile tu jeszcze ktoś zagląda), refleksją ze sfery polskiej metapolityki. Lub raczej dywagacjami o postawach ludzkich i o tym, że łaska pańska na pstrym koniu jeździ. A jeszcze dokładniej, chodzi o zmienność wyznawanych opcji, co właśnie prezentuje bardzo przeze mnie (jeszcze niedawno) ceniona pani profesor Jadwiga Staniszkis. Znamy wprawdzie z pewnej operetki maksymę, że la donna e mobile (czy jakoś tak…), ale w tym przypadku ta znana ekspertka zdaje się wykonywać woltę zaiste zaskakującą.
Zilustruję to cytatami z dwóch różnych źródeł.
Kilka dni temu, nadając na głównej poczcie poleconą przesyłkę, nabyłem książeczkę zatytułowaną „Czas na zmiany; Rozmowa z Jarosławem Kaczyńskim” (Editions Spotkania, 2014). Jest to reedycja książki z rozmowami, jakie w roku 1993 z obecnym prezesem PiS przeprowadzili redaktorzy Michał Bichniewicz i Piotr M. Rudnicki. Nie wchodząc w szczegóły, zdecydowanie polecam!
Otóż w tej nowej edycji wstęp napisała Jadwiga Staniszkis. Przy jej podpisie czytamy: „Warszawa, marzec 2014”. Cały tekst to fragmentami krytyczna, ale w sumie wyraźnie życzliwa apologetyka na rzecz Jarosława Kaczyńskiego i jego strategii. Tylko dwa cytaty : m.in. mówi o wizji modernizacji PiS „(…) dla zrealizowania której, trzeba zdobyć władzę. Wywiad pokazuje rezerwy, które w PiSie wciąż drzemią, choć transformacja wielu wyleczyła z idealizmu a nawet z nadziei. Jednak nowym impulsem może stać się niedawna (po Ukrainie) proeuropejska przemiana Kaczyńskiego. Z jego inteligencją, charyzmą i wolą może to zaowocować nową taktyką dla Polski (...)”. A cały, dość przekonywający, wywód kończy pani profesor tak oto: „(…) Hasło Kaczyńskiego „czas na zmiany” jest wciąż aktualne. Nie mniej najpierw PiS musi wygrać wybory: te europejskie – aby zrealizowało się zawołanie „silna Polska w silnej Europie”, i te krajowe – aby zbudować Polskę na miarę naszych marzeń (...)”. Chciałoby się rzec - nic dodać, nic ująć.

I oto wystarczyły dwa lata, w tym to, czego Jadwiga Staniszkis życzyła PiSowi, tzn. sukces w wyborach krajowych, aby nagle zaczęła instruować opozycję w tym, jak odsunąć PiS od władzy. 27.12.2016 na portalu ONET-wiadomości, można było przeczytać: „(…) W opinii profesor Jadwigi Staniszkis ostatnie wydarzenia w Sejmie były reakcją na kryzys parlamentarny wywołany przez działania PiS. - To Prawo i Sprawiedliwość robi papierowy zamach stanu. Wskazuje na to upór Jarosława Kaczyńskiego, który nie chciał ustąpić w żadnej sprawie - uważa. Dodaje, że "upór PiS jest absurdalny i irracjonalny". W opinii socjolog poparcie PiS może odebrać SLD, ale dopiero po rekonstrukcji tej partii. Zastrzega jednak, że zmiany w Sojuszu nie dokona ani Włodzimierz Czarzasty, ani Barbara Nowacka. Na możliwych nowych liderów lewicy wymienia Marka Belkę i Jerzego Hausnera. - Byliby wiarygodni, pokazując ekonomiczne koszta taktyki przyjętej przez PiS i przez to byliby atrakcyjni dla racjonalnych wyborców Prawa i Sprawiedliwości - ocenia Staniszkis w wywiadzie dla tygodnika "Wprost". - Byłoby lepiej, żeby w przyszłych wyborach PiS został odsunięty od władzy. A przynajmniej opozycja powinna być bardziej konstruktywna. Bo obecna w tej swojej "wiecowości", upraszczaniu rzeczywistości, skupianiu się na atakach nie trafia do obywateli - uważa profesor Staniszkis. Zdaniem Jadwigi Staniszkis opozycja powinna odświeżyć swój wizerunek. - W przypadku PO konieczna jest wymiana pokoleniowa, bo młodzi działacze próbują coś zrobić, a starzy są mniej wyraziści - uważa socjolog (...)".
Pełny tekst z ONETU – tutaj: http://wiadomosci.onet.pl/kraj/jadwiga-staniszkis-po-kaczynskim-widac-znuzenie-i-sztucznie-podtrzymywane-emocje/z43jfs6
U mnie na wsi powiedzieliby: co babę ugryzło?
Ale to byłoby prymitywne buractwo. Więc tylko grzecznie zapytam: czy ktoś z Panów rozumie, o co dzisiaj tej pani chodzi?

AS @ 109.241.118.*

wysłany: 2017-01-05 07:48

Zaglądam,
choć mnie tu nie ma i raczej nie będzie, a szczególnie u PK,
bo inni jeleniogórscy blogerzy są martwi.

Przypomnę tylko com wcześniej pisał o tej babie, w skrócie:

To czarownica co miesza w polskim kotle,
ale tak głupio, że nie warto czytać.

Jacek Jakubiec @ 46.76.70.*

wysłany: 2017-01-05 09:52

E tam! To duże uproszczenie AS-ie. Ktoś ją scharakteryzował, że to "umysł ostry jak żyleta". Według mnie warto ją czytać a w każdym razie warto było. Ja np. chętnie czytałem i analizowałem felietony Staniszkisowej w "Do Rzeczy". Dopóki się stamtąd nie wyniosła, bo nie sądzę (???), że to Lisicki ją wywalił...
To co tu wczoraj przytoczyłem wzbogacę o jeszcze jeden cytat ze świeżego przecież (marzec 2014) wstępu pani JS do dawnego (1993) wywiadu z Kaczyńskim:
"(...) Poglądy Jarosława Kaczyńskiego wyrażone w połowie 1993 roku są wciąż aktualne. Wciąż uderza jego przenikliwość przy analizowaniu postsolidarnościowych i postkomunistycznych środowisk władzy początków transformacji. W publikowanej rozmowie polityk jawi się jako analityk i wizjoner, szczególnie - wizjoner niezbędnych reform państwa (...)".
I co, Szanowna Pani Profesor?
Co się w tej kwestii zmieniło, że po dwóch latach, oczekuje Pani teraz lepszej wizji od (niechby i zliftingowanych) formacji PO i SLD? Nie kumam...

AS @ 109.241.118.*

wysłany: 2017-01-05 12:26

na starość niektórym odbija

Widz @ 109.241.187.*

wysłany: 2017-01-05 15:10

Panie Jacku , zadał Pan bardzo trudne pytanie.

Nie chciałbym iść na łatwiznę , w kierunku funkcjonujących opinii , że prof. Staniszkis nie została przez nową władzę „ uhonorowana „ na miarę jej „ zasług” i ambicji , że zawsze miała inklinacje do bycia w opozycji, że jest kobietą a kobieta zmienną jest itd. itp.

Chociaż , że kobiety zmienne są , to akurat wierzę , bo miałem kolegę , którego co rusz widziałem z inną kobietą ! :)

Zawsze mnie u niej dziwiła „ lekkość bytu „ w tworzeniu teoretycznych konstrukcji , z których najczęściej wyciągała wnioski i prognozy , które się …nie spełniały.

Dziwił mnie zawsze zestaw jej argumentów , który bardziej przypominał mi dosyć powierzchowny przegląd opinii mediów i to mainstreamowych , niż argumenty i wnioski w końcu socjologa z tytułem profesorskim .

Przypomina mi to sytuację, o której opowiadał mi inny kolega .

Otóż jego żona , doskonale wie , na czym polega technika remontowania – malowania ścian i dokładnie mu je przedstawia , chociaż ani razu nie wzięła pędzla do ręki .

Podobnie wie do czego służy w samochodzie akumulator , wie nawet, co to są klemy, tylko nie wie , gdzie ten akumulator w samochodzie jest a nawet jak wygląda ta „skrzynka „ tak „ dokładnie „ .

Może w tym coś jest , że ona też ma na imię Jadwiga ???

A troszkę poważniej , to może dobrze , że ona coś tam krytykuje , niezależnie od racji i nawet jakości ?

Ja twierdzę , że nie ma władzy odpornej na pokusy wynaturzeń a jedyną gwarancją powściągania tej władzy jest sprawna , merytoryczna opozycja .

A jaka jest , to … chciałem napisać kabaretowa , ale przypomniałem sobie , że kabaret to poważna sprawa !!!

Może więc niech Pani Jadzia pełni rolę takiego „ ersatzu „ opozycji ???

Widz @ 109.241.187.*

wysłany: 2017-01-05 18:21

Panie Jacku , pozwolę się znowu zwrócić do Pana .

Pan PK prowadzi dosyć konsekwentnie swoistą PROPAGANDĘ antypisowską i co gorsza , antypolską w mojej ocenie .

Rzuca co rusz „ kontrowersyjne „ tezy , nie publikuje wpisów , tylko się do nich „ odnosi „ poprzez dopisywanie do pierwotnych komentarzy nowych wątków oraz odniesień do niepublikowanych wpisów !

Mógłbym nad tym przejść do porządku dziennego , gdyby jeszcze nie prowokował takimi „ internacjonalistyczno – lewackimi „ zaczepkami , jak „ prawdziwi polscy patrioci „.

Zamiast opublikować mój wpis / mimo dwukrotnego jego wysłania / i ewentualnie odpowiedzieć na moje argumenty , dopisuje do wczorajszego komentarza obraźliwe rady w kontekście „prawdziwego polskiego patriotyzmu „ i „ wytacza „ następne jego daniem „ bomby atomowe „ na poparcie jego tez .

/ PK / DOPISANE zamiast publikacji i odpowiedzi :
A ten napad był odpowiedzią na co: http://wroclaw.onet.pl/rasistowski-atak-na-bar-z-kebabem-ostra-reakcja-prezydenta-wroclawia/1w7kx1m
To co się dzieje w Niemczech, Francji czy Turcji nie jest żadnym powodem, by u nas robić to samo. Co z - tak przez Pana i Pańskie środowisko - szeroko reklamowaną typowo polską tolerancją i brakiem rasizmu? Do tego jeszcze w ostatnich dniach podobne napaści w Lubinie i Legnicy. Tak ma być dalej, bo paru niemieckich faszystów podpaliło ośrodek dla uchodźców? Dla mnie nie jest to żadnym usprawiedliwieniem postępowania prawdziwych polskich patriotów. Polecam odrobinę refleksji i zastanowienia.

Na takie chamskie stygmatyzowanie „ polskimi prawdziwymi patriotami „ mam czasami ochotę mu odpowiedzieć symetrycznie , gdzie określenie „ poleznyj idiot „ na służbie Kominternu byłoby najłagodniejszym !

Pan oceni , czy może Pan i powinien ten mój tekst opublikować u siebie , skoro / i dlaczego ? / Pan PK się boi jego publikacji.

Oto on :

Spróbuję Panu to wyjaśnić , aczkolwiek moje dotychczasowe z Panem doświadczenia , dają mi podstawy do stwierdzenia , że są to „ syzyfowe prace „!

Wprawdzie twierdzi Pan , że ja problemy relatywizuję , to ja Panu powiem , iż ja je tylko RACJONALIZUJĘ !!!

Nie raczył Pan podać kraju , gdzie nie zdarzają się incydenty na tle rasistowskim , ksenofobicznym czy antysemickim , bo … DLACZEGO PAN NIE PODAŁ ???

Podpalenia 45 ośrodków w Niemczech to takie „ kulturalne poszarpanie się , „ zaś PRÓBA spalenia lokalu zabójcy w Ełku to …CO ?

Dopuściła policja do tego , kto aresztował awanturników ?

Dotychczas budził Pan u mnie coś na kształt szacunku tym , że nie włączył się Pan aktywnie w pomysł „ ubogacania „ nas „ imigrantami „ , ale teraz ideologiczne , lewackie , antypisowskie i antypolskie zaślepienie wzięło górę ?

Nie wiem ile mieszkał Pan w Niemczech , ale ja spędziłem w Niemczech około 5-6 lat w okresie ostatnich 35 lat .

Pan nic nie widział ???

Ja widziałem jak zmieniają się ulice i postawy ludzi .

Kiedyś było czyściutko , był Ordnung a każda próba niezastosowania się do przepisów lub zwyczajów , kończyła się upomnieniem ze strony Niemców.
Potem zaczęły się puszki i papiery wszędzie , zdewastowane kosze , przystanki itd.

Na pytanie dlaczego nie zwrócą uwagi tym młokosom , odpowiedź brzmiała :
„ Nie chcę dostać nożem , oni są bezwzględni, oni rządzą w mieście „ .

Pytając o policję , dowiadywałem się , że policjanci boją się ich fizycznie , bo i tak sąd nie skarze a przecież mają rodziny , dzieci itd. oraz boją się posądzenia o …rasizm !

Nie wiem czy Pan wie, ale mnie rodzina i znajomi ostrzegali przed „ gorącokrwistymi „ południowcami , który dosyć szybko sięgają po noże.
Może ten chłopak w Ełku nie wiedział , że dwie butelki coli mogą kogoś skłonić do ataku nożem ?

To raczej a raczej na pewno nie jest norma zachowań europejczyków !

Nie należy tego widzieć , uprzedzać o zagrożeniach i kwitować brutalne morderstwa i akty terroru jedynie wypisywaniem na chodnikach kredą : Wszyscy jesteśmy Charlie Hedbo ?

Czy uprzedzanie przed zachowaniami ludzi , którzy mają odmienny stosunek do życia cudzego i swojego /terroryści – samobójcy /, jest ksenofobią , faszyzmem , rasizmem , czy są tu elementy zdrowych odruchów samozachowawczych ???
http://wiadomosci.wp.pl/mlodziez-wszechpolska-i-onr-w-elku-tu-z-islamem-sie-nie-piesci-zamiast-kredek-mamy-piesci-6076585544885377a

Wypowiedzi na Twitterze sugerują jednak, że to właśnie wszechpolacy zachęcają do niepotrzebnej agresji. "Tu z islamem się nie pieści. Zamiast kredek mamy pięści" - czytamy w jednym z wpisów. Kolejny głosi: „Ulica nie wybacza”.
- Te wszystkie wypowiedzi mają przesłanie symbolicznie. Pokazują, że polski naród, w przeciwieństwie do innych narodów Europy Zachodniej, nie godzi się na tego typu zachowania - komentuje rzecznik prasowy MW. - Te zdania, które można przeczytać na Twitterze, mają pokazać, że Polacy nie zamierzają bezczynnie patrzeć i tolerować zachowań ze strony społeczności muzułmańskiej, które będą stwarzały zagrożenie bezpieczeństwa w naszym państwie - dodaje

Czy Pan przeczytał dokładnie cały ten artykuł , czy tylko to, co pasuje do Pana idyllicznego obrazu świata , gdzie można dobrym słowem i Socjalem zmienić terrorystę w „ korrekt „ obywatela Niemiec i całej Europy i świata ?

Te zdania :
Te zdania, które można przeczytać na Twitterze, mają pokazać, że Polacy nie zamierzają bezczynnie patrzeć i tolerować zachowań ze strony społeczności muzułmańskiej, które będą stwarzały zagrożenie bezpieczeństwa w naszym państwie - dodaje
… nie są nawoływanie do samosądów , linczów , ksenofobii .

Są ostrzeżeniem dla obywateli Polski oraz dla potencjalnych napastników !!!
13.30
PS A to jego reakcja na mój , ponowny wpis :
Czy Pan to opublikuje , czy dalej będzie Pan się rozwijał i dopisywał do pierwotnego komentarza wszystko , co akurat przyjdzie Panu do głowy i co Pan uważa za „ przygważdżający” argument ?

Niech Pan nie rozwija się w tym kierunku , bo i bez tego w Pana „ tfurczości” blogowej dostatecznie śmieszno i durno.

Czekam na publikację tego , co poniżej i ewentualną próbę MERYTORYCZNEGO odniesienia się do kwestii w nim poruszonych !!!

Reakcja PK :

Czy Pan to opublikuje

PK.: nie opublikuję, bo już w pierwszym zdaniu mnie Pan po raz pierwszy obraża, a w następnych ponownie.

Dodam tylko, że w Niemczech mamy do czynienia z napadami faszystowsko-rasistowskiego bydła i przykro, że kreujący się na jedynych prawdziwych Polaków naśladują owo bydło.

W stosunku do siebie „ wrażliwy „ nadmiernie , w stosunku do Polaków i do swoich oponentów – „ rewolucyjnie pryncypialny „ !

Taki internacjonalistyczny patriota.

Polski ?

Widz @ 109.241.187.*

wysłany: 2017-01-05 19:29

Pozwolę sobie jeszcze, jako dowód potwierdzający moje tezy , że kabaret to poważna sprawa oraz , że kobiety zmienne są :
http://wpolityce.pl/gwiazdy/322243-nawet-mlynarska-ma-dosc-o-opozycji-pisze-zalosne-petaki

A jako bonus :

https://pbs.twimg.com/media/C1XBOrWXUAAlGOA.jpg

Jacek Jakubiec @ 46.76.70.*

wysłany: 2017-01-07 13:49

Sprawy Dworu Czarne powinny niebawem pojawić się na tym blogu. Na razie krążą one po innych społecznościowych forach. Także w postaci cyklu filmików p/h "Nowiny Dworske", który niedawno uruchomiła Fundacja PRZYJACIELE DWORU CZARNE.
Własnie został wyemitowany kolejny, czwarty już filmik.
Jest dostępny pod linkiem: https://youtu.be/f3pF9679l5c

Widz @ 109.241.187.*

wysłany: 2017-01-08 11:29

http://wpolityce.pl/polityka/322392-nie-maja-zadnych-granic-kolejna-kompromitacja-lewandowskiego-do-ataku-na-pis-wykorzystuje-temat-ofiar-mrozow

Panie Jacku , czy , jeżeli użyję w tym przypadku porównania do hieny , to nie będzie zbyt obraźliwe dla …hieny ???

Jacek Jakubiec @ 46.76.70.*

wysłany: 2017-01-08 19:42

... ostatni komentarz, niech zostanie między nami Szanowny Widzu. OK?
Pozdrawiam - JJ.

Widz @ 109.241.187.*

wysłany: 2017-01-08 20:38

Panie Jacku , nie jest OK. !

Dlaczego niemiecki lewak i prowokator ma bezkarnie obrażać Polskę i Polaków ?

Ostatecznie do jasnej … mieszka tu i powinien się liczyć z adekwatną do swojej bezczelności reakcją !

Te typy , te osobniki tak mają że zamiast zająć się obroną kobiet w Niemczech muszą bronić demokracji w Polsce !
Ciekawe czy ten typek opublikuje proste zestawienie , które mu wysłałem :

https://www.wprost.pl/kraj/10037447/Mlodziez-Wszechpolska-i-ONR-organizuja-marsz-przeciwko-islamskiej-agresji.html

Marsz organizowany przez Młodzież Wszechpolską i ONR jest odpowiedzią na tragedię, do której doszło w Ełku podczas sylwestrowej nocy. Pikieta ma pojawić się przed lokalem „Prince Kebab” 7 stycznia. Szacuje się, że weźmie w niej udział około 200 osób.

200 / słownie : DWIEŚCIE ! / osób

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,19198515,manifestacja-pegidy-w-dreznie-te-zamachy-nie-wziely-sie-znikad.html

Do kilkunastu tysięcy zwolenników niemieckiego populistycznego, antyimigranckiego ruchu Pegida manifestowało wieczorem w Dreźnie. Zdaniem uczestników demonstracji odpowiedzialność za ataki terrorystyczne w Paryżu ponoszą napływający do Europy imigranci.

KILKANAŚIE TYSIĘCY !

KILKANAŚIE TYSIĘCY !

ILE TO RAZY WIĘCEJ NIŻ 200 ?

Jak ma Pan problemy z liczeniem , to polecam skorzystać z aplikacji „ kalkulator „ w telefonie !!!

Tak wygląda niemiecki „ durchschnitt „ !!!
18,28

Widz @ 109.241.187.*

wysłany: 2017-01-09 13:03

Tak wygląda „ dyskusja „ z wrażliwym nad podziw Panem PK :

/ PK / A w sprawie PEGIDY i ONR i takich pochodnych organizacji prawdziwych Polaków, to jest jedna zasadnicza różnica. W Polsce spotykają się oni z poklaskiem rządu i ludności, a w Niemczech pracuje się nad ograniczeniem możliwości ich działania, a ludność odnosi się do nich z obrzydzeniem. Dopóki Pan tego stanu rzeczy nie zaakceptuje, nie znajdziemy płaszczyzny porozumienia.

Niech się Pan nie trudzi, dalszych komentarzy w bydlęcym języku publikować nie będę. Dyskusja rzeczowa i prowadzona normalnym językiem - proszę bardzo.

Mój wpis , lekko ironiczny , który tak zabolał niewrażliwego na odczucia oponentów , jedynie na swoje :

„ Fakt , iż meduza przeżyła 650 milionów lat bez posiadania mózgu , niesie nadzieję milionom ludzi .”

A jednak …
Żałosny cwaniaczku , trzeba było puścić ten wpis nie w poprzednim odcinku bloga , tylko na tym „poniedziałek, 27.09.2010 „2010-09-27 11:09

Byłoby łatwiej znaleźć :).

A teraz sprawdzam - proszę o linki do materiałów o „ poklasku władzy dla poparcia tezy „ONR i takich pochodnych organizacji prawdziwych Polaków, to jest jedna zasadnicza różnica. W Polsce spotykają się oni z poklaskiem rządu i ludności”.

Nie , że Michnikowi czy Lisowi się tak „ czuje „,tylko konkretne wypowiedzi przedstawicieli władzy .

POprzednia miała takiego groteskowego bohatera z Sowy i Przyjaciele , niejakiego Sienkiewicza, który POkrzykiwał , że „ idziemy po was „ … i … poszedł na … policzki wołowe , ośmiorniczki popijane winkiem za 1500 państwowych zetów.

Co do Niemiec , to proszę o info ., kiedy zdelegalizowano tam neonazistowską partię NPD ?

Tacy są skuteczni w tej walce , tak na PÓL PROCENTA ? :

http://niezalezna.pl/89911-pol-procenta

A może tak z nią walczą , jak z faszystami w niemieckim sądownictwie, co opisała o dziwo , gazeta.pl , „ organ „ internetowy GW :

http://wyborcza.pl/1,75399,20834124,nazisci-w-niemieckim-ministerstwie-sprawiedliwosci-rozliczanie.html


To wygląda , że nawet znacznie „ lepiej „ się „ denazyfikowali „ niż my „ dekomunizowaliśmy „ .


Czy Pan nie popełnia błędu traktując wszystkich , jak idiotów a siebie jako mędrca .


Nie tylko Pan był w Niemczech , pozwolę sobie zauważyć !

Widz @ 109.241.187.*

wysłany: 2017-01-15 09:52

Panie Jacku , polecam wszystkim, i tym „ za „ , i tym „ przeciw „

Moim zdaniem celny tekst, wart przeczytania i zastanowienia :

http://naszeblogi.pl/65275-lepsi-polacy-w-odwrocie

Jacek Jakubiec @ 46.76.70.*

wysłany: 2017-01-15 10:17

Przeczytałem.
Niezłe, powiem więcej - prawdziwe!
Nie wiedziałem że taki portal istnieje. I to z takim podtytułem:
Стукачам, чекистам и членам российской агентуры вход воспрещен
Tylko nie wiem, czy tym zakazem przejmą się post-sowieccy hakerzy.

Widz @ 109.241.187.*

wysłany: 2017-01-15 11:46

Skoro podobno wygrali wybory w USA , to z pewnością …

Byleby przy próbie wejścia na ten portal nie pojawiał się zawsze Błąd 404 !

I z tego samego … też CELNE :

http://naszeblogi.pl/65277-strategii-j-kaczynskiego-ciag-dalszy-z-ziobro-kontra-tk

Widz @ 109.241.187.*

wysłany: 2017-01-18 07:35

Panie Jacku , Pana sąsiad wzbudził mój podziw swoją reakcją , zupełnie „ od czapy „ na wpis Gościu @ 87.105.71.*

Dałem temu wyraz w stosownym wpisie , ale On , człowiek nad wyraz skromny i unikający rozgłosu , nie opublikował !

Jednak chciałbym , żeby jego zasługi dla dialogu społecznego i zgody były znane …

Żeby mój wpis był jasny , muszę najpierw przytoczyć wpis blogera Gościu , następnie odpowiedź „ nie na temat „ Pana PK i na koniec tenże mój wpis :

Gościu @ 87.105.71.* wysłany: 2017-01-16 10:34
No no no , ale z Pana jajcarz.

Pan poucza o kulturze i inteligencji oraz wyrafinowaniu , po walnięciu cepem lub sztachetą autochton @ 78.88.136.*

I to niespełna półtorej godziny wcześniej ?

Ależ Pan ma tupet TOTALNY !!!

PK.: no i cały propagandowy efekt telewizyjnego "dzieła" PUCZ skończył się strzałem we własną stopę. Zamiast tytułowego puczu - przestraszeni posłowie PiS, którym nagle mowę odebrało, przekupywanie posłów przez Suskiego by skompletować kworum, itp. Jak się wszystkich dziennikarzy zastąpiło sługusami, to takie się ma "osiągnięcia". TVP, prezesie Kurski, dziękuję za ten film, bo pokazał małość, bezradność, arogancję i nieczyste gierki sejmowych przedstawicieli Suwerena.

Owsiak powinien podziękować "dobrej zmianie" i TVP za wspaniały wynik. To był rodzaj testu poparcia dla fobii, psychoz i nienawiści Naczelnika. I Prezydent i Caritas, a nawet poseł (posłuszny zwykle aż do bólu) Czarnecki się nie posłuchali.
Jutro, po układankach w Brukseli może się okazać, że PiS zaliczył kolejną kompromitację i Tusk bez polskiego poparcia zostanie na swoim stanowisku na drugą część kadencji. I żadne opowieści min. Waszczykowskiego i groźby Naczelnika tu nie pomogą, a jedynie wstyd ogromny POLSCE przyniosą.
Mój wpis :
Naprawdę imponuje mi Pan swoją niezłomnością w poszukiwaniu klęsk PiS-u , takich choćby wydumanych , choćby malusieńkich .

Jak rozumiem bierze się to z faktu , że sukcesów opozycji jest wyrażny deficyt a Pan przecież tak jakoś dziwnie, „ od zawsze i na zawsze „ , PiS –u …nie lubi !

Pana postawa przypomina mi hipotetyczny wywiad , który można by skomponować z wywiadów rozmaitych trenerów polskich drużyn w piłce kopanej .

Na konferencji trener mówi do dziennikarzy , kibiców i SPONSORÓW , że :
„ Wprawdzie przegraliśmy w stosunku 10 : 0 , ale czy wszyscy widzieliście z kim przegraliśmy ?

Przecież oni grali w skandalicznie niemodnych , nie pasujących do reszty stroju , getrach .

To jest przecież obciach na skalę międzynarodową , bo my mamy getry dobrze dobrane , ale Zachód będzie nas oceniał po ich getrach !

Zwróćcie Państwo jeszcze uwagę na atmosferę w ich drużynie , jak zawodnicy się patrzą na trenera !!!

Zwłaszcza obrońca z numerem 5 i pomocnik z 8 – ką !

I w tych dwóch faktach , podkreślam, FAKTACH , widzę naszą szansę , bo przecież nie w solidnym treningu !

Jeżeli oni dalej będą popełniali TAKIE KARDYNALNE BŁĘDY , to w przyszłym sezonie możemy przegrać najwyżej 8 : 0 !!!

Godz.14,40 – 17.01.2017 r.

bu3las @ 94.254.244.*

wysłany: 2017-01-19 02:03

Gdy Pan Jacek użył określenia "wspólnota Kongresu Obywatelskiego", skojarzyłem je z wypowiedzią ks. J. Stryczka o "katomarksizmie". Bardzo mi się podoba sposób opisu zjawisk społecznych prezentowany przez owego księdza. Klarowne i przekonujące - jak dla mnie.

Czy istnieje wspólnota Kongresowa? Co ją wyróżnia? Co ją spaja w jakąś dającą się wyróżnić całość? Na takie pytania trudno oczekiwać odpowiedzi od pani profesor J. Staniszkis. A jeżeli zdarzyłoby się, że udzieliłaby odpowiedzi, to - jestem przekonany - niewiele byśmy zrozumieli, czyli dowiedzieli.

Książka A. Krawczuka zainteresowała mnie, bo w jednym z pierwszych rozdziałów "Magister Platon" wyśmiewa on obecną tytułomanię. Wg. A. Krawczuka, Platon - jak go określa profesor - rzeczywisty filar europejskiej kultury na wizytówce miałby skromnie: " Platon, syn Aristona, Ateńczyk". Tylko tyle.

Mało tego. Wg. Krawczuka: "Oto filozof ten nigdy, ale to nigdy nie miałby szans, aby zostać magistrem..."

Dzięki takim profesorom jak pani Jadwiga polskie uczelnie są właściwie poza klasyfikacją rankingów. A ona jest prawie gwiazdą polskiej profesury.

Wpisz swoje imię, pseudonim:

Wpisz treść: