Dwór Czarne a najpierw o UKRAINIE
Zacznę nie na temat.
Nikt z nas tego nie chciał, a nagle świat stanął na głowie. Z mediów zniknęły Covid-19, sytuacja na granicy polsko-białoruskiej, wszystko co było ważne odeszło na bok. Bo jest wojna i to tuż obok nas. Niszczone są miasta, mnożą się tragedie i cierpienie ludzkie, zabijane są dzieci. Zostaliśmy skonfrontowani ze złem w ogromnym nasileniu. Wszystko z woli człowieka, którego przez dwa dziesięciolecia świat traktował jako partnera, jednego z liderów globalnej polityki, a który z dnia na dzień okazał się socjopatycznym zbrodniarzem do potęgi n-tej albo szaleńcem...
Jak długo to potrwa i jak się skończy? Jaką traumę pozostawi w sercach i w psychice ludzkiej?
Przyszłość pokaże...
Jak dziwnie by to nie zabrzmiało, myślę że na ile tylko się da, trzeba się bronić przed nadmiarem bolesnych obciążeń. Tego wymaga nasza zbiorowa psychika. Przecież prawdziwym powołaniem człowieka jest służyć harmonii, tworzyć dobro, piękno i nowe wartości, czynić świat takim, w którym chce się żyć.
* * *
Teraz już na temat.
Oto jeden z tysięcy wpisów w kronikach Dworu Czarne. To pamiątka z roku 2003. Praktyki na placu budowy Dworu Czarne odbyła wtedy grupa młodych Ukraińców z Iwanofrankiwska (niegdyś polski Stanisławów). Byli gośćmi i podopiecznymi Fundacji Kultury Ekologicznej. Wywieźli stąd jak najlepsze wrażenia, czemu dali wyraz tym wpisem.
Ale i nam miło było patrzeć jak kilku młodych i sympatycznych przybyszów z kraju sąsiedniego pracowicie i z talentem włączyło się w bieżące działania FKE współpracując z kustoszem Dworu.
Jak wspomniałem, to jeden z tysięcy wpisów, pozostawionych w zamkowych księgach przez gości, którzy solowo czy w grupach, incydentalnie jako turyści, lub w innych rolach i na nieco dłużej, tu się znaleźli. Jak się z tymi wpisami zaczęło? W roku 1991 któryś z wolontariuszy wpadł na pomysł, aby widząc rosnącą popularność tego miejsca, założyć zamkową księgę Dworu Czarne. Nic wyjątkowego, ale księga zaczęła żyć swoim życiem. Wpisywał się kto miał ochotę o ile ktoś z nas nie zapomniał mu jej pod koniec wizyty podsunąć. Wpisy są różne: indywidualne, grupowe, dłuższe, krótsze, czasem wzbogacone o twórczość graficzną. A treść? Ot, krótkie "i ja tu byłem" czy ciepłe podziękowanie za pokazanie Dworu, ale nie tylko. Upamiętnione są różne wydarzenia, można trafić na refleksje filozoficzne a nawet wyznania poetyckie. W sumie to zaiste obfita dawka ciepłych ludzkich emocji. Jeśli ktoś kiedyś zechce dociekliwie pochylić się nad tym bogactwem słów i wyznań, to pewnie zgodzi się z opinią, że to wyjątkowe miejsce naprawdę inspiruje!...
Czy słowo "bogactwo" jest tu na miejscu? Warto to przybliżyć.
Gdy pierwszy z tomów (wymiary 44 x 31 cm, układ poziomy) z tytułem "Księga pamiątkowa", liczący 179 gęsto zapisanych stron się wypełnił, powstały 3 następne, podobne księgi. Los ostatniej z nich to część 10-letniego dramatu, z którego Dwór właśnie wychodzi. Nie ma jej w zamku, bo sprawcy tego kryzysu zabrali i bezprawnie przetrzymują we Wrocławiu. A są w nim m.in. wpisy z lat 2009-2010, upamiętniające spektakle jeleniogórskiego Teatru im. C.K. Norwida ("List" Aleksandra Fredry) i Sceny Polnej Fundacji Kresy 2000 spod Biłgoraja ("Drzewo" Wiesława Myśliwskiego). Oczywiście, także ten tom powinien wrócić na swoje miejsce.
Bodaj w roku 2006, może w 2007, dwie młode Niemki odbywające praktyki w FKE, poddały zawartość tych tomów bliższym oględzinom. Powstał z tego ciekawy raport, który pewnie jest gdzieś w zamkniętych dziś pomieszczeniach Dworu. Okazało się, że tych wpisów było już ponad 3000, przy czym często pod wpisem znalazło się wiele nazwisk, gdy upamiętniali się uczestnicy seminariów, grupy turystyczne czy wycieczki szkolne. No i jest to mozaika języków. Dominują język polski i - co nie dziwi - niemiecki, ale... nasze praktykantki znalazły tu w sumie ponad 20 języków z całego świata. Łącznie z sanskrytem, łaciną i esperanto...
To o czym tu piszę w skrócie, zostało nieco rozwinięte w filmiku, który powstał w roku 2013, w cyklu o którym wspominałem w poprzednim artykule. To dzieło kolegów z Fundacji PRZYJACIELE DWORU CZARNE. Polecam go PT Gościom tego forum, to tylko 17 minut:
https://www.facebook.com/watch/?ref=search&v=873461209422638&external_log_id=10e51406-9780-4747-9597-b8bee151b7b0&q=przyjaciele%20dworu%20czarne
W treści tej narracji są wątki, które dziś, powinienem uzupełnić.
Pani Gertruda Rahm już nie żyje. Zmarła trzy lata temu w wieku 95 lat w Hanowerze. Ale kiedy zbierałem materiały do książki o Dworze Czarne, mogłem jeszcze od niej usłyszeć rzecz ciekawą. Otóż z pochodzenia była raczej Austriaczką niż Niemką. Jej przodkowie należeli do tzw. zillertalczyków, którzy w 1837 roku, w wyniku konfliktów konfesyjnych, podjęli słynny exodus, przenosząc się całą wsią, a było to ponad 150 rodzin, z austriackiego Tyrolu na teren Kotliny Jeleniogórskiej. Mówiąc do kamery o paniach Rahm wspominam, nieco "na okrągło", pierwszego po wojnie polskiego zarządcę Dworu i całego majątku na Czarnem. Wtedy, w roku 2013 wiedziałem o nim tylko tyle co usłyszałem od pani Gertrudy i jej mamy. Aliści brzmiało to na tyle intrygująco, że gdy zasiadłem do pisania książki, uznałem za powinność dziejopisa podjąć próbę zidentyfikowania tej postaci. I udało się. Nie wchodząc w szczegóły: dzięki Internetowi dotarłem do rozproszonej po świecie rodziny mojego bohatera i w quasi-monografii Dworu Czarne -
- mogłem mu poświęcić odrębny rozdział. To Stanisław Firkowski, były żołnierz podziemia, pseudonim "Igła", z 25 pułku piechoty AK, walczącego na ziemi piotrkowskiej. Po wojnie wolał zniknąć z oczu tamtejszej ubecji i przeniósł się do Jeleniej Góry. Dla Dworu Czarne był to uśmiech losu. Niestety na zbyt krótko... Już tu o nim pisałem (http://jakubiec.jg24.pl/?txt=49).
* * *
Ten artykuł powstał z dwóch powodów.
Po pierwsze, jest dedykowany wszystkim, których stosunek do tego miejsca obciąża presja fatalnych zdarzeń z ostatnich 10 lat. Niechby czasem cofnęli się na osi czasu i zauważyli jak wiele sensownych rzeczy działo się tu wcześniej. Przez 30 lat.
Po drugie, wróćmy na chwilę do tego, o czym mowa na wstępie.
Właśnie dowiadujemy się, że liczba Ukraińców, a głównie Ukrainek z dziećmi, przybyłych do Polski przekroczyła już 1,6 mln osób! I pewnie to nie koniec. Tej dziatwy (jest wśród niej urocza, śpiewająca Amelka) jest kilkaset tysięcy. Jak długo te dzieci tu pozostaną? To sytuacja przymusowa i stan przejściowy, ale część najmłodszych imigrantów znajdzie się w polskich szkołach, może będzie tu dorastała a nie wykluczone, że Polska dla iluś z nich stanie się na dłużej nowym domem. Nie będzie to trudne. Przecież wielu sąsiadów zza wschodniej granicy już wcześniej taki los wybrało, bez problemów a przy tym z obopólnym pożytkiem wpisując się w polskie realia. Powstaje sytuacja, której nie może nie uwzględnić polski system edukacji. Także zawodowej.
Jeśli Państwo domyślają się co mam na myśli, to się cieszę. Projekt Centrum Rzemiosła na Czarnem, którego główną częścią miałaby być wszechnica kształcąca rzemieślniczy narybek renowatorów zabytków, przewiduje że tak jak dotąd będzie ona nastawiona na współpracę międzynarodową. To potencjalnie bardzo dobra oferta także dla młodzieży z Ukrainy. Przemawia za tym wiele przesłanek. Także to, jak liczne zabytki, dodajmy że też te genetycznie polskie, czekają tam na konserwatorskie złote rączki. A można niestety przewidywać, że tocząca się na Ukrainie wojna sprawi, że to wyzwanie będzie jeszcze większe.
O projekcie CENTRUM RZEMIOSŁA niebawem napiszę tu więcej.
Komentarze
Jacek Jakubiec @ 37.248.60.*
wysłany: 2022-03-15 20:47
Dzięki, to interesująca wiadomość. Dla bardziej szczegółowej wymiany informacji - lepszy bylby kontakt na "priv". Pozdrawiam - JJ.
AS @ 82.139.16.*
wysłany: 2022-03-16 06:13
Z mediów zniknął Covid-19,
ale dekretu o noszeniu namordników nie odwołano.
Przydadzą się pod gruzami?
Kagiebistę, enerdowskiego kolegę makreli ze Stasi,
przez dwa dziesięciolecia świat traktował jako partnera.
Świat?
Zidiociały zachód przede wszystkim.
"trzeba się bronić przed nadmiarem bolesnych obciążeń.
Tego wymaga nasza zbiorowa psychika."
Przede wszystkim trzeba mieć źródła wiarygodnych informacji.
Telewizor nadal nad nami pracuje jak w czasach pandemii.
Przestraszenie i ogłupienie
to jego zadanie wobec nas.
Nie dać sobie odebrać prawdziwej rzeczywistości
i nie wierzyć ani jednemu słowu z rzeczywistości wirtualnej,
dopokąd się tego nie sprawdzi.
Czasami wystarczy włączyć stare, dobre myślenie.
Przywódcy jakich państw pojechali pociągiem do Kijowa?
Odbyło się spotkanie z komikiem, który nie znał ukraińskiego języka,
więc się go nauczył, gdy wykreowano go na prezydenta Ukrainy.
Co dało to spotkanie?
Putin parsknął śmiechem?
Jedyna nadzieja, że zostanie "zniknięty". Putin.
Jak to od dawna było w modzie u moskiewskich carów.
Zrobi to jakiś "Brutus"?
Następców Putina w Rosji mnogo.
A i rosyjski naród dumny ze swego "cara".
Nawiasem.
Sypie się nasz vuc.
Wicepremier do spraw bezpieczeństwa państwa.
Polska przyjęła uciekających Ukraińców. Fakt.
Będą tego konsekwencje.
Oby pozytywne.
Poza tym:
Pierogi ruskie pomyliły się głupkom
z pierogami rosyjskimi.
Ruś Kijowska. Rusini. Ruscy. Dziś Ukraińcy.
A Ukraina to po polsku pogranicze.
Jeśli państwo nazywa się Pogranicze.
Przygranicze?
Ma szansę być państwem?
Chce USA Ukrainy w NATO?
Do tego celu miały służyć radzieckie migi
wysłane z Polski do Ukrainy dla ukraińskich pilotów,
żeby Putin co?
Uznał Polskę za czynnego agresora?
I żadnym usprawiedliwieniem nie jest dla USA,
że mają pajaca za prezydenta.
Kto chce wiedzieć ten wie kim jest Biden.
Chciałem napisać "Józio Bida", ale się powstrzymam.
Świat zamienił się
w jakiś objazdowy cyrk w budowie.
"Budujemy nowy świat,
w którym wszystko będzie lepsze!
W którym nowy będzie ład!"
Kiedy to pierwszy raz zaśpiewano tę piosenkę?
Pan Bóg niekoniecznie zaraz
powstrzyma nową odsłonę światowego zidiocenia.
Dał nam wolną wolę!
JJ:
Na końcu artykułu dość wyraźnie wyłuszczyłem z jakich - ważnych dla mnie - powodów ten artykuł powstał. Szkoda, że to Szanownego AS-a ani trochę nie zainteresowało.
Widz @ 37.30.108.*
wysłany: 2022-03-20 09:02
JJ:
Na końcu artykułu dość wyraźnie wyłuszczyłem z jakich - ważnych dla mnie - powodów ten artykuł powstał. Szkoda, że to Szanownego AS-a ani trochę nie zainteresowało.
Bo grafomana interesuje wyłącznie zanudzanie wszystkich swoimi
" przemyśleniami".
Na wszystkich blogach te same " mądroty", żeby nawet ci, którzy nie są
masochistami, na nie wpadli.
" On musi, inaczej się udusi".
Wieńczysław @ 5.173.30.*
wysłany: 2022-03-20 20:41
Panie Jacku, fajny wpis. Też lubię takie "sentymentalia" jak te z księgą wpisów Dworu Czarne. Może jest tak, że gdyby przenieść tę księgę na antypody, można byłoby na jej podstawie odgadnąć, skąd pochodzi. Wspomniana przez Pana mnogość języków świadczyłaby o tym, że miejsce, gdzie dokonywano wpisów, znajduje się gdzieś na Dolnym Śląsku. Swoją drogą ciekawe czy znajdują się tam wpisy Rosjan?
Co do sytuacji na froncie, to jednego jestem pewien: Ukrainę należy wspierać, z dwóch istotnych powodów. Po pierwsze, gdyż agresja rosyjska jest niczym niesprowokowana i stanowi zbrodniczy akt złamania prawa międzynarodowego oraz pogwałcenie wszelkich praw człowieka. To czyste barbarzyństwo. Zemsta za to, że Ukraińcy dokonali demokratycznego wyboru: chcieli iść na Zachód. Mają tylko pecha, że za bardzo idealizują ten mityczny Zachód, bo ten jak na razie w niedostatecznym stopniu kwapi się do tego, aby Ukrainie pomóc. Najwięcej pomaga Polska i USA. Tandem francusko-niemiecki, który reprezentuje tzw. "główny nurt polityki europejskiej" tudzież "europejskie wartości" jest skoncentrowany na spółkowaniu z Putinem i bardziej niźli ofiar wojny opłakuje konieczność nałożenia sankcji na Rosję, co uderza także w europejską gospodarkę. Teraz wyczekują końca wojny, by można było wrócić do business as usual.
My jednak powinniśmy robić swoje. Pomagać ukraińskim uchodźcom, ponieważ jest to nasz moralny obowiązek, ponieważ tak stanowi prawo i ponieważ są to prawdziwi uchodźcy, którzy są wdzięczni za pomoc i którzy lubią i szanują nasz kraj i chcą być częścią Europy, a nie "ruskiego miru". Nie są to islamscy nożownicy nienawidzący Zachodu. Głównie są to kobiety i dzieci, poszkodowane w wyniku barbarzyńskich działań armii rosyjskiej.
Drugim powodem, dla którego powinniśmy im pomagać, jest to, że leży to w naszym dobrze pojmowanym interesie. Jeśli geopolitycznie jakieś państwo nam zagraża, to nie jest to USA, nie jest to Ukraina, ani Szwecja. Zagraża nam Rosja. Częściowo zagrażają nam Niemcy, ale tylko o tyle, o ile są skorzy do zacieśniania więzów z Rosją. Militarnie zagraża nam tylko Rosja. Nie jest to wiadome od 3 tygodni, lecz od co najmniej 3 stuleci. Tę swołocz należy spacyfikować i zamknąć na stałe na jakimś stepie za Uralem. Zatem każdy zabity ruski żołnierz odsuwa od nas perspektywę tego, że Białystok podzieli los Charkowa, a Rzeszów Mariupola.
Jestem pełen podziwu dla ukraińskich żołnierzy i dzielnego ukraińskiego społeczeństwa, które jest dla nas wzorem walki o wolność i niepodległość swojej ojczyzny. Mimo że państwo ukraiński wydaje się słabe i skorumpowane, to jednak widać, że o sprzeciwie wobec napaści rosyjskiej decyduje u Ukraińców przywiązanie do SWOJEJ ziemi oraz niezgoda na przemoc. W tym sensie są oni najlepszymi wyrazicielami prawdziwych europejskich wartości.
Jesteśmy im winni naszą wdzięczność i pomoc, gdyż w przeciwnym razie rosyjska inwazja dosięgnie i nas. Putin się nie zatrzyma. Nie zatrzyma się żaden rosyjski przywódca, gdyż jeszcze nigdy nie było w historii tak, żeby na czele tego chorego kraju stał ktoś pokojowo nastawiony do sąsiadów. Oni muszą być trwale spacyfikowani, rozbrojeni, inaczej zawsze będą tylko atakować.
Pojawią się jednak w Polsce, także na jeleniogórskich portalach, niemądre głosy, że przesadzamy z tą pomocą Ukraińcom, że odbywa się to kosztem Polaków, że nie ma sensu, że musimy postępować "z głową", musimy pilnować tylko polskich interesów, że nie udźwigniemy takiego napływu uchodźców. A nawet że Ukraińcy nie zasługują na taką skalę pomocy, bo przecież Bandera i Wołyń.
Takim ludziom chciałbym odpowiedzieć w sposób następujący: problemy były, są i będą. Niesnaski między oboma narodami na pewno będą. Zawsze byłem zwolennikiem państwa narodowego i dlatego właśnie jestem gorącym zwolennikiem istnienia niepodległej, silnej Ukrainy w granicach obejmujących Krym i Donbas. Nie wierzę w żadne społeczeństwo multikulturowe. Ale wierzę w sojusze międzynarodowe i międzypaństwowe. Idealnie byłoby, gdyby w wyniku geopolitycznych przekształceń zainicjowanych poprzez wybuch wojny na Ukrainie na niepodległość wybili się także Białorusini. Wraz z nimi, Ukraińcami, państwami bałtyckimi, Czechami, Słowacją, Węgrami i Rumunią, a być może też z państwami skandynawskimi i pod parasolem amerykańskim moglibyśmy stworzyć sojusz wojskowo-gospodarczy, który zrównoważy wpływy niemieckie i pozwoli postawić barierę przed każdą możliwą agresją rosyjską. Jeśli ktoś twierdzi, że to mrzonki, że to niemożliwe, to przypominam, że jeszcze 3 tygodnie temu niemożliwe byłoby, że Ukraina będzie się broniła tak długo, że dzisiaj mówi się o tym, że Rosja "goni resztkami sił" i możliwe, że będzie zmuszona do wycofania się.
Dlatego pomoc dla Ukrainy to wstęp do czegoś być może większego i ważniejszego. Musimy to przetrwać i ponieść wszystkie koszty pomocy Ukraińcom, ponieważ tak naprawdę na dalszą metę to nam się to opłaci. Jak najszerszy sojusz antyrosyjski, obojętnie kto bierze w nim udział, jest w naszym interesie. Musimy być gotowi ponosić koszty tego, że Ukraina, w przyszłości mam nadzieję także Białoruś, Litwa, Łotwa, Estonia, będą stanowić mur odgradzający nas od azjatyckiej dziczy. Przyjaźń, handel i prowadzenie wspólnej polityki w naszej części Europy, suwerenność państw Międzymorza czy też Trójmorza to jest najlepszy biznes, jaki możemy zrealizować.
Waśnie na tle narodowościowym zawsze będą występować, to nieuniknione. Dlatego właśnie niezbędna jest silna i niepodległa Ukraina oraz silna i niepodległa Polska, aby oba narody miały swoje państwo. Musimy w to zainwestować, a to wiąże się z wieloma kosztami i przykrościami. Musimy być gotowi, aby zapłacić za to z własnej kieszeni, bo to się nam opłaci. W tej chwili Ukraińcy płacą o wiele wyższą cenę za to, by armia rosyjska nie stacjonowała we Lwowie z Iskanderami wycelowanymi w Kraków.
Z tego punktu widzenia żenujące są dla mnie głosy takich ludzi jak np. Łukasz Warzecha, który bada, jakimi samochodami przyjeżdżają do nas Ukraińcy i odkrył, że różnymi.
Szczyty jełopstwa bije niejaki Piotr Wielgucki, dla którego wojna jest inscenizacją taką, jaką była rzekomo epidemia. Według niego ludzie udawali, że umierają na covid, a nagrania przedstawiające zniszczenia na Ukrainie nie świadczą wcale o tym, że mamy do czynienia z "prawdziwą wojną". To jest tego rodzaju kretyńska argumentacja, że skoro dziadek miał 70 lat, to na covid nie mógł umrzeć, bo był już i tak stary, a skoro rakieta uderzyła w chodnik, a nie w kamienicę, to nie ma żadnej wojny.
Przypominam, że Mariupol jest zniszczony w stopniu niemal takim, jak Warszawa pod koniec 1944r.
Dlatego podsumowując: przyjmujmy uchodźców, integrujmy ich. Nie musimy na siłę robić z nich Polaków, wystarczy żeby znali język polski i przestrzegali prawa. Bądźmy gotowi ponosić za to koszty.
I proszę nie wyjeżdżać znowu z Wołyniem i Banderą. Owszem, na zachodzie Ukrainy, ale też np. na wschodzie, z czego słynie batalion Azow, jest rozwinięty kult Bandery. Czerwono-czarne flagi są obecne. I co z tego? Co to zmienia? Ile z tych kobiet i dzieci wie, kto to był Bandera? Tylu, ilu u nas wie, kto to był Dmowski (nie porównując oczywiście obu postaci).
Ofiary rzezi wołyńskiej należy upamiętniać i należy stanowczo negocjować z Ukraińcami to, aby ten kult UPA był zminimalizowany, a przynajmniej był wyeliminowany jego antypolski wymiar, co tak naprawdę w dużym stopniu już ma miejsce, bo w żadnym innym kraju Polska nie ma tak dobrej opinii, jak na Ukrainie, a może to się poprawić jeszcze bardziej. Korzystajmy z tego dla naszych wspólnych interesów. Przyszłość jest dużo ważniejsza niż przeszłość.
Nieodżałowany śp. Jerzy Targalski byłby tutaj bardzo stanowczy: jeżeli Wołyń ma być dla nas przeszkodą w dobrych relacjach polsko-ukraińskich, to jest to tylko idealny prezent dla Rosji, która koniecznie chce nas skłócić. Są jednak sytuacje graniczne, takie jak wojna, w których powinniśmy dokonać wyboru: odsunięcie Rosji, budowanie jak najszerszej koalicji antyrosyjskiej jest ważniejsze, gdyż to decyduje o przyszłości.
Nawiasem mówiąc, można tylko płakać po stracie (latem minionego roku) doktora Jerzego Targalskiego, którego teksty można przeczytać na stronie:
https://jozefdarski.pl/
Jacek Jakubiec @ 46.215.193.*
wysłany: 2022-03-21 00:45
Wielkie dzięki Szanowny Wieńczysławie.
Czytając Pańskie - takie jak ten - wpisy odzyskuję wiarę (przyznam: słabnącą ostatnio) w sens prowadzenia tego bloga. Rzecz nie tylko w tym, że akurat z tym, co Pan dziś napisał zgadzam się całkowicie. Niektóre ważne wątki miałbym ochotę rozwinąć (jak ten dotyczący rzezi wołyńskiej), ale nie dzisiaj, bo pora późna...
Tak czy owak - pozdrawiam serdecznie.
Jacek Jakubiec @ 46.215.193.*
wysłany: 2022-03-21 14:17
W cieniu konfliktu o gigantycznym (odpukać !!!) potencjalnie eskalacyjnym, dzieje się coś, co w wymiarze lokalnej geopolityki może budzić tak potrzebny nam dziś optymizm. Myślę o radykalnie nowym klimacie w relacjach polsko-ukraińskich. To, co widzimy na codzień trudno przecenić. I opisać. Zresztą nie ma potrzeby, bo obrazki z polskich dworców w Przemyślu czy Krakowie, serdeczne słowa i łzy wdzieczności młodych Ukranek otoczonych dziatwą, mówi samo za siebie. Świat to widzi i zaczyna do niego wreszcie docierać czym naprawdę jest Polska i jakie wartości wnosi ona do cywilizacyjnego dorobku ludzkości. Nawet w Niemczech, kompromitujących sie własnym udziałem w wyhodowaniu Putina-bandyty, padają głosy "Polska od dawna miała i ma rację, przestańmy ją besztać"... Dobre i to.
Szczegónie ważne jest to, jak dalej potoczą sie nasze relacje z Ukrainą. Trudno dziś sobie wyobrazić, żeby miało być inaczej niż dobrze a może bardzo dobrze. Gdy Zełenski mówi, że razem jest nas 90 milionów, to wie co mówi i dlaczego. Tu podeprę się leadem świetnego felietonu Jerzego Lubacha z ostatniej "Gazety Polskiej". Tytuł : "Po prostu braterstwo!".
A pod nim czytamy:
"Ponad ćwierć wieku temu nakręciłem film dokumentalny "Trudne braterstwo" o wspólnej wojnie Polaków i Ukraińców przeciw najazdowi rosyjskich barbarzyńców pod czerwonym sztandarem. Zaiste trudny sojusz Piłsudski-Petlura skończył się zwycięstwem Polski i tragedią Ukrainy. Od odrodzenia jej państwowości w 1991 r. po obu stronach granicy walczyliśmy o przezwyciężenie wzajemnych urazów i pojednanie. Było trudno. Teraz Putin w trzy tygodnie załatwił za nas te sprawę raz na zawsze!".
Czyż to nie trafna diagnoza, Panie Wieńczysławie?
Polecam Panu zresztą cały felieton J. Lubacha. Jest tam m.in. równie trafna wykładnia strzelistego przesłania naszego narodowego wieszcza, ujętego w wierszu "Do przyjaciól Moskali".
To, co dojrzewa na polsko-ukraińskim styku, to no cóż... "chuchać i dmuchać". Wierzę, że nie poddajac się euforycznym emocjojm ale też nie dając posłuchu wezwaniom do natychmiastowego uporzadkowania spraw zaległych, kiedy już zrobi się naprawdę normalnie, obydwie nasze nacje znajdą w sobie siłę i wolę, aby do gruntownego i trwałego katharsis doprowadzić. Także w odniesieniu do ciągle jątrzących wspomnień rzezi wołyńskiej.
Wieńczysław @ 5.173.30.*
wysłany: 2022-03-22 22:19
"Czyż to nie trafna diagnoza, Panie Wieńczysławie? "
Tak, chociaż nie do końca. Nie sądzę, aby "raz na zawsze" były przezwyciężone wszelkie animozje polsko-ukraińskie. Nawet więcej: one nigdy w 100% nie będą rozwiązane. Przyjaźń polsko-ukraińska polega jednak na czymś innym. Właśnie nie na "poddawaniu się euforycznym emocjom", jak to Pan napisał, lecz na umacnianiu więzi w celu realizacji wspólnych interesów. Imperializm rosyjski jest istotnym czynnikiem zmuszającym oba kraje do współpracy.
Wszystko to, co się dzieje pomiędzy Polską, a Ukrainą na pewno będzie obfitowało w przyszłości w różnego rodzaju sprzeczności i konflikty: gospodarcze, dyplomatyczne. Chodzi jednak o to, że - jeśli nasz upragniony sojusz się urzeczywistni w pełnej krasie - będą to konflikty o stosunkowo niewielkim znaczeniu, dotyczące np. jakichś regulacji w dziedzinie handlu. Spory historyczne też zapewne nie zostaną rozwiązane z miejsca. Najistotniejsze jednak jest to, aby korzyści przeważały nad problemami i ewentualnymi stratami. Dopóki tak będzie, to będzie można uznać, że nasze kraje są prawdziwymi sojusznikami. W sumie dość podobnie sprawa wygląda jeśli chodzi o Unię Europejską, która toczy z nami boje, ale raczej jeszcze nie ma powodu, aby z niej wychodzić. Pamiętajmy też, że Ukraińcy wnoszą niebagatelny wkład w nasze bezpieczeństwo: niszczą armię rosyjską, osłabiając jej zdolności do zaatakowania naszego terytorium. Czy to nie jest wystarczające, by zachować powściągliwość w krytyce obecnej "ukrainizacji" Polski? Niech przynajmniej Ukraińcy będą pewni, że ich kobiety i dzieci są w Polsce otoczone opieką.
Niestety dla niektórych publicystów, którzy mienią się "realistami" ważniejsza jest cena benzyny, tak jakby to uchodźcy za nią odpowiadali. Cena benzyny może być wysoka z tysiąca różnych powodów. To jest taki pseudorealizm, postawa drobnego cwaniaczka z targowiska, który nie rozumie szerszych procesów cywilizacyjnych.
grafo-AS @ 82.139.16.*
wysłany: 2022-03-23 11:11
Wieńczysław:
"Nie wierzę w żadne społeczeństwo multikulturowe. Ale wierzę w sojusze międzynarodowe i międzypaństwowe. Idealnie byłoby, gdyby w wyniku geopolitycznych przekształceń zainicjowanych poprzez wybuch wojny na Ukrainie na niepodległość wybili się także Białorusini. Wraz z nimi, Ukraińcami, państwami bałtyckimi, Czechami, Słowacją, Węgrami i Rumunią, a być może też z państwami skandynawskimi i pod parasolem amerykańskim moglibyśmy stworzyć sojusz wojskowo-gospodarczy, który zrównoważy wpływy niemieckie i pozwoli postawić barierę przed każdą możliwą agresją rosyjską."
Pomarzyć dobra rzecz.
Poza tym dzięki za krzepiącą całość.
Wieńczysław jednak:
"Szczyty jełopstwa bije niejaki Piotr Wielgucki,
dla którego wojna jest inscenizacją taką, jaką była rzekomo epidemia."
Panie Wieńczysławie!
Miej Pan rację!
Sprawdzimy po czasie.
Wieńczysław:
"I proszę nie wyjeżdżać znowu z Wołyniem i Banderą."
Wyjadę:
Dwadzieścia lat temu miałem kontakt
z zespołem ukraińskiej ludowizny "Buttia"
Sprzedawali nam płyty CD
z ukraińskimi żołnierskimi piosenkami.
Kto widniał na okładce płyty?
STEPAN BANDERA.
Nasi durnie nie wiedzieli co kupują,
a wielbiciele Bandery, nasi goście,
nie mówili kogo nam wciskają
i kto jest ich idolem.
Nawiasem.
Zjawił się tu za mną jakiś smród?
Nic, tylko namiętnie
czyta,
analizuje
i komentuje
moje teksty.
Smród, tradycyjnie obchodzę
szerokim łukiem.
Czego i Państwu, szanownym komentatorom,
oraz Panu Gospodarzowi
szczerze życzę.
grafo-AS @ 82.139.16.*
wysłany: 2022-03-23 14:30
Wieńczysław:
"...nasze kraje są prawdziwymi sojusznikami. W sumie dość podobnie sprawa wygląda jeśli chodzi o Unię Europejską, która toczy z nami boje, ale raczej jeszcze nie ma powodu, aby z niej wychodzić. Pamiętajmy też, że Ukraińcy wnoszą niebagatelny wkład w nasze bezpieczeństwo: niszczą armię rosyjską, osłabiając jej zdolności do zaatakowania naszego terytorium. Czy to nie jest wystarczające, by zachować powściągliwość w krytyce obecnej "ukrainizacji" Polski? Niech przynajmniej Ukraińcy będą pewni, że ich kobiety i dzieci są w Polsce otoczone opieką."
Trzeba mieć tego świadomość
i wierzyć, że Ukraińcy naszymi sojusznikami są.
Wieńczysław @ 188.33.232.*
wysłany: 2022-03-23 23:08
Panie AS
Ukraińcy, tzn. głównie (choć nie tylko) ukraińscy nacjonaliści zamordowali w sposób niezwykle okrutny ok. 60-100 tysięcy Polaków (różne są szacunki). Powinniśmy upamiętniać ofiary i przeciwstawiać się szerzeniu banderyzmu na Ukrainie, a tym bardziej w Polsce, jeśli takowe ekscesy będą miały miejsce. Powinniśmy starać się różnymi dyplomatycznymi metodami wymuszać na ukraińskich władzach, aby zasięg tej ideologii był zminimalizowany.
Problem w tym, że głównym interesem strategicznym Rzeczypospolitej w perspektywie długoletniej (co najmniej kilka dekad) nie jest eliminacja banderyzmu, tylko powstrzymanie imperialnych zapędów Rosji, które zagrażają nam w sposób militarny - taki, jaki widzimy na Ukrainie. Drugim celem jest też powstrzymanie tych samych tendencji w odniesieniu do Niemiec, jednakowoż Niemcy są społeczeństwem spacyfikowanym, więc zagrażają nam o tyle, o ile chcą nam narzucić pewną ideologiczną i gospodarczą agendę, a także o tyle, o ile budują sojusz z Rosją, napełniając Rosjanom kabzę (mam nadzieję, że to ostatnie przynajmniej na kilka lat zostanie ukrócone).
Tak więc skupić się należy na tym, aby zakończyć imperialny projekt rosyjski, aby wypchnąć Rosjan do Azji, co być może już się rozpoczęło, ale nie chcę tutaj być też naiwny.
Drugi problem jest taki, że jakkolwiek mocno byśmy nie walczyli z banderyzmem, to i tak nie uda nam się wyeliminować go do końca. Dlaczego? Dlatego, że dla Ukraińców to jedyna formacja, do której mogą się odwołać i odczuwać dumę narodową niekoniecznie z powodu rzezi wołyńskiej, gdyż wymiar antypolski występuje na Ukrainie już sporadycznie, lecz z powodu walk OUN-UPA z Sowietami. Ukraińcy też nie są idiotami i wiedzą, że Polska już im nie zagraża, a nadal zagraża im Rosja, co przecież obserwujemy. W momencie gdy istnieje już "samostijna Ukraina", granica uznawana przez oba państwa, to podsycanie na nowo animozji polsko-ukraińskich jest głupotą i zdają sobie sprawę z tego zarówno Polacy, jak i Ukraińcy. A jeśli nadal występują ekscesy po jednej i po drugiej stronie - to jest to dla nas właśnie ta praca do wykonania, o której wcześniej pisałem. Nie muszę pisać, kto chętnie wykorzysta każdy pretekst, aby te konflikty na nowo podsycić i w tym celu może nawet posunąć się do inspirowania części środowisk odwołujących się do czerwono-czarnego sztandaru.
Natomiast paradoksalnie może się okazać, że im bardziej będziemy walczyć z banderyzmem, tym bardziej będzie się on odradzał, gdyż dla ukraińskich środowisk nacjonalistycznych będzie to asumpt do twierdzenia, że Polacy chcą wprowadzać swoje porządki i likwidować ich wspaniałą tradycję. Efektem nie będzie więc likwidacja banderyzmu tylko jego odrodzenie.
Badacz relacji polsko-ukraińskich prof. Grzegorz Motyka stwierdził kiedyś, że przyznanie prawdy o Wołyniu przez Ukraińców może spowodować, że w Polsce rosło będzie zrozumienie dla roli OUN-UPA w walce z Sowietami. Myślę, że działa to też w drugą stronę.
Powinniśmy działać więc inaczej: wspierać prozachodni kurs Ukrainy i kultywować prawdziwie zachodnie wartości, które obecnie przecież Ukraina wciela w życie. Wartości takie jak: szacunek dla życia ludzkiego, prawa człowieka, pokój, wolność, szacunek dla tożsamości narodowych, praworządność. Ponieważ ideologia banderyzmu daleka jest od tych wartości, stąd Ukraińcy im bardziej będą się okcydentalizować, tym bardziej będą odchodzić od banderyzmu. Takie widzę zatem rozwiązanie tego problemu.
A tymczasem mamy problem z Rosją i tutaj chciałem zwrócić uwagę, że ofiar NKWD było znacznie więcej, niż ofiar OUN-UPA. Na rzeź wołyńską patrzymy przez pryzmat sposobu zadawania śmierci, a nie przez pryzmat liczb.
Ilu Polaków Rosja, chyba nieistotne czy sowiecka, czy nie - wywiozła na Syberię? Ilu Polaków Rosja zabiła w czasie wojny polsko-bolszewickiej oraz pierwszej i drugiej okupacji w czasie II wojny światowej? Ilu Polaków zginęło po wojnie z rąk służb podległych Sowietom, ilu zostało uwięzionych w ubeckich katowniach, co chyba niewiele odbiega od cierpień ofiar rzezi wołyńskiej? Są to znacznie, znacznie większe liczby.
Ale jakoś nie przeszkadza nam to, że po prostu roi się u nas, także w Jeleniej, od sowieckich pomników "wyzwolicieli". Czy naprawdę byli oni wyzwolicielami? Owszem, od niemieckiej okupacji. Ale wprowadzili własną okupację. Szkody, których narobili, do dzisiaj odbijają się nam czkawką, do dzisiaj odrabiamy straty. Ale pomniki stoją i ulice także mianowane są nazwiskami różnego rodzaju sowieciarzy.
Po co stawia się pomniki? Najczęściej po to, by służyły jako wzorzec postępowania. Kopernik ma swój pomnik, ponieważ cenimy naukowców i ich wkład w rozwój naszej wiedzy o świecie. A po co przy tzw. cmentarzu oficerów radzieckich we Wrocławiu stoją czołgi? Po co są te wszystkie pomniki i nazwy ulic? Rzekomo po to, by wyrazić wdzięczność wielkiej, niezwyciężonej Armii Czerwonej za to, że wyzwoliła nas od "nazistów".
No dobrze, ale nawet jeśli tak jest, to dlaczego my właściwie mamy wyrażać jakąkolwiek wdzięczność? Jaki my mamy w tym interes? Czy liczymy po raz kolejny na jakąś pomoc Rosjan w wyzwoleniu nas od nazistów? Może tym razem owymi nazistami będą Duda i Morawiecki?
Po pierwsze, to Sowieci współpracowali z Niemcami i to jeszcze długo przed II wojną światową (Rapallo).
Po drugie, zbrodnie nazistowskie wcale nie musiały przybrać takiej skali i nasilenia. Okupacja w Danii i Norwegii była przecież już dużo łagodniejsza. Choć zbrodnie Niemcy popełniali w Polsce już od początku wojny, to np. Holocaust "był funkcją pierwszych niemieckich porażek na froncie", jak to stwierdził prof. Paweł Wieczorkiewicz. Podobna tendencja występuje obecnie na Ukrainie, gdyż Rosjanie zaczęli mordować ludność cywilną w momencie, gdy zdali sobie sprawę, że ich "operacja wojskowa" nie powiodła się.
Po trzecie, skoro pomniki sowieckie mają stać w Polsce dlatego, że wyrażamy "wdzięczność" Armii Czerwonej, to dlaczego nie postawić pomniki OUN-UPA, by wyrazić "skruchę" za to, że II Rzeczpospolita prześladowała Ukraińców? Jest to w zasadzie ta sama logika. Bo przecież jest faktem, że Ukraińcy odczuwali swoją egzystencję w II Rzeczypospolitej jako okupację. Dlaczego zatem nie stawiamy pomników Banderze, Szuchewyczowi itp.? Tylko dlatego, że "Rosja ma u nas liczne psiarnie", a słaba Ukraina już nie? Bez jaj!
To, że nie usunęliśmy pomników z czerwoną gwiazdą, jest skandalem, bo powinniśmy to uczynić już 30 lat temu. Na co czekamy?
Najpierw uporajmy się z tym smutnym "dziedzictwem", a dopiero potem możemy przystąpić do likwidacji banderyzmu.
AS @ 82.139.16.*
wysłany: 2022-03-24 07:15
Wieńczysław do Pana AS-a:
"głównym interesem strategicznym Rzeczypospolitej w perspektywie długoletniej (co najmniej kilka dekad) nie jest eliminacja banderyzmu, tylko powstrzymanie imperialnych zapędów Rosji, które zagrażają nam w sposób militarny"
Zapewne.
Trzeba
"zakończyć imperialny projekt rosyjski, aby wypchnąć Rosjan do Azji,"
Czy to się uda.
Wypchnąć 140 milionów ludzi
zarządzanych carskimi, KGB-owskimi metodami od dawna.
"jakkolwiek mocno byśmy nie walczyli z banderyzmem, to i tak nie uda nam się wyeliminować go do końca."
Czy Polacy mają na sumieniu coś analogicznego
w swojej historii do rzezi wołyńskiej?
Może byłoby łatwiej się dogadać na zasadzie:
"kto nie jest bez grzechu..."?
Ale Polacy to jednak inny duch narodu.
Mniej podatny na podszepty szatana takiego kalibru jak "Wołyń"?
Chyba tak.
Pozostaje rozsądek polityczny.
Ale na to trzeba w Polsce polityków.
Mamy takich?
"Na rzeź wołyńską patrzymy przez pryzmat sposobu zadawania śmierci"
Fakt.
Opowiadań Stanisława Srokowskiego
nie byłem w stanie czytać.
Podobno do dziś, każdej nocy, śnią mu się te potworności.
Rosja radziecka też udatnie torturowała,
a "nasza" Brystygierowa podobno była specjalistką
od zadawania tortur przesłuchiwanym mężczyznom.
Pomijając rolę żydów w UBP i SB.
"roi się u nas, także w Jeleniej, od sowieckich pomników "wyzwolicieli""
Gdy grzebałem w internetowych zasobach IPN-u
natknąłem się na mnóstwo śladów po różnych ugrupowaniach antykomunistycznych, działających w okolicach Jeleniej Góry, zaraz po wojnie.
Temat rzeka.
Co z nimi zrobili "nasi" UB-ecy? Nietrudno się domyślić.
Czy
"II Rzeczpospolita prześladowała Ukraińców?"
Warto by coś wiedzieć o "polskich panach" :-)
"Rosja ma u nas liczne psiarnie"
Naszych PZPR-owskich "komunistów"
doświadczyłem, często osobiście,
w szkole średniej, na uniwersytecie, w Duszpasterstwach Akademickich
i w pracy, aż do emerytury.
Na wołowej skórze nie da się tego spisać.
Panu Wieńczysławowi dziękuję!
Jacek Jakubiec @ 46.215.193.*
wysłany: 2022-03-24 14:54
O Ukraińcach wiemy już wiele i wiedzę tę wzbogacamy ostatnio w przyspieszonym tempie. Można ostrożnie powiedzieć, że to stan rzeczy krzepiący polską świadomość. Tym bardziej wspierajmy ich jak to tylko możliwe, także pod hasłem „Kijów-Warszawa, wspólna sprawa!”. I na teraz tyle o Ukraińcach.
Zagadką są Rosjanie!
Skąd się wzięla ta nacja i co ona ma światu to zaoferowania? Historyk rosyjski, prof. Jurij Piwowarow (członek ichniej Akademii Nauk) zdiagnozował to dość zaskakująco: „Jesteśmy następcami Złotej Ordy. Tak jest, w wielu zagadnieniach współczesna Rosja – moskiewska, później petersburska, sowiecka i dzisiejsza − jest też następcą Złotej Ordy". Wcześniej nasz znakomity, XIX-wieczny historyk Feliks Koneczny stworzył teorię „cywilizacji turańskiej”. Ona sporo wyjaśnia, jeśli chodzi o mentalność także dzisiejszych Rosjan. Powiedzmy, wyjaśnia w kategoriach historiozoficznych...
Ale, nie sięgając do tak gruntownych analiz i paraleli, gdy patrzymy na dzisiejszych Rosjan, na przykład na niedawny show Putina na Łużnikach, to… włos się jeży!
Co tam zobaczyliśmy? Dziesiątki, jeśli nie setki tysięcy (z tymi pod stadionem) entuzjastycznych jego zwolenników, głównie młodych. Zaś w centrum sam car Władymir Władymirowicz, chroniony taflami szklanymi i grubą kurtką (podbitą kamizelką kuloodporną?), zagrzewa lud przeciw Ukraińcom, stojąc pod banerami głoszącymi „ZA ROSSIJU!”, „ZA MIR BIEZ NACIZMA!”. Bo kim jest wraża ukraińska nacja? To nie patrioci, nie nacjonaliści, to NAZIŚCI!!! I oni, ci młodzi o miłych buziach, wyglądający jak normalni ludzie, łykają takie mega-ściemy jak te pelikany… Może gdyby mogli widzieć to, co serwuje telewizja w Polsce (i to niemal jednogłośnie! TVP, TVN czy Polsat) przynajmniej część z nich otrzeźwiałaby. Ale nie jest to pewne. W sondażach, których miarodajność potwierdzają niezależni rosyjscy komentatorzy, Putina popiera 70% Rosjan. To było widać na filmiku z YouTube: filmik z ulicznego sondażu, gdzieś w Rosji, gdzie pytani o opinie w sprawie „operacji militarnej” na Ukrainie nie chcą patrzeć na zdjęcia z koszmarem wojennym, opędzają się od takich pytań krótko i jasno „Ja za Putinom!”. Czyli za wodzem, który zbrojnie wyzwala zniewolonych Ukraińców, czy im się to podoba czy nie.
Jeszcze - za Wikipedią - cytat o cywilizacji turańskiej z wywodów prof. Jurija Piwowarowa:
„(…) Chodzi o to, że w ciągu dwu i pół wieku, będąc pod Mongołami, książęta rosyjscy, przyjeżdżając do Saraju, gdy istniała już Złota Orda, czyli zachodnia część imperium mongolskiego, spotykali się z jakimś absolutnie niezwykłym rodzajem władzy, którego wcześniej nie widzieli ani w Europie, ani u siebie, na Rusi. Mongolski rodzaj władzy polegał na tym, że jeden człowiek stanowi wszystko, a reszta – nic. Władza mongolska w całości odrzuca jakąkolwiek umowę, wszelką konwencję, współpracę i zgodę między dwoma podmiotami. Władza mongolska jest wyłącznie władzą przemocy i Rosjanie to przejmują. Rosyjscy carowie, rosyjscy wielcy książęta stopniowo przejmują tę kulturę władzy, a właściwie ten rodzaj władzy, te stosunki polityczne. I staje się to coraz silniejsze nawet później, w czasach nam bliskich. W owych cywilizowanych i pięknych czasach cesarz Paweł I, syn Katarzyny, pewnego razu podczas rozmowy z francuskim ambasadorem rzekł do niego: „W Rosji tylko ten jest czegoś wart, z kim ja rozmawiam i dopóki z nim rozmawiam”. I to jest bardzo precyzyjne sformułowanie władzy rosyjskiej.
Wspaniały filozof Grigorij Fiedotow, który żył i umarł na emigracji, po rewolucji, komentując koniec jarzma mongolsko-tatarskiego, powiedział: „Chańska stawka została przeniesiona do Kremla”. Czyli chan przeniósł się do Kremla, Moskwa nabrała cech tatarskich i mongolskich, a więc rosyjski cesarz, wielki książę rosyjski – to chan (…)”.
Czy ta ciągłość dziejowa i ten model, w którym państwo jest własnością władzy a lud to kupuje, nie rzuca się w oczy?
Wieńczysław @ 188.33.232.*
wysłany: 2022-03-24 21:40
Bardzo dobrze, że zwrócił Pan uwagę na ten opis owego rosyjskiego profesora, niezwykle trafny. Rosja to Azja. Warto, aby nasi "partnerzy" zachodnioeuropejscy też zdawali sobie z tego sprawę.
AS @ 82.139.16.*
wysłany: 2022-03-25 06:50
Garść aktualnych internetowych wpisów ,opinii,
które zwróciły moją uwagę.
Czy warto przeczytać?
Mój tutejszy osobisty apologeta
wie to na pewno. :-)
"Jeśli się patrzy na politykę kategoriami politycznymi, czyli bez pensjonarskich uniesień i sentymentalnych patetyzmów, to dla Polski konflikt na Ukrainie ma prawie same pozytywy, a główny to uwalenie sojuszu rusko -niemieckiego.
(Odpowiedzi na to są takie:)
Raczej nie ma żadnego uwalenia. Przecież te historie z hełmami i strelkami to nie po to, by się ośmieszyć przed światem. To komunikaty do ruskich - my jesteśmy lojalni i czekamy aż zrealizujecie to co zaplanowaliście. A potem, może z małymi korektami, business as usual.
Jest jeszcze inny pozytyw. Udało się skompensować 200 tysięcy nadmiarowych zgonów przyjazdem 2 milionów nadmiarowych ludzi.
Sojusz niemiecko-rosyjski przetrwa bez względu na to kto będzie rządził w Rosji i wynik wojny, Polska natomiast zostanie z milionami przesiedleńców i ogromnymi problemami ekonomicznymi.
Tylko nadmierna imigracja może rozwalić państwo.
Ok. A 2mln uchodźców i kryzys gospodarczy, żywnościowy, energetyczny i Bóg wie jeszcze jaki?
uważam, że to nasz sąsiad zza Odry stanowi większe zagrożenie dla Polski niż barbarzyńcy ze wschodu. Bo do nich trzeba tylko strzelać, a Niemiec …. cóż, wszyscy wiemy.
dwóch wielkich wrogów Polski: Ukraina i Rosja wzięły się za łby i trzymają w klinczu a trzeci największy: Niemcy traci gospodarczo i to solidnie to dla nas to jest "złoty wiek", jak I wojna światowa. Tylko należy to mądrze wykorzystać.
Głównym zwycięzcą jest #Polska na podium ex equo z #Chinami. Radujmy się bracia bo taki lewar jaki nam Putin zafundował rzadko się zdarza. Nic o nas bez nas w tej części Europy. Nawet #USA to widzą i Biden pokornie przyjeżdża bez focha."
Chyba krzepiąco i optymistycznie.
Czyż nie?
JJ:
Można i tak. Tylko nie mam jasności które z tych opinii to opinie Szanownego ASa, albo chocby z którymi onże się utożsamia, a które są mu obce. W przypadku cytatów należałoby dać cudzysłowy.
AS @ 82.139.16.*
wysłany: 2022-03-25 13:06
Z tymi opiniami zgadzam się.
Cudzysłów jest na początku i na końcu garści cytatów.
Takie uproszczenie.
Wieńczysław @ 5.173.24.*
wysłany: 2022-03-25 21:25
Wcześniej nie przyszło mi to do głowy, ale ktoś celnie napisał, że istnieje prawdopodobieństwo, że Ukraińcy przynajmniej częściowo zastąpią w swym kulcie "gierojów" z UPA aktualnymi bohaterami z wojny rosyjsko-ukraińskiej. To byłoby dla Polski najlepsze rozwiązanie.
AS @ 82.139.16.*
wysłany: 2022-03-26 05:40
Ukraińcy przynajmniej częściowo zastąpią w swym kulcie "gierojów" z UPA aktualnymi bohaterami z wojny rosyjsko-ukraińskiej?
Niech tak się stanie!
Nawiasem:
Wołyńskie metody rozprawiania się z "polskimi panami"
to jakieś mistrzostwo świata w okrucieństwie.
Tymczasem Polacy, teraz, masowo, z sercem na dłoni,
przyjmują Ukraińców w swój dom.
Czego chcieć więcej?
Żeby zidiociały "zachód" nie wygadywał bzdur na temat polskiej nacji,
jej faszyzmu, nazizmu, antysemityzmu, ksenofobii itd.
Szmaciarzom mówimy zdecydowane WON!
Poza tym niech ta nasza durnowata telewizja przestanie pie**olić,
jak to nas wielcy tego świata chwalą i poklepują po plecach.
Czy nasi nadzorcy zdecydują się na masowe udostępnienie Polakom broni?
WOT, myśliwi, to trochę za mało.
Ja chcę mieć pistolet, rewolwer i szybkostrzelny karabinek!
To minimum!
Jacek Jakubiec @ 37.248.11.*
wysłany: 2022-03-26 14:42
Dzień dzisiejszy, 26 marca roku 2022, rysuje się jako historyczna chwila w naszych dziejach.
Może nie tylko w naszych, polskich. Cieszy,że poza wszystkimi eventami, które były zapowiadane, prezydent USA spotkał się w Warszawie także z wysokimi przedstawicielami rządu ukraińskiego. Potem szef ukraińskiej dyplomacji min. Kułeba w bardzo mocnych słowach opisał to, co się na Ukrainie dzieje: „ta wojna toczy się nie między Rosją a Ukrainą, ale między tyranią a wolnym światem”.
Bo tak właśnie jest. Źródło sprawcze tego koszmaru kojarzymy wprawdzie z postacią złowieszczego, nieobliczalnego kagiebisty, ale tak naprawdę stoi za nim i inspiruje go wielowiekowa tradycja moskiewskiej tyranii.
Wszyscy, ze zgrozą i współczuciem dla ofiar wojny, śledzimy sytuację na wschodzie. Pobudza ona do komentarzy i refleksji tysiące myślących i wrażliwych ludzi.
W najnowszym numerze „Do Rzeczy” jest szereg ciekawych tekstów. Zwracam zwłaszcza uwagę na artykuł Jacka Piekary „Szansa dla Ukrainy”. Na wstępie pisze on: „Są wojny, które niszczą państwa i narody, spychają w niewolę, poddają obcej dominacji. Ale są też wojny, które budują państwo i naród, które wznoszą nowy i trwały fundament wspólnotowy, oparty na wzniosłej legendzie, na opartej na opowieściach o przelanej krwi, o bohaterstwie.”
Bliskie jest to opinii któregoś z historyków, że dla Ukraińców, których kraj ma za sobą mocno skomplikowane sekwencje dziejów, w istocie, wreszcie nadszedł prawdziwy moment założycielski ukraińskiego państwa…
Piekara opisuje to co dziś zaświadcza o wyjątkowej determinacji i heroizmie Ukraińców i artykuł kończy takimi konkluzjami: „(…) - to wszystko wejdzie do tryumfalnej, czasem może patetycznej i wzniosłej, czasem popkulturowo lekkiej, legendy Nowej Ukrainy. Nowej Ukrainy – co dla nas, Polaków, jest akurat więcej niż dobre – raz na zawsze wyleczonej z rusofilii i wściekle odpornej na rusyfikację. I niemającej powodu, by kultywować i wspomagać nastroje antypolskie. Oczywiście, i to powinno być dla wszystkich jasne, pomiędzy Polską a Ukrainą nie zapanuje od razu sielanka, i to nie tylko ze względu na historyczne zaszłości. Zarówno Rosja, jak i jej niemiecki sojusznik będą knuć i przeciwdziałać zagrażającemu im ukraińsko-polskiemu zbliżeniu. Dlatego też tak ważna będzie rola wszystkich mądrych ludzi w obu krajach – zarówno rządzących, jak i zwykłych obywateli – by nie dać się wykorzystywać w grze obcych mocarstw, ale zagrać we własną grę, opartą na polsko-ukraińskich regułach”.
grafo-AS @ 82.139.16.*
wysłany: 2022-03-30 13:07
Pan Jacek:
"Oczywiście, i to powinno być dla wszystkich jasne, pomiędzy Polską a Ukrainą nie zapanuje od razu sielanka, i to nie tylko ze względu na historyczne zaszłości."
O co mogą mieć do Polski pretensje Ukraińcy,
jeśli chodzi o historyczne zaszłości?
My, Sławianie, lubim sielanki!
Tymczasem Rosja i Ukraina to mentalność azjatycka.
Nie europejska.
W sensie chrześcijaństwa.
Jacek Jakubiec @ 37.248.11.*
wysłany: 2022-03-30 17:25
Z tą wspólną dla tych dwóch nacji "mentalnością azjatycką", to AS nieźle zapunktował u Putina. Pogratulować!!! Putin wręcz uważa że Rosjanie i Ukraińcy to jedna nacja, tylko że ci drudzy z jakichś niezrozumiałych powodów tego nie widzą i nie doceniają. No i zamiast witać sołdatów Putina naręczami kwiatów, witają ich, niewdzięcznicy, bayraktarami...
Nie jestem znawcą ich narodowego DNA, ale myślę że Ukraińcy w swoich genach mają raczej kozaczyznę a nie mongoloidalną Azję. Jeśli dobrze rozumiem frazę z ich hymnu, oni śpiewają: "niech poznają, że my bracia z kozackiego rodu". Rogate dusze. Może nie we wszystkim nam z Ukraińcami po drodze, ale ich obecnie deklarowane opcje pro-europejskie traktujmy serio i z nadzieją.
AS pyta o ich - w kontekście historycznych zaszłości - pretensje.
O co np. chodziło Chmielnickiemu gdy buntował się przeciw Rzeczypospolitej? Mam nadzieję dowiedzieć się nie tylko tego w toku lektury kolejnych tomów świetnych "Dziejów Polski" Andrzeja Nowaka. Właśnie otrzymałem tom V...
AS @ 82.139.16.*
wysłany: 2022-03-31 07:21
"Z tą wspólną dla tych dwóch nacji "mentalnością azjatycką", to AS nieźle zapunktował u Putina."
Nie tylko ja. Sporo ludzi to tak widzi.
I obyśmy nie mieli racji.
Na Podlasiu Chmielnicki był na tyle znany,
że moja mama nadała mi drugie imię na cześć Chmielnickiego.
Był tam sławny wśród miejscowego chłopstwa.
Czy wśród "polskich panów" też?
"Dziejów Polski" profesora Andrzeja Nowaka mam dwa pierwsze tomy.
Kupować następne dla wnuków, nie przeczytawszy ich?
JJ:
Chyba nie kupować, szkoda forsy. Podejrzewam, że dorobek prof. Andrzeja Nowaka pewnie i ich nie zainteresuje...
Jacek Jakubiec @ 37.248.11.*
wysłany: 2022-03-31 15:10
Chwila dziejowa sprawia, że wielu z nas przechodzi przyspieszony kurs edukacyjny na temat Ukrainy i Ukraińców.
Jesli podobnie jest i z tej drugiej strony, to świetnie. I nam i im dobrze to zrobi...
Ukraińska tematyka wypełnia polskie media, te drukowane, te antenowe i te elektroniczne. Mam przed sobą najnowszy numner tygodnika "Sieci". Bogactwo informacji i opinii! Szczególnie polecam rozmowę z politologiem dr Mateuszem Kamionką, którą przeprowadził Piotr Słabek. Tytuł profetyczny: "Duch wolności w Ukraińcach nie zginie", co zresztą dziś wydaje się pewne!
Ciekawe są fragmenty, w których dr Kamionka (badacz przemian na obszarze postsowieckim, znający Ukrainę z solidnej autopsji...), naświetla szczególny fenomen kozaczyzny i relacje między Kozakiem a Ukraińcem. Mały fragment: "Kozacy swoim stylem życia zaszczepili wśród mieszkańców Ukrainy miłość do swobody, wojaczki, awanturniczej demokracji i braterstwa broni wśród sojuszników".
Może to swoista egzotyka, ale to z mentalnością azjatycką nie ma nic wspólnego, Szanowny AS-ie.
AS @ 82.139.16.*
wysłany: 2022-04-01 13:12
"Kozacy swoim stylem życia zaszczepili wśród mieszkańców Ukrainy miłość do swobody, wojaczki, awanturniczej demokracji i braterstwa broni wśród sojuszników".
A ułańska fantazja?
To gips?
Wieńczysław @ 188.33.232.*
wysłany: 2022-04-03 01:06
https://youtu.be/ci_qjtzBP7Y tutaj ciekawa analiza red. Górnego na dyskutowany przez Panów temat.
Jacek Jakubiec @ 37.248.67.*
wysłany: 2022-04-03 17:30
Ciekawy ten wykład red. Górnego. Dzięki! Poza bogactwem ważnych dziś treści, bardzo dobra, wciągająca forma narracji.
AS @ 82.139.16.*
wysłany: 2022-04-03 18:18
A to?
Wywiad Zwiefki z Pawłem Lisickim.
Zwiefka to zbieżność nazwisk ze znanym Zwiefką.
https://gadowskiwitold.pl/aktualnosci/ludozerca-rozmowy-najtrudniejsze-zwiefka-vs-lisicki-oblicza-propagandy-wojennej/
JJ:
Cenię Pawła Lisickiego przede wszystkim za cenną formułę jego tygodnika "Do Rzeczy". Ale jego wywody, także ten, odbieram z dystansem. Z jednej strony to chłodny racjonalizm, ale takie ortodoksyjne używanie "szkielka i oka" prowadzi do relatywizmu i jest demobilizujące. W obliczu tak ewidentnych bestialskich zbrodni na mega-skalę to wielki bląd!
Jacek Jakubiec @ 37.248.67.*
wysłany: 2022-04-04 19:04
Padają zapowiedzi, że wojna rosyjsko-ukraińska to dopiero początek, bo czeka nas grube, chyba globalne zwarcie. Kogo z kim? Rosji z NATO?, Wschodu z Zachodem?, czy wręcz TYRANII z WOLNOŚCIĄ? Groźnie brzmi!
Dla nas, tu nad Wisłą, nie byłoby to może aż tak porażające, gdyby nie to, że od głównych aktorów tej globalnej sceny, dysponujących słynnym czerwonym przyciskiem, możemy usłyszeć, że jak nie będziemy siedzieć cicho, to nasza piękna Warszawa może w 3 sekundy przestać istnieć. To do nich naprawdę podobne !!!
Odłóżmy wizje mega-katastroficzne, bo może jednak jest coś do zrobienia. Poważę się na refleksje może mało profesjonalne, ale rozważmy tylko.
Świat, czytaj LUDZKOŚĆ, musi się na nowo zorganizować.
Bo czyż to, co się dzieje na Ukrainie nie powinno spotkać się z n a t y c h m i a s t o w ą !!! interwencją nie ze strony NATO a ONZ-towskich niebieskich hełmów?!
Dziś to czysta utopia. ONZ to – w tym kontekście – nawet nie bezzębny tygrys a uroczy miś koala. Ta światowa instytucja, poza wszystkimi swoimi misjami i prerogatywami, powinna dysponować siłami szybkiego skutecznego, reagowania, systemowymi regulacjami, mechanizmami etc. Nie chodzi o własne ONZ-owskie koszary, poligony, arsenały broni itp., ale o wyznaczone w siłach zbrojnych różnych krajów kontyngenty żołnierskie: dobrze przeszkolone, mocne technicznie i krzepkie mentalnie, które na co dzień "robią swoje", ale które w sytuacji takiej jak ta obecna, w ciągu 48 godzin, zlotem gwiaździstym (np. z Kanady, Szwecji, Japonii, Wielkiej Brytanii, Grecji, Turcji, Australii (bezjajecznych Holendrów pomińmy, bo w tej roli skompromitowali się już na Bałkanach) i innych, lądują pod Mariupolem czy Charkowem i w try miga biorą kogo trzeba za mordę, ratują niewinnych ludzi i zaprowadzają ład.
Jeśli to niemożliwe, bo nawet ONZ też się boi owego „czerwonego przycisku” i biernie patrzy na ludobójstwo, to po co światu taki ONZ?
Nasuwałby się apel pewnego zucha z Wyspy Wężów: "idi ONZ etc…”.
AS @ 82.139.16.*
wysłany: 2022-04-05 09:22
Pan Jacek:
"...może jednak jest coś do zrobienia"
Luter, zapytany co by zrobił, gdyby się dowiedział,
że jutro będzie koniec świata, odrzekł:
- Gdybym właśnie sadził jabłonie, nadal sadziłbym jabłonie.
Moja teściowa ze Lwowa.
Będąc dziewiętnastoletnią dziewczyną,
podczas bombardowań we wrześniu 1939 roku
była jedyną, która nie schodziła do schronu.
Stojąc w przydomowym ogrodzie
patrzyła na nadlatujące bombowce,
widziała spadające bomby i słyszała potężne wybuchy.
W Armii Krajowej Była prawdopodobnie łączniczką
bo kiedyś się wysypała, że jeździła podczas wojny ze Lwowa do Warszawy.
Za komuny milczała o swoich losach podczas wojny.
Tak jej zostało do śmierci.
Jej brat wyszedł z lasu w 1946 roku.
Był tak chory, że szybko umarł.
Za Bieruta i za Gomułki rodzina teściowej robiła wszystko,
żeby władza nie skojarzyła ich z tym zaplutym karłem reakcji.
Wszystko już było.
Nawet wybuch bomby atomowej.
"Świat, czytaj LUDZKOŚĆ, musi się na nowo zorganizować."
Oj tak.
"Bo czyż to, co się dzieje na Ukrainie nie powinno spotkać się z n a t y c h m i a s t o w ą !!! interwencją nie ze strony NATO a ONZ-towskich niebieskich hełmów?!"
Tadeusz Mazowiecki
był swojego czasu wysokim przedstawicielem niebieskich chełmów
podczas wojny w Jugosławii.
Zrezygnował z tej funkcji mówiąc, że to jeden wielki cyrk.
Te niebieskie chełmy.
Poza tym, Panie Jacku, wszystko prawda.
Tak dla paddierżanija razgawora:
Czy Polak ma informację od władz,
jak się zachować w czasie ataku Rosji na Polskę?
Czy jest zorganizowany w tym temacie?
Jak polskie państwo opiekuje się
uchodźcami z ogarniętej wojną Ukrainy?
Wzorcowo!
Podobno jest wojna.
Niektórzy twierdzą, że to wojna domowa.
Na osiemdziesięciu procentach obszaru Ukrainy
nie ma śladów wojny.
Nie ma też żadnych relacji korespondentów wojennych z linii frontu
bo nie ma żadnych korespondentów wojennych.
Mamy tylko propagandę ukraińską.
Rosyjska została skutecznie zablokowana.
Czy można wygrać wojnę przy pomocy propagandy?
Podobno wszystko skończy się układem bliskim żądaniom Rosji.
To po co ta wojna?
W jej wyniku co Polska odziedziczy?
Widać jakieś korzyści?
Zeleński i USA wciągali nas do wojny z Rosją.
A Polacy?
Podobno około 50 procent marzy o wojnie z Putinem.
To jakaś poważna pracownia badawcza.
Odzyskalibyśmy Kaliningrad...
To na podstawie wypowiedzi generałów Skrzypczaka i Polko.
W stanie spoczynku.
Niech spoczywają w pokoju.
Wczoraj Ziobro:
"Węgry odbudowują swoja suwerenność."
A Francja?
Biedny kraj, przyjmie tylko sto tysięcy Ukraińców.
A Polska?
Ласкаво просимо
дорогі брати українці!
Herzlich Wilkommen!
Ilu was?
Dwa miliony?
Dwa i pół?
Nie ma sprawy!
Wszystko wam damy!
Stać nas!
Oj!
Chyba będziemy cienko śpiewać.
Widz @ 37.30.108.*
wysłany: 2022-04-05 15:13
" Jak polskie państwo opiekuje się
uchodźcami z ogarniętej wojną Ukrainy?
Wzorcowo!
Podobno jest wojna.
Niektórzy twierdzą, że to wojna domowa.
Na osiemdziesięciu procentach obszaru Ukrainy
nie ma śladów wojny."
To jest ta wojna czy nie ???
Cała reszta z zaprezentowanej tu: " Tak dla paddierżanija razgawora:",
to jego " tombakowe ' " myśli", żywcem przeniesione z bloga RPS-a.
Oprócz oczywiście tych o " niebieskich chełmach":
" Tadeusz Mazowiecki
był swojego czasu wysokim przedstawicielem niebieskich chełmów .
/ ... /
Te niebieskie chełmy.
Może gdyby były innego koloru, to byłyby " hełmy" ???
Kto to wie ????????????????????????
AS @ 82.139.16.*
wysłany: 2022-04-05 16:39
Panie Jacku.
I tu niejaki widz podąża za mną.
Umiem już dojrzeć ksywę, reszty nie czytając.
Dla zdrowia.
Analogicznie:
Co by się stało w realu?
Bo obawiam się, że ten nieszczęśnik nic,
tylko AS-a
czyta, analizuje i komentuje.
Tu, na blogu RPS-a i Pana, jak widać, w dalszym ciągu.
Kiedyś powiadano:
"Uczepił się, jak rzep psiego ogona."
Ale może się mylę?
Może tym razem mój "wielbiciel" jest merytoryczny i kulturalny?
JJ:
A to już niech Szanowny AS sam oceni.
Mam wrażenie, że istotnie jesteście Panowie sobie nawzajem jakoś potrzebni. Nie będę tego drążył, bo niezbyt mnie to obchodzi. Ale faktem jest, że w ostatnim czasie parę postów Szanownego Widza skierowalem "ad kosz", co Tenże przy Jego erudycji (ja też wolę "hełmy" a nie "chełmy"...) i wysokim jak sądze IQ zapewne zrozumiał.
AS @ 82.139.16.*
wysłany: 2022-04-05 22:06
JJ:
"Mam wrażenie, że istotnie jesteście Panowie sobie nawzajem jakoś potrzebni."
Nauczyłem się omijać to z daleka.
Od dawna, co można zauważyć u RPS-a,
ale szkoda na to czasu.
Nie zgadzam się na tutejszych forach na wyzwiska, obrażanie, poniżanie
i stąd mój wpis na temat mojego "wielbiciela".
Widz @ 37.30.108.*
wysłany: 2022-04-06 11:07
Przy całej Pana hipotetycznej erudycji i wysokim, jak sądzę zapewne IO,
też hipotetycznym, publikuje Pan wybiórczo " niebieskiego chełma".
Jesteście w sumie podobne duchowo infantylne " poety".
JJ:
A dziękuję, dziękuję...
Jak Pan pewnie zauważył, Pana też publikuję wybiórczo.
Pozdrawiam.
Widz @ 37.30.108.*
wysłany: 2022-04-06 11:33
Przekazuję, bo takie ważkie, epokowe treści muszą się znaleźć na Pana
opiniotwórczym blogu.
Nic to, że już były publikowane na blogu RPS-a.
Ostatecznie to nie po raz pierwszy Pan to łyknie.
Poziom tego bloga jest najważniejszy???
BUHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHA
grafo-AS @ 82.139.16.*
wysłany: 2022-04-06 08:22
Przeglądam portal braci Karnowskich.
Czytam Karwelisa, Lisickiego Pawła i Gadowskiego.
Piotra Wielguckiego na portalu Kontrowersje.net i na TT codziennie.
Wychodzi mi jedno:
Oszukują nas w sposób straszliwy.
Covid? Wojna?
To wszystko dzieje się na poziomie olbrzymich światowych pieniędzy.
Dam się oszukać?
Widz @ 37.30.108.*
wysłany: 2022-04-06 13:14
A proszę , proszę.
Zauważyłem, że mnie Pan raczy publikować jednak baaaaardzo wybiórczo.
Pozdrawiam.
Jacek Jakubiec @ 37.248.67.*
wysłany: 2022-04-07 09:40
No więc właśnie. Także Panu AS-owi dziękuję za ciekawe posty do mnie, których tu też nie upowszechniam. Pozdrawiam obydwu Szanownych Panów.
Wieńczysław @ 188.33.224.*
wysłany: 2022-04-07 23:42
https://bialykruk.pl/ksiegarnia/ksiazki/polska-i-rosja-sasiedztwo-wolnosci-i-despotyzmu-x-xxi-w
No nie, tego już za wiele!
Buniek @ 176.111.153.*
wysłany: 2022-04-09 19:30
Korzystając z okazji, to dziękuję Wielce Szanownemu Panu Jackowi za to, że kiedyś coś go tknęło i przeciwstawił się postawieniu "szkarady" przy drodze Wrocław dzielnica Czarne. Jakże dzisiaj te trzy tysiące Ukraińców czułoby się u nas w gościnie oglądając to wstrętne "dziecko na widelcu".
W sprawie tych niby pomników sowieckich to informuję Wielce Szanownego Pana AS stoją jako pomniki cmentarne na cmentarzu żołnierzy. Zatem to od Nas i tylko od Nas zależy jak je będziemy traktować. Mamy tu w okolicy też pomniki poległych żołnierzy niemieckich ale z I Wojny Światowej no i pewnie też jeńców w tym radzieckich. Rzecz prawnie uregulowana i ruszanie takich tematów jest zarówno moralnie wstrętne jak i politycznie groźne. Moim zdaniem jest przejawem głupoty.
JJ:
To nie tak, że coś mnie tknęło. Ekspresja artystyczna nie może przekraczać granic jakie wyznacza przeciętne poczucie ludzkiej wrażliwości i tego, co w przestrzeni publicznej stosowne a co nie. Podobnie nie jestem entuzjastą pomnika ofiar zbrodni katyńskiej w New Jersey, zresztą autorstwa tego samego wybitnego rzeźbiarza.
A co do pomników sowieckich: czym innym są ciche cmentarne miejsca pochówków z taką czy inną oprawą, a czym innym pomniki wysławiające czerwonoarmiejców jako naszych "wyzwolicieli". Jeśli trzeba Panu Buńkowi wyjaśniać ten cudzysłów, to proszę popatrzyć jak dziś Rosjanie "wyzwalają" Ukrainę.
Buniek @ 176.111.153.*
wysłany: 2022-04-10 22:36
Wielce Szanowny Panie Jacku, bardzo podobał mi się, absolutnie sprzeczny z poprzednimi Pańskimi poglądami, Pański tekst: „ONZ to – w tym kontekście – ... Ta światowa instytucja, poza wszystkimi swoimi misjami i prerogatywami, powinna dysponować siłami szybkiego skutecznego, reagowania”. Tu warto przypomnieć czym jest i czym nie jest ONZ. Otóż ONZ jest organizacją międzynarodową i może tyle ile wszystkie inne organizacje czyli w ramach sił i środków swoich członków. Organem Decyzyjnym ONZ jest RB, a Rosja i Chiny mają tam prawo weta. Zatem jeżeli mamy działać przeciw Rosji to ONZ musiałoby się Rosji pozbyć. Jeżeli jakaś inna organizacja to NATO. Ale w NATO jest USA i Kanada, a oni z Rosją nie chcą wojować, bo jaki mają w tym interes? Fajnie byłoby gdyby w NATO była Ukraina, ale NATO to organizacja – pakt obronny działająca zgodnie z prawem i w granicach prawa. Dla obecnego, tak podziwianego przez Pana rządu to przykład imposibilizmu. Zatem prawo NATO zakłada, że członkiem NATO może stać się TYLKO kraj, który ma uregulowany status swoich granic. Dlatego też Ukraina podobnie jak i Gruzja, a nawet Mołdawia mimo starań (Mołdawia nawet nie próbuje) przy sprzeciwie Rosji nie staną się członkami NATO. Dlatego w BRUKSELI stale obraduje Rada NATO-Rosja i stale obraduje (TYLKO) Komisja NATO-Ukraina. Oba kraje mają tam swoje Ambasady i jak widać sprzeczne interesy. Wbrew pozorom i wrzaskom polityków (w tym Putina) to prawo umożliwiłoby przyjęcie tych obu krajów do NATO, ale warunki są tak trudne do spełnienia, że to jest tylko możliwe gdyby Chiny zagrażały Rosji i Rosjanie by tego zechcieli, zanim Chiny zablokowałyby im taką możliwość (jak teraz Rosja Ukrainie) a np. Kaczyński by się zgodził. W sprawie ONZ, NATO i UE to informuję, że to tak działa, że takie duże organizacje żyją swoim życiem i URZĘDASY zaczynają rządzić politykami. (Tu nie raz padło sformułowanie BRUKSELA!!! coś tam zadecydowała). Z tego też powodu USA dotrzymują mimo wrzasków i pisków zobowiązań i STAŁYCH BAZ u nas wciąż nie ma. Gdyby jednak NATO w jakiś sposób wkroczyło do konfliktu zbrojnie to przestałoby być TYM NATO. Niemniej jednak, jest nadzieja, bo możliwości takiej pomocy jak Pan opisał miałaby UE gdyby swoją armię powołała. Tu oczywiście Panu przypomnę, że to Polska jest jednym z głównych hamulcowym takiej armii. Zatem gdybyśmy skutecznie nie hamowali i „Karakale”, „Leopardy”, A-400 czy tam inne „Transale”, „Miraże”, Tigery, itd. wraz ze wspólnymi zdolnościami militarnymi budowali to teraz moglibyśmy tego używać. Ale jak już tu nie raz pisałem „gnidy, mendy i kundle Putina” działają i „jedno mówią, robią drugie – zakłamani to są ludzie!” niestety politycznie i militarnie jesteśmy gdzie jesteśmy bo działają skutecznie - czego i Pańska postawa jest przykładem. Zatem jeżeli Pan naprawdę uważa, że coś WSPÓLNIE można zrobić to trzeba dbać by budować WSPÓLNOTĘ. Każda wspólnota opiera się na poszanowaniu UMÓW! Szanowanie umów wynika z poszanowania WSPÓLNIE podzielanych WARTOŚCI. Na forum tego bloga WIELOKROTNIE wykazałem, że obecna władza jest wprost PUTINOWSKA i szanuje tylko silniejszych od siebie i nie jest w stanie zbudować z kimkolwiek jakiejkolwiek wspólnoty opartej na WSPÓLNYCH WARTOŚCIACH. Ba, to co zbudowano ochoczo rozwala.
Wracając do ONZ to działanie militarne tej organizacji opiera się na siłach i środkach DOBROWOLNIE deklarowanych przez kraje członkowskie i do działania wymagają te siły MANDATU ONZ. Zatem pańskie KŁAMLIWE i POGARDLIWE słowa o Holendrach należałoby skierować do twórców tego MANDATU ONZ czyli do ROSYJSKICH dyplomatów, którzy na forum RB ONZ tak ten mandat sformułowali by o braci PRAWOSŁAWNYCH dbać. A co Pan napisze o Rwandzie i innych misjach. UE tez takie misje organizowała w byłej Jugosławii i powód powyżej wyjaśniłem, i nie ma się czego wstydzić.
Za działalność militarną ONZ odpowiada DPKO i gdyby Pan poszperał to dowie się Pan, że w tej szacownej instytucji jeleniogórzanie brali czynny udział, bo wojsk różnokolorowych u nas nie brakowało. Zatem na cmentarzach gdy pogrzeb się trafi to czasem widać niebieskie berety ONZ.
Wieńczysław @ 188.33.233.*
wysłany: 2022-04-10 23:44
Co ten ZBIRuniek tak ujada? Nie może ścierpieć tego, że Ukraina skutecznie odpiera napaść jego kumpli, dzięki pomocy NATO? Putin się niedługo zesra, a wraz z nim jego kundle
Buniek @ 176.111.153.*
wysłany: 2022-04-11 17:22
Trzeba przyznać, że Putin ma swoich „pożytecznych idiotów” wszędzie. Ciekawe jak panowie Biedroń i Czarzasty wyjaśnią wyborcom swoją nieskuteczność w edukacji posłów LIBE. Mnie oburzyło wystąpienie pani Clare Daly z Irlandii.
Jacek Jakubiec @ 46.215.103.*
wysłany: 2022-04-12 13:23
Do Pana Widza (którego opinie ad meritum przeważnie podzielam): w imię ogólnego ładu oraz kultury tego dyskursu (mam obowiązek dbania o to według własnego uznania) będę zachowywał się tak jak dotąd. Pańskich ostatnich wpisów nie publikuję.
Wieńczysław @ 188.33.249.*
wysłany: 2022-04-13 18:34
"Ale w NATO jest USA i Kanada, a oni z Rosją nie chcą wojować, bo jaki mają w tym interes?"
To kłamstwo. Nikt nie dostarcza tyle Ukrainie tyle broni, ile USA. Jest to de facto wojna USA z Rosją rękami Ukraińców. Amerykanie chcą jednak kontrolować drabinę eskalacyjną, nie chcą doprowadzić do tego, żeby musieli angażować w wojnę swoich żołnierzy, gdyż ich uwaga skupia się na przygotowaniach do konfrontacji z Chinami. Nie znaczy to jednak, że "nie chcą" wojować z Rosją. Chcą, ale nie mogą tego robić w pełnej skali.
Tak więc Buniek skłamał. W czyim interesie są tego typu kłamstwa, które mówią o tym, że USA i NATO nie kwapią się do obrony wschodniej flanki? W czyim interesie jest to, żeby Polacy uznali, że wobec tego lepiej pójść Rosji na ustępstwa, gdyż nie ma co liczyć na pomoc zza oceanu? Wiadomo w czyim. Dlatego Buniek to w rzeczywistości nie żaden Buniek, lecz ZBiRuniek, czyli troll działający na rzecz Związku Białorusi i Rosji.
"Dlatego też Ukraina podobnie jak i Gruzja, a nawet Mołdawia mimo starań (Mołdawia nawet nie próbuje) przy sprzeciwie Rosji nie staną się członkami NATO."
Ale staną się nimi Szwecja i Finlandia, o czym ZBiRuniek milczy, bo to dla niego ciężkie do zniesienia.
"Wbrew pozorom i wrzaskom polityków (w tym Putina) to prawo umożliwiłoby przyjęcie tych obu krajów do NATO, ale warunki są tak trudne do spełnienia, że to jest tylko możliwe gdyby Chiny zagrażały Rosji i Rosjanie by tego zechcieli, zanim Chiny zablokowałyby im taką możliwość (jak teraz Rosja Ukrainie) a np. Kaczyński by się zgodził."
Ależ to są nieprawdopodobne idiotyzmy. NATO miałoby przyjąć Rosję?
Zamiast próbować ogarnąć rozumem bełkot ZBiRuńka, zapytajmy znowu: w czyim interesie jest mącić ludziom w głowach takimi tekstami i jeszcze okraszać to stwierdzeniem, że "Kaczyński by się zgodził"? Jak na razie jedynymi politykami, którzy poważnie rozważali przyjęcie kacapii do NATO był Radek Sikorski i Olek Kwaśniewski, czyli idole ZBiRuńka i kumple Putina.
Z Ukrainą jest sprawa zupełnie inna i trzeba być ZBiRuńkiem, żeby wrzucać te dwa kraje do jednego wora.
"Z tego też powodu USA dotrzymują mimo wrzasków i pisków zobowiązań i STAŁYCH BAZ u nas wciąż nie ma"
Stała metoda ZBiRuńków, którą widziałem często u podnóżka tow. Szczepańskiego: każda niekorzystna dla Polski sprawa, która wynika z błędów, zaniechań lub świństw Zachodu wynika tylko z tego, że są to państwa, które respektują zasady praworządności.
"Gdyby jednak NATO w jakiś sposób wkroczyło do konfliktu zbrojnie to przestałoby być TYM NATO"
Według ZBiRuńka gdyby NATO obroniło Ukrainę, zaprzeczyłoby swej istocie i być może nawet splamiło swój honor. Przypomnę jednak, że NATO powstało w czasach zimnej wojny, przeciwko sowieckiej Rosji. Przez ostatnie 20 lat NATO spało, bo USA zajęte było walką z terroryzmem i szykowaniem się na wojnę z Chinami, ale Rosja nie spała. Skoro Rosja chce odbudować sowieckie imperium to NATO powinno się obudzić i przypomnieć sobie, po co powstało. ZBiRuniek tego nie chce, więc wymyśla bzdury, by wbić ludziom do głowy, że jeśli NATO pomoże Ukrainie, to zaprzeczy jakimś wyższym wartościom i własnej tożsamości.
"Niemniej jednak, jest nadzieja, bo możliwości takiej pomocy jak Pan opisał miałaby UE gdyby swoją armię powołała"
ZBiRuniek zamiast NATO woli mityczną "armię europejską", która gdyby powstała, to tylko po to, by pacyfikować niepokorne kraje takie jak Polska. Armia europejska przypilnowałaby, by żaden kraj Unii nie poważył się przeszkodzić Rosji w napaści na Ukrainie i odbudowie wraz z Niemcami imperium euroazjatyckiego, kosztem Europy Środkowo-Wschodniej.
"Tu oczywiście Panu przypomnę, że to Polska jest jednym z głównych hamulcowym takiej armii. Zatem gdybyśmy skutecznie nie hamowali i „Karakale”, „Leopardy”, A-400 czy tam inne „Transale”, „Miraże”, Tigery, itd. wraz ze wspólnymi zdolnościami militarnymi budowali to teraz moglibyśmy tego używać"
Ale kupiliśmy i kupujemy inny sprzęt, m.in. od Amerykanów i produkujemy też własny. Co to ma do armii europejskiej? Czy samo kupienie przez nas "karakanów" zbudowałoby armię europejską?
"Każda wspólnota opiera się na poszanowaniu UMÓW!"
No właśnie, więc dlaczego władze Unii Europejskiej nie szanują traktatów unijnych?
"Szanowanie umów wynika z poszanowania WSPÓLNIE podzielanych WARTOŚCI."
To jakie wartości kazały Niemcom i Francuzom sprzedawać broń Putinowi?
"Na forum tego bloga WIELOKROTNIE wykazałem, że obecna władza jest wprost PUTINOWSKA i szanuje tylko silniejszych od siebie "
Nic pan nie wykazałeś, tylko srałeś. Tego typu postawę realizował właśnie nie kto inny jak dyplomatołek Sikorski, który zmuszał Ukraińców do podpisania ugody gwarantującej rządy Janukowycza. Bo Ukraina słaba, więc niech zdycha. Litwa też mała i słaba, więc można się popastwić. Za to Rosja - o, Rosja to wielki kraj i ma bombę atomową, więc trzeba jechać składać hołdy Putinowi.
To właśnie PO-PSL i tego typu partie szanują tylko silniejszych od siebie. Czyli znowu pan bezczelnie skłamał.
"ROSYJSKICH dyplomatów, którzy na forum RB ONZ tak ten mandat sformułowali by o braci PRAWOSŁAWNYCH dbać"
W mniemaniu ZBiRuńka te ruskie to zawsze wychodzą na dobre - tutaj jawią się jako solidny sojusznik. A Holendrzy to tylko prawo przestrzegali!
Jacek Jakubiec @ 46.215.103.*
wysłany: 2022-04-14 10:52
ROSJANIE, CO WY ROBICIE??? -
- woła, krzyczy, wrzeszczy na całe gardło Henryk Martenka w tym felietonie ->
https://zdjecia.interia.pl/galeria,gcsi,642DA4FD2BB1E969824C0F9BE56F92628E2808F4#/
Tak jak przerażające jest to, że dzicz kacapska może niszczyć, mordować, rabować czy gwałcić kobiety a nawet malutkie dzieci, dla mnie powalające jest owe 83-procentowe (!!!!!) poparcie jakiego Rosjanie udzielają Putinowi. Ergo, także bezpośrednim, upiornym wykonawcom, tych koszmarnych zbrodni.
Wspomnienie sprzed pół wieku. Tuż po obronie dyplomu (1967) byłem w roli opiekuna grupy studentów wrocławskiej Politechniki na praktyce w ZSRR pod Kijowem. Sieło Szpitki można odszukać na mapie google kilka kilometrów na zachód od naddnieprzńskiej metropolii. Budowaliśmy "kołchoznoje obszczeżitje". Po miesiącu za zarobione pieniądze (po 178 ówczesnych rubli) mieliśmy miesiąc zwiedzania Sojuza szlakiem Moskwa - Mińsk - Leningrad - Wilno - Ryga - Lwów. Sporo wrażeń, wiele atrakcji... Jedną z nich był zaiste wspaniały spektakl baletowy "Jeziora Łabędziego" w moskiewskiej operze. Ze słynną Mają Plisiecką w roli "białego łabędzia". Nie sposób było patrzeć na to bez nabożnego zachwytu. A ja do dziś pamiętam, jak Pasza - nasz sowiecki opiekun (zapewne na kagebowskim chlebie) - gdy spektakl dobiegł końca, ze łzami w oczach westchnął "Razwie możno nie gorditsja takoj rodinoj?" (czy jakoś tak). "Czyż można nie być dumnym z takiej oczyzny?". I ja go wtedy, komucha-wrażliwca, dobrze rozumiałem.
Podejrzewam, że jeśli jeszcze żyje, też jest w tych 83 procentach...
Polecam Panom tekst Henryka Martenki. On pyta i woła, ale to niestety wołanie na puszczy.
Wieńczysław @ 188.33.233.*
wysłany: 2022-04-14 11:31
Tekst Martenki ok, ale zawsze jak brałem do ręki Angorę (od kilku lat nie dotykam) to większość przedruków było z gazet postkomunistycznych typu "Przegląd", "NIE", a wcześniej także "Polityka" i "Przekrój". Często zdarzały się też listy od czytelników-emerytów, którzy brali w obronę władzę ludową i Armię Czerwoną i jej podległe jej polskie jednostki. Wszystko dlatego, że ta Armia ponoć "wyzwalała" od Niemców. Ale jakoś próżno w Angorze szukać było listów i wspomnień opisujących, jak to wyzwolenie w rzeczywistości wyglądało.
Nie mówiąc już o tym ile było tam tekstów o tym, jacy my to jesteśmy rusofobiczni.
Na 2 stronie zawsze był duet Antoni Szpak i Marek Sobczak - para amerykanofobów, którzy pisali o tym, jak to Polska jest pachołkiem USA. Chyba lepiej być pachołkiem USA i korzystać z dobrodziejstw wolnego handlu, niż zostać wysiedlonym na Syberię jak to się dzisiaj dzieje z kilkuset tysiącami Ukraińców?
No i oczywiście obowiązkowy felieton Korwin-Mikkego, to tak na prawą nóżkę..
JJ:
"Angorę" dawno temu raz wziąłem do reki i wystarczyło.
Teksty p. Martenki podsyła mi kolega i dziwię się, że ten dobry publicysta taki szyld sobie wybrał. Ale to wolny Kraj.
Buniek @ 176.111.153.*
wysłany: 2022-04-14 23:08
Wielce Szanowny Panie Wieńczysławie! O wielki Człowieku Wolności, któremu wolno kłamać, szczuć i przekręcać znaczenie każdej wypowiedzi. Informacje na temat tego, że NATO to pakt obronny są powszechnie dostępne i nie masz Pan szans zakłamać tego faktu na sposób Putina i putinistów. W swoim krótkim tekście zawierającym słowa „Buniek skłamał” (oczywiście by podkreślić swoją całkowitą pogardę dla przeciętnego Polaka, pominął Wielce Szanowny Pan formę grzecznościową „pan”, ale my przeciętni Polacy wiemy, że zwolennicy putinizmu są Podli i Skundleni i takimi drobiazgami się nie przejmujemy) zawarł pan zgodnie z interesem Putina kłamliwą informację, że Rosja została zaatakowana przez USA i że USA nie pomoże krajom wschodniej flanki NATO. Moje słowa nic takiego nie zawierały. Informuję tylko, że kraje demokratyczne mają prawo się bronić i mają prawo się jednoczyć w NATO. Mają też prawo dostarczać broń komu chcą i to wcale nie jest wypowiedzenie wojny. Faktem bezspornym jest to, że USA dostarczają najwięcej broni i tylko dlatego Ukraińcy są w stanie się skutecznie bronić. (tu warto przypomnieć, że pan Trump wstrzymał taką pomoc dla Ukrainy gdy był prezydentem!)
Odlot w krainę kłamstw Wielce Szanownego Pana Wieńczysława poraża naiwnością, że Polacy są tacy głupi, by te kłamstwa kupić. Oczywiście „oduraczonych” jest wielu ale na szczęście rozsądnych i świadomych postępującej putinizacji Polski prowadzonej z ambon też nie brakuje. Zatem takie numery to nie z nami Panie Wiaczesławie!!! Cały tekst był po to by użyć słów „błędów, zaniechań lub świństw Zachodu”, przypomnieć, że Rosjanie na Bałkanach stanęli po stronie Serbów (teraz nawet Chińczycy tam wchodzą ale mi chodziło o to, że misje ONZ mają ograniczenia i dzieją się rzeczy dziwne) i przekręcić znaczenie prostych informacji.
Napisz Pan dlaczego przeciętny Amerykanin miałby chcieć zabić przeciętnego Rosjanina? Tu informuję, że rząd USA reprezentuje interesy przeciętnych Amerykanów. Zatem nie chcą i nie mają w tym żadnego interesu!
Napisałeś Pan kłamliwie, że chcą tylko nie mogą, bo się Chińczyków boją. Bełkot na poziomie Pomyj i Szamba! Co do strachu to wszyscy powinniśmy się bać wojny. Wojna to głupota i nieszczęście. Zatem Amerykanie maja się prawo bać wojny z kimkolwiek i mają prawo do obrony, bo najlepszą obroną jest atak, ale tylko wtedy gdy inne możliwości zostaną wykorzystane. Zatem w celu uniknięcia wojny na terytorium krajów członkowskim NATO, broń na Ukrainę trzeba dostarczać.
Napisałem prostą informację o tym dlaczego Ukraina i Gruzja ma problem by stać się członkiem NATO, a Wielce Szanowny Pan Wieńczysław oskarżył mnie, że nie napisałem o Szwecji i Finlandii. Absolutny bełkot! Nie napisałem też o temperaturze wody w kałuży, którą dziś omijałem. I co z tego?
Zostałem oskarżony o idiotyzm w pisaninie swojej, bo zakładam możliwość ataku Chin na Rosję i z tego powodu Rosja może się zwrócić o pomoc do Zachodu i poprosić o przyjęcie do NATO. A niby dlaczego nie?
Użycie słów: „jeżeli Kaczyński by się zgodził" oznacza prostą informację, że przy stole decyzyjnym w NATO każdy ma prawo wetować decyzję Sojuszu ale tylko zgodnie z procedurami i umów podpisanych się przestrzega. Tu przypomnę, że pani Beata Szydło podpisała uroczyście umowę o redukcji CO2 i za klika dni obśmiała w kraju to jako głupotę. Podobnie postępuje obecny premier, który podpisał dalsze redukcje.
Zatem Szanowny Panie Wieńczysławie nic Pan nie wyjaśniłeś tylko Pierdziałeś i Srałeś Pan. (Do Gospodarza! To ostatnie zdanie jest kopią zdania Wielce Szanownego Pana Wieńczysława i nic nie wnosi do meritum.)
Na zakończenie podam link :„https://www.youtube.com/watch?v=-0JfkV3crBE” gdzie wypowiada się Oleksiy Arestovych - doradca Zełenskiego na temat obecnej wojny już w 2019 roku.
Cyt: „Zdumiewający wywiad, świadczy o tym że Ukraińcy dokładnie przewidzieli jak będzie przebiegać wojna. Tej wiedzy jak widać nie zmarnowali. W jego wypowiedzi jest jeszcze tylko jedna niewiadoma. Postawił tezę że Rosja tę wojnę przegra i to otworzy Ukrainie drogę do NATO. No trzymam kciuki :)”.
Zatem to jest rzeczywiście szansa by podczas rozmów pokojowych z Rosją, Ukraina do NATO została przyjęta. Sprawa Finlandii i jej granic to rzecz też trudna. Z jakimi granicami Finlandia wstąpi do NATO? Czy Panowie kiedyś rozmawiali z jakimś Finem o granicach Finlandii?
Jacek Jakubiec @ 46.215.123.*
wysłany: 2022-04-15 13:14
Jest Wielki Piątek AD 2022.
Z okazji Świąt Zmartwychwstania Pańskiego, wszystkim Gościom tej witryny życzę solidnej krzepy ciała i ducha a także wszystkiego co radość niesie.
Życzmy sobie tego wszyscy nawzajem! Świat, dotąd jakby dość spokojny, z dnia na dzień stał się nieobliczalny…
Tym bardziej, śpiewając czy tylko słuchając pięknego ALLELUJA! (np. w wykonaniu Leonarda Cohena), albo modlącej się znakomitym wokalem przeuroczej siedmioletniej Amelki z Ukrainy, oczekujmy rychłych, pomyślnych dziejowych przesileń.
Czyż ewangeliczna triada Wiara – Nadzieja – Miłość mogłaby nie zatryumfować?…
* * *
A teraz coś bardzo aktualnego i lokalnego. Poniższe serwuję Sympatykom Dworu Czarne, zwłaszcza Sąsiadom z naszego osiedla.
Otóż - po pierwsze - nadeszła wiosna, a to czas robienia porządków …
Poza tym - po drugie - wiosna oznacza że niebawem wokół Dworu pojawią się turyści. To mamy jak w banku, choć ten zabytek zamarł i zniknął z bedekerów i turystycznych folderów.
Wreszcie - to po trzecie – sprawy sądowe pomyślnie zakończone i niebawem muszą powstać warunki do jego reaktywowania w funkcjach, jakie już i to z powodzeniem pełnił.
Mili Państwo, krótko mówiąc – będzie się działo !!! A będzie, za sprawą inicjatywy Pana Andrzeja Marchowskiego, który działa w imieniu Fundacji Kultury Ekologicznej oraz Fundacji Przyjaciele Dworu Czarne.
W czym rzecz?
W NAJBLIŻSZYM CZASIE ODBĘDZIE SIĘ AKCJA PORZĄDKOWANIA OTOCZENIA ZAMKU.
GŁÓWNE ZADANIE: UWOLNIĆ TEREN ZAMKOWEJ FOSY OD NADMIARU SAMOSIEJEK. TRZEBA TO ZROBIĆ TERAZ, NIM ONE SIĘ ZAZIELENIĄ…
KAŻDY, KTO ZNAJDZIE NA TO CZAS I ZECHCE DOŁĄCZYĆ BĘDZIE TU MILE WIDZIANY. PIERWSI CHĘTNI JUŻ SIĘ ZADEKLAROWALI.
POTRZEBNI BĘDĄ ZWŁASZCZA CI, KTÓRZY DYSPONUJĄ PIŁKAMI SPALINOWYMI, SEKATORAMI, OCZYWIŚCIE TEŻ RĘKAWICAMI ROBOCZYMI, ETC.
CZAS AKCJI BĘDZIE USTALONY ZARAZ PO ŚWIĘTACH. TO I INNE BLIŻSZE INFORMACJE, BĘDZIE OGŁOSZONE NA TEJ (I INNYCH) WITRYNIE INTERNETOWEJ.
Zgłoszenia udziału w tym wydarzeniu i wszelkie pytania można kierować na mój adres e-mail : fke.prezes@gmail.com
Z serdecznymi pozdrowieniami -
Jacek Jakubiec
(społ. kustosz Dworu Czarne)
Wieńczysław @ 188.33.249.*
wysłany: 2022-04-15 19:56
" (tu warto przypomnieć, że pan Trump wstrzymał taką pomoc dla Ukrainy gdy był prezydentem!)"
Oto w jakim sposób pan Trump wstrzymał taką pomoc gdy był prezydentem:
https://abcnews.go.com/Politics/trump-admin-approves-sale-anti-tank-weapons-ukraine/story?id=65989898
Napisz Pan jaką politykę prowadził pański idol Barrack Hussein Obama względem Putina.
"Napisz Pan dlaczego przeciętny Amerykanin miałby chcieć zabić przeciętnego Rosjanina?"
Z tych samych powodów dla których chciałby to zrobić przeciętny Polak, ale przecież jako "wielce mądry" "przeciętny człowiek" wie Pan doskonale, że wojny nie toczą się między przeciętnymi ludźmi, lecz żołnierzami, działającymi w imieniu swych państw.
"Tu informuję, że rząd USA reprezentuje interesy przeciętnych Amerykanów. Zatem nie chcą i nie mają w tym żadnego interesu!"
Mają interes. USA muszą być obecne w Europie, bo inaczej stracą swoją pozycję hegemona w świecie. To bardzo proste. Oczywiście w Stanach też ścierają się poglądy i jest spora grupa ludzi opowiadających się za izolacjonizmem, ale to jest właśnie w interesie Rosji i jest w dużej mierze inspirowane przez Rosję: by Ameryka poszła precz, ażeby Niemcy, Francuzi i Rosjanie wraz z Buńkiem mogli swobodnie realizować interesy, po trupach państw Europy Środkowo-Wschodniej.
"Napisałeś Pan kłamliwie, że chcą tylko nie mogą, bo się Chińczyków boją. Bełkot na poziomie Pomyj i Szamba!"
Nie, ja tak nie napisałem. Jak zwykle celowo przekręcasz Pan moje słowa, bo nie umie Pan dyskutować w sposób merytoryczny. Nie napisałem, że nie chcą atakować Rosjan, bo boją się Chińczyków, tylko napisałem, że są ludźmi rozsądnymi i nie chcą prowadzić z Rosjanami otwartej, pełnoskalowej wojny, a jedynie "proxy war", wspierając Ukrainę jak tylko się da poniżej pewnego progu eskalacji - ponieważ w przeciwnym razie mogłoby to się wymknąć spod kontroli, np. doprowadzając do jakichś nieprzewidzianych ruchów ze strony Chin.
Pan natomiast wszystko to głupio upraszcza, bo albo jest Pan głupi, albo jest Pan złośliwym gryzoniem, któremu się wydaje, że jak przekręci słowa znienawidzonego "Wiaczesława", to będzie się fajniej dyskutowało.
Sam natomiast pisze Pan właśnie nic innego jak bełkot:
"Co do strachu to wszyscy powinniśmy się bać wojny. Wojna to głupota i nieszczęście. Zatem Amerykanie maja się prawo bać wojny z kimkolwiek i mają prawo do obrony, bo najlepszą obroną jest atak, ale tylko wtedy gdy inne możliwości zostaną wykorzystane. Zatem w celu uniknięcia wojny na terytorium krajów członkowskim NATO, broń na Ukrainę trzeba dostarczać."
Czyli najpierw pokusił się Pan o analizę godną każdego ucznia 3 klasy szkoły podstawowej, mówiącą o tym, że wojna jest zła i w sumie potwierdził Pan to, co sam wcześniej krytykował błędnie przypisując mi autorstwo tego poglądu, następnie na drodze pewnych procesów myślowych stwierdził Pan, że jednak coś jest na rzeczy, bo atakować też trzeba, dlatego w sumie to jednak dobrze, że Amerykanie dostarczają broń. Brawo!
" bo zakładam możliwość ataku Chin na Rosję i z tego powodu Rosja może się zwrócić o pomoc do Zachodu i poprosić o przyjęcie do NATO. A niby dlaczego nie?"
Ano dlatego nie, bo Amerykanie się na to nie zgodzą i to właśnie zresztą byłoby wbrew istocie NATO, ponieważ NATO powstało przeciwko Rosji. NATO to jest Pakt Północnoatlantycki, a nie Atlantycko-Azjatycki.
Reszty nie komentuję. Stoisz Pan tam, gdzie stoi Putin. Wesołych Świąt.
Wieńczysław @ 188.33.249.*
wysłany: 2022-04-15 20:15
https://www.krzysztofwojczal.pl/geopolityka/europa-wschodnia/federacja-rosyjska-juz-przegrala-pytanie-ile-szkod-zdola-jeszcze-wyrzadzic-analiza/
Czy ja polecałem Szanownym Panom ten tekst? Jak nie, to właśnie polecam. Długi, ale niezwykle ciekawy.
https://www.youtube.com/watch?v=S01ys70yYy0
Tego natomiast jeszcze nie oglądałem, ale to chyba wersja youtubowa na ten sam temat.
Warto nadmienić, iż Pan Krzysztof Wojczal przewidział już jakiś rok temu w miarę dokładnie to, co się dzieje.
Niezmiennie życzę wszystkim Pomyślnych i Spokojnych Świąt.
Jacek Jakubiec @ 46.215.123.*
wysłany: 2022-04-19 14:12
Tematyka ukraińska, w tym wątki relacji polsko-ukraińskich (i na odwrót) dominuje dziś wyraźnie. Dobrze że istnieją niezależne media, adresujące swoje opinie do Polaków, zwłaszcza do myślących segmentów naszej nacji. Tygodnik „Do Rzeczy” to jedno z takich mediów. W świątecznym numerze (DR 15/22) jest artykuł Krzysztofa Masłonia dwuznacznie albo raczej prowokacyjnie zatytułowany „Gdzie pędzisz kozacze?”.
W naszym kameralnym kręgu pojawiały się już głosy fachowców z pedagogicznej branży, zatem myślę że zwłaszcza ich może zainteresować niebagatelny dylemat na który Masłoń chce nas uczulić. Dylemat mający dziś cechy kwadratury koła.
Oto cytat ze wstępu:
„Trudno wróżyć powodzenie oświatowemu eksperymentowi polegającemu na łączeniu ognia z wodą. (…) Sęk w tym, że dzieli nas morze przelanej krwi. A naszej narodowej narracji historycznej nie wyrzekniemy się w Polsce i na Ukrainie”. (…) W wypadku Ukrainy nic nie jest dla nas proste i łatwe. To nie Litwa, która pozostanie dla nas mickiewiczowskim krajem lat dziecinnych”.
Masłoń, sam piszący i literaturoznawca, przywołuje też innych autorów.
I tak Maria Janion w eseju „Cierń i róża Ukrainy”, komentując dziewiętnastowieczny utwór Seweryna Goszczyńskiego „Zamek kaniowski” i posępnie tragiczne losy Ukraińców, pisze: „(…)odpowiedź - dla wielu piewców mitu Ukrainy - tkwi w fatalizmie losu dziejowego tej ziemi. Czy ciąży nad nią jakieś fatum, jakaś ironia przeznaczenia przekształcającego raj w piekło? (…)”.
W zakończeniu artykułu przywołany jest współczesny autor Sławomir Leśniewski. W kontrowersyjnej miejscami (jak uważa Masłoń) książce „Chmielnicki. Burzliwe losy Kozaków” czytamy: „(…)Wydaje się, że pomimo rachunków krzywd i morza wylanej krwi, pomimo dokonywanych przez Kozaków rzezi oraz nieustępujących im brutalnością polskich akcji odwetowych, mimo żywej pamięci o bestialskich mordach na Wołyniu – dla obu narodów nadeszła chwila, w której jeśli nawet nie potrafią szczerze podać sobie ręki na zgodę i zapomnieć o ponurej przeszłości, to z pewnością powinny uczynić rzecz ze wszech miar praktyczną. Wcielić w życie wspomnianą na kartach tej książki maksymę ukutą przez lorda Palmerstona i przyjąć, że nie ma wiecznych wrogów. Wieczny powinien być zdrowy rozsądek (…)”.
Właśnie, święte słowa…
grafo-AS @ 82.139.16.*
wysłany: 2022-04-20 17:33
"nie ma wiecznych wrogów. Wieczny powinien być zdrowy rozsądek"
A jakże!
Niemcy i Rosja na ten przykład.
A aktualnie?
Znajoma pracująca w butiku w jednej z galerii:
Ukrainka z trójką dzieci weszła z piciem,
które upuściła i wszystko wylało się na podłogę.
Ekspedientce wskazała, że rozlało się i trzeba posprzątać!
Tego samego dnia weszła do butiku Ukrainka,
mówiąca tylko po ukraińsku.
Nie mogła się dogadać ze sprzedawczynią.
W końcu sprzedawczyni zrozumiała,
że powinna zacząć uczyć się języków obcych.
Będzie wesoło.
Na TT przeczytałem:
"Czy to prawda, że
od 2023 roku na Ukrainie
będzie obowiązywał w polskich szkołach
zakaz nauki w języku polskim.
A taką ustawę podpisał prezydent Zełenski?"
Może to fałszywa informacja.
JJ:
Może fałszywa? Ot, takie niewinne pytanie. Znana metoda: rzucić błotem, a nuż sie przyklei...
Wieńczysław @ 188.33.249.*
wysłany: 2022-04-21 15:00
Rząd powinien stworzyć specjalne oddziały milicji obywatelskiej pilnujące, czy jakaś Ukrainka nie rozlewa picia w butiku i czy ogólnie tutaj nam się Ukraińcy nie panoszą za bardzo...
Konieczne jest też odcięcie wszelkich funduszy przeznaczonych na integrację uchodźców, te wszystkie 500+ i inne świadczenia są niepotrzebne. Dzięki temu część Ukraińców wróci na Ukrainę z poczuciem beznadziei, co na pewno świetnie wpłynie na morale ukraińskiego wojska, a część wyjedzie na Zachód, gdzie będzie opowiadać, że Zachód to dobry, a Polska zła. Na pewno wpłynie to korzystnie na relacje polsko-ukraińskie, Ukraińcy na pewno polikwidują wszystkie pomniki Bandery, no a my jeszcze zaoszczędzimy pieniądze.
-----
Przeczytałem najnowszą książkę prof. Nowaka o stosunkach polsko-rosyjskich na przestrzeni dziejów. Wspaniała rzecz, świetnie się czyta, obawiałem się trochę, żem za głupi na taką lekturę, ale Profesor oprowadza za rękę przez całe dzieje tychże relacji. Choć książka liczy ponad 400 stron, mam wciąż wrażenie, że to skrótowa opowieść, może dlatego że sporo ilustracji, które jednakowoż są bardzo "na miejscu".
JJ:
A tytuł?
Jacek Jakubiec @ 46.215.123.*
wysłany: 2022-04-21 15:05
Mogę już potwierdzić i uściślić informację sprzed kilku dni:
• W PIĄTEK, 29. KWIETNIA W GODZINACH OD 17-TEJ DO 19-TEJ ODBĘDZIE SIĘ AKCJA PORZĄDKOWANIA OTOCZENIA ZAMKU.
• ZADANIE DNIA: UWOLNIĆ TEREN FOSY OD ROZPLENIONYCH CHASZCZY I SAMOSIEJEK, KTÓRYCH OBFITOŚĆ ZAGRAŻA ZAMKOWYM MUROM.
• KAŻDY, KTO ZNAJDZIE NA TO CZAS I ZECHCE DOŁĄCZYĆ - BĘDZIE TU JAK NAJMILEJ WIDZIANY.
• POTRZEBNI SĄ ZWŁASZCZA TACY, KTÓRZY DYSPONUJĄ PIŁKAMI SPALINOWYMI I SEKATORAMI, OCZYWIŚCIE TEŻ RĘKAWICAMI ROBOCZYMI, ETC.
• PIERWSI CHĘTNI JUŻ SIĘ ZADEKLAROWALI. DZIĘKUJEMY!
• W NADZIEI, ŻE POGODA NIE PRZEKREŚLI TEJ AKCJI, RAZEM Z JEJ GŁÓWNODOWODZACYM, P. ANDRZEJEM MARCHOWSKIM, CZEKAMY NA WAS W PRZYSZŁY PIĄTEK O G. 17-TEJ NA DZIEDZIŃCU ZAMKOWYM.
Pozdrawiam - JJ
Wieńczysław @ 188.33.249.*
wysłany: 2022-04-21 16:30
https://bialykruk.pl/ksiegarnia/ksiazki/polska-i-rosja-sasiedztwo-wolnosci-i-despotyzmu-x-xxi-w
"Polska i Rosja. Sąsiedztwo wolności i despotyzmu X-XXI w."
Gospodarz @ 46.215.123.*
wysłany: 2022-04-21 16:30
Podziękowanie dla PT Widza za czujność, błąd już poprawiony.
widz @ 37.30.108.*
wysłany: 2022-04-21 20:08
Panie Jacku, nic mi do tego, ale zapytam.
Czy to " spontaniczne zgromadzenie " jest odpowiednio oprzyrządowane
prawnie?
Czy spełnione są warunki zabezpieczenia medycznego imprezy.
Z tego , co wiem, nawet banalne przebieżki po parku takowej wymagają.
A tutaj, domyślam się, że jednak w większości totalni am,atorzy, biegać
będą po obcym sobie terenie z " piłkami spalinowymi.
W domu, na swojej posesji mogą sobie i innym obcinać co chcą, bo
zakładam, że są ubezpieczeni od OC.
A jak jest w DC?
Zakładam, że pan Andrzej Marchowski, jako doświadczony urzędnik UM,
przewidział wszystko.
Widz @ 37.30.108.*
wysłany: 2022-04-21 20:21
A teraz na poważnie.
Dzisiaj rano, jeszcze na czczo, przeczytałem na Audi TT lub Flipper, taką
informację.
Napisał ją Antka szwagra kolegi z pracy sąsiad, który jest kuzynem innej
sąsiadki, która z kolei bardzo dobrze zna taką jedną ...
Jak widać źródło poważne, wręcz pewne na 110%.
Otóż napisał on, ten sąsiad, który jest kuzynem..., że taka jedna
powiedziała mu w zaufaniu, że Żełeński podpisał ustawę, iż od 2023
roku w polskich szkołach w Polsce, będzie zakaz nauki w języku polskim.
Cieszycie się analfabeci, że nie nie
będziecie osamotnieni w takiej znajomości polskiego języka?
Będzie tylko ukraiński, ale to jednak wam, znającym ruski, będzie będzie
łatwiej.
Może to fałszywa informacja, ale ją bezrefleksyjnie tu umieszczę.
Widz @ 37.30.108.*
wysłany: 2022-04-21 21:05
Jeszcze jedno, pamiętam, jak jeden z jeleniogórskich biznesmenów,
wyciął samosiejki, które mu się same wysiały na dzierżawionej od Lasów
Państwowych działce.
One się posadziły w nurcie potoku, który zaczął zalewać działkę.
Więc pan W. je wyciął i ... to był błąd.
Bo wycięcie samosiejek w tym potoku, wymagało wniosku i zgody LP.
Kosztowało go to około dekadę temu około 5 000 z kosztami sądowymi.
Czyje są samosiejki przy DC?
JJ:
Słowem, same problemy! Chyba trzeba będzie odwołać akcję.
AS @ 82.139.16.*
wysłany: 2022-04-22 05:02
Tu prezydent RP, którego też nie jestem idolem, i prezydent Ukrainy.
Artystyczna kreacja?
https://twitter.com/i/status/1517237893336604672
JJ:
Że niby co? Że Wołodymyr jakiś dziwny? Obojętne, czy wieczorową porą "dał se w szyję" (tylko Kwaśniewskiemu czy Sienkiewiczowi wolno było?) czy może Andrzej wyrwał go z pościeli na nocne pogaduchy, ten facet tyra jak wół i ma prawo do niedyspozycji. Działa mądrze i skutecznie i świat go szanuje albo wręcz podziwia. Zełenski już przeszedł do historii jako błyskawicznie dojrzewający polityczny self-made-man. Ma ogromny udział w tym, że Ukraińcy stają się niemal z dnia na dzień świadomą swych interesów rzeczywistą narodową wspólnotą. Życzmy im przetrwania i sukcesu! Tak jak Putinowi&Co - wszystkiego najgorszego.
Wieńczysław @ 188.33.249.*
wysłany: 2022-04-22 14:11
Oglądając tego typu filmiki w internecie pamiętajmy, że współczesna technologia pozwala na wykonanie dowolnej manipulacji obrazem. Metoda tzw. "deep fake" polega na tym, że przedstawiona na filmiku postać może wyglądać w sposób prawdziwy i mówić swoim prawdziwym głosem (i to adekwatnie do obserwowanego przez nas ruchu ust), ale treść wypowiedzi może być całkowicie spreparowana. Na przykład możemy, dajmy na to, obejrzeć sobie Andrzeja Dudę, który wypowiada wojnę Urugwajowi, albo Pana Jacka Jakubca, który ogłasza się Księciem Karkonoskim (co akurat nie byłoby wcale złe dla mieszkańców naszego regionu). Tutaj akurat zachowanie prezydenta Zełeńskiego (czy też Zieleńskiego jak lubi mówić Jan Rokita) najprawdopodobniej zostało zmontowane z wielu pomniejszych fragmentów, w których robi dziwne miny i ruchy. Nic to tak naprawdę nie musi oznaczać. Zresztą nawet jeśli całe nagranie jest prawdziwe, to chyba widać wyraźnie, że rozmówcą nie jest Andrzej Duda, tylko jakiś dziennikarz, z którym rozmawiał Zełeński (nagranie z Andrzejem Dudą to natomiast wywiad przeprowadzony przez Marcina Wikło dla tygodnika "Sieci").
Politycy są nagrywani niemal non stop, więc prawdopodobieństwo, że zostaną nagrani w niekorzystnej dla siebie sytuacji, wzrasta do 1. Jako dojrzałe społeczeństwo powinniśmy być świadomi zagrożenia dezinformacją i podchodzić do tego z dystansem. Jak to mówi niejaki "Matka Kurka" - nie wierzyć nikomu i analizować fakty. Nagranie o niepotwierdzonej autentyczności raczej trudno uznać za fakt.
Weźmy sobie do serca także słowa Putina skierowane do swojego podwładnego, Naryszkina: "gawarit priama", czyli: mówcie konkretnie, towarzyszu.
Jeśli obserwujemy w internecie wysyp internetowych trolli, które upowszechniają niesprawdzone informacje lub głoszą dziwne tezy, to żądajmy ich ukonkretyzowania, rozwinięcia, wyjaśnienia. Inaczej ulegniemy tej dezinformacji, część ludzi zareaguje rezygnacją na zasadzie "nie wiadomo w sumie kto ma rację", a część nieświadomie zacznie podawać dalej zasłyszane bzdury, często wtłaczane przez wiadome służby.
AS @ 82.139.16.*
wysłany: 2022-04-22 15:37
"Działa mądrze i skutecznie i świat go szanuje albo wręcz podziwia."
Oczywiście.
Może nawet ma podkarpackie taśmy
z nagraniami naszych polityków.
"Zełenski już przeszedł do historii jako błyskawicznie dojrzewający polityczny self-made-man. Ma ogromny udział w tym, że Ukraińcy stają się niemal z dnia na dzień świadomą swych interesów rzeczywistą narodową wspólnotą."
Oby.
Zazdroszczę Panu optymizmu.
Jacek Jakubiec @ 46.215.3.*
wysłany: 2022-05-07 14:40
Cicho się tu zrobiło...
Ale to nie znaczy, że i na Dworze trwa głuchota i zastój. Wczoraj miał miejsce drugi subotnik (to nic że w piątek) i zamek znacznie już uwolniony od bujnych chaszczy zaczyna odżywać. Nie tylko dzięki niewielkiej ale pracowitej grupce wolontariuszy, ale i rosnącemu zainteresowaniu współobywateli. Fotoserwisy z tych działań są na stronie "Czarne - nasza dzielnica" na FB.
Wczoraj był tu też red. Piotr Słowiński. Relację z debaty o przyszłości Dworu jaka odbyła się na dworskim dziedzińcu nada Radio Wrocław w poniedziałek o g. 20:00.
frend @ 185.32.144.*
wysłany: 2022-03-15 16:43
Pomysł na szkołę renowatorów zabytków - przedni!
Pewnie uczniowie się znajdą. Pytanie o kadrę nauczycieli i mistrzów. Jakby co to osobiście znam jednego - proszę przygotowywać ofertę współpracy :)
pozdrawiam